kicior99
08.06.05, 17:07
Wczoraj spotkalismy przypadnkiem jedna z uczestniczek tego forum. Na poczatku
nie chciala sie przyznac, bo Michal byl wlasnie w trakcie robienia mi
awantury =))) W rozmowie wyszlo, ze obydwoje jestesmy rozczarowani co do
Polakow pryzjezdzajacych do Anglii do prascy. Moze przedstawie moje uwagi:
- czesto spotyka sie elementerny brak kulrury. Polacy mysla ze jak nas nie
rozumieja, to moga wszystko...
- przyjezdzamy bez znajomosci jezyka. Czesi, Slowacy, Rosjanie baltyccy czy
Litwini przyjezdzaja o wiele lepiej przygotowani. Nie zadajemy sobie trudu
aby sie go nauczyc
- alkohol. Tu nic nie napisze bo chyba kazdy wie o co chodzi.
- nie przyjezdza warstwa lepiej wyksztalcona, a glownie ludzie bez zawodu lub
po zawodowkach. Nie chce nikogo obrazac, ale to widac, slychac i czuc
- nie zadajemy sobie trudu aby zrozumiec Anglikow, ich kultury, zachowania.
Wiekszosc wyraza sie o nich per "te glupie Angole","stupidy" itp. Jesli tak
jest, to jak wytlumaczyc roznice w poziomie krajow? Tylko tym, ze u nich nie
bylo wojny i komunizmu? Troche za malo. Anglicy z trudem nas akceptuja...
itd, itp...