robert.83 28.10.09, 10:16 Czy otwarte przyznawanie się do wad, rozstrząsanie wątpliwości, manifestowanie zmiennych nastrojów robi z nas nieudaczników? Czy udzielanie się na forum jest wyrazem nieudactwa i powodem do wstydu? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dwagrosze Re: Nieudactwo 28.10.09, 10:31 Tak sobie myśle, ze gdybym był jakimś takim przystojnym gburem to może bym tak pomyślał... Ale przeciz mnie Widziales i wiesz...:p Odpowiedz Link
robert.83 Re: Nieudactwo 28.10.09, 10:43 Nie jesteś w moim typie, no fakt. Ale zaciekawiła mnie taka potulna reakcja na słowa Gbura. Moje własne zdanie o osobach tu poznanych jest jednak inne. Odpowiedz Link
petea1 Re: Nieudactwo 28.10.09, 11:01 to nie była potulna reakcja tylko nikt nie zniżył się do poziomu Gbura Odpowiedz Link
robert.83 Re: Nieudactwo 28.10.09, 11:03 Nie chodzi mi o formę, ale o takie jakieś niezdecydowane ni to przyznanie racji ni to zaprzeczenie. Z resztą może to było subiektywne odczucie. Odpowiedz Link
petea1 Re: Nieudactwo 28.10.09, 11:10 hmmmm, miałam podobne odczucie, ale z drugiej strony jaki sens miałaby polemika na temat czy jestesmy czy też nie nieudacznikami? Mieliśmy się jakiemuś tam tłumaczyć? Odpowiedz Link
dwagrosze Re: Nieudactwo 28.10.09, 11:08 Na Twoj widok mój wspolczynnik wilgoCi tez nie wychyla się poza skale, wiec możesz spać spokojnie... nawet na brzuchu... A co do potulnej reakcji, to ja się nie lubię kłócic. Nie lepiej strzelić sobie po razie i zapomnieć o problemie? Zaoszczedza to czasu i silenia się na coraz to bardziej wyszukane wyzwiska... Odpowiedz Link
robert.83 Re: Nieudactwo 28.10.09, 11:12 > Na Twoj widok mój wspolczynnik wilgoCi tez nie wychyla się poza skale O ja pierdykam Odpowiedz Link
ciamciak-2 Re: Nieudactwo 28.10.09, 11:24 Eeee znaczy to pewnie tyle, że go nie kręcisz Odpowiedz Link
dwagrosze Re: Nieudactwo 28.10.09, 12:14 Ciamciak ma racje po dwakroc, a jak pierdykasz to nawet po trzykroc:p Odpowiedz Link
kawamija Re: Nieudactwo 28.10.09, 17:09 Robert juz odpowiadam.... nie zareagowałam na owo określanie nas/mnie jako nieudacznika.....bo to nie o mnie/bo to nie o nas....uwazam ze w wypowiedzi przystojnego gbura było wiecej ciekawszych aspektów, chociażby dotyczących jego zachowań.... a przyznawanie się do swych wątpliwości, a to że dziś piszemy nieco inaczej niż rok temu, a to że mamy swoje wzloty i upadki....cóz bo my prawdziwi som....choc nieco za nickami schowani..... Odpowiedz Link
robert.83 Re: Nieudactwo 28.10.09, 17:20 Szczerze mówiąc nie przywiązuję jakiejś specjalnej wagi do tego konkretnie wczorajszego epizodu. Bardziej zastanawiająca jest samoocena tutejszych "samotnych się łączących". Zastanawiało mnie co myślimy o sobie. Słowa mrk000 były tylko dobrą okazją. Odpowiedz Link
mappi Re: Nieudactwo 28.10.09, 10:46 ja się na przykład wstydzę... normalnie wstydzę się... że sie nie wstydzę...że tu piszę... albo nie....jednak wstydzę się...albo nie...nie wstydzę się oj już sama nie wiem...to wszystko chyba przez to moje nieudacznictwo ej... i do tego brak kultury i ja już nie będę się więcej wypowiadać w tym temacie...bo się jeszcze rozpłaczę i zamknę w sobie....oooo pozdrawiam i miłego dnia Odpowiedz Link
ane-tal Re: Nieudactwo 28.10.09, 10:47 Czy otwarte przyznawanie się do wad, rozstrząsanie wątpliwości, manifestowanie zmiennych nastrojów robi z nas nieudaczników? Czy tu na forum czy w życiu po za nim - to przecież takie ludzie zachowanie... Definicja - nieudacznik pechowiec, nieszczęśliwiec. Bywają chwile gdy spotyka nas pech , czujemy ze nie jesteśmy szczęśliwi - na wszytsko w życiu przychodzi czas.. na dobre chwile również... Odpowiedz Link
aglajaaa Re: Nieudactwo 28.10.09, 10:56 Potulna reakcja, powiadasz... Co mam krzyczeć, że nie jestem nieudacznikiem skoro jestem(?) Trzy miesiące smucę na forum bo pracy nie mogę znaleźć... NIEUDACZNIK(!) Wcześniej smuciłam na brak ludzi (człowieka)... NIEUDACZNIK jak już człowiek jest... to ja sama nie wiem co chcę... NIEUDACZNIK Od stycznia zadaję idiotyczne pytania na forum... NIEUDACZNIK Nie piszę o Was (bo jakoś Was jako nieudaczników nie odbieram, wręcz przeciwnie) ale ja wstydzić się powinnam, że tu jestem... ale się nie wstydzę... NIEUDACZNIK Odpowiedz Link
petea1 Re: Nieudactwo 28.10.09, 10:58 no pewnie że tak!!! osobiście umieram ze wstydu jak tu wchodzę,czyli powinnam codzienie umierać kilkanaście razy... Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: Nieudactwo 28.10.09, 11:43 To że się coś komuś nie udaje ma być powodem do wstydu ? Wszyscy pewnie wiecie, że Edison potrzebował bodajże 1,000 czy 10k prób by skonstruować żarówkę. MC Skłodowska, klepiąc biedę przez większość życia za darmo w imię nauki przekazała wiedzę nt radu amerykańskiemu koncernowi który zbił na tym fortunę a ona w efekcie swoich badań zmarła na raka. Wg kryteriów lansowanych przez świerszczyki i telenowele to nieudacznik i naiwniara. Ulegacie kryteriom lansowanym przez media czy macie własne zdanie ? Odpowiedz Link
ane-tal Re: Nieudactwo 28.10.09, 11:51 czesto coś podawna prze media jest tu szeroko omawiane - i zdecydowanie każdy tu ma swoje zdanie w danej kwestii. Odpowiedz Link
robert.83 Re: Nieudactwo 28.10.09, 12:01 Każdy w jakimś stopniu ulega kryteriom lansowanym przez jego otoczenie. Nie istnieje coś takiego jak własna opinia oderwana od punktów odniesienia. Ale śmiem twierdzić, że mam własne zdanie i nie poczuwam się do bycia człowiekiem-porażką. Człowiek, któremu chychodzi wszystko i od razu po prostu stawia sobie za niskie wymagania. Chyba tak to działa. Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: Nieudactwo 28.10.09, 12:19 > Każdy w jakimś stopniu ulega kryteriom lansowanym przez jego > otoczenie. Dobry punkt. No właśnie : ulega czy świadomie akceptuje ? >Nie istnieje coś takiego jak własna opinia oderwana od > punktów odniesienia. Pytanie czy tym punktem odniesienia jest wcześniej dom, a później własne doświadczenia i napotkane autorytety czy lansowana moda. I zaraz kolejne - o granice relatywizmu. Oooops, chyba się trochę zapędziłem Odpowiedz Link
robert.83 Re: Nieudactwo 28.10.09, 12:59 Ja bym nie przeceniał naszej świadomości. Sama ilość bodźców powoduje, że większość obróbki odbywa się podświadomie. Odpowiedz Link
ane-tal Re: Nieudactwo 28.10.09, 13:12 > Każdy w jakimś stopniu ulega kryteriom lansowanym przez jego > > otoczenie. > > Dobry punkt. No właśnie : ulega czy świadomie akceptuje ? Ale do kogo to pytanie ? - za ogół trudno odpowiadać. Ja oczywiście nie podjęłabym sie takiej oceny. Mam swój indywidualny relatywizm zbudowany poprzez moje doświadczenia życiowe. Lansowan moda - hmm....ktoś może znaleść w takowej coś dla siebie , ale ciagły bieg za moda to troche taki "człowiek- wiatrak". Odpowiedz Link
frip0 Re: Nieudactwo 28.10.09, 15:38 Na forum dla samotnych trafiłem po wielu porażkach z kobietami w realu Uważam to za nieudacznictwo, bo jednak ŻADNA KOBIETA mnie nie chciała więc raczej powodem do dumy to nie jest..Pisze jeszcze na forum dla brzydali i dla niskich ludzi i to uznaje za jeszcze większą porażke....Gdyby te problemy znikły pewnie i tak nadal bym tu pisał bo jest tu kilka nicków z którymi nazwijmy to zżyłem sie Odpowiedz Link
mortis74 Re: Nieudactwo 28.10.09, 15:59 a czy to ze napisalem na tym forum oznacza ze jestem nieudacznikiem ? mysle ze nie i to Wy mi to uswiadomiliscie o problemie czasem trudno rozmawiac z rodzina i przyjaciolmi za blisko sa terapeuta ? tez nie ludzie anonimowi kryjacy sie pod nickami pomagaja innym nickom i chyba dlatego tu sie pojawiamy Odpowiedz Link
robert.83 Re: Nieudactwo 28.10.09, 16:19 Wymiana myśli. Po prostu. Czasem tak śmiała, że wymagajaca schowania się za anonimowością. Odpowiedz Link
frip0 Re: Nieudactwo 28.10.09, 16:28 Ja nie mam nic do ukrycia Robert "zrób sobie górne światło" Odpowiedz Link
petea1 Re: Nieudactwo 28.10.09, 17:54 podpisuję się po Twoim postem! dodam jeszcze tylko że w realu trudno ukazywać prawdziwe uczucia- musimy być uśmiechnięci, radosni, robić wrażenie ludzi twardych beż chwil zalamania,... a tu po prostu mozemy być sobą, nie musimy ukrywać rozpaczy czy wahań nastrojów.A to nie jest dowodem nieudacznictwa, ale wręcz przeciwnie! Skoro tu jesteśmy to znaczy że chcemy walczyć z przeciwnościami a nie poddawać się Odpowiedz Link
claire.ampres Re: Nieudactwo 28.10.09, 18:09 Peteo, trochę jakbyś opisywała wiadomy kraj za Wielką Wodą, w którym wszyscy myśl, że muszą się uśmiechać a o problemach jeśli w ogóle wspominają wyłącznie w czasie przeszłym. Ja nie czuję, że muszę być uśmiechnięta (chociaż uśmiecham się dużo) ani robić wrażenie twardej (chociaż bywam). Coraz bardziej czuję, że nic nie muszę. I coraz bardziej mi się to podoba, bo im mniej muszę tym więcej chcę Odpowiedz Link
petea1 Re: Nieudactwo 28.10.09, 18:18 tak wiem, ale ja np z racji tego co w życiu robię, muszę być niestety taka jak to opisalam w poprzednim poście i ta cholerna maska towarzyszy mi nawet poza firmą, chyba juz nie potrafię inaczej funkcjonować, tzn jak normalny czlowiek. Zazdroszczę Ci że nie dalaś sie zwariować bo na dluższą metę taka maska to horror Odpowiedz Link
claire.ampres Re: Nieudactwo 28.10.09, 18:23 Kiedyś było blisko. Też często w robocie odgórnie każą mi być taką akuratną - mam myśleć jak odgórnie nakazano, wykonywac pewne gesty czy czynności itd.(świadomie piszę tu dość ogólnie), ale parę rewolucji i megaliardy godzin przemyśleń sprawiły, że coraz bardziej mam to gdzieś. Staram się być w zgodzie z samą sobą. Odpowiedz Link
claire.ampres Re: Nieudactwo 28.10.09, 16:30 Kiedyś miałam sytuację, że jakiś kołek próbował mnie sprowokować i rzucił centralnie w moją stronę, że jestem mało inteligentna, wręcz debilka i okrasił to paroma jeszcze inwektywami. Powinnam się zacząć rzucać i udowadniać mu, że się myli? Czy wejść w to bagno i porzucać lepkimi śmierdzącymi kulkami w jego stronę? Uśmiechnęłam się. I nic więcej nie zrobiłam. Bo po co? Nie zależy mi na tym, co taki nic dla mnie nie znaczący ktoś sobie o mnie myśli. Czy cokolwiek zmieni fakt, że on jakimś cudem zmieni zdanie na mój temat? Nie. No to nie tracę energii i spokoju ducha na niego. I nie nazywam tego potulnością. Raczej zdystansowaniem się od czegoś, na co nie mam wpływu. Powtórzę tu ulubione ostatnio przeze mnie zdanie, że jeśli nie mogę zmienić sytuacji, to chociaż zmienię swój stosunek do niej. Mam takich gości gdzieś. I nie ma to nic wspólnego z potulnością. Ja znam swoją wartość, on nie musi. Na pytanie główne odpowiem krótko - nie. Resztę rozwinęli przedpiszcy Odpowiedz Link
t.drk Re: Nieudactwo 28.10.09, 18:39 ale chyba kazdy człowiek ma jakies watpliowsci, wady, zmienne nastroje..wiec pisanie o tym nie swiadczy o tym ze ktos jest nieudacznikiem, tylko moze swiadczy o tym ze kazdy jest człowiekiem, który cos czuje, mysli, czegos doswiadczył... Odpowiedz Link