bundi2006
31.05.06, 22:07
witam wszytkich,dzis kolo godziny 21 widzialem z balkonu jak pare dzieciaków
siedziało sobie z piłkami przy placu zabaw,wszyscy spokojni,zajeci
rozmową,podchodzi do jednego z nich i mowi zeby oddal piłke(co za
chamstwo,chłopak nic nie zrobił, tylko ją w rękach trzymał),ten powiedział że
zaniesie do domu,ochroniarz se poszedł.Pare minut później 2 starszych
chłopców zaczeło grać w piłke(jeśli podawanie sobie piłki na odleglość 5
metrow mozna nazwac grą),ci ostatni spokojnie se zaczeli odchodzic a tu
ochroniaż do nich " kurwa,niesłyszysz co do ciebie mówię gówniarzu" poprostu
mnie zamurowało,przez 5 kolejnych minut słyszałem wulgaryzmy lecące z ust
ochroniarza,a oprocz starszych byli tez 2 młodsi,jeden na bank mial z 7-8
lat.No przperaszam bardzo ale jeżeli bedę słyszał jak ochroniarze klną przy
naszych pociechach to będę musiał intereniowac.Powiedzcie mi prosze ,gdzie
ci chłopcy mają grać .Miało byc nie jedno boisko na naszym pięknym osiedlu,a
jest jak narazie mały plac zabaw.Niby jest regulamin i zakaz gry w piłke, ale
po co to wszystko,skoro i tak się gra,potem są skargi że po krzaczkach latają
bo piłka wpadła czy coś,niech wyznaczą dzieciom do gry w piłke chociaz jakis
mały teren (tymczasowe rozwiązanie),bo zauważyłem że nigdzie im niewolno
grać,ani przy placu zabaw,ani na żwirze,ani przy bramie.