chateau
06.05.10, 00:30
był i wziął i znikł.
I słusznie, bo to nieładnie nabijać się z prostego prezesa partii.
Niniejszym wyjaśniam, że prezes miał na myśli nie plaże, tylko plagi
egipskie. Reszta się zgadza, po wygranej PiS rodacy tysiącami będą
doznawać ich rozkoszy.