witomir
09.01.04, 13:36
Nieoficjalne dane Związku Kontroli Dystrybucji Prasy przekazane przez
Presserwis wskazują na duży spadek poczytności popularnych tygodników opinii
w listopadzie 2003 r. Sprzedaż "Polityki" spadła o ponad 20 tys. egzemplarzy
w porównaniu z poprzednimi miesiącami. Spadek sprzedaży "Newsweeka" w
porównaniu z listopadem roku 2002 wyniósł aż ok. 50 tys. egz., a w
porównaniu z poprzednimi miesiącami roku 2003 wynosił on ok. 20 tys. egz. Z
kolei "Wprost" zanotowało spadek sprzedaży o ok. 25 tys. egz. w porównaniu z
poprzednimi kwartałami i sytuacją sprzed roku.
W efekcie sprzedaż wszystkich tych tygodników spadła poniżej niegdyś
przekraczanego poziomu 200 tys. sprzedanych egz. każdego numeru i wynosi
obecnie po ok. 180 tys. dla "Polityki" i ?Newsweeka" oraz ok. 160 tys.
dla "Wprost". Jeśli do tego dołożymy stały spadek sprzedaży "Gazety
Wyborczej" oraz równie trwałą, choć nieco wolniejszą tendencję w
przypadku "Rzeczypospolitej", to okazuje się, że coraz mniej Polaków czyta
tzw. prasę opiniotwórczą.
Pozostaje nam jedynie cieszyć się z tej tendencji, bo oznacza ona, że wielu
czytelników zaczyna być zdegustowanych i zmęczonych monotonią polskiego
rynku prasy, na którym, niezależnie od ?lewicowości" czy ?prawicowości"
danego pisma, dominują te same problemy, tematy oraz sposoby ich prezentacji
i interpretacji. Bo jaka w końcu jest istotna różnica między ekonomicznymi
poglądami z łamów "Polityki" i "Wprost", albo między prezentacją tzw. afery
Rywina przez "Newsweek" i "Rzeczpospolitą"? Żadna lub znikoma.
A gdy dodamy do tego, że wszystkie większe stacje radiowe i telewizyjne
wtórują tymże gazetom, wówczas ta monotonia, błahość oraz nieprzystawalność
reżimowej propagandy do zwykłych ludzkich odczuć skłaniają, by dać sobie
spokój z obcowaniem z tymi mediami. I oby tak dalej. Wyłącz radio i
telewizor, wyrzuć "opiniotwórcze" tygodniki i dzienniki. I zacznij myśleć.