kicior99
17.08.05, 16:21
Jechal na nocna zmiane w poniedzialek i rozwalil sie na zakrecie. Popracowal
przez 4 godziny ale bolala go reka i zwolnionio go do domu. Ok. 4.00 rano
wezwalismy pogotowie i przewieziono nas (mnie w charakterze tlumacza) do
szpitala w Taunton. Na szczescie okazalo sie ze reka nie jest zlamana tylko
powaznie stluczona. Oczywiscie do przcy wczoraj nie poszedlem a caly dzien
wysluchiwalem jekow michala =((( dzisiaj czuje sie lepiej i prwnie pojdzie do
pracy.
BTW W sobote tym razem ja mialem wypadek (przy ok. 35 km/h) I MOJA TWARZ
WYGLADA TRAGICZNIE =)))