Dodaj do ulubionych

do czekających na zabieg

15.02.08, 19:50
Witam, dziś miałam zabieg, był to 10 tydz. ciąży, płód miał 9 tyg.
Spotkałam się z ogromnym taktem i delikatnością personelu, byłam
wręcz pozytywnie zaskoczona. Ale jedna rzecz mnie zszokowała, nie
byłam po prostu przygotowana na to pytanie. Bardzo delikatnie
poinformowano mnie, że zgodnie z nowymi wytycznymi, mam prawo do
pogrzebu mojego nienarodzonego dziecka, nawet tak małego i mogę
zdecydować, czy chcę aby wydano mi szczątki, czy zdecyduje się na
histopatologię, co oznacza, że płód lub to co z niego zostało
pozostanie w szpitalu. Wybrałam badanie, pielęgniarka powiedziała
później, że był przypadek, że rodzice starszej ciąży chcieli
otrzymać płód i pochować i trafili na morze formalnych kłopotów.
Pomyślałam, że lepiej Was o tym uprzedzić. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ankups Re: do czekających na zabieg 15.02.08, 21:29
      Choć dla mnie juz za późno - dziekuje za Twojego posta.
      • mamago1 Re: do czekających na zabieg 15.02.08, 22:22
        Ja też się z tym spotkałam. Pochowałam synka - 16 tydzień.
        • ewas17 Re: do czekających na zabieg 15.02.08, 23:39
          Ja również się z tym spotkałam. Zabieg miałam w tym tygodniu, w przyszłym
          tygodniu powinnam podjąć decyzję. Nawet nie przypuszczałam, że istnieje taka
          możliwość. Nie wiem co mam zrobić. Nie wiem czy jestem w stanie znieść
          psychicznie pogrzeb moich nienarodzonych kruszynek, a z drugiej strony boję się,
          że po jakimś czasie będę miała wyrzuty sumienia, że je zostawiłam w szpitalu.
          • sofi75 ewas 16.02.08, 10:58
            Ja co prawda mieszkam za granica i nie wiem do konca jakie tu sa zwyczaje.
            Mysle ze jesli chcialabym pochowac 10 tyg. malenstwo, nikt nie robilby mi z tym
            problemow, co najwyzej byliby lekko zdziwieni, bo tutaj to rzadki przypadek.
            Ale ja nie o tym.
            Tutaj jest taki mily zwyczaj, ze w szpitalu mozesz dostac cos na pamiatke - w
            zaleznosci od wieku dziecka moze to byc odcisk stopki lub raczki. Cokolwiek.
            Pomaga sie pozegnac. Porozmawiaj moze z jakas zyczliwa polozna, moze pozwola na
            taka forme pozegnania.
            _____________________________________________________________
            Joachim 01.06.2007 (13tc) i Mały Ktoś 13.11.2007 [*](10tc)
            • anuteczek Re: ewas 16.02.08, 12:35
              dziewczyny kochane

              Z doswadczenia (swojego) wiem, ze warto dziecko pochowac. Zupelnie
              inaczej dochodzi sie do siebie psychicznie. Tosia i Zoja nie zostaly
              pochowane - wtedy jeszcze nie bylo takiej mozliwosci. Emme stracilam
              poza granicami Polski, byla skromna ceremonia organizowana przez
              fundacje dzialajaca przy szpitalu dla rodzicow kilkorga dzieci.
              Moje trzy dziewczynki maja tabliczki z imionami na rodzinnym grobie.
              Jakos lzej mi tak
              • ewas17 Re: ewas 23.02.08, 00:11
                Ponieważ mój mąż nie może być teraz ze mną, nie zdecydowałam się na pochówek.
                Było mi ciężko podjąć taką decyzję, ale wiedziałam, że nie mam wystarczająco
                sił, aby samej zorganizować pogrzeb.
                Dzwoniłam dziś do szpitala (prosektorium), w celu poinformowania ich o naszej
                decyzji i po raz kolejny byłam zaskoczona. Okazało się, że w tkankach, które
                pozostały po badaniu histopatologicznym, nie stwierdzono już tkanek płodów. Mam
                nadzieje, że zostało to spowodowane tym, że była to wczesna ciąża (7 tydzień) i
                wszystkie tkanki płodów były potrzebne do badania. Chyba dobrze się stało, bo
                dzięki temu będę miała mniejsze wyrzuty sumienia.
    • lilith76 Re: do czekających na zabieg 16.02.08, 17:20
      Ja takiej rzeczy nie usłyszalam (zabieg w 12 tyg, płód 7/8 tyg), ale nie wiem sama. Miałam wywołyane poronienie by chronić szyjkę macicy - miałam zbierać zakrwawione wkładki do woreczka, wybierać zakrwawioną wodę z muszli klozetowej? Moje dziecko ma już zapalone świeczki na grobach członków mojej rodziny, z modlitwą i prośbą o opiekę nad nim. To mnie ukoiło w tym względzie. To tylko ciało.
      Ale rozumiem doskonale matki starszych dzieci i kobiety, które wybrały inaczej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka