Dodaj do ulubionych

powrót do pracy

23.06.06, 18:30
kończy mi sie właśnie "urlop macierzyński" (dwa miesiące po przedwczesnym
porodzie gdy straciłam córeczki bliźniczki w 23 tc) i muszę wrócić do pracy,
ale strasznie mnie to przeraża. Przeciez wszyscy wiedzą że byłam w ciąży i że
sie nie udało, nie mam pojęcia jak będą się zachowywałi. Czy wam też było tak
cięzko wrócić do pracy. Nie tak wyobrażała sobie ten powrót, miałam być
szczęśliwą mamusią i nic z tego nie wyszło. Mam jednak nadzieję, że nie
wracam tam na długo, bo pod koniec lata znów zaczynamy starania.
Obserwuj wątek
    • asica74 Re: powrót do pracy 23.06.06, 18:51
      nie martw sie na zapas. Jestem pewna, ze znajda sie ludzie, ktorzy beda
      plochliwie uciekac, ale beda tez tacy, ktorzy powiedza dobre slowo

      Bardzo mi przykro...
    • mala_1 Re: powrót do pracy 23.06.06, 19:09
      Ja tez mialam obawy przed powrotem do pracy. Poronilam dwa razy i mialam juz
      dwa takie powroty. Ten ostatni powrot byl trudniejszy bo poronilam w 15 tyg i
      moja ciaza tez juz byla widoczna no i zdazylo mi sie to juz drugi raz.
      Poprosilam najblizsza kolezanke zeby poinformowala wszystkich ze sie nie udalo
      i ze wracam. Nikt nie zadawał jakis zbednych pytan, a wszyscy byli mili. Mimo
      wszystko jest to ogromny stres ale na pewno dasz sobie radę. Musimy przeciez
      jakos dalej funkcjonowac i miec nadzieje ze nastepnym razem na pewno sie uda.
    • nat14 Re: powrót do pracy 23.06.06, 20:02
      Witam!Uważam, że to bardzo trudna sytuacja ( to co cię spotkało) i uważam ,że
      nie ma u nas odpowiedniej opieki nad kobietami które straciły dziecko w wyniku
      poronienia lub przedwczesnego porodu, zwłaszcza w sensie psychologicznym!Ja
      jestem studentką psychologii i piszę pracę dotyczącą właśnie takich kobiet. Mam
      w związku z tym prośbę o wypełnienie kwestionariusza( jest na
      www.kwestionariusz.bo.pl).Wyniki mogą pomóc w zorganizowaniu wczesnej
      psychologicznej pomocy kobietą w trudnym okresie radzenia sobie ze stratą, a to
      skolei może zmniejszyć procent ryzyka kolejnego poronienia.
      DZIĘKUJĘ!
    • as2008 Re: powrót do pracy 23.06.06, 20:49
      tez mi bylo ciezko wrocic do pracy
      najpierw chcialam wracac potem nie chcialam
      niestety tak jak wiesc o ciazy rozeszla sie szybko
      jak przynioslam zwolnienie w poludnie do pracy to juz wszyscy wiedzili i
      gratulowali
      wiesc o pornieniu nie rozniosla sie i czasem ktos sie pytal po co wrocials nie
      lepiej siedziec w domu i brzuch hodowac
      ja po prostu mowilam : nie jestem na zwolnieniu, stracilam ciaze , mam dola,
      mozemy zmienic temat
      trzymaj sie
      jeszcze bdzie dobrze smile
      • as2008 Re: powrót do pracy 23.06.06, 20:53
        i jeszcze mi sie przypomnialo
        dziewczyny ktore tez starcily ciaze pocieszaly mnie
        nagle sie okazalo ze nie tylko ja jestem po poronieniu :0
        zreszta wszyscy staraja sie byc mili
        • yadrall Re: powrót do pracy 24.06.06, 18:14
          Fakt! Powrot do pracy jest bardzo streujacy. Ja po pierwszej ciazy wrocilam
          plna stresow. Ale raczej nie potrzebnie, wszyscy byli mili i faktycznie okazalo
          sie,ze nie ja jedna poronilam.
          Niemniej o drugiej ciazy nikt nic nie wiedzial,a "chorowalam" na torbiel na
          jajniku i wlasnie w poniedzialek wracam do pracy.
    • halinka1977 Re: powrót do pracy 02.07.06, 02:08
      Witaj Olinat
      ja wrocilam do pracy po 3 tyg od poronienia (21,3tc).
      Niestety nikt w pracy nie wiedzial, ze poronilam i to bylo najgorsze.
      Na moj widok po powrocie pytano, jak sie czujesz mamuska, lub lapano za
      brzuszek i pytano jak tam dzidzia? Teraz jak na to patrze, to wiem, ze lepiej
      dla mnie byloby gdyby wszyscy wiedzieli wczesniej. To bylo straszne, te
      tlumaczenia wszystkim, ze sie nie jest juz w ciazy.

      Na pewno pierwsze dni nie beda latwe..
      • halinka1977 Re: powrót do pracy 02.07.06, 02:09
        halinka1977 napisała:

        > Witaj Olinat
        > ja wrocilam do pracy po 3 tyg od poronienia (21,3tc).
        > Niestety nikt w pracy nie wiedzial, ze poronilam i to bylo najgorsze.
        > Na moj widok po powrocie pytano, jak sie czujesz mamuska, lub lapano za
        > brzuszek i pytano jak tam dzidzia? Teraz jak na to patrze, to wiem, ze lepiej
        > dla mnie byloby gdyby wszyscy wiedzieli wczesniej. To bylo straszne, te
        > tlumaczenia wszystkim, ze sie nie jest juz w ciazy.
        >
        > Na pewno pierwsze dni nie beda latwe..
        Zycze Ci duzo sil!
    • halinka1977 Re: powrót do pracy 02.07.06, 02:10
      Olinat
      bardzo mi przykro z powodu Twojej straty, bardzo!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka