Dodaj do ulubionych

Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował?

03.07.14, 13:41
Mam prośbę do Panów, aby mi poradzili jak postępować z facetem...Kiedy się poznamy, mamy te same zainteresowanie, nawet podobną pracę, rozmawiamy, znamy się krótko i potem on milczy. Co jest nie tak? Jestem w porządku kobietą, poważnie podchodzącą do życia, kulturalną. Mam wrażenie, że kiedy on się przechwala, najlepiej powinnam robić ochy i achy, żeby czuł się macho, nic nie mówić o swoich osiągnięciach. Najlepiej chyba udawać pustą lolitkę. Tyle, że ja tak nie potrafię:-) Może jeszcze nie. Proszę o porady. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • obrotowy nie radze.... 04.07.14, 15:27
      czasem to daje efekty, ale raczej na krotko mete.

      mozesz zostac wstawiona na polke "latwych blondynek", z ktorych uslug chetnie sie korzysta, ale tylko wtedy, gdy potrzeba przypili...
    • gocha033 Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 04.07.14, 16:06
      leseratte napisała:
      nic nie mówić o swoich o siągnięciach.

      a jakiez to masz osiagniecia ?
      pochwal sie nam.
      ocenimy, czy to godne - nimi sie chwalic.
      • leseratte Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 04.07.14, 23:26
        gocha033- daruj sobie tę ironię! Jeśli je mam, to nie po to abyś ty je oceniała!:P
        Post jest skierowany wyłącznie do Panów za co mężczyźnie, który odp. dziękuję.
        Także idź doradzaj, tam gdzie cię może poproszą:D
        • gocha033 Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 05.07.14, 15:50
          nie mam zwyczaju pisac tam, gdzie mnie poprosza, tylko tam , gdzie mam na to ochote.

          a bawia mnie nadmuchane laleczki piszace o swoich osiagnieciach
          - chyba ze masz tytul mistrzyni Polski w jakiejs dziedzinie ?
          ponadto doradzam zmiane nicka - gdy ten nie jest zbyt pociagajacy erotycznie...

          www.illumann.de/illuman%20Site/Handgemachtes/Leseratte.html
          • leseratte Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 05.07.14, 19:37
            gocha? hahhaha- cóż za wywód. Ochotę... Jakby pisał to facet...:-) "Nadmuchane laseczki" niczym z filmów dla dorosłych, masz widzę doświadczenie:D forumowy erotoman gawędziarz?:-)
            Z twojej rady nie skorzystam co do nika, nawet po taaakim trudzie. Wykaż się jeszcze większą inicjatywą i powiedz co on oznacza w tł. polskim. Nie, nie, nie szperaj w necie!:-)
            • gocha033 zyc nie warto, a tylko umrzec warto... 05.07.14, 20:24
              leseratte napisała:
              > i powiedz co on oznacza w tł. polskim.
              Nie, nie, nie szperaj w necie!:-)

              Nie musze, niemieckiego ucze sie gdzie tak od cwierc wieku, a poza tym mam slownik
              niemiecko-polski na polce.
              Na stronie 39, t. II - masz zapodane co to znaczy.
              Ale zlituje sie nad Toba i podam ci moje wlasne tlumaczenie :
              "szczurzyca ksiazkowa" :)))
              - tylko ze obiekt seksualnych marzen to raczej nie jest...
              • leseratte Re: zyc nie warto, a tylko umrzec warto... 06.07.14, 08:07
                A...uczysz się?! Doprawdy się uczysz:-) To się ucz, ucz. Bo widzę, że wagarujesz. Ja się zlituję nad tobą i stwierdzę, że daleka droga tej nauki przed tobą. A może najpierw po porady do sexuologa pójdziesz, najpierw pomoże to i nauka szybciej poleci:-)
                Bez odbioru (no chyba, że lubisz być traktowanym/ą jak powietrze), bo ja z tobą nie dyskutuję już. Nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia, więc szkoda mojego czasu.:-)
                • gocha033 Re: zyc nie warto, a tylko umrzec warto... 07.07.14, 17:16
                  leseratte napisała:
                  > A...uczysz się?! Doprawdy się uczysz:-) To się ucz, ucz. Bo widzę, że wagarujesz.

                  ano sie ucze i nie wagaruje, codziennie sie ucze (bo musze) w pracy i tak od 25-ciu lat... :)

                  Nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia, więc szkoda mojego czasu.:-)

                  - sama nie masz nic konstruktywnego do powiedzenia , a troske o to jak zamienic sie ze "szczurzycy ksiazkowej" w obiekt westchnien seksualnych pozostawiam tobie :)))
                  moze ow rzeczony seksuolog pomoze ?
                • hildebrant666 Re: zyc nie warto, a tylko umrzec warto... 23.08.14, 14:12
                  Hmmm... Tak sobie czytam tę sprzeczkę i odnoszę wrażenie, że prawdopodobnie również zamilkłbym po pierwszym spotkaniu z Tobą. Oczywiście, bardzo możliwe, że będziesz się starała odpowiedzieć mi w jadowitym stylu. I tu właśnie może leżeć powód milczenia pana, który Cię interesuje.
                  • trollingstones Re: zyc nie warto, a tylko umrzec warto... 25.08.14, 09:49
                    Widzę to samo, potworne kompleksy, niezrównoważenie emocjonalne, drażliwość. Zdrowa kobieta by czyjeś trollowanie olała, ew. odpisała jedną ciętą ripostę. Takie dziewczyny często idą do łóżka na pierwszych randkach, z byle kim, szybko, nie trzeba ich "zdobywać" jak tych pewnych siebie (nie mylić z wrzaskliwymi). Dlatego facet traci zainteresowanie, przecież to sprawa znana od tysiącleci.
                    • addelajda70 Re: zyc nie warto, a tylko umrzec warto... 26.08.14, 11:00
                      A od kiedy to mezczyzni sa takimi dobrymi psychologam?,zawsze kazdy podkresla ,ze nie zna sie na psychologii,chyba ze na takim poziomie jaki tu prezentujesz.Ale potwierdza sie ze faceci oczekuja od kobiet skromnosci i uleglosci.Pewnosc siebie,jadowitosc i ironie rezerwuja tylko dla siebie,a wiec lolitki do dziela.
                      • hildebrant666 Re: zyc nie warto, a tylko umrzec warto... 26.08.14, 16:45
                        Jeśli jad i ironię uważasz za cechy pozytywne, ułatwiające porozumienie z drugim człowiekiem to szukaj sobie mężczyzny takimi cechami obdarzonego i sama taka bądź jeśli ci to odpowiada. Bawcie się dobrze.
              • addelajda70 Re: zyc nie warto, a tylko umrzec warto... 26.08.14, 10:47
                uczysz sie niemieckiego dwadziescia piec lat ?tak ciezko ci idzie,nawet sie nie dziwie bo to taki paskudny jezyk.Poza tym widac ,ze jestes zaczepna i klotliwa,pewnie tez jestes samotna bez nadziei na odmiane, jak zreszta wiekszosc sfrustrowanych,nieszczesnych,, forumowiczow,, niemajacych nic do powiedzenia w realu.
    • martynkaa1231 Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 14.07.14, 13:03
      Po prostu bądź soba, zadne udawanie lolitki nie pomoze :)
    • bladoczerwony Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 19.08.14, 22:33
      Hm, ale faktycznie co ma znaczyć "mówienie o swoich osiągnięciach"? Jeśli w ogóle pojawia się taka kwestia na pierwszym spotkaniu to faktycznie sugeruje to próbę zaimponowania facetowi kogo to on nie ma przed sobą. Jesli dodatkowo "nie potrafisz inaczej" to znaczy że jesteś typem dominującym. Nick świadczy że masz ambicje/osiągnięcia (całkiem prawdopodobne, dlaczego nie?) intelektualne i to mogło gościa pogrążyć...Zadaj sobie po prostu pytanie: po co facet spotyka się z kobietą? Chce porozmawiać o Rilkem? Znałem i takich ale...
      • bladoczerwony Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 19.08.14, 22:38
        Ale, ale bo może źle zrozumiałem. Krótko rozmawiacie i on potem milczy? Może wymieniliście tylko poglądy na aktualną pogodę? Dlaczego uważasz że powinien dążyć do kontaktu?
    • eridan Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 21.08.14, 07:31
      Ech, kolejna prośba z gatunku tych egzystencjalnych. Pisano i śpiewano na ten temat od zarania ludzkości. Nakręcono też trochę mniej lub bardziej śmiesznych filmów. Próbuj, działaj. A jak już będziesz miała gotowy materiał, zgłoś się do Holywood. Podzielisz się ze wszystkimi gotową odpowiedzią na pytania godne prawdziwego filozofa.
      Pozdrawiam
    • straszny.upal Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 21.08.14, 15:17
      Kumpelka poderwała faceta na swoją apostazję i wspólne zainteresowania historyczne, wiec... da się. Ale trzeba trafić na odpowiedniego faceta :)
    • simon_r Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 21.08.14, 15:58
      skoro milczy to znaczy, że nie ma ochoty z Tobą gadać... być może zbyt "naukowo" podchodzisz do "metodyki" spotykania się... a ludzie lubią czuć sie w obecności innych SWOBODNIE a nie jak na egzaminie z randkowania.

    • elsdee Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 21.08.14, 20:03
      Wypowiem się jako facet.

      Warto! Ja oczekiwałbym czegoś takiego (ja to ten murzyn, Ty - obok): youtu.be/qYMNbeYPwC4?t=15s

      Ale to zależy od wielkości ego faceta. Teraz dominuje typ narcystyczny dlatego tez mysle ze warto. Ale to rozwiązanie na krotka mete i dodatkowo destrukcyjne - dla Ciebie.

      Jedyną słuszną drogą jest celibat.
      • pollarek Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 22.08.14, 10:03
        Oplułam monitor^^
        Co Ty wiesz o maczo...: www.youtube.com/watch?v=t3qdb9oizMY
        :>
      • grizel Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 26.08.14, 14:09
        :D Lolitka z teledysku pierwsza klasa.
        Od czasu do czasu udzielam się na randkach i nie muszę udawać ani lolitki, by kogoś zainteresować. Wystarczy podejść do randki z dystansem i pozytywnym nastawieniem, nie narzucając się drugiej osobie. Chwalenie się osiągnięciami i zbytnia sztuczność prowadzi do katastrofy, warto tez poświecić rozmówcy czas i wsłuchać się w jego zainteresowania, bez zbytecznego napinania się.
    • ggustaw Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 21.08.14, 23:11
      wybacz, ale straszna desparacja wyziera zza Twojego postu... Jeśli nie masz o czym z facetem rozmawiać "tak normalnie", to czego się spodziewasz na przyszłość? To nie musi znaczyć, że on jest głupi, albo że Ty - blondynka (choć ani jednego, ani drugiego wykluczyć się nie da...). Czasami po prostu nie ma chemii i już. Sugerowałbym umówić się na kawę z takim, z którym siądziesz w knajpce do stolika, a potem - spojrzawszy na zegarek - zdziwisz się, że to już ta godzina...
    • delfina77 Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 21.08.14, 23:12
      Najlepiej po prostu być sobą i niczego nie udawać. Jeśli mimo udanej randki nie ma odzewu, może to oznaczać, że tylko z twojego punktu widzenia była udana. Zawsze można wysłać później chłopakowi smsa a propos czegoś tam, ale jeśli nadal nic to trzeba odpuścić
    • starykawaler35 Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 22.08.14, 05:25
      moze zwyczajnie jestes brzydka albo kiepsko galke polerujesz...nie szukaj najbardziej tajemniczych i wyrafinowanych wyjasnien,zwykle takie sprawy maja proste rozwiazanie
    • kraina_lodu Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 22.08.14, 07:08
      a może nie musisz grać lecz po prostu jesteś idiotką :)

      po co przeszkadzać temu co jest oczywiste i naturalne :)
    • jaras-3110 Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 22.08.14, 08:18
      Skoro nie wychodzi z podobnymi, warto też spróbować z materiałem zgoła innym niż Ty sama?...
      Każde pochwali swój totem i z ciekawością obejrzy ten drugi?
      Zadziała, nie wiem, ale warto spróbować... i spróbować... i spróbować...
    • fred_die Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 22.08.14, 14:10
      Jak facet nie gada to znaczy że albo tego nie lubi albo jest nudziarzem i nie ma nic do powiedzenia. Wyjścia są dwa, przytul się do niego i zamiast gadać zróbcie sobie dzidziusia albo odejdź bo nie pasujecie do siebie.
    • bzychnur Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 22.08.14, 15:02
      Niewiele napisalas o calej sytuacji... Moze po prostu nie ma na ciebie ochoty, moze jest z kims juz zwiazany i traktuje ten zwiazek powaznie, moze jest niesmialy... Idiotki bym nie udawal. Co zrobisz jeszli on szuka idiotki, ty te idiotke zagrasz on sie zainteresuje, a potem, sie okaze, ze nie jestes tym za kogo sie podawalas? Bedzie zawiedziony i rozzalony, ze marujesz jego czas. No chyba ze zamierzasz grac te idiotke do samego konca... Ale to moze byc meczace. Generalnie badz soba. to najlepsza strategia..
    • augenthaler Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 23.08.14, 00:53
      Głupie kobiety nie są sexy.
      • addelajda70 Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 26.08.14, 11:27
        Sa tez tacy faceci ,ktorzy oczekuja od kobiet wylacznie intelektu i dyplomow i to dopiero jest straszne,poniewaz tacy faceci to to najczęsciej zakompleksieni plastycy,zwlaszcza starzy;wyjatkowo odrazajacy,chamski typ nieodrozniajacy kobiety od kumpla.Holota,pseudointeligencka i peerelowska.
    • temperufka.zelona Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 23.08.14, 10:26
      moze jestes za powazna, zbyt kulturalna, za bardzo nadeta i ukierunkowana na zdobycie faceta. odpusc sobie, wrzuc bezczelny usmiech na twarz, zrzuc gorsecik czy inny spinajacy kostiumik, nie jestes w robocie, ani u cioci na imieninach, nie musisz sie przechwalac jak to udalo ci sie zdobyc kolejny szczebelek. pozwol facetowi byc soba, i naucz sie zatrzepotac rzesami. ;-)
    • tlusty.grubas Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 23.08.14, 12:54
      Jak trafisz na naprawdę mądrego to możesz po prostu być sobą.
      Jak trafisz na typowego, to trzeba trochę grać, czyli: udawać że on Tobie imponuje, że Ciebie trochę onieśmiela (ale nie za bardzo) i takie tam. Musisz być na tyle mądra aby całej swojej mądrości nie okazywać a na pewni aby się nie "wymądrzać. Taka gra, jak np. podczas sprzedaży czy szukania pracy.
      Powodzenia.
    • tomtg123 Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 23.08.14, 20:34
      'Czy warto' ?
      Powiem tak : udawanie idiotki może zadziałać, ale raczej tylko na idiotów.
      Grupa docelowa jest więc mocno ograniczona, wg mnie.
      I tu pytanie 'czy warto' zdobywać głupka ?
      To już Ty sama musisz decydować.
      Głupek może mieć ma jakieś inne zalety, które jakoś zrównoważą brzemię jego głupoty. A może ich nie mieć. Sama musisz ocenić.
      Tak czy siak - powodzenia.
    • vichta Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 24.08.14, 01:39
      Kiedys dawno znalazlam taka sentencje:
      "Rozsadnie jest wiedziec tak duzo, jak to tylko mozliwe. A jeszcze rozsadniej jest utrzymywac innych w niewiedzy co do swojej wiedzy"
      Wiedz swoje i rob swoje. Nie udowadniaj innym na sile, ze to Ty jestes madrzejsza i zawsze masz racje, bo od Ciebie uciekna. Nie tylko mezczyzni. Wszyscy.
    • arizonablue Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 24.08.14, 11:58
      Witaj. Wydaje mi się, że to, że macie podobną pracę może być przeszkoda. Jak coś się zna to niczego się nie odkrywa, nic nie interesuje, a wrecz odstrasza. Poza tym randka to powinna być luźniejsza dyskusja niż o pracy
    • sokolasty Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 24.08.14, 21:24
      Jako mężczyzna odpowiem na wątek już dość niemłody, i przyznam jednocześnie, że nie czytałem dokładnie wcześniejszych odpowiedzi.

      Odpowiem pytaniem do założycielki wątku:

      - Czy masz ochotę być z mężczyzną, przy którym nie możesz być sobą?
    • kalski44 Re: Czy warto grać idiotkę, aby się zainteresował 25.08.14, 14:56
      Temat dość stary, ale, jako, że sam jestem na etapie „randkowania” pozwolę sobie przedstawić punkt widzenia faceta (z góry mówię, że będzie to opinia bardzo subiektywna i może się różnić od opinii dowolnego innego przedstawiciela tejże płci).

      Po pierwsze nie sądzę, żeby inteligencja dziewczyny mogła być powodem braku kontaktu, wręcz przeciwnie – uważam, że dzięki niej można w oczach faceta bardzo dużo zyskać. W końcu jeśli szukam drugiej połówki, to liczę, że będzie dla mnie partnerką, z którą można również ciekawie porozmawiać i spędzać wspólnie czas także poza łóżkiem. Oczywiście sama inteligencja ładnej buzi nie zastąpi, ale na pewno jest atutem, a głupiej dziewczyny, też raczej nikt poważnie traktować nie będzie.

      Natomiast to, co może faceta zrazić, to sztuczna sztywność i traktowanie spotkania, jak testu, nie wnikam, czy to ty czujesz się testowana, czy testujesz faceta – obydwa przypadki są kiepskim sposobem, na podchodzenie do randki i potrafią skutecznie zniechęcić.

      Może też nie potrafisz rozmawiać o niczym innym, niż o swojej pracy/karierze/osiągnięciach? Nie ma nic złego w takich tematach, pod warunkiem, że pojawiają się przy okazji rozmowy o czymś innym, możliwie neutralnym, a nie stanowią podstawy rozmowy.

      Tak na szybko nic więcej mi do głowy nie przychodzi, ale też nie znam przebiegu randki z twoim udziałem na tyle dobrze, żeby móc wysnuć więcej wniosków :)
    • majkel33 Mowa ciała 25.08.14, 15:16
      To co mówisz ma daleko mniejsze znaczenie niż sposób, w który to robisz. Podczas rozmowy ok 15% treści przekazujesz słowami, 35% głosem (jego tonem itd) a ok 50% mową ciała.

      Tutaj zajawka ale chyba warto przeczytać coś więcej na ten temat:

      kobieta.wp.pl/kat,26353,title,Co-mowi-jego-mowa-ciala,wid,15661018,wiadomosc.html?ticaid=11353f
      Tak więc może nie ma co się koncentrować na tym co ale na tym jak :)

      pozdrawiam

      Michał

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka