Dodaj do ulubionych

Zmieniamy się

11.02.10, 19:44
Zabawnie, z perspektywy czasu, wyglądają problemy, które kiedyś spędzały sen z powiek. Czasem przerażająco zmiany, które w nas zachodzą.

Jako nastolatek byłem potwornie nieśmiały. Nie potrafiłem powiedzieć koleżance 'cześć' bez rumieńca na twarzy. Kochałem się, bodajże, w Ani. Nic specjalnego, ale miała największy biust w podstawówce. Oczywiście ona o tym nie wiedziała.

Patrząc na to teraz, myślę, że gdzieś to wszystko zgubiłem. Walcząc z nieśmiałością, przegiąłem w drugą stronę. Poza pewnością siebie widzę w sobie ,m.in., arogancję. Po drodze jeszcze zdążyłem nadrobić wczesne lata jeśli chodzi o związki. Osiągnięcia i dążenie do kasy to nic innego jak dowartościowywanie siebie. Tylko, że to nie tak miało być.
Obserwuj wątek
    • magl-owa Re: Zmieniamy się 11.02.10, 19:55
      A jak miało byc?

      i dlaczego nie może byc tak, jak miało byc?
      • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: Zmieniamy się 11.02.10, 20:07
        Miało być piknie. A wyszło chujowo.

        Bo już mi się nie chce. Bo wszystko już było. I nie potrafię przeorać tego co mam pod sufitem.
        • magl-owa Re: Zmieniamy się 11.02.10, 20:28
          z.a.w.s.z.e.s.a.m napisał:

          Nie musisz pisac ale sie zastanów...

          > Miało być piknie. A wyszło chujowo.

          Dlaczego tak wyszło? czego Ci brakowało? Co chciałeś sobie udowodnic
          (albo komuś)...
          >
          > Bo już mi się nie chce. Bo wszystko już było. I nie potrafię
          przeorać tego co m
          > am pod sufitem.

          Ha. Nie było najważniejszego: czystych, źródlanych uczuc (jakkolwiek
          banalnie moje słowa nie brzmią), które są początkiem, środkiem i
          końcem; które smakują i chce się ich wciąż i wciąż kosztowac; które
          uzdrawiają, dają ukojenie i są inspiracją.

          Zbyt romantyczne jak dla Ciebie? Istnieją takie uczucia...
          • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: Zmieniamy się 11.02.10, 20:36
            Jak czytam twoje słowa to wraca mi wiara w sens istnienia takich miejsc.

            Było. Póki nie rozpieprzyłem. Jednej rzeczy nie potrafię sobie wybaczyć. Ale to zbyt intymne, nawet na moją forumową biografię.

            • magl-owa Re: Zmieniamy się 11.02.10, 20:41
              z.a.w.s.z.e.s.a.m napisał:

              > Jak czytam twoje słowa to wraca mi wiara w sens istnienia takich
              miejsc.

              Nie chodzi o słowa. chodzi o poczucie tego wewnątrz siebie. U Ciebie
              to źródło też bije na pewno, ale strumyczek jest cieniutki; a jeśli
              wyschnie?
              (gadam jak nawiedzona tongue_out)

              >
              > Było. Póki nie rozpieprzyłem. Jednej rzeczy nie potrafię sobie
              wybaczyć. Ale to
              > zbyt intymne, nawet na moją forumową biografię.
              >

              to nie pisz. przecież nie musisz.
              • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: Zmieniamy się 11.02.10, 20:56
                Właśnie. Co jeśli wyschnie. Wcale nie gadasz jak nawiedzona. Dobre wino Ci kiedyś wyślę za wsparcie i zrozumienie. I mam wrażenie, że wcale nie teoretyczne zrozumienie.
                • magl-owa Re: Zmieniamy się 11.02.10, 21:05
                  smile
            • dorata351 Re: Zmieniamy się 11.02.10, 20:47
              To się bierz i naprawiaj, jeśli rozpieprzyłeś.
              • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: Zmieniamy się 11.02.10, 20:52
                smile Tam już nie ma co naprawiać. Ale już teraz jest mi to obojętne. Cieszę się, że idzie tam dobrze. Beze mnie.
        • dorata351 Re: Zmieniamy się 11.02.10, 20:36
          Bo fajnie jest się z kimś dzielić swoimi sukcesami i porażkami?
          • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: Zmieniamy się 11.02.10, 20:40
            Pewnie, że fajnie.
    • kasta4 Re: Zmieniamy się 11.02.10, 20:59
      Mnie nie zmienil wiek i czas - tylko to co przezylam - prawdziwy koszmar. Wiem o
      czym mowisz. Widze wiele smiesznosci i wrecz bezsensu w tym co bylo wazne
      kiedys. Nawet to cvo mialo miejsce calkiem niedawno, przed tragedia, do czego
      przywiazywalam tak wielka wage - teraz jest dla mnie samej nawet upokarzajace
      czy dziecinne.
    • czarny.onyks Re: Zmieniamy się 11.02.10, 22:16
      zmiany zachodzą w każdym z nas

      najważniejsze by umieć wyciągać wnioski z przeszłości
      popełnianych błędów
      i umieć się zatrzymać....
      zmienić wybraną drogę....jeśli idąc krzywdzimy siebie lub innych....

      nieśmiałość....bożesz.....
      problem wielu z nas....
      przyczyna wielu niepowodzeń życiowych......

      gdybym, mogła urodzić się pewną siebie dziewczynką...o ileż byłoby łatwiej....a tak dobrych parę lat poszło na straty....
      niestety.....

      gdybym miała dzieci od małego uczyłabym je wiary w siebie
      bo ona pozwala żyć pełną piersią....

      mam wrażenie....
      że Ty dowartościowałeś siebie, ale zgubiłeś gdzieś po drodze coś ważniejszego ...
      ale może to Coś Cie jeszcze odnajdzie?
      tylko musisz dać sobie szansę....
      • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: Zmieniamy się 12.02.10, 09:04
        Onyks, dzięki miłe słowa.

        Przespałem się z problemem. Wniosek jest jeden: nie przesadza się starych drzew. Nic zmieniać nie muszę, bo kocham siebie takiego jaki jestem. Jak zacznę zmieniać to jeszcze miłość stracę i nic mi nie zostanie. Dzięki raz jeszcze.
        • czarny.onyks Re: Zmieniamy się 12.02.10, 19:12
          chyba nie takich wniosków chciałamwink

          kochaj siebie...ale nie zapominaj o innych
          i kochaj tak, by nie skrzywdzić siebie....
          a może boisz się, że kochając zostaniesz skrzywdzony?


          kochając tylko siebie miłością egoistyczną.....kiedyś pożałujesz....

          ,,dziwki'' są lekiem na chwilę....to taki wtręt z innego wątkuwink
          • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: Zmieniamy się 12.02.10, 22:34
            Nie, nie boję się. Coś mam nie tak z głową. Nic więcej.

            "Dziwki" może mieć każdy i to jest jedyne na co mnie stać.
            • czarny.onyks Re: Zmieniamy się 12.02.10, 22:42
              aż tak zaszalałeś w przeszłości, że musisz odpokutować w przyszłości??;>

              każdego z nas stać na dużo więcej niż myśli...
              ale nie wierzymy...albo się boimy...
              • z.a.w.s.z.e.s.a.m Re: Zmieniamy się 12.02.10, 23:00
                Onyksie Czarny, żebym z Tobą zaszalał to przynajmniej bym, pewnie, zawału dostałsmile

                Aż tak bardzo nie, znam lepszych. Chyba czas w psychiatrę zainwestować. Jak ktoś chętny to może zniżkę dostaniemy za grupowe seanse...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka