Dodaj do ulubionych

Poroniłam

03.09.09, 09:06
Moja pierwsza ciąża była oczekiwana i wymarzona.Jednak życie przygotowało inny scenariusz,nie cieszyliśmy się z mężem zbyt długo.
5 tydzień ciąży,nad ranem budzą mnie silne skurcze,potem plamienie.Płaczę dzwoniąc do lekarza,potwornie się boję tego,co nastąpi dalej.Lekarz mówi bez przekonania,że mogę jechać do szpitala,ale jak zaczęło się poronienie samoistne, to moge i zostać w domu, "tak się zdarza, natua sama decyduje"...Jeszcze dodał,że podtrzymywać tak wczesnej ciąży nie ma sensu..Krwawię coraz silniej,wyję z bezsilności,boli mnie strata dziecka,świadomość,że nie mam kontroli nad swoim ciałem,że nie mogę powstrzymać skurczy ani krwawienia.. Od poronienia minął tydzień,fizycznie czuję się dobrze,psychicznie tak sobie.Co jakiś czas wraca pytanie "dlaczego maluchu musiałam cię pożegnać,gdy ledwie cię przywitałam?"



Obserwuj wątek
    • meresanch Re: Poroniłam 03.09.09, 09:16
      przykro mi
      przytulam
      często nigdy nie poznajemy przyczyny
      a na dodatek dowiadujemy się jak wiele kobiet to przeżywa
    • marioleczka34 Re: Poroniłam 03.09.09, 10:55
      Kazda n nas to przeszła. Moze rzeczywiscie nie da sie pokonac
      natury. Rozumiem Twój ból, czuje to samo mimo ze mineło przeszło 2 m-
      ce. Ja cieszylam sie 10 m-cy, teraz płacze za moim malenstwem.
      Musimy byc silne, Ty, ja i My wszystkie razem !!! Całuje Cie mocno.
      Dasz rade !!!
      • marioleczka34 Re: Poroniłam 03.09.09, 12:56
        Poprawiam błąd - cieszyłam sie malenstwem 10 tygodni oczywiscie
        • agnieszka82.pl Re: Poroniłam 03.09.09, 23:48
          Bardzo Wam wspołczuje, utrata dziecka bardzo boli choć tracimy je w
          pierwszych tygodniach ciazy,ściskam mocno,u mnie 1,5 misiaca minęło
          a nadal nie mogę patrzyc na Brzuszki kobiet,one maja a ja nie...
    • kamilamrgn Re: Poroniłam 03.09.09, 11:10
      witaj
      bardzo mi przykro...rowniez przytulam
      ja wrocilam tydz temu ze szpitala...ciszylam sie moim malenstwem 10tyg sad
      przestalo bic serduszko...sad
      psychicznie tez czuje sie bardzo bardzo zle...ale musimy wierzyc i byc silne! a
      czasami pozwolic sobie na wycie z rozpaczy!
    • vespa_83 Re: Poroniłam 03.09.09, 12:25
      Dziewczyny, dziękuję za wsparcie. Nadzieja umiera ostatnia, z mężem do końca wierzyliśmy,że może jednak cud się stanie,przecież są kobiety,które pomimo krwawienia donosiły ciążę. Badanie usg jednak nie pozostawiło złudzeń..Staram się nie mieć żalu do nikogo,chcę uwierzyć,że dam radę,że następnym razem się uda.Tylko,że to bardzo trudne..
    • mamusia79 Re: Poroniłam 03.09.09, 12:31
      przykro mi, wiem co czujesz, musisz przejść pewien okres "żałoby", żalu, pytań,
      to pomaga......
      • biedroneczka078 Re: Poroniłam 04.09.09, 03:00
        Bardzo dobrze wiem co przeżywasz.
        W grudniu w 8 tc spotkało mnie dokładnie to samo.
        Ból obudził mnie wcześnie rano.
        Potem rozkręcające się krawawienie.
        Szpital i USG, które także nie pozostawiło złudzeń.
        Przytulam mocno kochana.
        • justyna8319 Re: Poroniłam 04.09.09, 18:56
          Ja także wiem co czujesz.
          Ja przeszłam to samo w listopadzie zeszłego roku, tylko nie miałam bóli, po
          prostu plamienie ale wiedziałam że to coś bardzo złego. Od razu pojechałam do
          szpitala, leżałam tydzień ale nie udalo się nic zrobić dla mojego kochanego
          maluszka, choć tak bardzo wierzyłam i pragnęłam cudu.
          Musimy być dzielne bo wierzę że i dla nas wszystkich zaświeci jeszcze
          słoneczko!!!! MUSI!!!!!!!!!!!
          Przytulam baaaaaardzo mocno.
          • marbus Re: Poroniłam 05.09.09, 09:22
            niestety wiem co czujesz.Daj sobie czas na załobe.Bol z czasem
            bedzie mniejszy choc w sercu zawsze bedzie miejsce dla tego
            Maluszka.Sciskam.
            • brewcia Re: Poroniłam 06.09.09, 22:31
              przykro mi!!!przytulam mocno!!!jakiś czas temu czułam dokładnie to
              samo co Ty i zrozumienie, wsparcie znalazłam na forum.nie miałam
              pojęcia, że tyle kobiet przeżywa takie straszne rzeczy...mówiłam
              czemu ja?ryczałam co chwilę...potem to trochę ustało..wiadomo, że to
              już zawsze będzie z nami-strata..jeszcze pierwsza wymarzona
              ciążą...ale nie martw się!!!jeszcze los się do Ciebie uśmiechnie!!
              niestety tak miało być...ja aktualnie zaczynam starania...już 2mce
              temu dostałam zielone światełko(było to 6tyg po poronieniu)...
              jeszcze raz przytulam!!!!
    • monis_21 Re: Przykro mi 05.09.09, 20:42
      Przytulam twoje obolale serce do swojego derducha i jest mi bardzo przykro ze
      spotkalo ciebie ten bol strata i ta bezsilnosc. Wiem przez co przechodzisz teraz
      przez co przejdziesz bo bedziesz zadawac to pytanie czesto dlaczego ja dlaczego
      stracilam dzidzie. I powiem ci szczerze ze nie zapomniesz o tej dzidzi bedziesz
      miala ja w sercu ze byla ze twoje pierwsze i bardzo chcialas i pokochalas dwie
      kreski na tescie. Ale nie załamuj sie a jesli masz ochote plakac to placz tak
      dlugo ile masz lez to przynosi ulge ale niestety na krotko. Tu na tym forum sa
      dziewczyny ktore przeszly to samo i mmozesz tu sie zalic plakac wygadac i pytac
      o wszystko i zawsze sie znajdzie ktos kto ci odpisze. Ja tez stracilam pierwsza
      ciaze w koncowce 13 tygodnia teraz bedzie 3 lata od poronienia, ale mam dzidzie
      druga coreczke ma juz prawie 9 miesiecy i ciesze sie nia kazdego dnia wiesz
      dlaczego bo i ja bym stracila w 8 tygodniu mialam krwotoki wypadlo mi cos z
      macicy a co najgorsze facet mnie zostawil kiedy go potrzebowalam a teraz tylko
      ona sie liczy i moje kolejne zabki ktore wychodza to ze raczkuje to ze jest
      zdrowa i uwierz mi i ty tak bedziesz sie cieszyła tylko poczekaj na zielone
      swiatło i staraj sie z mezem najlepiej po 3 miesiacach a jak bedzie wczesniej to
      tez sie nie denerwuj. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
    • ankups Re: Poroniłam 05.09.09, 22:26
      Mocno cię tule do serca... moge się tylko domyślac, jak jest Ci
      cięzko, jak cierpisz - Vespa, cieszę się, że nadzieja nadal sie tli -
      podtrzymuj ją, bo niedługo znów będzie Ci pitrzebna - wierze w to
      tak samo mocno, jak wierzylam, ze i ja kiedys urodze zdrowe
      dziecko kiss
      teraz jest czas żałoby, pożegnania i porządkowania życia - daj go
      sobie, rozpieszczaj się, bądź dla siebie dobra.
      Bardzo, bardzo mi przykro...
      Anna
    • vespa_83 Re: Poroniłam 07.09.09, 11:43
      Dziękuję wam za wszystkie ciepłe słowa, one bardzo mi pomagają w tym trudnym czasie.Wydaje mi się,że z dnia na dzień jest lepiej i nagle przychodzi kolejna chwila załamania.Rozmawiałam długo z mężem i jeszcze żadne z nas nie potrafi głośno powiedzieć,że nasze dziecko umarło,odeszło.Chyba jeszcze nie jesteśmy gotowi na pożegnanie.
      • kasiu.l.inka Re: Poroniłam 21.09.09, 13:02
        Bardzo mi przykro crying

        Dla Twojego Aniolka

        Ja swoja coreczke stracilam 29.04.09 to byl 27 tc myslalam, ze juz nic zlego nie
        moze nas spotkac crying a spotkalo mnie cierpienie wieksze niz moglam sobie
        wyobrazic crying Nic nie rowna sie ze smiercia ukochanego, wyczekiwanego malenstwa i
        zadne slowa nie zlagodza tego bolu i zlosci... Z biegiem czasu jest troche
        lepiej, przychodza oczywiscie chwile zalamania ale sa tez i te dobre chwile. Ja
        rowniez sie dlugo nie nacieszylam swoja wymarzona Coreczka sad ale tak bardzo ja
        kocham i tak bardzo sie ciesze z tego, ze byla... Trudno to nawet wyrazic slowami...
        Kiedys na samym poczatku, tuz po smierci Bianki pewna madra kobieta napisala mi
        "Jeszcze wiele razy upadniesz i wiele razy sie podniesiesz" teraz po blisko
        5-ciu m-cach od tamtej tragedii moge powiedziec, ze ide juz prosto czasem sie
        zachwieje, ale nie upadam juz tak czesto.
        Zyje dalej, dla Mojej Coreczki...

        Bianka [*]
        Aniolek mamusi crying
    • ariana2501 Re: Poroniłam 21.09.09, 17:42
      vespa ściskam Cie mocno wiem co czujesz ja 2 razy przez to
      przeszłam z pierwszym Maleństwem pożegnałam się 2,5 roku temu był to
      8tc a z drugim 8 miesięcy temu był to 7tc serduszko przestało bić
      nie poddałam sie walcze dalej po pół rocznej przerwie na badania
      zaczełam starać się dalej wiem że warto żyje nadzieją że kiedyś mi
      będzie dane tulić tego mojego ukochanego Skarba w ramionach żałoba
      minie żal smutek kiedyś wyschną łzy zobaczysz czas leczy rany nie
      mówie że zapomnisz bo zapomnić się nie da ale pogodzisz sie z wola
      Bożą odpocznij daj sobie czas bo nie ma nic gorszego dla matki jak
      śmieć własnego dziecka.
    • vespa_83 Re: Poroniłam 21.09.09, 22:02
      W sobotę byłam na grobie mojej babci i zapaliłam dwa znicze,dla niej i dla...Emilki.Nie mogłam poznać płci mojego dziecka,ale miałam przeczucie,że będzie to dziewczynka,więc w sobotę nadałam jej imię. I miałam wrażenie,że uśmiechnęło się do mnie niebo,tak pięknie świeciło słońce.Obiecałam jej,że nie będę już płakać,a postaram się jak najczęściej uśmiechać do niej.
      Kochane dzięki wam czuję się silniejsza i za to bardzo wam dziękuję.
      • kasiu.l.inka Re: Poroniłam 21.09.09, 23:47
        I wlasnie tak mysl smile To naprawde pomaga kochana. Usmiechaj sie do Swego Aniolka
        a zobaczysz, ze da ci sile by przetrwac ten bol i tesknote smile
        Tez sie usmiecham i do Twojej Emilki i do Mojej Bianki smilesmilesmilesmile
        Niech takimi nas widza smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka