29.04.04, 09:21
SŁOWIŃCY: NARODOWOŚĆ CZASU PRZESZŁEGO
Z kulturą pomorskich Słowińców zetknąłem się podczas pobytu we wsi Kluki,
leżącej na południowym brzegu Jeziora Łebsko. W czterech budynkach z drewna i
gliny w stylu pruskiego muru, tworzących skansen, prezentowane były eksponaty
obrazujące życie dawnych mieszkańców rybackiej osady. Na uwagę zasługiwała
oryginalna konstrukcja pieca, który jak twierdził przewodnik, Niemcy
nazywali "polskim". Ale dodał również, ze większość Słowińców wyjechała do
Republiki Federalnej Niemiec. Tam, w Hamburgu, powstało Zrzeszenie Słowińskie.

Rok 1945 i później
Kiedy w późnych latach 80. ekipa TVP usiłowała dotrzeć do członków zrzeszenia
nikt z przedstawicieli słowińskiej diaspory nie był zainteresowany rozmową.
Prawdziwa ironia losu, gdyż to właśnie ci polscy dziennikarze poświecili
wówczas Słowińcom z Kluk film dokumentalny, w którym po raz pierwszy
poruszono temat krzywd wyrządzonych mieszkańcom wsi po 1945 r.

Polscy osadnicy traktowali Słowińców wyjątkowo wrogo, próbując zająć (lub
zajmując) ich domostwa i zagrody. Niszczono rybackie lodzie, wiosła,
przecinano sieci. Do tych "sąsiedzkich" szykan dochodziły represje organów
bezpieczeństwa, a Kluki zostały "odcięte od świata”, czyli objęte blokada
milicyjnych patroli. Słowińcy, jak Mazurzy i Ślązacy, płacili za niedawna
przynależność do Trzeciej Rzeszy Niemieckiej. Władze w Warszawie, wbrew
oficjalnej doktrynie o ludności "autochtonicznej", długo zachowywały
obojętność wobec dramatycznego położenia niewielkiej słowiańskiej
społeczności niemieckiego Pomorza.

Młodsze pokolenia Słowińców, urodzone po wojnie, były polonizowane w szkołach
PRL-u lat 50., ponieważ używanie miejscowego dialektu "plattdeutsch", uważano
za przejaw germanizacji "autochtonów". Małżeństwa mieszane, słowińsko-
polskie, nie należały jednak do częstych, zarówno w Klukach, jak i sąsiednich
wsiach; w Smołdzinie tylko dwie kobiety pochodzenia słowińskiego wyszły za
mąż za Polaków na początku lat 50-tych. Jednak asymilacja postępowała
szybkimi krokami, zwłaszcza tam, gdzie przeważał "element napływowy" (Gardna,
Smołdzino, Izbica, Cecenowo). Nieco lepiej było w Klukach, w których (wg
danych z 1960 r.) na 133 mieszkańców żyło 87 Słowińców, 8 Kaszubów z terenów
Polski przedwojennej i 38 repatriantów ze wschodu.

Wiara przodków
Słowińcy należeli ongiś do wielkiej wspólnoty językowej Pomorzan, którą
tworzyli również zamieszkali w Prusach Zachodnich Kaszubi oraz sięgający od
Zatoki Szczecińskiej po Meklemburgię Wieleci. Swój kraj nazywali "Pomorsko",
a mówili "po kaszubsku" (nie słowińsku). Bo też pierwotnie Przedpomorze
(Vorpommern) i Pomorze Zachodnie nosiło nazwę Kaszubii ("Cassubia"), zaś
dopiero w XV/XVI wieku pojęcie Kaszub przylgnęło do północnych terenów
dzisiejszego Pomorza Wschodniego. Był to czas kolonizacji, kiedy krzyżackie
państwo pruskie ściągało osadników zarówno z krajów niemieckich, jak i
słowiańskich, m.in. Kaszubów z Pomorza.

Właściwy kraj Słowińców, czyli Pomorze Środkowe (Hinterpommern) było
chrystianizowane już w XIII wieku przez biskupa Ottona z Bambergu. Od czasu
śmierci ostatniego księcia pomorskiego, Bogusława XIV (1580-1637) panowali tu
Szwedzi. W 1648 r. (pokój westfalski) kraina została przejęta przez
Brandenburgię. Skutkiem reformacji w XVI stuleciu cała ludność Pomorza
przyjęła wiarę luterańską; w dialekcie słowińskim miejscowi pastorzy
odprawiali kazania. Jednak ekspansja języka niemieckiego powodowała,
zwłaszcza w XVIII/XIX wieku, kurczenie zasięgu dialektu słowińskiego na
terenie polskich parafii. Ostatnie kazania słowińskie i kaszubskie miały
miejsce w XIX wieku, m.in. w Smołdzinie (1832), Gardnie (1845), Łebie (1850)
Charbrowie (1871), Cecenowie (1876), Główczycach (1886). Na kartach ksiąg
religijnych przetrwał język, jakim posługiwali się w kościołach Słowińcy
(np. "Duchowne piesnie D. Marcina Luthera y ynszich naboznich męzow" Szymon
Krofeya z 1586 r.). Tekst modlitwy "Ojcze Nasz" zapisany po słowińsku w 1896
r. brzmiał następująco:

"Wojcze nasz, ktory jes Niebie, swianceno bondzie Imio twöji, przijdze
krolejstwö - stani se two wolo, chleb nasz dej nam dzis, wopuszczaj nam nasze
winie ako me wopuszczome nasze winowacy. Nie wodza nas na pokuszenie, la nas
wabawnij wote zlewo. Won twoj jest to krolejstwö esz na wieki wiczniej.
Omenka"

Ostatni Mohikanie
Mowa ludności słowińskiej i kaszubskiej zainteresował się jako pierwszy
rosyjski slawista Aleksander Hilferding, który w 1857 r. wydal w Petersburgu
książkę "Ostatki Slavjan na jużnom bieriegu Bałtijskago Morja." Z kolei
działacz i społecznik kaszubski Florian Ceynowa, głoszący odrębność etniczną
swoich krajan, opublikował słownik kaszubsko-słowiński ("Skorb kaszebsko-
słowjnskje mowe", 1866-68). Do szczególnie cennych należą prace językoznawcze
niemieckiego etnologa Friedricha Lorentza (1870-1937), publikowane w językach
niemieckim, polskim i rosyjskim (m.in. „Slowinzisches Texte”, Petersburg
1905). Wszyscy ci badacze języka i kultury słowińsko-kaszubskiej zwracali
uwagę na fakt zanikania tej narodowości. Hilferding zanotował wypowiedz
starszej wiekiem Słowinki z Gardny: "Mój chłop nie rozumeje nic po słowensku,
a ja roda gadają po słowinsku, a nie mom nikogo; moje dzece nie umieją nic po
słowinsku." Tak było już w latach 50-tych XIX wieku.

Około sto lat później, w 1959 r. zmarł w Klukach ostatni mieszkaniec umiejący
jeszcze płynnie mówić w dialekcie słowińskim. Mowa Słowińców stawała się
martwym językiem; ale w oparciu o nią i język niemiecki powstał wspaniały
dialekt "plattdeutsch", którego używali jeszcze starsi mieszkańcy Kluk w
latach 50-60. Mówili np. "Dai hat jhor kein rozumk mehr" (ten przecież już
nie ma rozumu), "Wat dracht dai ver store kurpe" (co ten nosi za stare
buty), "De morze rort" (morze szumi)itp. Jeszcze słychać było tradycyjne
pozdrowienie "dobricyn drachu", liczne przysłowia oraz dawne określenia
nazewnicze. Co ciekawe, prawie każda rodzina słowińska w Klukach miała swój
przydomek, np. Klick Lugowi, Klick Zeloni, Klick Domowi itd. Starego Klicka
nazywano w dialekcie "dai stori Klek", stara Klikowa "dai stora Kleka",
zachowując w ten sposób rodzajnik "plattdeutsch", ale przymiotnik i imię
własne w postaci fleksji słowiańskiej.

Słownik geograficzno-krajoznawczy Polski z 1983 r. podawał pod hasłem
Kluki: "Wieś zamieszkana jeszcze przez ok. 30 rodzin Słowińców". Obecnie nie
ma już w Klukach Słowińców; młodsi emigrowali do Niemiec, najstarsi zmarli.
Na naszych oczach zniknął naród i nie ma już komu powtarzać starego
przysłowia:

"Wo kommen die Kaschuben her?
Von Stolp, von Stolp, wie Sand am Meer"
["Skąd przychodzisz tu Kaszubie?
Od Słupska, od Słupska, jak piasek znad morza."]

www.zakorzenienie.most.org.pl/za14/index.htm
Obserwuj wątek
    • lacietis Re: Slowincy? 29.04.04, 15:02
      Jeżeli dobrze wyrozumiałem, to do 1945r. Słowińcy byli już zasadniczo
      zgermanizowani językowo - choć w gwarze dolnoniemieckiej (też zanikającej)
      wciąż używali niezwykle licznych słowinizmów. O odrębnej świadomości też już
      chyba za bardzo nie było mowy - natomiast pozosatła jeszcze specyficzna kultura
      materialna [którą - jako archaiczną i tak by stracili, czy to w Niemeczech, czy
      to w Polsce] i obyczaje?
      Czy takie wnioskik można wyciągnąć z powyższego?
      Rozumiem, ze dzisiaj Słowińcy na Pomorzu srodkowym nie występują [chyba, ze jak
      żubry - w puszczy...}.
      • aldon Re: Slowincy? 30.04.04, 09:51
        lacietis napisał:

        > Jeżeli dobrze wyrozumiałem, to do 1945r. Słowińcy byli już zasadniczo
        > zgermanizowani językowo - choć w gwarze dolnoniemieckiej (też zanikającej)
        > wciąż używali niezwykle licznych słowinizmów. O odrębnej świadomości też już
        > chyba za bardzo nie było mowy - natomiast pozosatła jeszcze specyficzna
        kultura
        >
        > materialna [którą - jako archaiczną i tak by stracili, czy to w Niemeczech,
        czy
        >
        > to w Polsce] i obyczaje?
        > Czy takie wnioskik można wyciągnąć z powyższego?
        > Rozumiem, ze dzisiaj Słowińcy na Pomorzu srodkowym nie występują [chyba, ze
        jak
        >
        > żubry - w puszczy...}.
        Słowińcy zostali zgermanizowani juz na początku XX wieku. Mówienie o ich
        polskości czy słowiańskości i jak to źle zostali potraktowani przez Polaków
        chociaz sami czuli sie Polakami jest wierutna bzdurą. Słowińcy w roku 1945
        uważali sie bez wyjątku za Niemców i bez wyjątku posługiwali sie językiem
        niemieckim plattdeutsch. Poza tym sami siebie nie nazywali wcale Słowińcami.
        To, że pozostawiono ich na miejscu a nie wysiedlono jest "zasługą" naukowców z
        Instytutu Zachodniego w Poznaniu, którzy postanowili przeprowadzić na tych
        ludziach eksperyment wzorcowej repolonizacji. Oczywiście eksperyment ten nie
        powiódł sie i Słowińcy sukcesywnie w kolejnych falach wyjeżdzali do Niemiec.
        Jeśli chodzi o polską ludność autochtoniczną na Pomorzu Zachodnim to stanowiła
        ona większośc mieszkańców w Wierzchucinie w powiecie lęborskim i w kilku
        wioskach w powiecie bytowskim. Z terenów tych też była w latach 50 i 70 duża
        emigracja do Niemiec ale mimo to wiekszość mieszkańców do dzisiaj stanowią tam
        miejscowi Kaszubi.
    • randybvain Re: Slowincy 29.04.04, 17:00
      Mam ten zaszczyt posiadać dziełko Hilferdinga przetłumaczone w książce Oskara
      Kolberga. Naprawdę szlag człeka trafia, gdy pomyśli, co sowieckomunistyczna
      władza w Polsce zrobiła z rozmaitymi grupami etnicznymi w Polsce. Takim
      Kaszubom,czy Ślązakom to jeszcze sie udało. Ale Słowińcy, Łemkowie? Przy okazji
      ciekaw jestem, czy ktoś podtrzymuje kulturę np.Kurpiów, Kujawiaków, Poleszuków?
      Może w ramach UE coś się ruszy.
      • ignorant11 Re: Slowincy 29.04.04, 19:40
        randybvain napisał:

        > Mam ten zaszczyt posiadać dziełko Hilferdinga przetłumaczone w książce Oskara
        > Kolberga. Naprawdę szlag człeka trafia, gdy pomyśli, co sowieckomunistyczna
        > władza w Polsce zrobiła z rozmaitymi grupami etnicznymi w Polsce. Takim
        > Kaszubom,czy Ślązakom to jeszcze sie udało. Ale Słowińcy, Łemkowie? Przy
        okazji
        >
        > ciekaw jestem, czy ktoś podtrzymuje kulturę np.Kurpiów, Kujawiaków,
        Poleszuków?
        >
        > Może w ramach UE coś się ruszy.

        Sława!

        Ja myslę, że to jest zbyt łatwe zwalanie całego zła na komuchów, dla których
        oczywiście widzę miejsce w komuniźmie warstwowoym.

        Procesy migracyjne, które zachodzą we wspólczesnym świecie, telewizja, net
        wystarczająco spelniają rolę wielkiego tylko niwelującego różnorodnośc, a gdy
        do tego weźmiemy jeszcze masowe migracje, przemieszczenia ludności wywołane
        przez IIWS, to juz dla samych niewiele pozostaje do zrobienia

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
        www.pajacyk.pl
        Ignorant
        +++
      • lacietis Re: S ł owincy - i poleszucy 30.04.04, 15:20
        randybvain napisał:

        > Mam ten zaszczyt posiadać dziełko Hilferdinga przetłumaczone w książce Oskara
        > Kolberga. Naprawdę szlag człeka trafia, gdy pomyśli, co sowieckomunistyczna
        > władza w Polsce zrobiła z rozmaitymi grupami etnicznymi w Polsce. Takim
        > Kaszubom,czy Ślązakom to jeszcze sie udało. Ale Słowińcy, Łemkowie? Przy
        okazji
        >
        > ciekaw jestem, czy ktoś podtrzymuje kulturę np.Kurpiów, Kujawiaków,
        Poleszuków?
        >
        > Może w ramach UE coś się ruszy.

        ++Jeśli ruszy - to raczej wbrew, niż dzięki unii [choć przekora jest cechą
        ludzką - a słowiańską chyba zwłaszcza].
        Co do poleszuków - to nie szukał bym ich kultury w obecnej RP.
        Może kilku ich jest w RB - ale większość zapewne się już
        zrusyfikowała/zsowietyzowała - jak cała Białoruś.
        Będąc 2 lata temu w twierdzy Brzeskiej słyszałem z daleka kobietę w średnim
        wieku, która jak mi się wydawało nawijała po ukraińsku [a więc zapewne polesku -
        bo to raczej dialekt ukraińskiego, niż białoruskiego] - ale jak zbliżyliśmy
        się do siebie na tyle bym mógł moje wrażenie jednoznacznie potwierdzić -
        zamilkła i nie potwierdziłem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka