julia56 09.06.07, 14:43 co u Ciebie, kochana? Myślę o Tobie.... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agulka1001 Re: Lilyan 10.06.07, 22:26 Lilyan, no a my to co ??? patyki????? tez chcemy wiedziec! napisz do nas parę słów! Odpowiedz Link
lilyan Re: Lilyan 11.06.07, 09:06 Agulka, przepraszam... Już naprawiam moje błędy... I to nawet z uaktualnieniem, który na priva nie poszedł... ;P Po stracie, o której dowiedziałam się już ponad dwa tygdnie temu miałam od razu zabieg. O zabiegu pisałam już w innym wątku, więc się nie będę powtarzać. Cały czas staram się jakoś pozbierać po tym wszystkim i w sumie całkiem nieźle chyba mi to idzie. Niestety natura wcale nie ułatwie mi tego. Wczoraj znowu wylądowałam na izbie przyjęć. Mój lekarz skierował mnie do szpitala po bardzo dużych krwawieniach. Gin podejrzewał, że w trakcie zabiegu nie usunięto wszystkiego i teraz organizm próbuje się tego pozbyć. Ale to można było stwierdzić dopiero na usg. Spakowałam torbę i pojechałam... Na szczęście nie musiałam zostać w szpitalu. Obraz usg był bardzo ładny zdaniem pani dr ze szpitala. Najprawdopodobniej organizm pozbył się tego czego chciał i przyjechałam do szpitala już po fakcie. Odetchnęłam z ulgą kiedy pani dr powiedziała, że nie muszę powtarzać zabiegu. Tego bałam się najbardziej. Dostałam zastrzyk na obkurczenie, żeby już tak nie krwawić. Dostałam też receptę na antybiotyk - 2 TYGODNIE PO zabiegu... Kiedy powiedziałam, że po wyjściu ze szpitala nie dostałam antybiotyku Pani dr naprawdę bardzo starała się ukryć zdziwienie... nawet nieźle jej wyszło... ale pozostawię to bez komentarza... Niestety na forumie przeczytałam o antybiotyku dopiero po wyjściu ze szpitala, więc było już za późno, żeby o to spytać przy wypisie. Antybiotyk niestety daje mi w kość, bo boli mnie po nim brzuch, albo coś obok niego... No ale najważniejsze żeby zadziałał tak jak powinien. A tak poza tym to odebrałam też od razu w szpitalu wyniki histo-pato i nic mi one nie powiedziały. Napisali tylko "Fragmenta ovi". Tak więc przyczyny pozostaną nieznane. Cieszę się tylko, że nie wykryto żadnych powikłań, bo im łagodniej przechodzi się stratę, tym łatwiej później będzie się starać. Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Lilyan 11.06.07, 18:30 Lilyan, przykro,ze przechodzisz przez to!znam ten lęk przy krwawieniu,mnie nie ominęlo kolejne czyszczenia,mialam 3 zabiegi po jednym poronieniu! a z antybiotykiem to jest tak,ze moze akuratnie ten Ci nie sluzy,co bierzesz?ja zmienialam na inny kiedys,bo prawie mdlałam,byłam u lekarza,zeby leczyc skutki antybiotyku!moj mąż tez musial zmienic na inny,jak walczylismy z chlamydią! kurde,czemu my to musimy przechodzic? pozroawiam serdecznie, fajnie,ze sie odezwalas! Odpowiedz Link
lilyan Agulka... 12.06.07, 08:30 to straszne, że musiałaś wracać na zabieg trzy razy... czy to wina lekarza, który nie wykonuje zabiegu tak jak powinien, czy inne względy? po moim zabiegu nie dziwią mnie jednak juz tak bardzo takie sytuacje. po zabiegu nikt nie zrobił minajmniejszego badania, żeby sprawdzić czy wszystko poszło dobrze. jedyne co zrobili to zmierzyli mi temperaturę wieczorem i rano i wypisali do domu... a co do antybiotyku, to chyba jakoś się przemęczę. jeszcze tylko dziś wieczorem i jutro rano mam go wziąć, więc chyba dam radę. najważniejsze, że już przestałam prawie krwawić. teraz już musi być dobrze Odpowiedz Link