Dodaj do ulubionych

to juz 9lat

13.03.07, 14:35
bardzo mi ciezko i ciagle wracam pamiecia do tej przykrej chwili,kiedy moj
synek urodzil sie martwy.Dzis mialby 9lat,1miesiac,9dni.Mam dzis 2dzieci ale
zawsze jest to ze byloby juz 3,a jest 2 i 1 aniolek.Dlaczego tak sie dzieje?
Obserwuj wątek
    • maretta111 Re: to juz 9lat 13.03.07, 14:57
      Na takie pytania nie ma odpowiedzi, ja też straciłam swoje szczęście, nawet go
      nie poznałam, nic, ale był i na zawsze pozostanie w mym sercu. Też mam dwójkę
      skarbów, ale w kazdej sytuacji brakuje mi aniołka, nawet nie ma grobu, tylko w
      moim sercu. Żaboba nie mija, tylko musimy nauczyć sie żyć z naszym bólem. Jest
      ciężko, tez to wiem, bliscy już zapomnieli. Ja pamietam i zawsze będę. Wiem, ze
      czuwa nade mną i nad nasza rodziną. Uwielbiam przytulać swoje dzieci, a aniołek
      jest tam beze mnie, może mu źle, a może ma tak dużo kolegów i koleżanek, że już
      nie teśkni za mamusiu, może...
    • kto7 Re: to juz 9lat 14.03.07, 10:15
      9lat????i nie jest wcale lżej???i boli wciąż tak mocno??i odczuwa się ta
      okropną pustkę tak bardzo??Moja kruszyna odeszła 2tygodnie i 3dni temu...i
      brakuje mi jej coraz bardziej, coraz mocniej tesknię by ją przytulić...w
      myslach cały czas odtwarzams obie jej krótkie 4miesiecne zycie, żeby nie
      zapomnieć jaka była...Jeśli dziś tak trudno mi żyć bez niej..jak będe życ za
      9lat???Nie mam jeszczxe innych dzieci..musze poczekać na wynik sekcji i
      odpowiedz dlaczego Bóg odebrał mi ukochaną coreczkę; a potem bede miała dzieci,
      jedno za drugim ile Bóg da...14sztuk do 40....W tej chwili wydaje mi się ze to
      jedyny sposób by przetrwać...A może Bóg odda mi moja kruszynę...może urodze ja
      jeszcze raz..zdrowiutką...
      Musimy sie trzymać...chociaż nie wiem jak....
      • maniula1 Re: to juz 9lat 14.03.07, 13:55
        Witaj.Czy to rok,czy to dwa,czy dziewiec,matke zawsze bedzie bolalo.To strata
        dziecka,ktore nosila pod sercem.Rodzina juz o tym nie mowi.Ja ciagle mysle.I
        tak pozostanie.Nawet nie chce nie myslec,no bo jak?Mam to wypisac z pamieci.Nie
        bylo i juz.Chce o nim myslec i rozmawiac,bo to moje dziecko,choc nie jest przy
        mnie i nie moge go przytulic.Nigdy go nie przytulilam,bo zmarlo we mnie.Ale
        przez te prawie 9miesiecy dawalam mu tyle uczuc ze nie ma to znaczenia czy
        przytulilam czy nie.Poprostu kocham go i tak bedzie.Dzis mam dwojke dzieci ale
        zawsze jest bol ze byloby troje.Po 9 latach jest on moze inny ale jest.Gdy
        urodzilam drugie dziecko to poplakalam sie ze nie ma tego pierwszego.Lekarze
        mysleli ze placze ze szczescia,a ja i z tego i zalu,ze byla by dwojka.Tak samo
        bylo przy trzecim dziecku.Moja kazda ciaza jest z komplikacjami.Ale to nie
        przeszkodzilo mi podjac decyzje aby miec dzieci,bo zawsze myslalam,ze on do
        mnie wroci i kto wie moze jego duszyczka jest w ktoryms z nich?Odpowiedzi od
        Boga nigdy nie dostalam.Na to musze poczekac az sama znajde sie po tamtej
        stonie.Sama mam wiele pytan dlaczego tak sie dzieje.Sekcja mi nic nie dala,bo
        moje dziecko bylo zupelnie zdrowe.Wina raczej lekarza.Ale co mi to da.Mojego
        synka nikt mi juz nie zwroci.Ani lekarz ani pan Bog.Zycze ci duzo sily,ktorej
        ja na poczatku nie mialam.Mysl o swojej dzidzi,bo ona tego napewno chce.Byc
        choc w naszych sercach,bo inaczej nam nie pozwolono.trzymaj sie.
      • dagabu Re: to juz 9lat 19.03.08, 11:22
        kolejne, zdrowe dziecko ratuje życie... i pomaga łagodzić ból, ale blizna
        pozostaje na zawsze i jak to z bliznami, czasami, mimo upływu czasu bardzo
        doskwiera, choć dla innych już nie widoczna. ja myślę o sobie, że mam dwoje
        dzieci; jedno jest tu ze mną, a drugie mam nadzieję jeszcze kiedyś spotkać... i
        utulić...


      • maniula1 Re: to juz 9lat 17.03.07, 11:19
        Boze mi juz minelo 9 lat.Pewnie sie pytacie co ja tu robie.Ale wtedy kiedy mnie
        ta tragedia dotknela nie mialam komputera,aby wyrzucic to z siebie.Rodzina na
        poczatku troche sluchala.Ale ile moze.Teraz mam dostep do Was,dlatego jestem.Bo
        ja chce o tym mowic mimo ze rodzina nie bardzo.nie wiem czy ktos mnie jeszcze
        slucha z Was,ale swiadomosc ze moge pisac pomaga.Tu znalazlam sie wsrod
        swoich,bo kazdy boryka sie z tym samym problemem co ja(no prawie kazdy).
        • michalinka75 Re: to juz 9lat 17.03.07, 11:33
          To dobrze, że jest teraz miejsce gdzie możesz to wszystko, co przeżyłaś, z
          siebie wyrzucic. Podziwim Cię, że tyle lat nosisz ten ból w sercu, a
          jednoczesnie żyjesz jak potrafisz najpiękniej i dajesz swoim dzieciom tyle
          miości. Wierzę, że Twój synek jest z aniołkami szczęśliwy i jednocześnie bardzo
          dumny ze swojej mamy...:-)

          Dla Twojego synka (*)
    • paulina812 MANIULA1 18.03.07, 12:59
      Dlaczego rodzina zapomina? Denerwują mnie pytania typu- jak się czujesz albo
      czemu jesteś taka smutna. Jak to czemu?????? Bo mi umarło dziecko!!!! Moja mama
      np. kilkanaście lat temu poroniła w 4 mcu ciąży. I pamiętam, że kiedyś jak
      jeszcze mieszkałam z rodzicami zastałam ją w kuchni jak siedziała przy stole i
      płakała. I płakała właśnie za swoim Bartoszkiem, wtedy miałby 7 lat. No i
      właśnie ona po 7 latach płakała za swoim dzieckiem a teraz ciężko jej
      zrozumieć, że ja nie mogę się pozbierać 2 miesiące po śmierci mojego synka,
      którego urodziłam w 9 mscu ciąży? Nic z tego nie rozumiem, właściwie to sama
      nie wiem czego oczekuję po rodzinie, dobrze, że chociaż tu są mamy, które
      rozumieją.....
    • maniula1 Re: to juz 9lat 10.04.07, 15:11
      synku bylismy dzis u ciebie z twoim rodzenstwem i na cale szczescie kwiatki
      byly.zapalam ci tu tez swiatelko bo na dworku wiatr wieje i juz napewno sgasl
      znicz a tu nigdy nie gasna.
      (**)(**)(**)
    • maniula1 Re: Jestem wsciekla i zla bo... 18.04.07, 11:01
      bo wczoraj na cmentarzu czekala na mnie niemila niespodzianka.ktos probowal
      mojemu synkowi ukrasc latarenke.udalo mu sie w polowie.urwali kapturek z
      mosieznym krzyzykiem.naruszyli bardzo plyte.maz poszedl i ja przykleil,ale boje
      sie bo oni pewnie wroca po reszte tej latarenki i aby mi nie zniszczyli pomnika
      albo zbili plyte.boze czemu pozwalasz na takie rzeczy.czy oni nie zasluguja na
      kare.moje dziecko nie moze byc przy mnie,staram sie aby mialo ladnie na swoim
      grobiku a ktos tak po prostu niszczy i kradnie.dzis ide i sie boje co zastane.
      (**)(**)(**)dla ciebie synku.mamusia
    • tusia911 Re: to juz 9lat 03.05.07, 18:18
      Twój maleńki Skarbek odszedł tego dnia co mój tyle, że mój w tym roku. Mój
      Kubulek żył 10 dni. Cudowne 10 dni. Przytuliłam go dopiero po śmierci, bo leżał
      cały czas w inkubatorze. Wiem, że boleć to będzie zawsze i ja zawsze będę o tym
      mówić głośno. Znajoma mojej mamy straciła syneczka w 1979 roku i nadal płacze
      za nim. Kochaj swojego Aniołka i mów o Nim, mimo, że nikt nie słucha.

      (*) dla Twojego Aniołka
      (*) dla Ciebie Kubuleczku

      www.republikadzieci.org/swiatelka/jakubek.htm
    • danusia1958 Re: to juz 9lat 01.06.07, 11:20
      Dla Marianka (*****)
      ...i Tobie misia Mama z chmurki uszyla...
      ...bo juz napewno u Ciebie byla...

      a ja o poranku z chmurek konika ... juz tam po niebie fika i bryka...


      babcia Aniolka Natalki i rocznej Julki
      natalkadanusia.blog.onet.pl/
      • gogamw Re: to juz 9lat 06.06.07, 00:29
        dla twojego Marianka (***)
        moje Maleństwo 5.06. 99 przyszło na ten świat w czwartym miesiącu - poroniłam,
        to już 8 długich lat, mam nadzieję,że nasze dzieci bawią sie razem na
        niebiańskich łąkach (***)
    • maniula1 Re: to juz 9lat 14.06.07, 14:08
      Malenki tak mi przykro,ze tyle lobuzow sie kreci po cmentarzu.Tak dlugo
      czatowali,ze w koncu ukradli w calosci latarenke Tobie kochany.Po kawalku ja
      rozbierali az ukradli w calosci.Przykro mi.Tu nic sie nie stanie i swiatelko
      nie zgasnie (*)(*)
    • anka.76 Re: to juz 9lat 15.06.07, 12:13
      bardzo mi przykro wiem ze cierpisz tak jak ja moja malwinka odeszla po
      porodzie zyla tylko 36 g.mysle ze bóg nam je zabiera bo tam w górze brakuje mu
      aniołków.
    • danusia1958 Re: to juz 9lat 15.06.07, 13:58
      dla syneczka, ktory jest blizej slonca(*)(*)(*)

      babcia Aniolka Natalki i rocznej Julki


      natalkadanusia.blog.onet.pl/
      www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec410.htm

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka