Dodaj do ulubionych

Zbliżają się martwe godziny

20.10.03, 16:48
na Salonie.
Obserwuj wątek
    • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 20.10.03, 16:51
      tia, niestety o 16 kończy się praca
      trzeba czekać aż dojadą do domu smile
      • maniek2000 Re: Zbliżają się martwe godziny 20.10.03, 16:53
        chwile jeszcze posiedze z wami smile)
        do ktorej pracujecie?
        • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 20.10.03, 17:01
          do 18 tak dzień w dzień
          • maniek2000 Re: Zbliżają się martwe godziny 20.10.03, 17:05
            no to faktcznie mozecie sie troche pokrzatac po salonie kiedy mniej tlocznie smile
            ja tyz juz lece,
            bawcie sie dobrze,
            milego wieczorku
            papatka
            maniek
    • candycandy Re: 20.10.03, 17:15
      czyżby to był salon dzienny?
      • dorota.28 Re: 20.10.03, 17:34
        na chwilę obecną chyba tak
        dzisiaj z mojej strony koniec, papa
    • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 20.10.03, 17:56
      ja jestem...
      jeszcze jakiś czas...zaraz jade na drugi koniec miasta odwiedzic rodzinę...
      jestem...tylko nie wiem jak długo,nie wiem po co...sad
    • geograf nadeszły... 21.10.03, 22:00
      zdaje się, że właśnie nadeszły amrtwe godziny...
      czy tylko ja jestem na Salonie?
      • very_famous Re: nadeszły... 21.10.03, 22:10
        Jeszcze ja jestem, w gg siedzę.
        • geograf Re: nadeszły... 21.10.03, 22:48
          Twojego GG nie mam...
          patrzcie..wystarczyło iść się wykąpć i ze wszystkimi minąłem się...jak coś to
          jeszcze tutaj pobędę...
          • thomasch Re: nadeszły... 22.10.03, 00:40
            geograf napisał:

            > Twojego GG nie mam...
            > patrzcie..wystarczyło iść się wykąpć i ze wszystkimi minąłem się...jak coś to
            > jeszcze tutaj pobędę...
            >

            Przecież Cię nie ma. Nie oszukuj wink
            • geograf Re: nadeszły... 22.10.03, 21:11
              kiedyś trzeba spać...no i rano wstać-dzisiaj otworzyłem oczy o 7.25 i miałem 10
              minut na wyjście...ja tak się nie bawię...uncertain
          • very_famous Re: nadeszły... 22.10.03, 13:54
            Moje gg jest na dawnym salonie w stosownym wątku.
          • sloggi Re: nadeszły... 22.10.03, 14:28
            Długo się kąpałeś - co Ty robisz w tej wannie?
            • very_famous Re: nadeszły... 22.10.03, 15:02
              Nawet nie pytaj-On tak zawsze.Kiedyś myślałam że się utopił smile))
              • geograf Re: nadeszły... 22.10.03, 21:13
                czasami mam wrażenie, że wy wchodzicie pod wodę, myslicie się i wychodzicie...
                a gdzie przyjemność??wink
            • geograf Re: nadeszły... 22.10.03, 21:12
              Długo?!
              Ledwo człowiek wszedł, zrelaksował, wymasował nowozakupioną szczotką, wyszedł-a
              oni anrzekają, ze długo..phi!
              wink
              Nawet ponad godzinę potrafię siedzieć-tylko to zależy od zmęczenia i czytanej
              gazety...
              jednak czasu brak na tak długie relaksy...prysznice wolę,ale warunków braksad
              • very_famous Re: nadeszły... 22.10.03, 21:16
                Dobry wieczór.
                Właśnie wstałam.
                • geograf Re: nadeszły... 22.10.03, 21:25
                  dobry wieczór
                  dlaczego do tej godziny spałaś?
                  co robiłaś??
                  kiedy idziesz spać?wink

                  miłego wieczora...
                  • very_famous Re: nadeszły... 22.10.03, 21:32
                    Rano skoro świt musiałam wstać, a że jestem raczej typem co śpi rano długo to
                    poranne pobudki są dla mnie katorgą i karą za jakieś grzechy. Wieczorem już
                    nawet zapałki w oczach nie pomogły. Musiałam przespać choćby godzinę.
                    Ale teraz ziewam przeokropnie, no i piję herbatę rozgrzewającą bo zimno mi
                    straszliwie.
                    • geograf Re: nadeszły... 22.10.03, 21:35
                      zazdroszczę spania do południa...
                      zimno Ci?podkręć kaloryfery...
                      a może chłopa pogań i niech wymasuje ramiona, co?
                      • very_famous Re: nadeszły... 22.10.03, 21:40
                        Czemuz to spanie do południa stało się obiektem Twojej zazdrości?
                        Kaloryfery grzeją na maxa.Nic nie pomaga.
                        Jakiego chłopa? Zadnego tu nie widzę.
                        • geograf Re: nadeszły... 22.10.03, 21:48
                          jak codziennie wstajesz skoro świt, a w nocy nawet przed świtem-to spanie do
                          pełnego słońca może wydac się miłe...smile

                          skoro tak grzeją-może to grypa?albo wczesne przeziebienie?
                          co do chłopa-gdy kiedyś powiedziałem kolezance, ze zimno mi jest (szliśmy ulicą
                          późnoletniego wieczora-odrzekła, że niedopieszczonym wiecznie zimno...oczywiście
                          ja nic nie sugeruję, tylko radzę tym, co mam, czyli doświadczeniemwink



                          (ojoj...jęczmień pod okiem mi się robisad)
                          • very_famous Re: nadeszły... 22.10.03, 21:54
                            Nie (nic na to nie wskazuje) dopadła mnie grypa.
                            Co do reszty trochę racji w tym jest wink ale to ja dziś na S@lon wpadłam z
                            całuśnym dzień dobry.
                            Na jęczmień najlepsze złoto - przetrzerz licho i do jutra ani śladu.
                            • geograf Re: nadeszły... 22.10.03, 22:08
                              wpadaj na Salon-będzie cieplej...

                              jęczmień-zaraz rumianek przyłoże.
                              ale-mało tego!- przed chwilą drzwiami rozciąłem sobie brewsad
                              na szczescie wyciągnąłem sobie lody na osłodę...sad
                              • very_famous Re: nadeszły... 22.10.03, 22:12
                                Przecież ciągle (no prawie) jestem on-line.
                                Co Ty robiłeś z drzwiami? Krew leci? Może szwy trzeba założyć?
                                • geograf Re: nadeszły... 22.10.03, 22:14
                                  ja będe jeszcze rpzez godzinę i idę spać-wczesniej, coby jutro nie zaspać...

                                  co robiłem z drzwiami? szybciej szedłem aniżeli je otwierałem...
                                  piecze..w domu nie mam wody utlenionejsadkrew chyba już przestała kapać..szwy?
                                  ostatnio głęboko metalową szafką czoło pociąłem-szwy niepotrzebne...będe twardy
                                  chłop!
                                  o!
                                  smile
                                  • very_famous Re: nadeszły... 22.10.03, 22:19
                                    Podobno blizny facetom dodają urody.
                                    • geograf Re: nadeszły... 22.10.03, 22:30
                                      teraz mam blizny symetrycznie po obu stronach czoła...
                                      nie wiem czy je chcę..
                                      w moim wieku powinny zniknąc-na tyle mam szczęścia...
                                      za to mam pecha z kontaktami empirycznymi...niepodoba mi się...
                                      • very_famous Re: nadeszły... 22.10.03, 22:34
                                        Można blizny usuwać, ale to bolesne i usuwa także oszczędności z kieszeni. Same
                                        raczej nie znikają.
                                        Co do pecha - każdy jakiegoś ma, nie zawsze dopisuje szczęście.
                                        • geograf Re: nadeszły... 22.10.03, 22:44
                                          blizny powinny zejsć, bo urazy nie są poważne...
                                          do tego z młodego wieku poza ksryzwionym kręgosłupem i wyziębionymi mięśniami
                                          niewiele przechodzi dalejwink

                                          pech..ech...a może kara? (jak ktoś w coś takiego wierzywink
                                          • very_famous Re: nadeszły... 22.10.03, 22:47
                                            Gdzie tak wyziębiłeś te mięśnie? I tak do tego lubisz zimę?
                                            • geograf Re: nadeszły... 22.10.03, 22:53
                                              ja mówię ogólnie o młodości...wink
                                              bo młodość jest głupia i nie słucha rad...np. ja-nie lubię nosić kalesonów..

                                              czy przemroziłem?wszystko wyjdzie na starosćwink

                                              Ty za młody nie przemrazałaś np. nóg?
                                              • very_famous Re: nadeszły... 22.10.03, 23:02
                                                Ogólnie się przemrażałam. I przemrażam w sumie nadal. Choć nie w takich
                                                ilościach. Czapkę noszę od zeszłego roku, NAPRAWDĘ CIEPŁE BUTY tylko przy
                                                silnym mrozie, od zawsze w krótkiej kurtce - od niedawna mam w szafie dłuuugi
                                                kożuch i doceniam.
                                                W tym roku jak temp. spadła w okolice 12-11 st. chodzę w czapce i 3-metrowym
                                                szaliku no i obowiązkowo rękawiczkach. Podobno odstraszam zimę w ten sposób.
                                                Tak dzisiaj usłyszałam od zazdrośnic.
                                                • geograf Re: nadeszły... 22.10.03, 23:05
                                                  heh..no cóż...
                                                  co do szalika-dzisiaj akutrat moja koleżanka też sobie kupiła dwuosobówkę...
                                                  ja swojego nie posiadam..czapki podobnie...chyba czas udać się na zakupy...
                                                  rękawiczki-czekają w kieszeni kurtki, w pogotowiu.

                                                  odstraszaj zimę jak możesz-choć na jesień już szans nie ma, to przynajmniej
                                                  zima nie musi od razu nastać.
                                                  • very_famous Re: nadeszły... 22.10.03, 23:08
                                                    Ja jeszcze liczę na tradycję coroczną, mianowicie listopad jest na ogół
                                                    cieplejszy od października. Może w tym roku też się sprawdzi.
                                                  • geograf Re: nadeszły... 23.10.03, 23:34
                                                    hmmm...no może...
                                                    ale na Wszystkich Świętych powinno być chłodno coby nowe futra zaprezentować...
                                                    choć myślę..oby tylko śnieg i deszcz nie padał...chodzenie po cmentarzach w tych
                                                    warunkach wspominam najgorzej...uncertain
    • very_famous Środowe martwe godziny 22.10.03, 15:18
      Po raz pierwszy.
    • very_famous Środowe martwe godziny 22.10.03, 18:35
      Po raz drugi.
      • geograf Re: Środowe martwe godziny 22.10.03, 21:17
        po raz trzeci.

        I tyle ja-leszcz głupi-korzystam jestem na Salonie w czasie domownikowania?
        no cóż..
    • very_famous Czwartkowe martwe godziny 23.10.03, 11:18
      Po raz pierwszy. Łup (walnięcie młotkiem).
      • sloggi Re: Czwartkowe martwe godziny 23.10.03, 11:19
        Łup, łup.
        • very_famous Re: Czwartkowe martwe godziny 23.10.03, 11:23
          A jak łupią u mnie za ścianą. O dżizas-niech przymocują już te parapety, bo
          szału dostaje!
      • geograf Re: Czwartkowe martwe godziny 23.10.03, 23:35
        wieczorne: ŁUP.

        parapety już przymocowali?
        • very_famous Re: Czwartkowe martwe godziny 24.10.03, 14:17
          Proszę nie ŁUPać wink
          Zamocowali.
    • very_famous Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 16:47
      Pustki na S@lonie. Szkoda.
      • frunze Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 16:49
        Właśnie wlazłam, służę rozmową.
        • very_famous Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 16:51
          O! Nareszcie ktoś konkretnie!
          Strasznie sypią się dziś serwery! Feralny piątek, a może jakiś wirusik "milusi"
          grasuje?
          • frunze Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 16:53
            W pracy nie miałam netu od około 13. A w domu...żółw jest szybszy sad
            • very_famous Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 16:57
              Taaa, podziękować telekomunie tylko za ułatwienia. Nie mogę patrzeć na ich
              reklamy w TV.
              • frunze Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:00
                smile Zaraz przestanie mnie to interesować, pójdę robić obiadek. Chociaż motywacji
                nie mam już żadnej, bo się przed chwilą nawpieprzałam. Co to za gotowanie z
                pełnym żołądkiem...wink Marzy mi się dzisiaj kino, a G. chce się
                remonotwać...sumienia nie ma, w piątek, początek weekendu...uncertain
                • very_famous Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:02
                  Co Go nawiedziło? Wymiguje się od obowiązków małżeńskich!
                  • frunze Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:05
                    Otóż to! wink Nic, może da się namówić. Chciałam iść na ligę niezwykłych
                    dżentelmenów, a tu w gazecie jedna gwiazdka...wierzę gazecie, więc zaczęłam się
                    wahać..Rany, tyle filmów do zobaczenia, dzisiaj kolejne warte zobaczenia
                    weszły. Skąd na to kasę brać.
                    • very_famous Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:12
                      Fakt-drogie bilety jak niewiemco!
                      Ale ja w recenzje GW nie wierzę, bo były już nietrafione. Jakiś mądrala
                      recenzuje film daje mu 1* i mam nie oglądać z tego powodu? Czasem własnie
                      dlatego idę do kina aby dokonać konfrontacji.
                      • frunze Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:21
                        Szkoda mi pieniędzy na konfrontacje smile Mnie się na ogół recenzje zgadzają z
                        tym, co mi się podoba, jeśli już, to ja bym oceniła film niżej niż ocenia go
                        GW. Raczej nie na odwrót. Wydaje mi się, że często dają gwiazdki na wyrost. A
                        ostatnio zamarzyło mi się, żeby iść do Imaxu, założyć te śmieszne okularki i
                        znależć się w innym wymiarze wink Czy godzina 17 to za wcześnie na piwo? Nieee,
                        mam taką ochotę, że hej, będę piła, będę piła wink
                        • jeremy27 Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:23
                          gdzie sie bawisz dzis kobietowink?
                          • frunze Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:25
                            Jeszcze nie wiem, zastanawiam się, czy Vegas, czy Rio, a może jeszcze inna
                            Ibiza wink Nie, wiesz co, z tego wszystkiego najlepsze będzie domowe zacisze,
                            spokojny remont, tak, tak (powtórzę jeszcze 3 razy, żeby się upewnić i
                            przekonać) wink
                            • jeremy27 Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:27
                              aaaa...bogata jesteśwink))...ja tez myslałem żeby wyjść gdzies na chwilę, ale
                              też mam obiekcje(jak zwyklewink))
                              • frunze Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:29
                                Idź, idź, przyda Ci się odpoczynek. A jak w pracy? Wybór dokonany? Koleżanki w
                                żałobie? wink
                                • jeremy27 Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:30
                                  nie było czasu na rozmowę...ale jeszcze się dzis może przydarzyćwink))
                                  • frunze Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:33
                                    No to trzymam kciuki. I nie bój się, poradzisz sobie. Strach jest tylko na
                                    początku i jest to zupełnie ok.
                    • jeremy27 Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:19
                      Przepraszam, że się wtrące, ale LIGA ...wygląda mi na straszną sieczkę -
                      widziałem fragmenta...okropienstwo...
                      • frunze Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:23
                        hej kiss No to co powiesz na kill bill...wink Chociaż pewnie zaraz usłyszę, że to
                        wielki Tarantino..smile
                        • jeremy27 Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:26
                          ja jednak mysle, ze to jednak jest roznica - Tarantion bawi sie gatunkami, a
                          tam tylko efekty, efekty...i pustka...efekty mnie bawią przez 5 minut - jesli
                          fabuła jest do kitu - stary juz jestem...
                          • frunze Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:31
                            Strasznie stary...ludzie tyle nie żyją...wink Myślałam, że chodzi Ci o sieczkę w
                            sensie mózg na ścianie. Ale tak to się zgadzam, Tarantino nie jest zły smile
                            • very_famous Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:37
                              A D.Lynch?
                              Lubicie Takie Kino?
                              • frunze Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:39
                                Baaardzo. Zwykle nie wiem o co w tym wszystkim chodzi, ale klimacik ma
                                rewelacyjny.
                                • very_famous Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:47
                                  Ja usiłuje zawsze dociec, znaleźć powiązania.Moge oglądać sto razy i później
                                  jeszcze sto.Mimo że fabułę znam na pamięć, muzyka na płytce a jak doszukuję sie
                                  zawsze czegoś nowego.
                              • jeremy27 Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:53
                                lubię...zwłaszcza Mul.Drive...chociaż żebym zrozumiał do końca...nie
                                powiem...każdy kto widział...odebrał inaczej to co zobaczyłwink
                                • very_famous Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 18:05
                                  M.D. jest ździebko przesadzone.
                                  A Lost Highway? Wg mnie w sam raz.
                                  • candycandy Re: muszę się wtrącić:) 24.10.03, 18:15
                                    Kill Bill ogląda się nieźle; wprawdzie krew sika strumieniami z odciętych
                                    kończyn, nasza dzielna Uma ex Czarna Mamba ma porównywalną liczbę wrogów co Neo
                                    w Matrix'ie II, ale dzielnie sobie poczyna (zuch-dziewczyna, Bill to dureń!),
                                    jednak nie mogłam pozbyć się nieodpartego wrażenia, że Tarantino puszcza do
                                    mnie seryjnie "oczka". Jednym słowem 2h całkiem "przyjemnego" filmu.
                                    • very_famous Re: muszę się wtrącić:) 24.10.03, 18:20
                                      Tego jeszcze nie oglądałam, więc nie wypowiem się.
                                      • candycandy Re: a w ogóle pasuje Ci styl Quentina? 24.10.03, 18:33
                                        Bo mnie taksmile Desperado to dla mnie fajna komedia, a dodatkowo każdy ma na kogo
                                        popatrzeć: dla jednych ognista Hayek, dla drugich Antek Banderas. Od żmierzchu
                                        do świtu też OK. Cztery pokoje dobrze się ogląda, tam Tarantino jest autorem
                                        bodajże ostatniego obrazka.
                                        • very_famous Re: a w ogóle pasuje Ci styl Quentina? 24.10.03, 18:41
                                          Jeżeli mam wybierać to zdecydowanie od lat wolę Lyncha i Kieślowskiego. Choć
                                          nie tylko.Powiedzmy tak: Tarantino zajmuje miejsce w pierwszej piątce.
                                          Od lat próbuję się przekonać do W. Allena, wiem że robi świetne filmy i jest
                                          dobrym aktorem ale nie pasuje mi na wizji. Jedyny obraz gdzie jeszcze Go trawię
                                          to jej wysokość Afrodyta. Ale tu akurat niepowtarzalny jest styl filmu.
                      • very_famous Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:23
                        Być może. Pisze tylko o tym, że nie zawsze wierze w recenzje.
                        • frunze Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:28
                          Najlepiej jak film poleca ktoś, kto ma podobny gust. ale jak nie ma kogoś
                          takiego to GW jest bardzo pomocna w wyborze spośród 10 nowych filmów smile A na
                          ligę i tak pójdę, w ramach odmóżdżenia smile
                          • very_famous Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:34
                            Czasami warto iść na film odmóżdżający, ale niektóre odmóżdżają aż za bardzo.
                            • frunze Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:38
                              No tak, myślę, że American P. Wesele mogłoby być zabójcze....wink
                              • very_famous Re: Piątkowe martwe godziny 24.10.03, 17:49
                                A.P. to jedyny z filmów, które pozwoliłam sobie pominąć.
    • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 25.10.03, 15:15
      chyba nie tylko godziny,ale i dni.
      Czy w sobotę i niedzielę (oraz święta) będzie tu wiatr wiał??
      czy wszyscy zachowują zdrowy rozum w w weekend odpoczywają od intenretu?wink
      • altu Re: Zbliżają się martwe godziny 25.10.03, 16:19
        To jest juz uzaleznienie.
        Przyjechalam w odwiedziny, i co?
        Wpielam sie do netu, zeby chociaz troche posiedziec na forum, w Salonie i przy
        okazji odrobic zaleglosci z pozostalych dni...
        Troche smutno, ze tu tak pusto w weekendy. Przynajmniej lektura jest ciekawa...
        • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 25.10.03, 16:42
          Ty masz tak w weekendy, ja mam tak wieczorami-właściwie najwięcej czsasu czytam
          co inni w przeciągu dnia napisali i ewentualnie coś tam dopiszę...
          Ty masz sporo lektury,..wyrabiasz się?wink
      • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 25.10.03, 16:54
        Niektórzy wpadają na 10 minut i znikają wink)
        Pozdrowionka dla Obecnych i Nieobecnych kiss
    • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 25.10.03, 23:53
      Jest tu kto? musze z kimkolwiek pogadać...
      • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 10:50
        Niestety S@lon w sobotę opustoszał.
        • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 11:03
          w niedziele tez pewnie tak będzie...
          ja jestem od rana,ale zaraz wybywam na drugi koniec miasta w celu imieninowania...
          mogło by przestać mżyć...
          • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 11:06
            Wczorajsze Twoje wołanie o rozmowę dało tylko echooo
            Coś poważnego?
            • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 11:08
              a nic tam...nie warto wspominać...tak chciałem pogadać, a z ludźmi obercnymi
              ówczesnie na GG akurat nie za wielką miałem ochotę..dopiero po czasie znajomy
              się odezwał...
              taki tam: wieczór decyzji był...
              • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 11:13
                czy decyzja podjęta?
                • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 11:17
                  decyzja została podjęta wczesniej i wcielona w życie właśnie wczoraj...jak
                  będzie dalej?
                  nikt nie zna dróg i wędrówek naszego manrego ziemskiego życiawink
                  • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 11:22
                    Czy to jedna z tych "życiowych" decyzji?
                    • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 11:30
                      ech......
                      wygląda na to, ze tak...jakie będzie miała ona skutki-nie wiem.
                      trzeba myśleć pozycytnie.
                      • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 11:34
                        Jeśli podjąłeś taką decyzję to za nią były mocne argumenty "za". To dobrze. Tak
                        sądzę.
                        • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 16:49
                          jednakże wypełnienie tej decyzji i tak zależy od drugiej osoby...decyzji?a może
                          szczęścia...
    • kreskator Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 18:16
      face to face with martwica forum...ehhh...spadam
      • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 18:29
        Szkoda.
        Miło, ze wpadłeś smile
        • kreskator Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 18:32
          to była wedkawink
          • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 19:04
            Ale może przynęte pożarła inna ryba wink))
            • kreskator Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 19:06
              kto tam wie
              czasem wolę nie zaglądać pod lusto wody...wink
            • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 19:07
              Tzw. gruba ryba?
              • kreskator Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 19:08
                eee---jeszcze sobie ktoś do siebie weżmie....wink
    • kreskator ha _100 moje:))) 26.10.03, 19:07
      nosmile
      • very_famous Re: ha _100 moje:))) 26.10.03, 19:10
        A ciesz się, co tam.
        W poprzednim tygodniu ustrzeliłam 300 na SS.
        • kreskator Re: ha _100 moje:))) 26.10.03, 19:12
          no tak
          ja rzadko trafiam
          dlatego ta setak przypoadkowa miła rzecz
          aż może sobie 1000 strzelę...eee ...nie chociuaż wartałoby na tę zimnicę
          • kreskator Re: ha _100 moje:))) 26.10.03, 19:12
            miąło być 100----litra na raz nie wypijęwink
      • sajgonetka Re: ha _100 moje:))) 27.10.03, 13:08
        Tak sobie siedzę i obserwuję to forum od jakiegos czasu.
        Czytam i myśle...
        Moge nawet smialo powiedziec, ze was juz nieco znam...
        I wniosek nasuwa mi sie nastepujacy:

        PO IMPREZIE U DOROTY STOSUNKI NA TYM FORUM SIE NIECO OCHLODZILY.
        COZ SIE STALO, ZE JAKOS TAK ZIMNO JEST TUTAJ. NIE MA JUZ TAKIEJ ATMOSFERY JAK
        BYLA DAWNIEJ...
        Z TEGO CO WIDZE, WIEKSZOSC LUDZI PRZENIOSLA SIE NA STARY SALON, COKOLWIEK BY ON
        NIE OZNACZAL...

        Chcialabym tu zagoscic na dluzej, ale nie wiem, czy pustki jakie sa obecnie,
        nie odstraszaja...

        Pozdrawiam
        • kreskator Re: ha _100 moje:))) 27.10.03, 16:39
          oj sajgonetko to nie tak jakoś nie tak---nie chłodzi się tylko formuła forum
          się wyczerpuje.......widzisz jak sie z kims rozmawia przez jakiś czas t ow
          końcu jest i tak że się z nim potem jakiś czas nie rozmawia---eh póbuję kawę na
          ławę ale mi nie wychodzi---wink
          zresztą implikujesz że na imprezie u Doti wydarzyło się coś niestosownego-----
          przeczę-----albo suponujesz ze czar prysł....to już bardziej możliwe ale
          niekoniecznie-----ludzie mają przecież również inne zajęcia i po pierwszym
          dużym chałście Salonu teraz podchodzą z większym dystansem jeżlei tak to można
          nazwać------mamy jedni pracę inni studia inni życue prywatne wchodzące za
          bardzo na głowę-----co ja bede pisał --wszystkiego nie mogę-----
          więc jeżeli chceszz się przyłączyć to b. proszę--potrzeba zawsze nowej krwi
          coby rozgrzała towarycho----nieukrywam że koła zamachowe sie kruszą--pisze o
          osobach dramatu-------
          a poza tym skoro nas już tak znasz....to tym bardziej zapraszamsmile
    • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 20:10
      Hmmm ... ponad 100 postów od daty założenia wątku ... chyba jednak martwe
      godziny nie są takie martwe smile
      V_F
      • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 22:00
        jak to okresliłąś (chyba Ty,albo ktoś inny) po rpostu te 100 posó było wękdą..i
        tylewink

        ktoś jest tutaj?
        • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 22:06
          Ja jestem - grzebie w komputerze - jutro ciężki i dłuuugi dzień mnie czeka.
          Muszę jeszcze trochę popracować, wyciągnąć niektóre pliki a wcale mi się nie
          chce. Wróciłam z zakupów zmęczona - przytachałam całe siaty nowych rzeczy
          (rekompensuje sobie ostatnie stresy) i co dziwne chce mi się o TEJ porze spać.
          • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 22:08
            hmmm...dużo do roboty?może czym szybciej znajdź pliki i wczesniej idź spać?
            ew. wczesniej wstańwink
            zakupy, zakupy...chyba jedno z najlepszych odstresowaczy...pochwal się co też
            nakupowałaśsmile
            • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 22:14
              Wiesz w jakim tempie chodzę spać - jak pójdę do sypialni to spać prawdopodobnie
              odechce mi się spać sad(
              Wczesne wstawanie - mowy nie ma - i tak musze sie zerwac b. wcześnie.
              Co do zakupów dużo pisania - furę kosmetyków, dżinsy (takich jeszcze nie miałam)
              i cieplutki kożuch.To już drugi. Na punkcie ubrań mam fioła.
              • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 22:16
                mnie odechciewa sie spac za każdym razem gdy bedą śpiącym wejde do łazienki umyć
                się...później jakoś nie mam ochoty od razu pod pościel-oczy naświetlonewink

                zakupy...ech...zgubna mania...ja już nie raz obiecywałem sobie nie wchodzić do
                Galerii Łódzkiej...no ale cóż.taka skaza-ubraniawink

                pracuj,a nie pisz na Forum...nie łądnie...
                • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 22:23

                  > mnie odechciewa sie spac za każdym razem gdy bedą śpiącym wejde do łazienki
                  umyć się...później jakoś nie mam ochoty od razu pod pościel-oczy naświetlonewink

                  Wcale się nie dziwię jak siedzisz w wannie godzinę!

                  > pracuj,a nie pisz na Forum...nie łądnie...
                  tongue_out
                  Z kompem skończyłam. Musze się zaraz oddelegować do sypialni i przegrzebać
                  wydruki niezbędne na jutro. Nie powiem abym miała na to straszną ochotę sad(
                  • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 22:38
                    z wanną to nie tak. długo się moczę tylko gdy się kąpię..normalnie pobieram
                    prysznice i inne szczotki do zebów...ale i tak wystarczy czasu na odespaniewink

                    miłej sypialni,dobranoc!
              • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 26.10.03, 22:18
                Właśnie przeczytałam swój post - zaczynam bredzić - powtarzam wyrazy.
                Nieświadomie.
    • kreskator Re: Zbliżają się martwe godziny 27.10.03, 12:49
      niemalże martwica wątrobysmile
      • kolczatka Re: Zbliżają się martwe godziny 27.10.03, 12:54
        To ktoś tu jeszcze posiada wątrobę...
        • kreskator Re: Zbliżają się martwe godziny 27.10.03, 16:39
          skromnie potakuję..wink
    • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 27.10.03, 18:45
      No tak, jak potrzebuję pogadać to tylko mogę gadać do ściany sad(
    • very_famous Wtorkowa martwa godzina 28.10.03, 19:20
      No cóż, kiedy ja już jestem, to w S@lonie tylko palma została i przygasający
      ogień w kominku sad(
    • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 03.11.03, 18:09
      Skończyłem suchą kajzerkę i spadam, a tu wkrótce zapadnie cisza.
      • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 03.11.03, 21:19
        Nie kracz!
    • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 16:15
      Tradycyjnie po 16-tej robi się pusto.
      • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 16:29
        wreszcie mogę posalonować się
        jest ktoś??
      • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 19:44
        Jakie tam pusto!
        druga zmiana, mniej liczna, po prostusmile
        co nie znaczy,że mniej prężna...
        Ktoś jest??
        • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 19:48
          Gapa z Ciebie, jeśli nie widzisz jak licznik nabija na niektórych wątkach...
    • malidar Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 19:48
      Pewnie, że ktoś jest, łazi po katach, brzęka naczyniami i szuka chętnych na
      kawkę .... no może na herbatę ??
      • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 19:51
        Ja herbatę, jeśli można...
      • gacus2 Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 20:00
        malidar napisał:

        > Pewnie, że ktoś jest, łazi po katach, brzęka naczyniami i szuka chętnych na
        > kawkę .... no może na herbatę ??

        Ja sie piszę. Wyspałem sie to szaleję! Jeśli martwe godziny maja polegac na
        postach co minutę to jeste zszokowanywink
        • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 20:04
          Ja też. Ale to miłe.
        • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 20:19
          Bo Ci z porannej zmiany myślą,że są jedynym filarem i bywalcami,więc tak na
          wieczór narzekają...
          a wieczorne życie Salonu jest nader barwne...prawda?
          • gacus2 Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 20:20
            geograf napisał:

            > Bo Ci z porannej zmiany myślą,że są jedynym filarem i bywalcami,więc tak na
            > wieczór narzekają...
            > a wieczorne życie Salonu jest nader barwne...prawda?
            >
            Oczywiscie. Szkoda, ze dla mnie, modemowca tak kosztowne...
            • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 20:34
              hmmm..
              przecież już po 18 są tańsze impulsy (co 6 minut)

              czyli na modemie jedziesz?współczuję..i npomysleć,że jeszcze VAT na internet
              chcą wprowadzićuncertain
              • gacus2 Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 20:39
                geograf napisał:

                > hmmm..
                > przecież już po 18 są tańsze impulsy (co 6 minut)
                >
                > czyli na modemie jedziesz?współczuję..i npomysleć,że jeszcze VAT na internet
                > chcą wprowadzićuncertain
                Jade w domu, bo w pracy mam stałkę o niezłej przepustowości 512kb/s. Wiekszość
                robie z pracy jednak...
            • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 20:38
              Zwłaszcza jak się wyciągnie z lodówki browarek....
              Przychodzą wtedy do głowy taie pomysły, że pierwsza zmiana na to niegdy nie
              wpada wink)))))))))))))))
    • malidar Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 19:59
      Mam też placek z jabłkami, pagaj bo pagaj ale mnie smakował, może ty??
      • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 20:05
        No cóż za pytanie!!! Oczywiście!
    • malidar Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 20:20
      Widze, że jesteś b.głodna, podwójna porcja placka, smacznego
      • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 04.11.03, 20:22
        No to proszę o dokładkę i kieliszek % na rozgrzewkę smile)
    • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 16:58
      Godzina 17.00 i tradycyjna cisza sad
      • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 16:59
        Jestem smile
        • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 17:00
          Czytałeś o sobocie?
          • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 17:01
            i ja jestem
            • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 17:03
              Może zainstalujemy się w naszym wątku na Dawnym Salonie?
              • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 17:04
                Czytałem o sobocie - ok.
                Spadamy na Stary Salon?
                • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 17:06
                  Poduchy, jedzonko i drinki przygotowane..
    • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 20:05
      Martwe - po raz drugi.
      • kreskator Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 20:21
        dobite kołkiem osikowym?wink
        witaj wieczorkiem.
        • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 20:27
          > dobite kołkiem osikowym?wink
          > witaj wieczorkiem.

          Skądże znowu!
          Dobry wieczór smile
          Bywasz nieczęsto ostatnio sad
          • kreskator Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 20:31
            niestety obowiązki mnie wstrzymuja dlatego obiecuje sobie ze jeżlei czas
            pozwoli to zobaczę forumowiczów w czwartek ,o ile wszystko dojdzie do skutku.
            A Ty jak widze cały czas pełnisz nocną wartę na posterunku..smile
            • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 20:36
              Nie zawsze.
              Ja też licze na czwartek, aczkolwiek będę zmęczona jakniewiemco sad
              • kreskator Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 20:42
                no to poparzymy na swoje porzemęczone fizjognomie i pójdziemy zagłuszyc
                zmęczenie-bo ja tez nie przewiduje zebym był w szczytowej formie.......
                • very_famous Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 20:54
                  Zagłuszyć-czym? Podobno w tej knajpce jest jakieś rewelacyjne piwo...
                  • kreskator Re: Zbliżają się martwe godziny 06.11.03, 20:56
                    właśnie-piwo...wink
                    • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 07.11.03, 17:31
                      ojoj, wszyscy się już weekendują sad(
                      • geograf Re: Zbliżają się martwe godziny 08.11.03, 13:36
                        weekend trwa,jednak aż takiej martwoty nie widać..
                        zła pogoda zachęca do komputera?wink

                        (ja właśnie wróciłem z przejażdżki miastoznawczej...)
    • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 16:36
      Zbliża się czas, kiedy na forum można prowadzić monologi.
      Nie jest to jednak moja ulubiona forma dyskusji - lustro jest lepsze, zatem
      poczekam chwilę i pewnie wyjdę stąd.
      • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 16:38
        no wiesz co!!!!!
        • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 16:39
          Do której dziś szorujesz tipsami po klawiaturce?
          • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 16:45
            do 18 przynajmniej(((
            • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 16:49
              Póżniej się umiesz turasa - dobrze pamietam?
              Mnie tak kiszki graja marsza, że lada moment gdzieś skiknę na padlinę - chyba
              pół kury pieczonej z jedną wargą sromową kupię w Mirowskiej i opchnę, albo
              pizzę na Emilce w Emilce - bo tam jest najlepsza. Problem w tym, że ja się
              zawsze tą pizzą upapram, a dziś jestem w długim czarnym etui.
              • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 16:56
                dobre te kury w mirowskiej???
                przed turasem mam ochotę na turasa z puławskiej
                podobno jest re we la cyj ny
                wczoraj sobie nawet zupę zrobiłam bo mnie Krzyś w poniedziałek zawstydził
                (powiedział, że sam gotuje)
                znowu zeszłismy na jedzenie hihi
                • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:02
                  Gdzie na Puławskiej jest ten rewelacyjny turas?
                  No fakt, On świetnie gotuje i wszystko mu się udaje. Ot, kto lubi jeść musi
                  umieć gotować - proste ja ja.
                  • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:04
                    zaraz przy morskim oku
                    pech ciała, że ja tam sięedukuję więc zawsze mnie ciągnie
                    • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:11
                      Wiem, wiem - czy on z nóg zwala? Złe to żarcie nie jest, ale jakbyś go ominęła
                      to chyba powiesiłbym na zakładach tłuszczowych, na kominie płachtę głoszącą, że
                      Dorota.X ominęła tureckie żarcie, choć była głodna. Brzmi to jak oksymoron.
                      • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:13
                        bo ja tam nigdy nie byłam a słyszałam, że dobry
                        a nie jest???
                        szkoda nafty???
                        • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:16
                          chyba będziesz musiał ten komin zdobyć hihi
                          bo ja wiele miejsc z tureckim żarciem omijam
                          • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:20
                            dorota.28 napisała:

                            > chyba będziesz musiał ten komin zdobyć hihi
                            > bo ja wiele miejsc z tureckim żarciem omijam
                            >
                            Ale ja nie myślę o takich plastikowych budach oblepionych brudem.
                            • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:22
                              a tureckiego z bajki nic nie pobije
                              jeszcze na francuskiej jest dobre
                              reszta do bani jak dla mnie
                              ten z bagna też jest dobry ale nie powala na kolana
                              • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:24
                                Na Francuskiej po prawej stronie od Ronda patrząc?
                                • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:25
                                  sloggi napisał:

                                  > Na Francuskiej po prawej stronie od Ronda patrząc?

                                  tak, róg zwycięzców, ojoj, pamiętam, że chodziłam do szkoły jak tą knajpe
                                  otowrzyli
                                  • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:26
                                    Już wtedy półksiężyce Ci głowę zawracały?
                                    • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:29
                                      sloggi napisał:

                                      > Już wtedy półksiężyce Ci głowę zawracały?

                                      nie, ale trzeba było coś na wagarach robić
                                      i pizzeria na francuskiej dobra była, potem się trochę nadpsuła, ale i tak
                                      nieźle karmili
                                      że nie wspomnę o kuflotekach z fajną klientelą, ech... to były czasy
                                      • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:35
                                        Starość nie radość Doti, tylko koni żal...
                                        • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:38
                                          jasne, co robić?
                                          mało casu krucabomba, mało casu mi zostało
                                          • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:39
                                            dorota.28 napisała:

                                            > jasne, co robić?
                                            > mało casu krucabomba, mało casu mi zostało

                                            Też tak czasem myślę, ale patrz - diabeł złego nie bierze, bo swego ma dosyć.
                                            A ani Ty, ani ja do aniołów nie należymy.
                                            • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:44
                                              jasne, ale jak sobie pomyślę, że z moim trybem życia do pięćdziesiątki nie
                                              dociągne to mnie słabość ogarnia
                                              z drugiej strony lepsze to niż osiem dyszek na karku i szum w około, że stara
                                              panna się sypie
                                              • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:49
                                                Do pięćdziesiątki to Ty dolecisz kurcgalopkiem, nawet z majtkami przy kostkach
                                                (ja też, o ile się w nogi moszna nie zaplącze).
                                                • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:50
                                                  dobre!!!
                                                  przeciez do emerytury trzeba dożyć
                                                  ciekawa jestem jacy wtedy będziemy
                                                  • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:52
                                                    No ja aż taki perwersyjny nie jestem, żeby być ciekaw swojego wyglądu.
                                                    Jak wtedy zaśpiewam Like a virgin to pół miasta skoczy z mostu.
                        • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:16
                          Złe to nie jest, ale do Bagna i Bajki to mu trochę brak - jak spróbujesz to
                          będziesz wiedziała. Wolisz być głodna? Ej, bo moja teoria upadnie z głośnym
                          hukiem.
                          Dalej tych lekcji mieć nie możesz? (ile Was tam jest na jednej lekcji?)
                          • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:18
                            trzy jesteśmy, kolo tam mieszka to co robić?
                            lepiej, że do niego jeździmy niż np. on do którejś z nas
                            • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:19
                              Ty, Kitek i Justa?
                              • dorota.28 Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:21
                                sloggi napisał:

                                > Ty, Kitek i Justa?

                                evet, dlatego pytałam się Jej czy lekcje odrobiła
                                • sloggi Re: Zbliżają się martwe godziny 13.11.03, 17:25
                                  Miła kobietka, pozdrów koniecznie (po turecku) ode mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka