Nie ma się co oszukiwać. Większość samotnych zarzeka się że tak na prawde to
nie szuka nikogo tylko tak jakos niechcacy się zaznajamia. Szczególny
przypadek to grupa samotnych do ktorej należę czyli matki.
Juz mam dośc udawania że jest świetnie bo dziecko, sama radość, sens życia
itd. poniekąd tak jest ale tylko poniekąd. Pewnie że chcę mieć faceta! która
kobieta nie chce. Problem polega na tym że w mojej sytuacji to prawie nie
wykonalne.
Dzielę się więc moja bezradnością w tej kwestii i oczekuję słów otuchy