Dodaj do ulubionych

drugie poronienie....kto tak miał :(((???

01.07.08, 15:43
Pierwsza ciąża bez komplikacji chłopczyk donoszony zdrowy. 20 miesięcy później
ciąża puste jajo płodowe...8 tc czyszczenie macicy.Rok po tym ciąża donoszona
chłopczyk zdrowy. Teraz test B-HCG 30,6 pozytywny...miesiączki brak..po jej
terminie wprpwadziłam luteinę bo przy każdym z dzieci ją brałam na
podtrzymanie (niski progesteron). Powtórka testu po trzech dniach B-HCG 39,2
czyli, że nie rośnie. DZwonię do gina każe odstawić leki podtrzymujące ciążę i
czekać a za 3 dni powtórzyć B-HCG. Powiedziała mi też, że to może być ciąża
biochemiczna. Powiedzcie czego ja się mam teraz spodziewać??? Okropnie się
boję. Czy dostanę jakiegoś silnego krwawienia z silnymi bólami...czy będzie to
wyglądało jak normalna @. Czy może to znowu puste jajo i czeka mnie
czyszczenie...czy jeszcze coś innego jak np. ciąża pozamaciczna. Okropnie się
boję. Może ja nie mogę mieć dziewczynek...bo chłopców mam zdrowych. Dlaczego
tak się dzieje??
Obserwuj wątek
    • retro78 Re: drugie poronienie....kto tak miał :(((??? 01.07.08, 15:55
      Odpowiedziałam Ci "moim" wątku, myślę, że trzeba zrobić tak, jak mówi lekarka,
      powtórzyć badanie bety, może jeszcze USG?
      Co do przebiegu ewentualnego poronienia, to wygląda różnie, u niektórych
      dziewczyn boleśnie, ze skurczami, u mnie przypominało to zwykłą miesiączkę,
      tyle, że trwało 10 dni.
      Dlaczego tak się dzieje? Też chciałabym wiedzieć...
      Ściskam.
    • ankups Re: drugie poronienie....kto tak miał :(((??? 01.07.08, 20:37
      Anolia, bardzo mi przykro... tulę do serca. Nie wiem czemu tak się
      dzieje u Ciebie - masz jakies badania? jesli chciałabyś zrobić,
      służe pomocą - niekoniecznie fachową, ale własnymi doświadczeniami z
      pewnością.
      Jak to bedzie u Ciebie, jesli potwierdzi się najgorszy scenariusz -
      różnie bywa - niektóre z nas odczuwają dolegliwości jak przy
      mocniejszym okresie, inne mają skórcze, bóle, mocne krwawienie...
      Bywa różnie.
      Robiłas też usg? może warto?...
      Trzymaj się , Kochana, jeślibyś czegoś potzebowała - jestem.

      p.s.
      Wiedz i badx pewna jednego - choć jest cięzko, choć kolejna strata
      rodzi strach i obawę, czy kiedykolwiek się uda - jest nadzieja -
      straciłam troje Dzieci w Iszym trymestrze a teraz wchodzę w
      IItrymestr - poronienie to nie wyrok!
    • ewa7612 Re: drugie poronienie....kto tak miał :(((??? 01.07.08, 21:55
      Anolia, bardzo mi przykro.
      Ja również jestem po dwóch poronieniach, z tym że mam już jedno
      dziecko-pierwsza ciąża bezproblemowa, zdrowy synek, kolejna ciąża
      obumarła, zabieg łyżeczkowania, trzecia ciąża-samoistne poronienie.
      Pytasz dlaczego tak się dzieje? Ja akurat znalazłam przyczynę-zespół
      antyfosfolipidowy, którego w pierwszej ciąży nie miałam!!
      A robiłaś jakieś badania po pierwszym poronieniu?
      Może rzeczywiście nie możesz mieć dziewczynek, ale to wykażą badania
      genetyczne, jak się nie mylę....
      • anolia Re: drugie poronienie....kto tak miał :(((??? 01.07.08, 22:08
        Po pierwszym poronieniu ginekolog odradzała badania bo powiedziała, że to może
        być czysty przypadek. Potem miałam ciążę donoszoną...a teraz 5 miesięcy po
        porodzie dwie kreseczki na teście...przerażenie ale i wielka radość tyle, ze
        szybko się skończyła. Odebrałam wyniki B-HCG spada ...właściwie to już spadło bo
        jest tylk 3,65. no i zaczynam palmić...mam tez lekkie bóle brzucha. Ginekolog
        powiedziała, że to na 100% ciąża biochemiczna i, że organizm sobie sam
        poradzi...powiedziała też że takich rzeczy się nie traktuje jak ciąży...szok jak
        ona mogła mi tak powiedzieć...były dwie kreski i B-HCG ciążowe czyli do
        zapłodnienia doszło....dla mnie to było życie. Zastanawiam się nad
        badaniami...bo trzeciego razu to już chyba nie zniosę a pewnie może się nam
        zdarzyć i 3 i 4. Chiałam mić dużo dzieci ale teraz coraz bardziej się boje.
        Jakie badania mogę wykonć żeby poszukać przyczyny??? Nawet nie wiem jak się do
        tego zabrac. No i co drugie dziecko mam zdrowe i donoszone więc to nie jest
        chyba choroba bo by eliminowała każdą ciążę. Zastanwiam się czy to te X na
        dziewczynki mojego męża nie są jakoś obciążone genetycznie.
        • ankups Tulę mocno, mocno... 02.07.08, 09:16
          Anolia, kochana moja, wiem jak jest Ci trudno, ale nie rezygnuj z
          marzeń o dużej rodzinie! Rozumiem Cię... ja jestem w czwartej ciązy,
          nie donosiłam jednak jeszcze Dziecka... wiem, jak wielki jest
          strach, jak potrafi paraliżować i podsyłać kolejne, bolesne
          scenariusze. Byłam pewna, że nie jest mi dane urodzić Maluszka -
          dziś wiem, że gdybym poddała się strachowi, byłabym nieszczęśliwa i
          to bardziej, niż mogłam sobie wyobrazić... przekroczyłam magiczną
          granicę 12tc... ale już nic nie mówię... wiedz jednak, że tragedia,
          która znów Cię dotknęła, nie przekreśla kolejnego SZCZĘŚLIWEGO
          macierzyństwa. Wierz - wbrew sobie, wbrew logice smile

          Co do badań - po pierwszym poronieniu rzeczywiście się ich nie robi,
          ale nie daj sobie wmówić, że drugiej straty nie traktuje się jak
          ciązy!!! cholera, po pierwsze, to Twoje Maleństwo, po drugie zmień
          ginekologa i nie używaj stwierdzenia ciąża biochemiczna, tylko
          poronienie samoistne. Dlaczego? Pierwsza moja ciąża trwała niecałe
          5tyg., kiedy poroniłam, lekarz stwierdził, że nie warto "tym"
          zaśmiecać karty... nie kłóciłam się... głupia byłam... wszystkie
          moje Maluchy obumierały na tym samym etapie (6tc), choć nosiłam je
          dłużej (dotrwałam tak i do przełomu 11/12tc). To była bardzo ważna
          informacja, swoisty trop, dzięki któremu udało się uratować Dziecko,
          które teraz noszę! Poza tym po drugim poronieniu przysługują Ci
          badania na NFZ! to także było dla mnie istotne - po pierwsze -
          wogóle nie musiałam się prosić o badania, bo po prostu je miałam
          (przysługiwały), no i część rzeczywiście zrobiłam na kasę, bo np.
          badania genetyczne są dość drogie (we Wrocku koszt ok 800zł - rok
          temu).
          Jakie badania? - zacznijcie od badań nasienia a) jakościowych, b)
          bakteriologicznych.
          Zastanowimy się razem co dalej - pomyslę co i jak i napiszę
          propozycje - wybierzemy razem.
          • anolia Re: Tulę mocno, mocno... 02.07.08, 10:06
            Pomyślę nad badaniami...no i muszę o tym pogadać z mężem. Co do badań na fundusz
            wątpię...bo moja ginekolog powiedziała, że tego się nie trakruje jak ciąży...i
            pewnie każdy inny lekarz tak samo mi powie. A dziś jeszcze na dobitkę koleżanka
            z pracy na moją historię odpowiedziała krótko: "co się przejmujesz, zrobisz
            sobie nowe" no i jeszcze "masz dwójkę zdrowych dzieci więc nie przesadzaj"....i
            tak sobie tylko pomyślałam oby jej to nigdy nie spotkało sad((
            • ankups Re: Tulę mocno, mocno... 02.07.08, 12:14
              Anolia, niejedna osoba Cię zrani - wiedz i pamiętaj - masz prawo się
              bronić. Straciłas Dziecko, jesli nie masz siły odpowiadać - nie
              odpowiadaj na tak głupie komentarze, ale jesli to Cię rani i masz
              siłę walczyć z głupotą i chamstwem - pyskuj! bo nie trzeba poronić,
              zeby zachować się godnie w obliczu czyjegoś cierpienia, tak samo,
              jak w przypadku owdowienia (nie płacz? zgłupiałaś? znajdziesz sobie
              nowego męża!...).
              Co do badań - zmieniałam ginekologów aż trafiłam na odpowiedniego -
              to teraz najważniejsze - Ty jesteś teraz najważniejsza i dojście do
              przyczyny - cała reszta, włącznie z głupimi ludźmi i niechętnymi
              lekarzami jest NIEISTOTNA!
              Spróbować przygotować ci listę badań?
              Jeśli wolisz pisać na priva, nie ma sprawy.
              Anka
        • lilith76 Re: drugie poronienie....kto tak miał :(((??? 02.07.08, 13:07
          Zastanwiam się czy to te X na
          > dziewczynki mojego męża nie są jakoś obciążone genetycznie.

          W przypadku dziewczynek są one chronione genetycznie zdrowym X od matki (chyba, że oboje macie tę samą wadę), przenoszą tylko wadę. Jak tak mam z daltonizmem - dostałam taki X od taty i być może przekażę dziecku (50% szans).

          Moja koleżanka miała podobnie jak ty. Zdrowy syn, poronienie, zdrowa córka, poronienie, zdrowy syn. Smutna szachownica.
    • anolia badania 02.07.08, 14:11
      Aniu! Jak Ci sie chce to napisz mi od czego mogę zacząć takie badania i wymień
      kilka tych najwazniejszych. Coś o tym pomyślę jak tylko uporam się z tym dołkim
      jaki mnie dopadł. Co do ludzi to masz rację - olać ich. Może kiedyś ich to
      spotka (czego nie życzę) wtedy będą mówić inaczej...
      Pozdrawiam Ilona
      • ankups Re: badania 02.07.08, 16:05
        jasne, że napiszę - dziś wieczirem usiądę i pomyślę, zaproponuję -
        wolisz na priva czy tu pisać?

        Ilona, wszytsko w swoim czasie, tak jak mówisz - najważniejsze
        zdrowie psychiczne, kiedy odzyskasz równowagę, wiele może się zmienić
        smile
        ... zgadnij skąd to wiem... smile
        • anolia Re: badania 02.07.08, 16:43
          jak dla mnie możesz tu pisać...właściwie cały czas tu przesiaduję od kilku dni
          smile. Dzięki za wsparcie.....
          • retro78 Re: badania 02.07.08, 21:25
            Anolia, bardzo mi przykro...
            Ponieważ jestem w bardzo podobnej sytuacji, również podłączę się do pytania o
            badania. Pierwsza ciąża - zdrowy synek, druga - poronienie samoistne w 6
            tygodniu (obraz USG wskazywał na 4 tygodnie), trzecia - obumarcie zarodka w 8
            tygodniu, widziałam wcześniej bijące serce. Na razie nie robię badań, bo cały
            czas biorę antybiotyk, ale w przyszłym tygodniu chcę zrobić cytomegalię i
            przeciwdziała antykardiolipinowe. Ankups, w jaki sposób udało Ci się zrobić
            badania na NFZ po drugim poronieniu? Mnie wszyscy lekarze przekonują, że
            przysługują mi dopiero po trzecim. W jaki sposób można to wyegzekwować?
            Po kilku dniach od zabiegu nie odrzucam już myśli o ponownym macierzyństwie, ale
            tak jak po pierwszym poronieniu staraliśmy się od razu, tak teraz na pewno się
            nie zdecyduję, jeśli nie będę miała pewności, że zrobiłam wszystko, żeby ustalić
            przyczynę. Muszę też odpocząć i odreagować wydarzenia z ostatnich miesięcy.
            • zaisa Re: badania 04.07.08, 00:21
              Jak się ma siłę, trzeba prosić o odmowę zlecenia badań na piśmie. Niech wyraźnie
              napisze, że odmawia badań pacjentce po dwóch poronieniach, bo jest pewien/pewna,
              że są niepotrzebne.

              Współczuję Wam bardzo.
              Sama nie miałam siły walczyć, większość robiłam sama wg list stąd i z
              www.poronienie.pl i własnego wyczucia.
          • ankups Badania 07.07.08, 18:16
            Przepraszam, ze dopiero dziś - miałam kłopoty w domu, odkładałam to
            na "za chwilę" i dałam ciała - przepraszam.

            U mnie lekarz kazał zbadać ZESPÓŁ ANTYFOSFOLIPIDOWY jako pierwszy -
            trzeba to zrobić do 6tyg po stracie Malucha, wiec może i Ty od tego
            zacznij? i sprawdź KRZEPNIĘCIE - u mnie zrobiono już w szpitalu,
            ale dlatego, ze były komplikacje i leżałam dość długo, jednak ginek
            spisał i uznal to za istotne. co do usg, było robione także USG
            UKŁADU ROZRODCZEGO - tu też ZWYKŁE BADANIE GINEKOLOGICZNE - czyli
            dwa badania za jednym razem.Tu także CYTOLOGIA! o tym zapominamy a
            przeciez moga być bakterie, stan zapalny... U mnie takze badanie usg
            całej jamy brzusznej, ale zlecone już przez ogólnego - jak to pani
            doktor powiedziała, nie jest konieczne, ale ona chce znaleźć każdą
            nieprawidłowość i wyleczyć (dlatego miałam tez i rtg płuc).Z badań
            ogólnych i ginek i pierwszego kontaktu zlecili KREW WŁĄCZNIE Z
            ROZMAZEM (wyszło znaczne obniżenie odporności i coś jeszcze
            związanego z stanem zapalnym całego organizmu - przeleczyłam i było
            ok) oraz mocz.
            Potem badał tarczycę - tym bardziej, że mam guzka od kilku lat (ale
            nawet ten, jesli jest pod stałą kontrolą, nie zaważy na ciąży!).
            Badanie powtórzyłam także po zaciążeniu,ze względu na zmiany
            zachodzące w ciąży: u mnie było USG TARCZYCY (warto - u mnie wykryto
            guzek) i OZNACZENIE HORMONÓW TARCZYCOWYCH (robi się też
            PRZECIWCIAŁA).
            W tym czasie Mąz mógły oddac NASIENIE do badania - pod kontem
            BAKTERIOLOGICZNYM oraz JAKOŚCI nasienia - spotkałam się ze
            sprzecznymi opiniami - zarówno potwierdzającymi, ze nasienie ma
            wpływ na poronieni, jak i zdecydowanymi przeciwnikami tej opinii).
            Robiłam też badania w kierunku CHORÓB WENERYCZNYCH i TOKSOPLAZMOZY
            (IgG, IgM - czyli stare i nowe zachorowania - nie kieruj się tym, że
            nie masz kota - bakterie powodujące tokso moga byc obecne w mięsie,
            na warzywach itd.).
            Badałam także KARIOTYP - swój i Męża - jesli zechcesz, dam Ci
            namiary na Wrocław i Rudę Śl.

            Jak sobie radzisz? jesteś gotowa na badania?
            Pozdrawiam!
            Anka
            • ankups Re: Badania 07.07.08, 18:18
              A! rbiłam tez prolaktynę i progesteron.
              • ankups Re: Badania 07.07.08, 18:20
                P.s. lista wydaje się długa, ale większośc z tych badan można
                wykonac w jednym dniu - jak te u ginia - np. usg, ginekol., wymaz z
                szyjki (o nim pisałam?...).
    • milena176 Re: drugie poronienie....kto tak miał :(((??? 07.07.08, 14:08
      cześć, jestem po dwóch poronieniach (druga i trzecia ciąża - owocem
      pierwszej ciąży jest zdrowy syncio - chociaż nie obyło sie bez
      komplikacji - synek urodził sie z wrodzonym zapaleniem płuc, które
      było spowodowane zakarzeniem wewnątrzmacicznym, ale teraz już
      wszystko jest ok). Generalnie po pierwszym poronieniu lekarz nie
      chciał dać skierowania na badania, po drugim też w zasadzie nie - na
      moje pytanie czy mogę coś zrobic żeby nie dopuścić do 3 poronienia
      powiedział, że nie - strasznie sie na niego wkurzyłam i postanowiłam
      zmienic lekarza. Przed wszystkim bardzo dużo czasu przesiadywałam na
      tym forum, które jest ogromną skarbnicą wiedzy - dowiedziałam się,
      że przysługuje mi na kasę chorych badanie genetyczne, zapisałam sie
      do pani genetyk - namiary dostałam od miłej dziewczyny właśnie z
      tego forum i 21 lipca idziemy z mężem się przebadać - podczas
      pierwszej wizyty pani gentyk dała mi też listę badań, które powinnam
      zrobić: badania na tarczyce, zespół fosfolipiowy, cytomegalię.
      No i okazało się, że mam niedoczynność tarczycy i powyższone
      przeciwciała anty TG. Poza tym okazało sie, że przechodziłam
      cytomegalię i najprawdopodobniej ona była przyczyną pierwszego
      poronienia (październik 2007) a niedoczynność mogła spowodować
      drugie poronienie (kwiecień 2008). Oprócz tego mam zrobić jeszcze
      wymazy z szyjki i sprawdzić czy nie ma tam bakterii i grzybów,
      sprawdzić czy nie mam przeciwciał przeciwjądrowych i jaki mam poziom
      prolaktyny. A jak organizm już sie ustabilizuje to będe badać poziom
      hormonów. Lekarz sugerował też żeby mąż przebadał nasienie.
      Żałuję tylko tego, że już po pierwszym poronieniu nie zrobiłam sobie
      badań, że nie wiedziałam tego co teraz wiem. Zastanawiam się jeszcze
      nad jednym: ZESPÓŁ FOSFOLIPIDOWY czytałam, że przeciwciała
      niejednokrotnie ujawniają się w momencie kiedy kobieta jest w ciąży -
      ja robiłam badanie gdzieś do 4 tygodni po poronieniu a gdybym
      wiedziała to co wiem teraz, to bym sobie zrobiła badanie kiedy
      wiedziałam, że dziecko jest już martwe - jeszcze przed zabiegiem,
      kiedy byłam jeszcze w ciąży... dodam, że obydwa poronienia miałam w
      pierwszym trymestrze. Na razie daję sobie czas na odpoczynek i
      porobienie badań - które warto zrobić - a potem jak lekarz da nam
      zielone światło to przystąpimy do kolejnych starań. Pozdrawiam
      ps. jakby ktoś chciał pogadać to podaję numer gg: 8391560
      • retro78 Re: drugie poronienie....kto tak miał :(((??? 07.07.08, 14:21
        Czy mogłabyś podać namiary na tę lekarkę genetyka? Może być na maila gazetowego.
        Gdzie ona przyjmuje? Ja jestem z Warszawy. Czy te badania przez nią zlecone
        robiłaś na NFZ czy prywatnie? Dziękuję i pozdrawiam.
        • anolia Re: drugie poronienie....kto tak miał :(((??? 07.07.08, 20:11
          Jest lepiej...nad badaniami intensywnie myślę, ale mój mąż jest innego zdania
          niż ja...twierdzi, że badania robią ci, którzy nie mogą mieć dzieci lub mają
          poronienie za poronieniem..a my mamy dwóch zdrowych synów...no i gadaj tu za
          takim ..pracuję nad nim..może się uda go przekonać smile . Dziękuję za listę.
          • ankups Re: drugie poronienie....kto tak miał :(((??? 07.07.08, 21:51
            Możesz rozpocząć badania dla siebie, jesli na razie "dla Was" nie
            jest to możliwe. Męża rozumiem... ale to nie tak - badania robią Ci,
            którzy chca zapewnić Dziecku zdrowy start, bezpieczeństwo i
            szczęsliwe narodziny. Większośc z tych badań wykonuje się lub
            conajmniej zaleca przed każda ciążą! niestety to polska ułomność -
            robić badania dopiero, kiedy poniesiemy stratę! to jak badania
            okresowe - kto z nas, z reką na sercu!, robi je regularnie,
            niezaleznie od samopoczucia?... a przeciez warto!
        • milena176 Re: drugie poronienie....kto tak miał :(((??? 07.07.08, 21:55
          Pani genetyk przyjmuje w Klinice w Zabrzu, badania które mi zleciła
          robiam na własny koszt - teraz czekamy na badanie kariotypu - pani
          dr powiedziała, że to iż mamy jedno zdrowe dziecko z normalnej ciąży
          nie wyklucza tego, że coś z genami mamy nie tak. Badanie będziemy
          robić na kasę chorych bo po dwóch poronieniach przysługuje.
          Pozdrawiam
          • retro78 Re: drugie poronienie....kto tak miał :(((??? 08.07.08, 14:14
            Ja dziś na własną rękę zrobiłam: morfologię z rozmazem, OB, mocz, cytomegalię i
            przeciwdziała antykardiolipidowe. Zajrzałam też w przychodni do badań zrobionych
            w dniu feralnego USG, wszystkie wyniki OK, również tokso. Cytologię miałam
            robioną w grudniu, wynik - pierwsza grupa, wtedy też przed decyzją o zajściu w
            ciążę robiłam hormony tarczycy, też wyszły OK, ale przeciwciał nie robiłam, może
            warto?

            Z wymazami z szyjki się wstrzymuję, bo ciągle plamię, na razie czekam na wyniki
            i idę do lekarza, będę starała się jeszcze zrobić badania genetyczne na NFZ. W
            jaki sposób można się dostać do lekarza genetyka, trzeba mieć jakieś
            skierowanie? Jeśli tak, to od kogo?
            Ankups, dziękuję za listę, milena176, czy mogłabym dostać szczegółowe namiary na
            tę lekarkę? Bywam czasami na Śląsku u rodziny, więc moglibyśmy skoczyć do
            Zabrza. Chyba że ktoś zna namiary na lekarza lub konkretne miejsce w Warszawie,
            gdzie przeprowadza się badania kariotypu na NFZ?
            • milena176 Re: drugie poronienie....kto tak miał :(((??? 09.07.08, 08:52
              a więc do lekarza genetyka trzeba mieć skierowanie od lekarza
              rodzinnego.
              Podam ci namiary na genetyka w Zabrzu:
              ŚLĄSKA AKADEMIA MEDYCZNA
              ul. Tarugutta 6
              tel: 32/ 370 41 06
              Można też uderzać do Rudy Śląskiej:
              GENOM
              ul.1-go Maja 339
              tel: 32/244 46 63; 244 46 62
              Pozdrawiam
              • ankups Re: drugie poronienie....kto tak miał :(((??? 09.07.08, 13:13
                Bądź od ginekologa - robiłam badania we Wrocku - podac namiary?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka