Dodaj do ulubionych

Polska z amerykańska tarczą

12.11.05, 12:54


Sława!

Amerykańska baza antyrakietowa w Polsce?

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3011263.html




Marcin Gadziński, Waszyngton 12-11-2005, ostatnia aktualizacja 12-11-2005
12:04

Czy w Polsce powstanie amerykańska baza pocisków antyrakietowych? Nowy rząd
RP po raz pierwszy otwarcie deklaruje, że Polska chce być częścią tarczy
antyrakietowej

W przedstawionym przez premiera Marcinkiewicza programie rządu znalazł się
zapis o uczestniczeniu Polski w budowie tarczy antyrakietowej. Jest to
budowany przez Amerykanów system obrony przed rakietami balistycznymi
wystrzeliwanymi przez takie kraje jak Iran, Korea Płn. czy Syria. Polega on
na wykrywaniu rakiet przez rozmieszczone w różnych punktach globu oraz w
kosmosie radary, a następnie zestrzelenie ich podczas lotu przez własne
rakiety.

Polska już kilka lat temu otrzymała zaproszenie od rządu USA do
uczestniczenia w budowie tarczy. Długo jednak wydawało się, że w naszym kraju
staną co najwyżej instalacje radarowe.

Według naszych informatorów w Waszyngtonie od ubiegłego roku toczą się jednak
tajne negocjacje w sprawie umieszczenia w Polsce jednej z trzech baz z
silosami na pociski antyrakietowe. Byłaby to jedyna taka baza poza terytorium
USA, dwie bazy już znajdują się na Alasce i w Kalifornii. W każdej jest
dziesięć podziemnych silosów.

O budowę bazy w Polsce zabiegały już poprzednie rządy RP, ale zawsze
nieoficjalnie. Teraz po raz pierwszy polski rząd publicznie ogłosił, że
wejście do programu jest jednym z jego celów: "Zależy nam na objęciu Polski
tzw. trzecim członem [tarczy], związanym z namierzeniem radarowym i
niszczeniem rakiet przeciwnika". W programie "Solidarne państwo" rząd
informuje też o pracy zespołu koordynacyjnego złożonego z przedstawicieli MSZ
i MON.

Generał Henry Obering, dowódca Agencji Obrony Rakietowej, ujawnił niedawno,
że ma środki budżetowe na rozpoczęcie budowy trzeciej bazy w Europie już w
2006 r. Według informacji "Gazety" rząd USA podejmie decyzję w tej sprawie w
ciągu najbliższego pół roku.

O zbudowanie systemu Polska rywalizuje m.in. z Czechami i Węgrami. Baza
zostałaby wybudowana przez koncern Boeinga, który wiosną otworzył w Polsce
swoje przedstawicielstwo. Koszt budowy bazy - kilkaset milionów dolarów -
zostałby w całości pokryty przez rząd USA. Wiosną, podczas wizyty w Polsce
ówczesny prezes Boeinga Harry Stonecipher mówił, że baza taka zatrudnia do
tysiąca żołnierzy i cywilów.

- O lokalizacji bazy decydują rządy, a nie Boeing, ale niewątpliwie eksperci
tej korporacji są konsultowani na temat konkretnych miejsc. To oni określają,
jakie powinny spełniać wymagania - uważa Wade Boese, znany amerykański
ekspert od obrony antyrakietowej.

Według naszych informacji Amerykanie rozważają dwie potencjalne lokalizacje
bazy w południowej i wschodniej Polsce. - Taka baza powinna leżeć na płaskim
terenie, wyizolowana od otoczenia, z dala od wielkich miast, łatwa do obrony -
mówi Boese. - Jednocześnie wokół bazy powinna znajdować się odpowiednia
infrastruktura, czyli duże lotnisko wojskowe i dobre drogi.

Proces wyboru lokalizacji bazy trwa, mimo że cały system tarczy
antyrakietowej zmaga się z ogromnymi problemami technologicznymi. Od
października 2002 r. nie przeprowadzono ani jednej udanej próby zestrzelenia
rakiety balistycznej. Na Alasce i w Kalifornii montowane są więc systemy,
których skuteczności nikt nie jest pewien. - Bez tarczy nasze szanse na
ochronę przed rakietami wroga wynoszą zero. Po zainstalowaniu pocisków
antyrakietowych są większe niż zero - mówił niedawno gen. Obering. I
zapowiedział nowe testy systemu w najbliższych miesiącach.

ŹRÓDŁO:



Wydrukuj Wyślij znajomym Podyskutuj na forum





Wasze opinie (76) + DODAJ swoją opinię

------------------------------------------------------------------------------
--

• Amerykańska baza antyrakietowa w Polsce? mirmat1, 12.11.05, 07:10
Bedzie to rowniez baza naszej suwerennosci w Europie. Broniac tej bazy
Amerykanie beda bronili suwerennosci IV Rzeczyp (...)


• baz amerykanskich nikt nie chce ! ale nasi agenci buszek2,12.11.05,
07:23
• Nikt, jezeli jest Niemcem albo Rosjaninem sniacym
fritz.fritz,12.11.05, 10:11
• Trzeba być totalym ignorantem, zaślepionym idiotą,
tornson,12.11.05, 11:46
• Re: Trzeba być totalym ignorantem, zaślepionym id
amdrzej11,12.11.05, 12:07


wszystkie opinie na forum »

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść
wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające
wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą
ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Więcej informacji.


Więcej wiadomości

------------------------------------------------------------------------------
--

• 12-11-2005 12:09 Norwegia: Salmonella z polskiego mięsa?
• 12-11-2005 11:56 Polko ma milczeć
• 12-11-2005 11:45 Sikorski: Polacy w Iraku dłużej
• 12-11-2005 11:18 Niemcy: szczegóły umowy koalicyjnej
• 12-11-2005 11:06 Francja/ Ostatniej nocy spłonęło ponad pół tysiąca
samochodów
• 12-11-2005 10:57 Niemcy/"FAZ": Lepper chce do rządu
• 12-11-2005 10:36 Rajd Australia - Solberg zabił kangura i wycofał się z
rajdu
• 12-11-2005 10:11 Francja: zamieszki - bilans po nocy
• 12-11-2005 10:10 UE: zmień pracę, dopłaci fundusz
• 12-11-2005 10:05 Hanna Gronkiewicz-Waltz o rządzie

+ więcej





Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
Obserwuj wątek
    • bolko_turan Re: Polska z amerykańska tarczą 14.11.05, 11:56
      Nalezy przeanalizowac (rowniez w spoleczenstwie) czy wspolpraca z USraelem w
      tej kwestii Polsce sie w ogole oplaca, bo nie jestem taki pewny...

      Jezeli Polska tyle z tego projektu ma zyskac co z wojny w Iraku, to raczej
      dziekujemy...

      Zaloga urzadzen nie bedzie polska, a nawet tam stacjonowane wojsko nie bedzie
      polskie.

      Ponadto USA zainstalowaliby w Polsce urzadzenia do projektu informacyjnego
      ECHELON (lub podobnego), ktory w Niemczech USraelu sluzy np. do podsluchu
      biznesu zachodnioeuropejskiego (Industriespionage). Mnie sie wydaje ze w Polsce
      juz sie wystraczyjaco nazbieralo obcych szpiegow dzialajacych nie na korzysc
      Polski oraz rodzimego biznesu polskiego... Jezeli USA nie beda chcieli sie
      dzielic pobranymi informacjami istotnymi, to dziekujemy.

      Jednak nie jestem a priori przeciw temu projektowi, licza sie bowiem jak zwykle
      WYLACZNIE zyski wynikajace dla Polski - taki system w Polsce rzeczywiscie moze
      byc wielkim plusem wobec Rosji. Zanim sie podejmie jakies decyzje, nalezy
      jednak przypomniec iz inteligentni ludzie nie powinni sie nabierac na machnizm
      fobii wszelkich masci, szerzonych i kultywowanych - obojetnie to przez kogo - w
      celu sterowania polskim spoleczenstwem...
      • ignorant11 Re: Polska z amerykańska tarczą 14.11.05, 12:06

        Sława!

        No własnie podsluchiwanie Rosjan i Niemców a i czasem innych ma wielka wartośc
        prawie jak szklanej kuli u wróżki. Ale skoro oni wiedzą o podsłuchu to pewnie
        tą drogą nadają same smiecie lub falszywki.

        Jednak i tak myuszą sie jakos komunikować, wiec maja specjalne systemy,
        szyfruja wiadomosci, ale i NATO sa metody.

        JA myslę,że cżęśc obslugi będzie siła rzeczy polska, co da WP wyższy poziom
        wiedzy. A pozatem na jakims zadupiu 1000 bogatych Usańcow i zaopatrenie bazy to
        znaczący impusl ekonomiczny.

        NO i dalej gdy oni bedą posiadali u nas tak ważna kluczowa instalacje to w
        jakiejś mierze uzalezniaja sie od nas, wtedy rosna nasze wpływy.

        Nie mowiąc juz o tym,że skoro będą nam wdzieczni to latwiej będzie formuloac
        nasze postulaty wobec nich.

        Ztaem rosnie nasze bezpieczeństwo, nasze znaczenie, nasze wplywy...

        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • bolko_turan Re: Polska z amerykańska tarczą 14.11.05, 12:43
          ignorant11 napisał:

          > No własnie podsluchiwanie Rosjan i Niemców a i czasem innych ma wielka
          wartośc prawie jak szklanej kuli u wróżki. Ale skoro oni wiedzą o podsłuchu to
          pewnie tą drogą nadają same smiecie lub falszywki.



          Tak, moge sobie wyobrazic jacy to beda Polacy cieszacy sie z tego ze USA
          systemami stacjonowanymi w Polsce szpieguje polski biznes i pobiera informacje
          o gospodarczych projektach polskich firm, oraz o rodzimych technologiach
          polskich, wtym rowniez wojskowych...

          USrael bedzie o polskich technologiach i projektach ekonomicznych
          poinformowany, jeszcze zanim beda one zrealizowane.

          A germanofobia jak rowniez inne polityczne fobie (zreszta np. tez judeofobia,
          badz fobia przed USA czy masonami) to mechanizm ktory na mnie nie dziala...
          • 1szylider Re: Polska z amerykańska tarczą 15.11.05, 01:00
            bolko_turan napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > No własnie podsluchiwanie Rosjan i Niemców a i czasem innych ma wielka
            > wartośc prawie jak szklanej kuli u wróżki. Ale skoro oni wiedzą o podsłuchu
            to
            > pewnie tą drogą nadają same smiecie lub falszywki.
            >
            >
            >
            > Tak, moge sobie wyobrazic jacy to beda Polacy cieszacy sie z tego ze USA
            > systemami stacjonowanymi w Polsce szpieguje polski biznes i pobiera
            informacje
            > o gospodarczych projektach polskich firm, oraz o rodzimych technologiach
            > polskich, wtym rowniez wojskowych...

            +++Wojskowe sami dokładnie prześwietlaja, pozatem nie planujemy wojny z USA.
            Sorry, ale tego w zadnej doktyrnie polskiej nie było.
            Pozatem sami jestesmy zobowiazani do dostarczania im pewnych danych.

            >
            > USrael bedzie o polskich technologiach i projektach ekonomicznych
            > poinformowany, jeszcze zanim beda one zrealizowane.
            +++????????? Przy naszej ekonomiii??????????
            Wierzysz w to? A pozatem wiekszośc sensownych projektów i tak musi być wspolne,
            tzn mamy przekonac Usanców aby to sfinasowali...
            smile))

            >
            > A germanofobia jak rowniez inne polityczne fobie (zreszta np. tez judeofobia,
            > badz fobia przed USA czy masonami) to mechanizm ktory na mnie nie dziala...
            +++W Twoim przypadku widze raczej usfobie i Judeofobie. A jaka chocby i
            literature mozna zrobic rdzennie polska i bez Żyda?
            • bolko_turan Zdrajcy polskich interesow narodowych przed sad 15.11.05, 10:47
              1szylider napisał:

              > > A germanofobia jak rowniez inne polityczne fobie (zreszta np. tez judeofo
              > bia,
              > > badz fobia przed USA czy masonami) to mechanizm ktory na mnie nie dziala.
              > ..
              > +++W Twoim przypadku widze raczej usfobie i Judeofobie. A jaka chocby i
              > literature mozna zrobic rdzennie polska i bez Żyda?


              No jasne ignorant11... jak u Zydow dla ktorych kazdy broniacy swoj narod przed
              obcymi wplywami i interesami, badz krytykujacy Izrael, zaraz jest antysemita.
              Chcialbym Ciebie ignorancie11 oznajmic ze ani Izraela ani Zydow nigdy nie
              krytykuje, ani tez wojny USA w Iraku, gdyz sa tam MOI POLSCY LUDZIE z bronia w
              rece, a dopoki akcja sie nie skonczy, wiem jak nalezy sie w tej sprawie
              zachowywac... jestem odporny na Twoje manipulacje.


              Na reszte Twoich pytan odpowiem w modyfikacji mego wczesniejszego tekstu:


              Nalezy przeanalizowac (rowniez publicznie) czy wspolpraca z USraelem w
              kwestii tarczy antyrakietowej Polsce sie w ogole oplaca, bo nie jestem taki
              pewny...

              Jezeli Polska z tego projektu ma tyle zyskac co z wojny w Iraku, to raczej
              dziekujemy... Polska dzieki temu projektowi moze wiele stracic, nie tylko ze
              wzgledu na to, ze dla obrony USA zostaniemy celem w ich przyszlych wojnach
              nuklearnych. Warto myslec o tym, ze USA w przyszlosci beda mieli wrogow ktorych
              dzis jeszcze nie znamy, ktorzy to nie koniecznie musza stac sie rowniez wrogami
              Polski - np. Chiny.

              Zaloga systemu nie bedzie polska, a nawet tam stacjonowane wojsko nie bedzie
              polskie - wszyscy oni beda dbali jedynie o interesy USA, nie zas Polski.
              Dotyczy to rowniez USAmerykanow polskiego pochodzenia stacjonowanych w tym celu
              w Polsce, ktorzy to holdujac ichniej fladze narodowej, sa lojalni interesom
              USA, nie zas interesom Polski.

              Ponadto nalezy byc swiadomym ze USA realizujac projekt tarczy antyrakietowej w
              Polsce zainstalowaliby systemy podobne do projektu informacyjnego ECHELON
              (lub/oraz inne/podobne systemy informacyjne), ktory dzis w Niemczech USraelu
              sluzy np. do podsluchu biznesu zachodnioeuropejskiego. Mnie sie
              wydaje ze w Polsce nazbieralo sie juz wystaraczajaco obcych szpiegow
              dzialajacych na niekorzysc Polski oraz naszego rodzimego biznesu polskiego...
              Jezeli USA nie beda sie chcieli dzielic pobranymi informacjami ekonomicznie dla
              nas istotnymi, to dziekujemy.

              Jednak nie jestem a priori przeciw temu projektowi, licza sie bowiem jak zwykle
              WYLACZNIE zyski wynikajace dla Polski - taki system w Polsce rzeczywiscie moze
              byc wielkim plusem wobec Rosji. Biorac natomiast pod uwage ze wymierajacy
              zywiol rosyjski dla Polski w przyszlosci nie bedzie stanowil zadnego
              zagrozenia, wiazaca sie z owym projektem niekorzysc przybiera dla Polski
              nadwagi, gdyz bazy te nie bedzie mozna tak sobie z Polski wyprosic, gdy same
              USA mieszajac Polske w ichnie przyszle konflikty globalne, bycmoze rowniez dla
              nas stana sie zagrozeniem.

              Zanim sie podejmie jakies decyzje, nalezy byc swiadomym iz zawsze jest
              niekorzystnie, gdy da sie nabrac na machnizm fobii wszelkich masci, szerzonych
              i kultywowanych - obojetnie czy to przez Rosjan czy USA - w celu sterowania
              polskim spoleczenstwem...

              Juz dzis moge sobie wyobrazic jakiej to kategorii beda ci Polacy, cieszacy sie
              z tego, ze USA systemami stacjonowanymi w Polsce szpieguje polski biznes i
              pobiera informacje o gospodarczych projektach polskich firm, oraz o rodzimych
              technologiach polskich, wtym rowniez wojskowych...

              Nalezy byc swiadomym ze USrael bedzie o polskich technologiach i projektach
              ekonomicznych - ktore to dla USamerykanskich firm badz technologii w
              przyszlosci beda mogly stanowic konkurencje - poinformowany, jeszcze zanim beda
              one przez nasze firmy zrealizowane.

              Germanofobia, rusofobia jak rowniez inne polityczne fobie (zreszta np. tez
              judeofobia, badz fobia przed USA czy masonami) to mechanizm ktory na mnie nie
              dziala, stad tez sprawe probuje sobie rozstrzygnac racjonalnie.
              • ignorant11 Re: Zdrajcy polskich interesow narodowych przed s 15.11.05, 12:11
                bolko_turan napisał:

                > 1szylider napisał:
                >
                > > > A germanofobia jak rowniez inne polityczne fobie (zreszta np. tez j
                > udeofo
                > > bia,
                > > > badz fobia przed USA czy masonami) to mechanizm ktory na mnie nie d
                > ziala.
                > > ..
                > > +++W Twoim przypadku widze raczej usfobie i Judeofobie. A jaka chocby i
                > > literature mozna zrobic rdzennie polska i bez Żyda?
                >
                >
                > No jasne ignorant11... jak u Zydow dla ktorych kazdy broniacy swoj narod
                przed
                > obcymi wplywami i interesami, badz krytykujacy Izrael, zaraz jest antysemita.
                > Chcialbym Ciebie ignorancie11 oznajmic ze ani Izraela ani Zydow nigdy nie
                > krytykuje, ani tez wojny USA w Iraku, gdyz sa tam MOI POLSCY LUDZIE z bronia
                w
                > rece, a dopoki akcja sie nie skonczy, wiem jak nalezy sie w tej sprawie
                > zachowywac... jestem odporny na Twoje manipulacje.
                +++Żydów i IZrael mozna krytykować, co wiecej nawet czasami trzeba. NAwet czaem
                tzreba negocjować lub walczyc z nimi, gdy jest sprzecznośc ineteresów.Ale do
                antyzydowskiej fobii jest u mnie daleko.

                Zreszta antysemici są niezwykle niekonsekwentni. Twierdzą,że żydzi rządzą
                światem, wiec jesli to prawda to samobóstwem byloby narażąć sie im...
                smile)

                >
                >
                > Na reszte Twoich pytan odpowiem w modyfikacji mego wczesniejszego tekstu:
                >
                >
                > Nalezy przeanalizowac (rowniez publicznie) czy wspolpraca z USraelem w
                > kwestii tarczy antyrakietowej Polsce sie w ogole oplaca, bo nie jestem taki
                > pewny...
                >
                > Jezeli Polska z tego projektu ma tyle zyskac co z wojny w Iraku, to raczej
                > dziekujemy... Polska dzieki temu projektowi moze wiele stracic, nie tylko ze
                > wzgledu na to, ze dla obrony USA zostaniemy celem w ich przyszlych wojnach
                > nuklearnych. Warto myslec o tym, ze USA w przyszlosci beda mieli wrogow
                ktorych
                >
                > dzis jeszcze nie znamy, ktorzy to nie koniecznie musza stac sie rowniez
                wrogami
                >
                > Polski - np. Chiny.

                Gdyby tak bylo to tym bardziej potrzebujemy systemu obrony antyrakietowej.
                NAs Iran nie bedzie atakowal, bo rozpetalby wojne swiatową a jest swiadomy
                gradientu potencjalów. Irańczycy i Arabowie to ludzie potrafiacy kalkulować,
                wbrew przedstawianemu streotypowi,że fanatycy( raczej w teorii i frazeologii)

                >
                > Zaloga systemu nie bedzie polska, a nawet tam stacjonowane wojsko nie bedzie
                > polskie - wszyscy oni beda dbali jedynie o interesy USA, nie zas Polski.

                +++Blablabla... SKad te wiadomosci? Np zalogi AwaCsów NATO sa niemieckie i
                chyba rowniez holenderskie. Dowodztwo napewno będzie usanskie, ale tez nie
                wiadomo, czy czasem nie zastapia Polakami...

                > Dotyczy to rowniez USAmerykanow polskiego pochodzenia stacjonowanych w tym
                celu
                >
                > w Polsce, ktorzy to holdujac ichniej fladze narodowej, sa lojalni interesom
                > USA, nie zas interesom Polski.
                >
                > Ponadto nalezy byc swiadomym ze USA realizujac projekt tarczy antyrakietowej
                w
                > Polsce zainstalowaliby systemy podobne do projektu informacyjnego ECHELON
                > (lub/oraz inne/podobne systemy informacyjne), ktory dzis w Niemczech USraelu
                > sluzy np. do podsluchu biznesu zachodnioeuropejskiego.


                ++++????? Skąd ta wiedza? Proszę o źródla.

                Mnie sie
                > wydaje ze w Polsce nazbieralo sie juz wystaraczajaco obcych szpiegow
                > dzialajacych na niekorzysc Polski oraz naszego rodzimego biznesu polskiego...
                > Jezeli USA nie beda sie chcieli dzielic pobranymi informacjami ekonomicznie
                dla
                >
                > nas istotnymi, to dziekujemy.

                +++ A jeśli zechca to zapraszamy? Skąd wiesz, czy nie dziela się...

                >
                > Jednak nie jestem a priori przeciw temu projektowi, licza sie bowiem jak
                zwykle
                >
                > WYLACZNIE zyski wynikajace dla Polski - taki system w Polsce rzeczywiscie
                moze
                > byc wielkim plusem wobec Rosji. Biorac natomiast pod uwage ze wymierajacy
                > zywiol rosyjski dla Polski w przyszlosci nie bedzie stanowil zadnego
                > zagrozenia, wiazaca sie z owym projektem niekorzysc przybiera dla Polski
                > nadwagi, gdyz bazy te nie bedzie mozna tak sobie z Polski wyprosic, gdy same
                > USA mieszajac Polske w ichnie przyszle konflikty globalne, bycmoze rowniez
                dla
                > nas stana sie zagrozeniem.

                +++ Cieszę się,że widzisz dobre strony. A co do Rosji to zanim federacja nie
                rozpadnie sie, nawet ta część etnicznie rosyjska na kilka niezaleznych państw
                to Rosja zawsze będzie zagrozeniem

                >
                > Zanim sie podejmie jakies decyzje, nalezy byc swiadomym iz zawsze jest
                > niekorzystnie, gdy da sie nabrac na machnizm fobii wszelkich masci,
                szerzonych
                > i kultywowanych - obojetnie czy to przez Rosjan czy USA - w celu sterowania
                > polskim spoleczenstwem...

                +++Ale po co? POlacy najbardziej proamerykańscy w Europie i to nie jest
                koniuktura, ale tak od dzisiecioleci...

                >
                > Juz dzis moge sobie wyobrazic jakiej to kategorii beda ci Polacy, cieszacy
                sie
                > z tego, ze USA systemami stacjonowanymi w Polsce szpieguje polski biznes i
                > pobiera informacje o gospodarczych projektach polskich firm, oraz o rodzimych
                > technologiach polskich, wtym rowniez wojskowych...

                +++Myslisz,że wojsko ma czas zajmować się sprzedawcami paieru toaletowego?
                >
                > Nalezy byc swiadomym ze USrael bedzie o polskich technologiach i projektach
                > ekonomicznych - ktore to dla USamerykanskich firm badz technologii w
                > przyszlosci beda mogly stanowic konkurencje - poinformowany, jeszcze zanim
                beda
                >
                > one przez nasze firmy zrealizowane.

                +++Ale gdyby ten system ułatwił poslkim firmom kluczowe interesy i naszej
                dyplomacji. Zresztą coś mi wyglada NATO,ze USA pomagaly nam w negocjacjach z
                ŁE, szczególow być moze nie poznamy nigdy...

                >
                > Germanofobia, rusofobia jak rowniez inne polityczne fobie (zreszta np. tez
                > judeofobia, badz fobia przed USA czy masonami) to mechanizm ktory na mnie nie
                > dziala, stad tez sprawe probuje sobie rozstrzygnac racjonalnie.

                +++Dokladnie tak! Bo przeciez ci wszyscy żydzi, masoni, Arabowie i Japończycy
                kieruja się swoimi interesami, a te sa nagół prawie zawsze racjonalne. Jest
                konkretny cel, ktory nalezy osiagnać. I bardzo wiele tych celow jest zbieżne
                lub niesprzeczne z naszymi interesami. Wtedy otwiera sie pole do wspołpracy...
                Zostają jeszcze impodenrabilia, a te to tylko rzecz taktu i dyplomacji.

                >
                >
                • bolko_turan Wpuszczanie Krzyzakow to zdrada Narodu Polskiego 15.11.05, 16:14
                  Ignorantowi wlasciwie nie musze tlumaczyc, ale niech bedzie...


                  ignorant11 napisał:

                  > +++Żydów i IZrael mozna krytykować, co wiecej nawet czasami trzeba. NAwet
                  czaem tzreba negocjować lub walczyc z nimi, gdy jest sprzecznośc ineteresów.


                  Zydzi zazwyczaj tak wlasnie mowia.


                  bolko_turan:
                  > > Warto myslec o tym, ze USA w przyszlosci beda mieli wrogow ktorych
                  > > dzis jeszcze nie znamy, ktorzy to nie koniecznie musza stac sie rowniez
                  > wrogami Polski - np. Chiny.


                  ignorant11 napisał:
                  > Gdyby tak bylo to tym bardziej potrzebujemy systemu obrony antyrakietowej.


                  Nie, wrecz przeciwnie. Polacy nie potrzebuja wrogow, ani wrogow starych ani tez
                  nowych w konfliktach w ktore to beda nas chcieli wmieszac USA czy Izrael. Iran
                  Polsce nic zlego nie zrobil i nie mialby w tym zadnego interesu, nie inaczej ma
                  sie z Syria badz Korea plnc. Jezeli USA odkryja w Chinach nowego wroga, to
                  jedynie dlatego iz bedzie on stanowil konkurencje dla USamerykanskiego
                  globalnego monopolu sily. Chiny natomiast dla Polski nie beda stanowily zadnej
                  militarnej konkurencji, gdyz Polska nie ma zadnego originarnego interesu
                  narodowego w szukaniu militarnych konkurentow na obcych kontynentach.


                  > > Zaloga systemu nie bedzie polska, a nawet tam stacjonowane wojsko nie bed
                  > zie polskie - wszyscy oni beda dbali jedynie o interesy USA, nie zas Polski.

                  > +++Blablabla... SKad te wiadomosci? Np zalogi AwaCsów NATO sa niemieckie i
                  > chyba rowniez holenderskie. Dowodztwo napewno będzie usanskie, ale tez nie
                  > wiadomo, czy czasem nie zastapia Polakami...


                  NATO nie jest organizacja rzadzana przez USA, a zalogi w Awacsach nie sluza NSA
                  lub amerykanskiej gospodarce - jest wielka roznica miedzy przelotem
                  sojuszniczych samolotow nad Polska, a instalacja na terenie Polski sieci
                  szpiegowej i tarczy antyrakietowej obcego narodu.

                  Niegdys Krzyzacy byli najwiekszym i wiernym sojusznikiem Polski, dzis sa nim
                  USA. Zapraszanie obcych wojsk do pobytu w Polsce to zdrada Polski, rowna
                  zaproszeniu Krzyzakow na lono ojczyzny.



                  > > Ponadto nalezy byc swiadomym ze USA realizujac projekt tarczy antyrakieto
                  > wej w Polsce zainstalowaliby systemy podobne do projektu informacyjnego
                  ECHELON (lub/oraz inne/podobne systemy informacyjne), ktory dzis w Niemczech
                  USraelu sluzy np. do podsluchu biznesu zachodnioeuropejskiego.


                  > ++++????? Skąd ta wiedza? Proszę o źródla.


                  A masz internet? Tu masz link do polskojezycznego (czyli bezkrytycznego i
                  sluzalczego) tekstu:

                  Echelon
                  pl.wikipedia.org/wiki/Echelon
                  Echelon Project - NSA Defense Intelligence
                  home.flash.net/~bob001/echelon.htm
                  > > Jezeli USA nie beda sie chcieli dzielic pobranymi informacjami ekonomiczn
                  > ie dla nas istotnymi, to dziekujemy.

                  > +++ A jeśli zechca to zapraszamy? Skąd wiesz, czy nie dziela się...


                  NSA dzieli sie pobranymi informacjami gospodarczymi, mianowicie z
                  USamerykanskim biznesem, broni bowiem ich interesy przed globalna konkurencja,
                  wtym rowniez polska. Jezeli NSA jest sklonny podzielic sie z Polakami wiedza
                  np. o niemieckich technologiach badz projektach niemieckich firm w Polsce, to
                  mozemy byc pewni ze NSA z drugiej strony z Niemcami handluje naukowa wiedza
                  generowana w Polsce, oraz polskimi technologiami. Takie sa reguly handlu, i o
                  handel informacjami wynikajacy z tego projektu tu wlasnie chodzi...


                  > > ze USA systemami stacjonowanymi w Polsce szpieguje polski biznes
                  > i pobiera informacje o gospodarczych projektach polskich firm, oraz o rodzi
                  > mych technologiach polskich, wtym rowniez wojskowych...

                  > +++Myslisz,że wojsko ma czas zajmować się sprzedawcami paieru toaletowego?


                  Polacy dzisiaj nad tym pracuja by Polska w przyszlosci byla technologicznie
                  nowoczesnym panstwem bedacym w stanie globalnie konkurowac wlasnymi
                  technologiami i w Polsce generowana wiedza - polskie firmy i technologie w
                  przyszlosci beda stanowily konkrencje nie tylko dla firm i technologii Twoich
                  USA.

                  NSA informujac amerykanski biznes transferujac poza krajem generowana wiedze,
                  badz informujac o obcych gospodarczych projektach i technologiach stanowiacych
                  konkurencje dla firm z USA - obojetnie czy to w kraju badz poza krajem -
                  jedynie czyni to co ma za zadanie: NSA gwarantuje bezpieczenstwo we wlasnym
                  panstwie.

                  NSA nie moze pozwolic by bezrobocie w USA przekroczylo pewien stan krytyczny,
                  ktory w USA wywolalby niepokoje i wszystko za tym idace, czyli musi dbac o
                  pozycje USamerykanskich firm w globalnej konkurencji. Zawsze gdy USamerykanska
                  firma traci monopol nad jakas technologia czy produktem, oprocz tego ze firma
                  ta traci amerykanskie miejsca pracy, czyni tez ze USA traca troche swej
                  konkurencyjnosci. NSA zatem musi dbac o USamerykanska racje stanu, dba dlatego
                  o jak najlepsza pozycje USamerykanskich firm w globalnej konkurencji, by nie
                  stracic we wlasnym panstwie dobrobytu czyli spokoju i bezpieczenstwa.

                  Jesli chodzi o dzisiejsza jak i najbardziej przyszla konkurencje pojedynczych
                  firm USamerykanskich z polskimi, zbieznosc interesow miedzy USA a Polska jest
                  niemozliwa: Albo oni, albo my.

                  Jestem Polakiem, dbam o gospodarcze interesy mojego narodu.


                  > +++Ale gdyby ten system ułatwił poslkim firmom kluczowe interesy i naszej
                  > dyplomacji. Zresztą coś mi wyglada NATO,ze USA pomagaly nam w negocjacjach z
                  > ŁE, szczególow być moze nie poznamy nigdy...


                  No jasne... kochajmy naszego wielkiego brata USA i badzmy jemu zawsze
                  wdzieczni, bo nam jak niewidoczny aniol pomaga nawet wowczas gdy o tym nie
                  wiemy... ale sciema i manipulacja amerykanska.
                  • alex.4 Re: 15.11.05, 18:12
                    1 Rząd zachowuje się po dyletancku!!!! O takich rzeczach nie mói się głosno
                    zanim nie będzie konkretów
                    2 Nie sądzę aby Rosja nie próbowała zablokować lokalizacji takiej bazy w
                    Polsce.
                    3 a na pewno rosyjskie głowice byłyby wymierzone w dużej ilość na Polskę
    • ignorant11 Grudziński: tarcza USA dobra dla Polski 16.11.05, 00:58

      Sława!

      Grudziński: tarcza USA dobra dla Polski
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3015940.html

      Bartosz Węglarczyk, Paweł Wroński 16-11-2005, ostatnia aktualizacja 15-11-2005
      18:13

      Polska zyska na umieszczeniu u nas części amerykańskiej tarczy antyrakietowej -
      uważa ekspert w sprawach wojskowości i były ambasador Polski w Waszyngtonie. Z
      wyścigu o bazę wypadli Czesi

      W Polsce rozpoczęła się już publiczna debata na temat umieszczenia w naszym
      kraju amerykańskiej bazy rakietowej. Byłaby ona częścią amerykańskiej tarczy
      chroniącej wszystkie kraje NATO przed atakiem rakietowym.

      Nowy rząd RP w swym programie "Solidarne państwo" umieścił punkt o tym, iż
      będzie zabiegał o umieszczenie tej bazy w naszym kraju. Prawdopodobnie punkt
      ten jednak znalazł się w programie przez pomyłkę. O ile bowiem negocjacje z
      Amerykanami w sprawie umieszczenia bazy w Polsce trwają już od kilku lat, o
      tyle trzy ostatnie rządy prowadziły je po cichu i z dala od mediów.

      Tarcza antyrakietowa będzie się składać z sieci radarów na całym świecie i w
      kosmosie oraz z trzech baz, na terenie których w silosach składowane będą
      rakiety, które mają strącać wrogie rakiety lecące do Europy lub USA i Kanady.
      Dwie takie bazy już istnieją na Alasce i w Kalifornii, budowa trzeciej powinna
      ruszyć gdzieś w Europie Środkowej za mniej więcej pół roku.

      Według amerykańskich ekspertów o zbudowanie bazy zabiegają oprócz Polski także
      Węgrzy i Czesi. Czeska gazeta "Aktualne.cz", powołując się na wysokiego rangą
      czeskiego dyplomatę, poinformowała wczoraj, że Czechy z tego wyścigu wypadły,
      bowiem stosunki pomiędzy Pragą i Waszyngtonem nie są ostatnio najlepsze.

      Zdaniem Przemysława Grudzińskiego, byłego wiceministra obrony i spraw
      zagranicznych oraz byłego ambasadora RP w USA, budowa takiej bazy w Polsce,
      choć jest pomysłem kontrowersyjnym, wyszłaby jednak naszemu krajowi na dobre.

      Paweł Wroński: Czy Polska zyska, czy straci na ewentualnej budowie bazy
      antyrakietowej w naszym kraju?

      Przemysław Grudziński: Moim zdaniem Polska zyska, bo umieszczona w naszym kraju
      baza mogłaby zostać częścią składową systemu, który wzmacnia poczucie
      bezpieczeństwa kluczowego państwa w systemie międzynarodowym.

      Obecność takiej bazy zapewni nam bezpieczeństwo?

      - To muszą ocenić eksperci i to nie w perspektywie kilku, lecz kilkudziesięciu
      lat. Nawet najnowocześniejsza technologia nie zapewni Polsce bezpieczeństwa.
      Ten system nie jest zresztą przygotowany na odparcie zmasowanego ataku. On ma
      służyć przeciwdziałaniu szantażowi atomowemu ze strony rozbójniczego państwa
      dysponującego kilkoma rakietami. Zagrożenie takim atakiem jest dziś niewielkie,
      ale nie można wykluczyć, że pojawi się w przeszłości.

      Ale czym nam takie bazy z radarami i rakietami są w ogóle potrzebne? Czy
      przyniosą nam korzyści polityczne i gospodarcze?

      - Pytanie o korzyści gospodarcze zazwyczaj towarzyszyło decyzjom politycznym i
      militarnym: wchodzeniu do NATO, kupowaniu samolotów F-16, interwencji w Iraku
      albo gdy mówiono o przenoszeniu baz amerykańskich z Europy Zachodniej do
      Polski. Najczęściej były to nadzieje na wyrost.

      Instalacja MDI wymaga stworzenia specjalnej infrastruktury, dróg, lotniska,
      czyli daje pewien impuls rozwojowy. Co ważniejsze, może być pomostem do
      współpracy w budowaniu najnowocześniejszej technologii. Błędem byłoby jednak
      kierowanie się wyłącznie względami gospodarczymi, bo tu chodzi o bezpieczeństwo.

      Większość państw Europy Zachodniej krytycznie patrzy na projekt budowy tarczy
      antyrakietowej.

      - Zwolennikami tego systemu są Wielka Brytania, Japonia i Australia.
      Umieszczenie elementu MDI, jak Amerykanie nazywają tarczę, na naszym terytorium
      potwierdzałoby naszą przynależność do grona najbliższych sojuszników USA. Taka
      decyzja, poprzedzona odpowiednimi konsultacjami, nie wywołałaby w stolicach
      europejskich dramatycznych protestów. Polska jest już teraz uważana za
      bliskiego sojusznika USA.

      Rosja zapewne protestowałaby.

      - Rosja nie byłaby zachwycona. To opór Rosji przed rozszerzeniem NATO
      spowodował, że Sojusz zadeklarował w 1999 r., iż nie przewiduje rozmieszczenia
      baz czy stacjonowania sił NATO na terytorium Czech, Węgier i Polski. W
      przypadku MDI chodziłoby co prawda o bazę amerykańską, a nie NATO-wską, ale w
      oczach Rosji byłoby to nawet nie obejście tamtej deklaracji, ale po prostu jej
      złamanie.

      Od czasu tej deklaracji upłynęło jednak sporo czasu. Dla ówczesnego ministra
      spraw zagranicznych Rosji Jewgienija Primakowa nieprzekraczalną linią było
      wejście Polski do NATO. Potem taką linią było wejście do Sojuszu państw
      bałtyckich. Budowa MDI w Polsce byłaby być może w oczach Kremla przekroczeniem
      kolejnej granicy, choć zapewne już nie tak ostrej.

      Decyzja w sprawie przyjęcia systemu MDI na nasze terytorium musi jednak wynikać
      z naszej suwerennej kalkulacji strategicznej.

      Pamiętajmy, że dziś MDI nie ma nawet ostatecznego kształtu technicznego.
      Naukowcy spierają się, czy tarcza antyrakietowa będzie skuteczna. Niewiele prób
      przechwycenia rakiet zakończyło się powodzeniem. Nie jest też przesądzone, czy
      system antyrakietowy będzie rozbudowywany poza USA.

      Są w USA wpływowe grupy, którym zależy, by wszystkie instalacje były na
      terytorium amerykańskim, umieszczenie bazy w jakimś stanie wiąże się bowiem z
      napływem środków z budżetu. Jest jeszcze inny wariant systemu - umieszczenie
      instalacji na okrętach. Wówczas można by je rozmieścić bliżej państw, z których
      mogłyby startować rakiety. Ten wariant wykluczyłby budowę baz w Polsce. Kwestie
      techniczne warunkują rozwiązanie polityczne.

      ŹRÓDŁO:


      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • bolko_turan Tarcza antyrakietowa = wywiad gospodarczy NSA 17.11.05, 10:13
        ignorant11 napisał:

        > Zdaniem Przemysława Grudzińskiego, byłego wiceministra obrony i spraw
        > zagranicznych oraz byłego ambasadora RP w USA, budowa takiej bazy w Polsce,
        > choć jest pomysłem kontrowersyjnym, wyszłaby jednak naszemu krajowi na dobre.


        Osobiscie cenie sobie rozwiazania systemowe... ale czyzby w Polsce rzeczywiscie
        doszlo do radykalnych interwencji...? Wszak kazdy mieszkaniec Polski o zdrowym
        instynkcie samozachowawczym powinnien wiedziec ze stawianie obcych interesow
        nad bezpieczenstwo i niezaleznosc Polski, wolna od obcych wojsk, to jak wyrok
        dla kogos kto chce sie zapoznac z tym, jak daleko moze pojsc patriotyzm
        polski...

        Takie oddzialy ponoc mial juz Pilsudski...


        Ziemia wolnej Polski jest swieta i nietykalna dla obcego wojska, nie robi sie
        geszeftow ani z bezpieczenstwem Polski ani wolnoscia...
    • bolko_turan Analiza Romana Kuźniara / Zakłady Studiów Strateg. 06.12.05, 12:13
      Czy Polsce potrzebna jest tarcza rakietowa?

      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,3049607.html

      Roman Kuźniar 05-12-2005, ostatnia aktualizacja 05-12-2005 16:26

      Jak się ma tarcza rakietowa USA do interesów bezpieczeństwa Polski? Można śmiało
      powiedzieć, że nie mamy nic do zyskania na tym "interesie". Możemy pozostać
      bezpieczni jako ORP "Orzeł" i nie musimy się stawać USS "Poland" - pisze Roman
      Kuźniar*

      Zamieszanie wokół polskiego udziału w amerykańskim projekcie obrony rakietowej
      (MD) potwierdziło trafność znanego powiedzenia, które po trawestacji mogłoby
      brzmieć następująco: "Bezpieczeństwo narodowe jest zbyt poważną sprawą, by
      powierzać go wyłącznie urzędnikom, ekspertom i generałom" (a także wąskiemu
      gronu polityków). Niemała część z nich ma skłonność do traktowania siebie jak
      kapłanów wiedzy tajemnej, którą nie należy się dzielić z maluczkimi
      (społeczeństwem), nawet jeśli konsekwencje użytku czynionego z tej wiedzy mogą
      przede wszystkim maluczkich dotyczyć. A sprawa jest poważna i ewentualna decyzja
      na "tak" zawiera potencjalnie rozległe implikacje dla bezpieczeństwa Polski.
      Wymaga zatem starannego oglądu nie tylko przez wąskie, mające skłonności do
      autyzmu grono ekspertów.

      Za tą tarczą nic nam nie zrobicie

      System obrony rakietowej jest zmodyfikowaną wersją reaganowskiej strategicznej
      inicjatywy obronnej (SDI), która walnie przyczyniła się do upadku Związku
      Sowieckiego. Prezydent George H. Bush, ojciec obecnego lokatora Białego Domu,
      słusznie zarzucił prace nad SDI, bowiem cel został osiągnięty i po zimnej wojnie
      wkroczyliśmy w nowy krajobraz geostrategiczny.

      Jednak dżin raz wypuszczony z butelki nie da się łatwo wepchnąć do niej z
      powrotem. Kusi iluzją wszechmocy i zysków. Tak, zysków, bo prace nad MD to
      potencjalnie największy interes w historii wyścigu zbrojeń. Ta pokusa dała o
      sobie znać już w drugiej kadencji Billa Clintona, kiedy to zintensyfikowano
      badania i podjęto pierwsze próby sprawdzające skuteczność nowej wersji systemu
      obrony antyrakietowej. Clinton znalazł się wtedy pod ogromną presją kół
      polityczno-zbrojeniowych domagających się decyzji o wdrożeniu systemu. Mimo tej
      presji Clinton postanowił podjęcie ewentualnej decyzji w tej sprawie przekazać
      następcy. Ten długo nie zwlekał.

      W trzy miesiące po objęciu urzędu, 1 maja 2001 r., w słynnym wystąpieniu w
      National Defence University w Waszyngtonie prezydent George W. Bush ogłosił, iż
      zamiarem jego administracji jest podjęcie szeroko zakrojonych prac prowadzących
      do zbudowania systemu znacznie większego w zasięgu, bo nie tylko narodowego, ale
      globalnego. W tej wersji będzie chodzić o tarczę antyrakietową składającą się z
      kilku zintegrowanych ze sobą systemów, która zapewni obronę obejmującą nie tylko
      terytorium USA, lecz również ich wybranym sojusznikom oraz wojskom prowadzącym
      operacje w różnych częściach świata

      Cały system będą tworzyć obok operującego z powietrza lasera rakiety
      wystrzeliwane z lądu, z samolotów i okrętów, co zakłada współpracę urządzeń
      działających w czterech przestrzeniach: lądowej, powietrznej, morskiej i
      kosmicznej. W ten sposób możliwe będzie przechwytywanie wrogich rakiet w
      dowolnej fazie lotu - od wystrzelenia po moment, kiedy znajdą się one w pobliżu
      terytorium USA. Szczególnie atrakcyjna z uwagi na ekspedycyjny charakter działań
      prowadzonych przez siły zbrojne USA będzie jego przenośna wersja przypominająca
      przeciwrakietowy parasol rozpinany w dowolnym rejonie kuli ziemskiej. Budowa
      różnych elementów tego systemu już się rozpoczęła; niektóre z nich będą być może
      "działać" pod koniec tej dekady, natomiast całość, swoisty "system systemów"
      wraz z kosmicznym laserem mogą być do dyspozycji USA pod koniec lat 30.

      Poważnemu zaawansowaniu prac wdrożeniowych MD towarzyszyło oficjalnie
      zadeklarowane w 2002 r. uczynienie doktryny uderzeń wyprzedzających częścią
      narodowej strategii bezpieczeństwa USA. Budowę "tarczy" należy także widzieć na
      tle szerszego programu intensywnych zbrojeń podjętych przez administrację
      George'a W. Busha, w tym m.in. doskonalenie broni nuklearnej, co w praktyce może
      prowadzić do obniżenia progu jej użycia przez wojska USA. Oznacza to również
      odejście przez Waszyngton od doktryny nuklearnego odstraszania, które jest
      uważane za skuteczny środek powstrzymujący państwa nuklearne od użycia tej
      broni. Sukces tego programu oznaczałby strategiczne "obezwładnienie" reszty
      świata, łącznie z sojusznikami USA, których własny potencjał odstraszający
      (nuklearny) zostałby również zneutralizowany.

      W ocenie polityków i ekspertów spoza USA nie wszystko, co jest technicznie i
      finansowo możliwe, jest właściwe lub pożądane. Nie mogło ulegać wątpliwości, że
      niezależnie od tego, czy to będzie system narodowy, czy sojuszniczy, niezależnie
      od jego konfiguracji i komponentów ("system systemów") program obrony rakietowej
      tworzy nowe problemy dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Wątpliwości dotyczą
      tego, czy system potrafi dobrze oceniać zagrożenie i odpowiadać na nie, a także
      dotyczą samego uzasadnienia jego tworzenia. Można się zastanawiać, czy ten
      gigantyczny system nie jest przypadkiem "kosmicznym młotem na komary", jeśli
      właściwie nie odpowiada naturze współczesnych zagrożeń (takich jak 11 września).

      W ocenie wielu specjalistów groźne mogą się okazać konsekwencje budowy takiego
      systemu. Odrzucona zostaje zasada równowagi strategicznej, która była u podstaw
      ogólnej stabilności międzynarodowej; efektem będzie globalna dominacja USA.
      Pojawia się też kwestia bezpieczeństwa absolutnego jedynego supermocarstwa,
      które może prowadzić do poczucia bezkarności ("cokolwiek zrobię, nikt nie będzie
      stanie mnie ukarać"), czego dowiodła w całej jaskrawości oparta na błędnych
      przesłankach wojna przeciwko Irakowi.

      Zideologizowana strategia Busha

      Z analizy tego programu można wyprowadzić przynajmniej cztery wnioski. Po
      pierwsze, budowa tarczy rakietowej nie jest odpowiedzią na główne zagrożenia dla
      bezpieczeństwa międzynarodowego (w tym dla bezpieczeństwa USA). Stale rozwijane
      systemy zapobiegania rozprzestrzeniania broni masowego rażenia, przede wszystkim
      nuklearnej, i środków jej przenoszenia wykluczają możliwość wejścia w jej
      posiadanie przez podmioty pozarządowe lub państwa budzące niepokój. Ponadto
      nadal skuteczne pozostają wobec nich klasyczne metody odstraszania. Rządy na
      całym świecie wiedzą, że wszelka próba ataku przy użyciu broni masowego rażenia
      na siły zbrojne czy terytorium USA miałaby charakter całkowicie samobójczy.
      Tarcza rakietowa nie jest też odpowiedzią na akty terroru w postaci 11 września,
      zamachów w Madrycie czy połączenia działań rebelianckich i terrorystycznych,
      które zostały rozpętane interwencją USA w Iraku. Poza tym program tarczy będącej
      w istocie osłoną dla amerykańskiego miecza będzie nieuchronnie stymulował wyścig
      zbrojeń w tych krajach, które będą się obawiać tak druzgocącej przewagi
      strategicznej USA (zwłaszcza w Chinach).

      Ponadto wiara w skuteczność MD oraz uzyskiwane po drodze efekty w dziedzinie
      nowych rodzajów uzbrojenia będą tworzyć nadmiar pewności właściciela systemu i
      zwiększać jego skłonność do ofensywnego posługiwania się siłą militarną (pokusa
      permanentnego interwencjonizmu). Jak napisał jeden z amerykańskich ekspertów,
      rząd Busha widzi problemy jak wystające gwoździe; dla ich rozwiązania wystarczy
      użyć młotka Bardziej niż odpowiedzią na nowe zagrożenia program ten jest
      produktem osiągniętych przez Amerykę możliwości technologiczno-finansowych,
      które świetnie wpisują się w mocno zideologizowaną strategię bezpieczeństwa
      rządu Busha. Ignoruje się przy tym aspekty społeczne, kulturowe, dyplomatyczne,
      nie mówiąc już o prawnych. Iracki koszmar po szybkim zwycięstwie militarnym jest
      jednym z rezultatów takiego podejścia do bezpieczeństwa. W sumie projekt tarczy
      jest wyraźnym regresem (do czasów zimnej wojny) w myśleniu o sprawach
      bezpiec
      • bolko_turan Re: Analiza Romana Kuźniara / Zakłady Studiów Str 06.12.05, 12:15
        W sumie projekt tarczy jest wyraźnym regresem (do czasów zimnej wojny) w
        myśleniu o sprawach bezpieczeństwa międzynarodowego.

        Polska: nie milczmy o tarczy!

        Jak się mają do tego interesy bezpieczeństwa Polski? Można śmiało powiedzieć, że
        nie mamy nic do zyskania na tym "interesie". Nasze bezpieczeństwo nie wymaga
        udziału w tym systemie. Członkostwo w NATO i UE w obecnej i przewidywalnej
        sytuacji geostrategicznej w zupełności wystarcza. Nie stoimy w obliczu zagrożeń,
        które wymagałyby zwalczania przy użyciu tarczy. Przeciwnie, po zainstalowaniu na
        terytorium Polski jakichś elementów MD (stacji radarowych czy wyrzutni pocisków)
        możemy stać się celem uderzeń rakietowych ze strony państw, przeciwko którym
        Amerykanie chcieliby prowadzić operacje militarne pod osłoną swojej tarczy.
        Należy dodać i to, że nie mielibyśmy najmniejszego wpływu na sposób użycia
        dyslokowanych w Polsce składników MD. Zarazem biorąc udział w tym systemie,
        przyłączylibyśmy się do anachronicznego politycznie i destabilizującego
        strategicznie podejścia do zapewniania bezpieczeństwa międzynarodowego.

        Wielu naszych ekspertów i polityków mówi, że przyłączenie do MD ma służyć
        umocnieniu specjalnych więzi z USA w sferze bezpieczeństwa. Otóż byłoby
        niedobrze, gdybyśmy uważali, że na Amerykę możemy liczyć nie dlatego, że
        jesteśmy jej lojalnym sojusznikiem w NATO i członkiem transatlantyckiej rodziny
        wolnych narodów, lecz jedynie wtedy, gdy staniemy się jej bazą militarną lub
        "niezatapialnym lotniskowcem" (słowa jednego z polityków). Zwiększenie w
        ostatnich 15 latach bezpieczeństwa Polski i całej Europy polega między innymi na
        tym, że możemy pozostać bezpieczni jako ORP "Orzeł" i nie musimy się stawać USS
        "Poland". W tej sytuacji to nie Warszawa powinna zabiegać o rozmieszczenie na
        swoim terytorium elementów tarczy, lecz Waszyngton, a nasza ewentualna zgoda
        powinna być uzależniona od wyraźnych korzyści z tego dla nas płynących i wpływu
        na sposób użycia polskiego komponentu tarczy.

        W całej tej sprawie jest jeszcze jeden ważny aspekt - granic przejrzystości i
        kierunku lojalności. W społeczeństwie demokratycznym musi być zachowana
        możliwość jego wpływu na sprawy najważniejsze, a sprawy bezpieczeństwa do takich
        należą. Ten postulat nie jest populizmem. Populizm jest - jak wiadomo -
        najczęściej reakcją na głuchotę i autyzm zamykających się w sobie tak zwanych
        elit politycznych, które za zbędną uważają rozmowę z społeczeństwem o sprawach,
        które go dotyczą. Tak traktowane społeczeństwo może istotnie stać się "ulicą".

        Preferencje naszego sojusznika, aby tej sprawie nie nadawać rozgłosu, nie mogą w
        tym kontekście mieć rozstrzygającego znaczenia. Nasza lojalność należy się
        przede wszystkim społeczeństwu, którego udziałem mogą stać się wysoce niepewne
        korzyści i niewątpliwe ryzyko wiążące się z udziałem Polski w tym programie.
        Nowy rząd powinien skorzystać z szansy zmiany tego podejścia.

        * Prof. Roman Kuźniar jest kierownikiem Zakładu Studiów Strategicznych
        Uniwersytetu Warszawskiego, opublikował ostatnio m.in. "Politykę i siłę",
        Warszawa, WN Scholar
        • ignorant11 Re: Analiza Romana Kuźniara / Zakłady Studiów Str 09.12.05, 22:53
          Sława!

          W całym artykule jest zamieszczony kapiotalny argument za zintensyfikowaniem
          wspołpracy z USA w ramach tarczy:

          W tej wersji będzie chodzić o tarczę antyrakietową składającą się z
          kilku zintegrowanych ze sobą systemów, która zapewni obronę obejmującą nie tylko
          terytorium USA, lecz również ich wybranym sojusznikom oraz wojskom prowadzącym
          operacje w różnych częściach świata.

          Wtedy Polska stanie się jednym ze strategicznych sojuszników USA, co
          zabezpieczy nas zarówno przed europką jak i coraz agresywniejszym wschodem. Bo
          watpie aby jakis Iran zaczał akurat nam powaznie zagrażać.

          Wejscie do tarczy zacheci Usańców do silniejszego zaangazowania sie w naszej
          częsci świata, co wzmocni naszą pozycje prztragową wobec innych krajow.

          Polska musi budowac swoje bezpieczeństwo nie przezbierne uczestnictwo w NATO i
          jakis zupelnie mglawicowych eurobojówkach, ale jak regionalny lider
          soczewkujący regionalne interesy bezpieczeństwa.

          I bardzo dobrze dzieje się,że polityka USA jest w pełni zgodna z naszymi i
          ambicjami i interesami.

          Vide usańskie naciski na Białorus, czy prespektywa scislejszego wspołdziałąnia
          z Ukraina...

          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka