bezczelnycwaniak
12.07.09, 11:44
Od jakiegoś czasu ochrona przymyka oko na kierowce yariski, który
zakupy wypakowuje na naszym pasażu. Rozumiem, że facet nie ma
parkingu (inni za ten luksus musieli słono zapłacić), ale przesadą
jest wpuszczanie na każde życzenie tego zakupochilika na teren
osiedla. Samochód jest ciemny, obrandowany Pepsi. Amator zakupów ma
wózek, którym wozi zakupy, więc przewiezienie ich spod bramy nie
powinno stanowić problemu. Pewnego dnia robił nawet małe sprzątanko
w yarisce - papiery, ogryzki, itp. Jak każdy z nas chciałby
rozpakowywać zakupy na pasażu, mielibyśmy większy tłok niż jest na
parkingu Tesco! Ochrono, gdzie jesteś?????