kicior99
24.07.06, 13:42
Michal siedzi na karku non stop i wymaga ode mnie rzeczy niemozliwych, przy
okazji szarogeszac sie moimi pieniedzmi. Chce zeby mu szukac pracy, choc
wiem, ze teraz i tak jej nie znajdzie - prz\eciez pisalem mu o tym zanim
wyjechal z kraju. Jestem doprowadzony do ostatecznosci - nie mam nawet
godziny dziennie dla siebie. Naprawde nie wiem czy nie lepiej zabic sie... M
I C H A L D A J M I S P O K O J!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I NIE MOW O
PRZYJAZNI, prawdziwy przyjaciel nie postepuje jak swinia. A juz na pewno nie
zwala sie komus na glowe gdy ten ktos akurat nie moze ci pomoc. Zbyszka nie
udalo ci sie wykonczyc - wiedzial jak i kiedy cie odstawic od cycka. Ja nie i
na tym polega moje tragedia. Przyjmij o wiadomosci ze doprowadziles mnie do
ostatecznosci i nie zdziw sie jesli mnie juz niedlugo zabraknie, bo ja sensu
w takim zyciu nie widze.