Dodaj do ulubionych

poronienie zatrzymane poradźcie

22.06.07, 14:02
Mam skierowanie do szpitala ze względu na poronienie zatrzymane. Będę miała
zabieg. Nie wiem nic, na co mam się przygotować, czy długo będę w tym
szpitalu, co mam ze sobą zabrać i czy przyjmą mnie od razu jak pojadę, bo
przecież tak naprawdę nic się nie dzieje, nie boli, nie krwawię tylko
leciutko plamię. Mogą mnie odesłać albo kazać przyjść za parę dni. Czy na
zabieg trzeba się umówić, czy zrobią o każdej porze jak się pojawię. Kurcze,
jestem kompletnie zdezorientowana, czy ktoś ma to za sobą i może mi pomóc?
Obserwuj wątek
    • mentafolia Re: poronienie zatrzymane poradźcie 22.06.07, 14:25
      Witaj Karmelku
      Strasznie mi przykro,że musisz przez to przechodzić.
      Ponizej wklejam Ci link.Powinnas tam znaleźć odpowiedzi na większość swoich pytań.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=63231036&a=63231233
      pozdrawiam
      • martabg Mentafolia, 25.06.07, 16:38
        Dziękismile
        • e-dziunia martabg :) 25.06.07, 17:18
          Kochana, chciałoby Ci się dopisać tam wątki nt.: co zabrać do szpitala?
          Tak dobrze Ci to poszło smile))))
          Buziaki smile
    • joanna006 Re: poronienie zatrzymane poradźcie 22.06.07, 20:03
      Witam Cie Karmelku i mocno przytulałam w tych smutnych okolicznościach.
      Pisałyśmy na forum npr, nie wiem czy pamiętasz?, a teraz obie wylądowałyśmy na
      poronieniach sad Jednak dalej jedziemy na tym samym wózku...
      Dwa tygodnie temu przeszłam dokładnie to co Ty- obumarcie czyli poronienie
      zatrzymane w 6 tc. Byłam w 9 tc gdy się dowiedziałam - 1 czerwiec Dzień Dziecka.
      6 czerwca wykonano mi zabieg łyżeczkowania. Wiem jak to bardzo boli!!!
      Z tym skierowaniem udaj sie na Izbę Przyjęć, najlepiej rano jesli nie podano Ci
      godziny, weż ze soba koszulę na przebranie i usg wraz z wynikami badań. Powinni
      wykonac Ci zabieg tegos samego dnia. W moim przypadku tak było tylko, że
      czekałam 6 godzin na zbieg gdyż brakowało anestozjologów (podobno duzo wypadków
      w tym dniu). Ja byłam w szpitalu tylko 1 dzień ale różnie to bywa. Zabieg jest
      wykonany pod narkozą- zupełnie bezbolesny. Krwawiłam tylko w dniu wykonania
      zabiegu lecz wiele kobiet znacznie dłużej. Nie przejmuj się tym zabiegiem, nie
      jest taki straszny jak się wydaje. I pamiętaj, trzeba myślec pozytywnie!!!
      Będzie dobrze. Pozdrawiam Cię gorąco.
    • zielonarzeka Re: poronienie zatrzymane poradźcie 22.06.07, 20:59
      Karmelku, a czy jesteś pewna, że zabieg jest konieczny?
      mój lekarz twierdzi, że aktualnie nadużywa się łyżeczkowania wczesnych ciąż
      obumarłych (5-6 tc); ja go posłuchalam i po odstawieniu duphastonu i tygodniu
      krwawienia mialam poronienie (w Boże Ciało) i po tygodniu macica się całkowicie
      oczyściła;
      zbędna była interwencja, ryzyko zrostów, zakażenia, złuszczenia błon śluzowych,
      i innych,
      poza tym miałam takie bardziej naturalne odczucie, że to tak natura urządziła
      (poza samym poronieniem, które było straszne, ale przynajmniej w domku a nie w
      obcej szpitalnej lazience)
    • renate_s Re: poronienie zatrzymane poradźcie 24.06.07, 18:23
      Przykro mi bardzo, wiem co czujesz ,przechodzilam juz przez to 2 razy.Po
      kolei.Musisz sie umowic na zabieg.najprawdopodobniej poprosza cie zebys
      przyszla rano, na czczo.Mozesz co najwyzej wypic odrobine wody.Zmyj lakier z
      paznokci, zabierz ze soba klapki i pizame lub koszulke, potrzebne kosmetyki,
      moze jakis magazyn do czytania.Zabieg najprawdopodobniej bedzie w narkozie,
      wyjdziesz po paru godzinach lu na drugi dzien.Co do krwawienia u mnie bylo
      minimalne ale z tym roznie bywa.Po wyjsciu ze szpitala pomysl o badaniach,
      zerknij na link-badania po poronieniu-moja rada zrob jak najszybciej badania na
      zespol antyfosfolipidowy , najlepiej do 2 tygodni po zabiegu.I jeszcze jedno,
      jezeli w szpitalu czekanie bedzie sie dluzyc popros o podlaczenie kroplowki.Byc
      moze tez dostaniesz tabletke "poronna" nie znam fachowej nazwy , aby poszerzyla
      ci sie szyjka macicy.Trzymaj sie , i nie boj sie zabiegu, szybko bedzie po
      wszystkim.
    • illa5 Re: poronienie zatrzymane poradźcie 24.06.07, 19:08
      Ja jutro idę do szpitala, a we wt pewnie będę miała zabieg. W zeszłym tygodniu dowiedziałam się że serduszko przestało bić. Też się bardzo boję, przede wszystkim bólu. Ja nawet nie mam plamień, zupełnie nic. Ok godziny temu miałam dość silny ból brzucha, szyjka też nie jest tak twarda jak wczoraj. Może w nocy się samo zacznie?
    • karmelek37 Re: poronienie zatrzymane poradźcie 25.06.07, 16:07
      Kochane Dziewczyny, dopiero teraz przeczytałam wasze odpowiedzi, bo szybko u
      mnie poszło. Jeszcze tego samego dnia wieczorem wylądowałam w szpitalu, na
      szczęście znalazło się miejsce, dostałam tabletki poronne, w nocy trochę bolało
      ale nie bardziej niż przy miesiączce, potem zasnęłam i obudziłam się rano już
      bez bólu. Na szczęście okazało się ze zabieg nie będzie konieczny. Teraz jestem
      u rodziców i nie mam dostępu do netu.
      Dziękuję Wam z całego serca za wszystkie odpowiedzi, za wsparcie, za pomoc.
      A teraz do Joasi. Nie mam słów! Tak strasznie mi przykro. Spłakałam się bardzo
      jak przeczytałam posta od Ciebie. Wiem, że byłaś w ciąży, bo zajrzałam kiedyś
      na Twój wątek w NPR. Nawet myślałam o Tobie czasem. Nie przypuszczałam...Ale
      mam nadzieję, że jesteś już w dobrej formie i że myślisz o przyszłości. Na
      pewno wszystko się ułoży i zostaniemy szczęśliwymi mamami. Życzę Ci tego z
      całego serca. Znam wiele przypadków kobiet, które po poronieniu wkrótce zostały
      mamami. To dodaje mi otuchy. Do usłyszenia.
      • joanna006 Re: poronienie zatrzymane poradźcie 25.06.07, 17:34
        Karmelku, dziekuję za słowa otuchy. Teraz już czuję się znacznie lepiej ale i
        tak nigdy nie zapomnę tego co przeszłam. Czekam z utęsknieniem na @ no i
        zamierzam zaleczyć niedoczynność tarczycy. Po 2,3 miesiącach, jeśli tylko
        okoliczności na to pozwolą, będziemy próbować z mężem ponownie zostać rodzicami.
        Cieszę się, ze nie musiałaś mieć robionego zabiegu. Zawsze to lepiej rokuje na
        przyszłość, nie ma ryzyka zrostów itp. Mam nadzieję, ze też szybko odzyskasz
        równowagę wewnętrzną i zaczniecie się wkrótce starać o rodzeństwo dla synusia.
        Wierzę w to, ze wkrótce będziemy szczęśliwymi mamusiami i bedziemy dyskutować o
        tym jak pięknie rozwijają się nasze maluchy a nie o tak przykrych sprawach. Tego
        nam życzę z całych sił smile)) Pozdrawiam cieplutko. Pa, pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka