Dodaj do ulubionych

Zapraszam na międzynarodowe forum słowiańskie.

21.04.09, 16:38
Jestem członkiem międzynarodowego forum słowiańskiego , naszym celem
jest zacieśnianie związków kulturowych , społecznych a w przyszłości
także gospodarczych i politycznych. Obecnie językiem dominującym na
forum jest angielski ale pracujemy nad dwoma językami
Intersłowiańskimi (zapadnoslovianski i ogólnosłowiański "Slovioski")
opracowana mamy już gramatykę i pracujemy nad słownikiem.
Poza "zabawami" językowymi wymieniamy się zdaniami na tematy
polityczne , ekonomiczne , społeczne oraz kulturalne. Oto adres
strony gł. z deklaracją www.slavic-unity.net oraz link do forum
www.slavic-unity.glavo.net
Chciałbym was także prosić o rozpowszechnienie forum (szczególnie
doskwiera nam mała ilość Ukraińskich braci i brak Białoruskich)
Jeszcze raz zapraszam.
Slava Slavianom!!
Obserwuj wątek
    • tuszkanczik miedzynarodowy język wroga 28.04.09, 23:10
      Języka wroga - mającego niszczący wpływ na wszystkie języki słowiańskie - można
      używać w celu propagowania słowiańskich treści, wśród nie-Słowian. Ale
      biesiadować w słowiańskim kręgu, w takim narzeczu to idiotyzm graniczący ze
      zbrodnią. Można się spytać, czy nie chodzi wam tak na prawdę o kompromitację
      Słowian, jako "gęsi bez swojego języka"...
      Zamiast wymyślać słowiańskie esperanto - lepiej uczyć się rzeczywistych języków
      braci Słowian.
      • frusto Re: miedzynarodowy język wroga 03.06.09, 12:39
        tuszkanczik napisał:

        > Języka wroga -

        Ja rozumiem, ze chodzi o jezyk angielski. Ma pan po czesci racje, ale prosze
        zauwazyc, ze w gronie tak licznym czasami trudno sie porozumiec mowiac tylko w
        swoim jezyku. Zas pomysl slowianskiego esperanto jes tpo pierwsze zabawa, po
        drugie dzieki temu nie bedzie obaw o kulturowa i jezykowa dominacje jednego z
        slowianskich narodow, po trzecie zas zamias tuczyc sie trzech jezykow
        slowianskich, wystarczy jednego.
        • jones777 Re: miedzynarodowy język wroga 18.06.09, 14:31
          Kolego frusto proszę się nie ośmieszać. Zna kolega np. Josef
          Dobrovskiego i Samuela Bogumiła Lindego*?? Ci dwaj wielcy slawiści
          pisali do siebie listy w języku ... Niemieckim. To dopiero język
          wroga, a pisali nim dlatego że było łatwiej.
          Samuel Bogumił Linde- Autor pierwszego Słownika Języka Polskiego
          Josef Dobrovský - Jeden z tzw. czeskich ojców budzicieli współtwórca
          slawistyki jako nauki.
          • jones777 Re: miedzynarodowy język wroga 25.06.09, 18:07
            Przepraszam kolego Frusto. Post był oczywiście adresowany to kolegi
            Tuszkancika
          • tuszkanczik Re: miedzynarodowy język wroga 26.06.09, 19:45
            jones777 napisał:

            > Kolego frusto proszę się nie ośmieszać. Zna kolega np. Josef
            > Dobrovskiego i Samuela Bogumiła Lindego*?? Ci dwaj wielcy slawiści
            > pisali do siebie listy w języku ... Niemieckim. To dopiero język
            > wroga, a pisali nim dlatego że było łatwiej.

            <<To kolega jones się ośmiesza swoim bezkrytycznym uwielbieniem, dla
            angielszczyzny - co widzimy nawet w ksywce... Dziś - może z wyjątkiem resztek
            Słoweńców w Austrii i Serbołużyczan w Niemczech, Słowianom nie zagraża
            zniemczenie - ale wszystkim zagraża anglosaksonizacja/globalizacja - nawet tak
            zdawało by się odpornym mocarstwowym Rosjanom. Bo cały wic tkwi w słynnej
            "dywersyfikacji" - pomijając lepsze poznanie kultur i języków innych Słowian,
            warto by zauważyć, ze poza Anglo-jankesami, są jeszcze Niemcy (Dojcze),
            Francuzi, Włosi - ale też: Węgrzy, Albańczycy, czy Bałtowie...
            rzeczywiście - lepiej już porozumiewać się w sztucznym ogólnosłowiańskim (niby-)
            esperanto - niż wszędzie i zawsze używać topornego łomu angielszczyzny.
            Przykładem takiego anglopochodnego odmóżdżenia może być mania nieodmieniania
            słów przez przypadki (bo w tym prymitywnym narzeczu ich brak) - dlatego "znam
            lub nie Jozefa" - a nie "Jozef". w języku polskim na prawdę mało jest
            rzeczowników, których nie dało by się odmienić przez przypadki!
            • jones777 Re: miedzynarodowy język wroga 27.06.09, 16:19
              >To kolega jones się ośmiesza swoim bezkrytycznym uwielbieniem, dla
              > angielszczyzny - co widzimy nawet w ksywce...
              Otóż moja ksywka nie ma nic wspólnego z moim , jak to
              określiłeś "uwielbieniem dla angielszczyzny".
              > Słoweńców w Austrii i Serbołużyczan w Niemczech, Słowianom nie
              zagraża
              > zniemczenie
              Ale w XIX wieku w którym pisali ww. było poważnym zagrożeniem.

              >ale wszystkim zagraża anglosaksonizacja/globalizacja - nawet tak
              > zdawało by się odpornym mocarstwowym Rosjanom.
              Ale kolega raczy nie zauważyć że angielski nie jest pierwszym ani
              ostatnim lingua franca np. od oświecenia do początków XX wieku taką
              rolę spełniał język francuski którym mówili wszyscy wykształceni
              ludzie w europie , a nieznajomość tego języka w towarzystwie była
              faux pas (fo pa)
              > Przykładem takiego anglopochodnego odmóżdżenia może być mania
              nieodmieniania
              > słów przez przypadki (bo w tym prymitywnym narzeczu ich brak) -
              dlatego "znam
              > lub nie Jozefa" - a nie "Jozef".
              Tak o jak łatwo nazywać idiotom kogoś tylko dlatego że zna język
              którego sie nie zna. A co do odmiany to proszę zważyć że następujące
              po tym słowie nazwiska i imię są odmienione więc jest to zwykła
              LITERÓWKA której nie sposób naprawić ponieważ to forum nie posiada
              opcji edytuj.
              Pozdrawiam i Slava!
              • tuszkanczik Advocatus diaboli - (lingua latina) (((-; 27.06.09, 21:46
                jones777 napisał:

                > Otóż moja ksywka nie ma nic wspólnego z moim , jak to
                > określiłeś "uwielbieniem dla angielszczyzny".
                <<Rozumiem, że chodzi o litewskie, lub łotewskie j(u)ones - a nie żadne tam
                "dżons" (((-;


                > Ale kolega raczy nie zauważyć że angielski nie jest pierwszym ani
                > ostatnim lingua franca
                <<I co - to powód by bezkrytycznie się tej modzie poddawać? Nie jestem baranem -
                czego i innym życzę - by iść za stadem, tylko dla tego, że stado gdzieś idzie. A
                może lepiej przypomnieć lemingi?

                np. od oświecenia do początków XX wieku taką
                > rolę spełniał język francuski którym mówili wszyscy wykształceni
                > ludzie w europie , a nieznajomość tego języka w towarzystwie była
                > faux pas (fo pa)
                ##Na szczęście lud pozostawał jednak przy swoim - i tylko nikłe odpryski
                docierały do niego! Dziś niestety z operami mydlanymi i innymi produktami tej
                klasy, obrzydlistwo owo trafia pod strzechy i wypiera własną mowę i kulturę.
                Niestosowność (faux pas) bycia Słowianinem - zupełnie mnie nie przejmuje.

                > Tak o jak łatwo nazywać idiotom kogoś tylko dlatego że zna język
                > którego sie nie zna.
                <<To zbyt złożone dla mnie... Znać język wroga - oczywiście zawsze jest
                przydatnym. Ale przekręcać własny, lub mieszać z obcym, rzeczywiście nie jest
                przejawem szczególnej lotności... (-;

                A co do odmiany to proszę zważyć że następujące
                > po tym słowie nazwiska i imię są odmienione więc jest to zwykła
                > LITERÓWKA której nie sposób naprawić ponieważ to forum nie posiada
                > opcji edytuj.
                <<Zważyłem - i uznałem, powyższe stwierdzenia, za swego rodzaju przeprosiny za
                czysto techniczny błąd. Przyjmuję - i przepraszam za zbyt pochopne wnioski.
                Inna sprawa, że panuje obecnie mania na nieodmienianie różnych nazw własnych,
                nazwisk itp. Słyszałem polonistkę, która twierdziła, że była w "Znojmo" - a nie
                "Znojmie" - choć to nazwa tak swojska, ze mogła by być polska... Druga (jeszcze
                większa) mania, to wciskanie wszędzie ZBĘDNYCH przyimków (PR1: "parlamentarzyści
                z Parlamentu Europejskiego" - choć powinno być: "parlamentarzyści Parlamentu
                Europejskiego" - i tak kilka razy na godzinę) - i to chyba jednak nie pod
                wpływem macedońskiego... )))-:

                > Pozdrawiam i Slava!
                ##Jeśli "Sława" - to daj spokój już, być adwokatem diabła (obrońcą czorta)!!! SŁAWA!
                • jones777 Re: Advocatus diaboli - (lingua latina) (((-; 27.06.09, 22:19
                  > <<Rozumiem, że chodzi o litewskie, lub łotewskie j(u)ones - a nie
                  żadn
                  > e tam
                  > "dżons" (((-;
                  Kasywka ta pochodzi od pomyłki znajomego związanej z tym że moje
                  nazwisko (nie podam ale jest jak najbardziej słowiańskie) jest
                  fonetycznie bliskie angielskiemu Jones.
                  > <<I co - to powód by bezkrytycznie się tej modzie poddawać? Nie
                  jestem
                  > baranem -
                  > czego i innym życzę - by iść za stadem, tylko dla tego, że stado
                  gdzieś idzie.
                  > A
                  > może lepiej przypomnieć lemingi?
                  Zawsze lepiej być ignorantem i dodawać głupią ideologię do swojej
                  niewiedzy żeby poprawic sobie samopoczucie. I jak tak bardzo nie
                  chcesz być baranem to czemu używasz internetu?? I Windowsa pewnie...

                  > ##Na szczęście lud pozostawał jednak przy swoim - i tylko nikłe
                  odpryski
                  > docierały do niego! Dziś niestety z operami mydlanymi i innymi
                  produktami tej
                  > klasy, obrzydlistwo owo trafia pod strzechy i wypiera własną mowę
                  i kulturę.
                  > Niestosowność (faux pas) bycia Słowianinem - zupełnie mnie nie
                  przejmuje.
                  Widzę nutkę socjalizmu w głosie.

                  Ale przekręcać własny, lub mieszać z obcym, rzeczywiście nie jest
                  > przejawem szczególnej lotności... (-;
                  To zdanie jest jaknajbardziej "po polsku" jedyny błąd może dotyczyć
                  znaków interpunkcyjnych oraz braku słowa samemu po słowie którego.

                  > Inna sprawa, że panuje obecnie mania na nieodmienianie różnych
                  nazw własnych
                  Jakby kolega nie wiedział w języku Polskim wyrazów obcych się nie
                  odmienia np. do niedawna nie odmieniano słów Radio i Studio. I nada
                  nie odmienia się słowa kakao (przynajmniej jak chodziłem do
                  Gimnazjum tak mnie uczono ale język się zmienia.)
                  Slava!!
                • tuszkanczik mocno cie pogieło... 29.06.09, 07:01
                  > jones777 napisał:
                  Zawsze lepiej być ignorantem i dodawać głupią ideologię do swojej
                  niewiedzy żeby poprawic sobie samopoczucie.
                  <<Skoro tak piszesz – to widocznie wiesz najlepiej. Dobrze, że rozumiesz kim
                  jesteś i czego ci jeszcze brakuje. To pierwszy krok do poprawy…

                  I jak tak bardzo nie
                  chcesz być baranem to czemu używasz internetu?? I Windowsa pewnie...
                  <<Ale nie dodawaj swojej głupiej ideologii do wszystkiego. Bo demagogiczne
                  twierdzenie, że osoby chcące zachować swą tożsamość i nie papugujące wszystkiego
                  co zagraniczne, są zacofane i nie powinny używać nowoczesnych urządzeń – jest po
                  prostu głupie! Inna sprawa, że ja korzystam z sieci – ale tego nie jesteś w
                  stanie (na razie?) zrozumieć…

                  > ##Na szczęście lud pozostawał jednak przy swoim - i tylko nikłe
                  odpryski
                  > docierały do niego! Dziś niestety z operami mydlanymi i innymi
                  produktami tej
                  > klasy, obrzydlistwo owo trafia pod strzechy i wypiera własną mowę
                  i kulturę.
                  > Niestosowność (faux pas) bycia Słowianinem - zupełnie mnie nie
                  przejmuje.
                  Widzę nutkę socjalizmu w głosie.
                  <<To masz widzenie – bo nuty, można zobaczyć na pięciolinii – ale nie w głosie
                  zwłaszcza, że mojego głosu ani nie widziałeś, ani nie słyszałeś! Najwyraźniej
                  polski już skończyłeś, a WOS-u jeszcze nie miałeś – bo o ideologiach pojęcia nie
                  masz. Socjalizm i nacjonalizm – to dwie zupełnie inne ideologie…

                  Ale przekręcać własny, lub mieszać z obcym, rzeczywiście nie jest
                  > przejawem szczególnej lotności... (-;
                  To zdanie jest jaknajbardziej "po polsku" jedyny błąd może dotyczyć
                  znaków interpunkcyjnych oraz braku słowa samemu po słowie którego.
                  ##Jest „jaknajbardziej” po polsku – jest raczej oddzielnie, ale to drobiazg.
                  Głównym problemem jest to, że w miarę dobrze znasz tylko jeden język – i to
                  niestety nie ojczysty… Na dodatek dorabiasz sobie do tego durną ideologię, by
                  wyszło że jesteś dzięki temu koroną stworzenia. Oczywiście powszechność takiej
                  postawy może wywoływać w tobie błędne poczucie słuszności – ale jest inaczej. Na
                  świecie jest wiele piękniejszych i szlachetniejszych rzeczy, niż twój płytki
                  anglo-globalistyczny pragmatyzm i obrzydzenie do wszystkiego co swojskie.
                  A ile ja znam języków – których ty nie znasz (bo znasz tylko 1,5: polski i
                  angielski – każdy na 75%...), to ci się nawet nie śniło. Język wroga znam na
                  tyle, że mógłbym przesłuchiwać amerykańskich jeńców. (((-;


                  Jakby kolega nie wiedział w języku Polskim wyrazów obcych się nie
                  odmienia np. do niedawna nie odmieniano słów Radio i Studio. I nada
                  nie odmienia się słowa kakao
                  <<Mylisz się głęboko chłopcze… Nie wiem czy spałeś na lekcjach, byłeś na
                  chorobowym i źle przepisałeś notatki od kolegi, czy „tylko” na polskim uczyłeś
                  się swojego „najwspanialszego” angielskiego pod ławką – bo w powyższym zdanku
                  brakuje słowa NIEKTÓRYCH (języku polskim niektórych wyrazów obcych się nie
                  odmienia). Zasadą jest raczej, że się odmienia. Poniżej – to tylko króciutka
                  lista przykładów, takich wyrazów obcych, które się odmienia w języku polskim
                  (tym prawdziwym – a nie „mixie” angielsko-polskim): bilet, ratusz, dolar,
                  fotografia, scena, twój ulubiony socjalizm, wafel, letarg, cyfra, delfin itd.
                  Podobnie jest z nazwami geograficznymi: Bukareszt, Ateny, Mekong, Kaledonia,
                  Miszkolc, Kordyliery, Anglia i Ameryka, Waszyngton, Paryż, Debreczyn, Kurdystan,
                  Lipawa, oraz nazwiskami: Bush, Obama, Wagner, de Gaulle, Hekkonen, Goldman,
                  Garibaldi, Jackson, Ackermann, Nagy, Tarantino – może nie wiesz, ale to nie są
                  pełne listy – tylko mizerne ilościowo przykłady. Bywa co prawda, ze to samo
                  nazwisko obce noszone przez mężczyznę odmienia się (Richarda Warnera), a kobietę
                  nie (Agnieszki Wagner) – ale tego wciąż za mało, by wysnuwać wnioski o
                  nieodmienności wyrazów obcych w języku polskim… Nie podałem przykładów z innych
                  języków słowiańskich – bo te niemal zawsze są odmienne: Znojmo, Kijów,
                  Podgorica, Iwanow, Prohazka, Milošević, Stankiewicz, Hadyka itd., itp…

                  Widać, że chciałbyś by w polskim nie było już gramatyki i wymienił wszystkie
                  „niepotrzebnie” rdzenne słowa angielskimi – ale jeszcze nie teraz, jeszcze
                  musisz poczekać – a da Bóg – nie doczekasz się, jak nie doczekał się, ani
                  Bismarck, ani Hitler, ani Stalin…

                  (przynajmniej jak chodziłem do Gimnazjum tak mnie uczono ale język się zmienia.)
                  ##Potwierdza to twierdzenia, o klęsce reformy oświaty - te gimnazja najwyraźniej
                  niczego dobrego nie przynoszą! Oczywiście można by ci wybaczyć bezsensowne
                  rzucanie się na mowę ojczystą – bo mody jesteś i nie wiesz, że może być inaczej.
                  Od dzieciństwa odmóżdżano cię papką anglosaską i po prostu nie znasz innej
                  rzeczywistości. Ale jesteś już chyba na tyle duży, by zamiast głupio bronić
                  cudzoziemszczyzny – przestać być „pawiem i papugą” i wziąć się za swoje. Co
                  bynajmniej nie wyklucza stosowania nowoczesnych (nazywanych po polsku) urządzeń,
                  czy znania obcych narzeczy – ale pamiętając, iż są OBCE.
                  Kończę – bo musisz się zastanowić nad tym co wypisujesz, a odbijanie piłeczki
                  temu nie sprzyja.
                  Haj (hi – albo heil – jak bardziej lubisz…wink
                  • jones777 Re: mocno cie pogieło... 29.06.09, 16:21
                    > Głównym problemem jest to, że w miarę dobrze znasz tylko jeden
                    język – i
                    > to
                    > niestety nie ojczysty… Na dodatek dorabiasz sobie do tego durną
                    ideologię
                    > , by
                    > wyszło że jesteś dzięki temu koroną stworzenia. Oczywiście
                    powszechność takiej
                    > postawy może wywoływać w tobie błędne poczucie słuszności – ale
                    jest inac
                    > zej. Na
                    > świecie jest wiele piękniejszych i szlachetniejszych rzeczy, niż
                    twój płytki
                    > anglo-globalistyczny pragmatyzm i obrzydzenie do wszystkiego co
                    swojskie
                    Podsumujmy. Uważasz mnie za zmacdonaldyzowanego idiotę (O ironio!!)
                    tylko dlatego że na międzynarodowym SŁOWIAŃSKIM forum w celu
                    lepszego porozumiewania używam języka angielskiego. Do tego nie
                    odniosłeś się/zrozumiałeś mojego komentarza nt. największych
                    slawistów którzy robili to samo co my tylko używając języka
                    niemieckiego. Do tego w imię (jak najbardziej słusznej) idei obrony
                    tożsamości chcesz utrudniać wymianę informacji i idei między
                    Słowianami tylko dlatego że najlepszy do tego język łączy się z
                    śmieciowa kulturą masową. W obecnej sytuacji nie możemy marnować
                    czasu i możliwości przez nadmierny sentymentalizm.

                    Jakbyś poznał mnie i moje poglądy bliżej zrozumiałbyś jak bardzo się
                    mylisz.

    • frusto Przyklad języka SLOVIOSKI 05.06.09, 11:57
      A oto przykład języka Slovioski w działaniu, cytat za pozwoleniem autora:

      "dnes ja vidil film Taras Bulba (2009)
      Film jes dobrij , bolš perekrasnij.
      nečital sem knigu , ta ja neznam či kniga i film jes odnakuo ili različnjo
      vo Filmu vsegda kak kazak umiral on skazal za moja ruskja zemla , vse kazaki
      tut skazali
      i Taras skazal na koncu filmu , abi kazaki idili pod Ruskju Cara.
      ja čutil s tut filmu ruskju propagandu.
      Ja tož čital že direktor jes človek ktori govori že nes jes
      samostoinja Ukrajina ni Ukrajinci kak narod.
      Tož som čital že Gogol zmenil pervja verzia ktorja bila bolšju Ukrajinskju
      na verziu ktorja bila bolš pro Ruskja vo jedinja linia so ofisju Carskju ideologiu.
      neznam či pravda ni nepravda.

      Ili to kak nektori ludi govorijut že ne jes Ukrajina i Ukrajinci to jes divnuo.
      Tu jes vopros što je narod i što je štat ?
      Negda mi govoril Ukrajinci ne jes narod ili oni govorijut podobnje kak Ruskije ludi.
      ili oni neimajut vlasnju historiu, ibo to vše bila Kijevskja Rus.
      Inje govorili ukrajinskij jazik to jes kak Slovenskij, Polskij i Ruskij jazik
      pospolu.
      Inje govorili ukrajinskij to kak Polskje slovi bez akcentu.
      I jedin drug mi skazal že ne jes Ukrajinci , tož mne biljo divnuo že on tut skazal
      ibo on sam ne ima nelubi kak negda govori že Slovaci ne jes narod.
      i bilo pred 100 leti že bilje ludi što govorili že jes narod Československij
      i tut moj drug govorit na jedinja storona: že ne jes Ukrajinci
      a na drugja storona: kak on sliši o narodu Československju on dela krik že to
      jes predatelnost, zrada, ili zločin
      To ne jes divnuo ???
      što vi mislite drugi moji ?
      Ja slišal tut mnogo.

      Tož i ja možem skazat to Češi ne jes narod ibo mi imali istoriu odnakuo
      ibo ja razumim českij jazik na 100% , ibo mi bilje vo jedinju štatu: Velikju Moravu.
      to že mi vse jes narod Československij ili narod Moravanu. ?"
      • tuszkanczik Re: Przyklad języka SLOVIOSKI - do frusto 11.06.09, 08:03
        Jeśli to zabawa, a nie jakaś nadmiernie pansłowiańska ideologia - to w końcu
        każdy może bawić się jak chce... Ja zasadniczo (pewnie gdybym czytał uważniej to
        całkowicie) rozumiem ten "język" - ale ja znam (w różnym stopniu) prawie
        wszystkie języki północnosłowiańskie, a i w Bułgarii nieźle sobie radziłem (bez
        korzystania z języka wroga). Jednak ktoś kto zna tylko jeden język słowiański
        (zwłaszcza polski) jak sądzę nie załapie ogólnego sensu. Jak ktoś zna 3-4
        języki słowiańskie to kolejny wydaje mu się mieszanka już znanych (również a
        propos wywodu o ukraińskim) - ja np.wobec bułgarskiego miałem odczucie, jakby
        była to mieszanka rosyjskiego i ukraińskiego z czeskim, z nielicznymi elementami
        polskimi i białoruskimi. Ten "slovioski" wygląda jak rosyjsko-czesko-bułgarski.
        A na owym forum panuje anglosaska dyktatura - facet z ikonką tygrysa napisał do
        mnie przywitanie po germańsku, a jak odparłem, że nie rozumiem takiej mowy -
        zablokował mnie!!!
        • jones777 Re: Przyklad języka SLOVIOSKI - do frusto 18.06.09, 14:36
          Co?? Mirkan?? Jaki miałeś nick trzeba to naprawić. A co do
          anglosaskiej dyktatury to nie rozumiem o co ci chodzi?? Jest wiele
          tematów prowadzonych w językach słowiańskich a co do języka wroga to
          odpowiedziałem wyżej.
          • jones777 Re: Przyklad języka SLOVIOSKI - do frusto 18.06.09, 14:47
            Teraz juz wiem nie jesteś zablokowany. A co do ideologii to mamy
            nową stronę startową i powitalną.
            • tuszkanczik Re: Przyklad języka SLOVIOSKI - do frusto 21.06.09, 22:03
              ones777 napisał:

              > Teraz juz wiem nie jesteś zablokowany. A co do ideologii to mamy
              > nową stronę startową i powitalną.

              <<Tak właśnie! - Mirkan.
              Teraz już zapomniałem szczegółów - bo to było 1,5-2 miesiące temu. Ale
              próbowałem wejść na forum z dwóch różnych komputerów - i ni (ros.)chu, chu.
              Chyba, że po twojej interwencji, mnie odblokowano - ale nie wiem czy jeszcze
              chce mi się to sprawdzać...
              • jones777 Re: Przyklad języka SLOVIOSKI - do frusto 21.06.09, 23:23
                On twierdzi że nikogo nie blokował. Proponuję sprawdzić , ponieważ
                ostatnio trochę się zmieniło. Szczerze zapraszam.
                Slava!
        • maciekqbn Re: Przyklad języka SLOVIOSKI - do frusto 20.06.09, 12:18
          tuszkanczik napisał:

          Ja zasadniczo (pewnie gdybym czytał uważniej t
          > o
          > całkowicie) rozumiem ten "język" - ale ja znam (w różnym stopniu) prawie
          > wszystkie języki północnosłowiańskie, a i w Bułgarii nieźle sobie radziłem (bez
          > korzystania z języka wroga). Jednak ktoś kto zna tylko jeden język słowiański
          > (zwłaszcza polski) jak sądzę nie załapie ogólnego sensu.


          Ja znam tylko rosyjski (słabo, tzn w mowie, nie potrafię w zasadzie posługiwac
          się cyrylicą) oraz osłuchany jestem z kaszubskim (nie potrafię się aktywnie
          posługiwać tym językiem ale sporo rozumiem, jako, że wiele osób w moim otoczeniu
          używa tego języka).
          No więc dla mnie zacytowany fragment jest zrozumiały powiedzmy w 99%. Czyta się
          to oczywiście wolniej niz tekst polski czy w 'języku wroga' (który akurat znam
          całkiem dobrze). Natomiast jest to bardziej zrozumiały niż np. język czeski czy
          rosyjski (nawet w notacji łacińskiej).
          • tuszkanczik Re: Przyklad języka SLOVIOSKI - do frusto 21.06.09, 21:58
            maciekqbn napisał:

            > Ja znam tylko rosyjski (...) oraz osłuchany jestem z kaszubskim (...)
            > No więc dla mnie zacytowany fragment jest zrozumiały powiedzmy w 99%.
            <<No właśnie kochaniutki! W sumie znasz 3 języki słowiańskie - nie chce
            wywoływać tu ideologicznej burzy, bo Polacy uważają, że kaszebski to dialekt
            polskiego - ale normalnemu Polakowi ciężko go zrozumieć! Dlatego rozumiesz - a
            jak ktoś mówi tylko po polsku, czy rosyjsku - może mieć trudności, graniczące z
            niemożliwością zrozumienia tekstu.
            Z resztą dotyczy to nie tylko tego sztucznego słowiańskiego - ale i każdego
            rzeczywistego języka słowiańskiego.
            No i jeszcze jedno - na pismie (za zwyczaj) prosciej jest zrozumiec tekst
            (chyba, że jrestes z danym jezykiem osłuchany, ale zupełnie nie oczytany, albo
            trudnosci sprawia Ci inny alfabet). Podam przykład jezyków serbo-łuzyckich, z
            którymi w naturze nie spotykałem się - ale w wikipedii czaiłem bez większych
            problemów.
      • frusto Przykład innego języka międzysłowiańskiego 08.03.10, 13:15
        Wzięty za zgodą autora z forum slavic-unity.glavo.net:

        Cytat
        Dragi prijateli,

        Vsi naši mežduslovienski jazyky jesut jazyky, kojimže može slovenskij človiek
        rozumieti bez potreby se je učiti. V tom jesme zajedno.

        No može tu byti problema, kojuže ja sam praktično znaju, ako li človiek iz
        jednego slovienskego naroda (napr. Polak ili Čeh) govori na ljudi iz drugego
        slovienskego naroda (napr. na Bulgary ili H‘rvaty):

        Človiek govori v mežduslovienskem jazyku na ljudi, i oni jemu rozumiejut. No ako
        li oni govorjut v svojem narodnem jazyku na niego, on jim tiežko rozumi, zato
        što on jih narodnij jazyk ne znaje.

        Hoču Vam tu objasniti, že mežduslovienskemu jazyku jest ještie treba, da by toj
        jazyk pomagal porozumieniu narodnih slovienskih jazykov na pasivnej urovni. To
        jest přičina, že v novoslovienskem jazyku jest komplexnejša grammatika i
        morfologia. NS jazyk d‘rži v redefinovanej formie strukturu velikej časti forem,
        koježe jesut v živih jazykah (napr. proste prošle vreme glagolov, dual, 7 padov,
        morfologia atributov i.t.d.) i imajut počatek v jazyku staroslovienskem. My
        myslime, že NS jazyk može byti instrumentom lučšego porozumienia živim
        slovienskim jazykom.

        Prošu Vas o vaše mnienie o tutej problemie...


        I jak panowie, daje się zrozumieć?

        A osoby zainteresowane kultywowaniem więzów międzysłowiańskich zapraszam na
        nasze forum (slavic-unity)
        • lacietis Re: Przykład innego języka międzysłowiańskiego 08.03.10, 21:06
          frusto napisał:
          I jak panowie, daje się zrozumieć?

          ##Ja rozumiem - ale tylko dlatego, że zasadniczo znam wszystkie języki
          północnosłowiańskie i otarłem się o bułgarski. wątpię by polak znający wyłącznie
          (przynajmniej ze słowiańskich) polski - a nawet jako tako rosyjski - zrozumiał.
          Żeby się w takim sztucznym języku wypowiadać trzeba by się go po prostu nauczyć
          - tak jak czeskiego, serbskiego, czy ukraińskiego...
          • frusto Re: Przykład innego języka międzysłowiańskiego 09.03.10, 11:03
            lacietis napisał:
            > wątpię by polak znający wyłączni
            > e
            > (przynajmniej ze słowiańskich) polski - a nawet jako tako rosyjski - zrozumiał.

            Ja znam polski, i otarłem się w szkole trochę o rosyjski. A rozumiem smile
        • eliot Re: Przykład innego języka międzysłowiańskiego 10.03.10, 13:09
          frusto napisał:

          > Wzięty za zgodą autora z forum slavic-unity.glavo.net:
          >
          > Cytat
          > Dragi prijateli,
          >
          > Vsi naši mežduslovienski jazyky jesut jazyky, kojimže može
          slovenskij človiek
          > rozumieti bez potreby se je učiti. V tom jesme zajedno.
          >
          > No može tu byti problema, kojuže ja sam praktično znaju, ako li
          človiek iz
          > jednego slovienskego naroda (napr. Polak ili Čeh) govori na ljudi
          iz drugego
          > slovienskego naroda (napr. na Bulgary ili H‘rvaty):
          >
          > Človiek govori v mežduslovienskem jazyku na ljudi, i oni jemu
          rozumiejut. No ak
          > o
          > li oni govorjut v svojem narodnem jazyku na niego, on jim tiežko
          rozumi, zato
          > što on jih narodnij jazyk ne znaje.
          >
          > Hoču Vam tu objasniti, že mežduslovienskemu jazyku jest ještie
          treba, da by toj
          > jazyk pomagal porozumieniu narodnih slovienskih jazykov na
          pasivnej urovni. To
          > jest přičina, že v novoslovienskem jazyku jest komplexnejša
          grammatika i
          > morfologia. NS jazyk d‘rži v redefinovanej formie strukturu
          velikej časti
          > forem,
          > koježe jesut v živih jazykah (napr. proste prošle vreme glagolov,
          dual, 7 padov
          > ,
          > morfologia atributov i.t.d.) i imajut počatek v jazyku
          staroslovienskem. My
          > myslime, že NS jazyk može byti instrumentom lučšego porozumienia
          živim
          > slovienskim jazykom.
          >
          > Prošu Vas o vaše mnienie o tutej problemie...
          >

          >
          > I jak panowie, daje się zrozumieć?
          >
          > A osoby zainteresowane kultywowaniem więzów międzysłowiańskich
          zapraszam na
          > nasze forum (slavic-unity)

          Zrozumiec się da, ale bez przyzwoitej znajomości chociaż jednego
          jeszcze języka słowiańskiego (oprócz rodzimego)będzie problem z
          komunikacją. Można być tylko biernym czytelnikiem...
          Chociaż i to już wiele...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka