28.03.10, 19:46
Łikend, właśnie sobie mija, kolejny łikend jak każdy kolejny, który minął.
Zauważyłem, że niemal wszystkie tego roku mijają bezpowrotnie, nie odpoczywam, wręcz przeciwnie, czuje duże zmęczenie jakbym się styrał.
Wczoraj wyszedłem na miasto, przeszedłem chwilę, i zobaczyłem że to jest bezsensowne, samotne chodzenie mnie męczy, siądzie człowiek gdzieś chwilę zje i pójdzie.
Obserwuj wątek
    • aglajaa.a Re: Łikend 28.03.10, 19:52
      Se kobietę znajdź Panie Listopadzie, a może tak zwyczajnie zakochaj się.
      Nie będziesz się tak męczył... samotnością, odpoczniesz, rozchmurzysz,
      usmiechniesz... będziesz czarował i szeptał i... nooo jeszcze cośwink
      • listopad02 Re: Łikend 28.03.10, 19:58
        Proste recepty są najlepsze, tylko gdzie je zrealizowaćsmile
        • asia_156 Re: Łikend 28.03.10, 20:53
          A tak naprawdę receptę na życie, na udane życie musimy sami sobie znaleźć,
          wypracować. Ktoś owszem może dawać nam rady, ale czasem nie jest je tak łatwo
          wcielić w życie... Wiem to z autopsjismile
          • listopad02 Re: Łikend 28.03.10, 21:03
            Moja recepta, to niesamotność, ale nie będe już pisał o tym, szkoda pisaniny.
            Przeżyję, jak się uda, i tyle.
            • asia_156 Re: Łikend 28.03.10, 21:06
              Ja proponuję troszkę optymizmu i uśmiechu na buzismile Ktoś kiedyś powiedział żeby
              się uśmiechać, bo nigdy nie wiadomo kto może zakochać się w Twoim uśmiechusmile
              Wiesz, uśmiech otwiera to, co zamknięte, serce równieżsmile Większość z Nas tutaj
              ma podobny problem, ale grunt to się nie załamywać... Uśmiechnij się troszkęsmile
              • listopad02 Re: Łikend 28.03.10, 21:54
                Uśmiechamsmile)))
            • mappi Re: Łikend 28.03.10, 21:13
              kiedyś będąc w pubie
              usłyszałam pewna sentencja o weekendzie

              przy stoliku obok mojego..siedziało 3 chłopaków
              znudzeni pili piwo...nic nie mówiąc
              w pewnym momencie jeden z nich patetycznie wygłasza
              -ech...piękne jest życie na łikendzie
              -taa...acha
              -ych...

              sam widzisz...wszystko to kwestia interpretacji smile
    • aretah Re: Łikend 28.03.10, 21:01
      samotne chodzenie bywa oki, chociaż czasem ma sie dosyć
      wtedy wychodzi się spontanicznie, do ludzi
      poznaje kogoś, rozmawia i jest miło
      wtedy samotność już nie taka straszna

      zapraszam do Wawy. Jest nas tu trochę, więc moze będzie łatwiej w
      związku z samotnością smile
      • listopad02 Re: Łikend 28.03.10, 21:23
        Byłem w grudniu i w styczniu na spotkaniach w Wawie, może niedługo też wpadnę.smile Trochę daleko, żeby tak na piwo tylko skoczyć.
        Wychodze spontanicznie, tylko wiesz to jest taki powierzchwony kontakt.
        • a_day_before_tomorrow Re: Łikend 28.03.10, 21:33
          więc przydałaby sie rewizyta smile
          PS. Aretah, naprawdę bilet do Krakowa tylko 35 zł?
          • aretah Re: Łikend 28.03.10, 21:51
            serio serio...
            TLK
            szybko i tanio
            warunki ekstremalne, ale co tam...
            zima minęła
            mozna jechać i z dziurą w dachu
          • listopad02 Re: Łikend 28.03.10, 21:53
            Raz wracałem takim i chyba tak.
            Może Was odwiedzę, ale to musimy wielką imprezę całonocną zrobić, może w plenerze.
            • aretah Re: Łikend 28.03.10, 21:58
              byłam w Kraku w lutym i mam doświadczenie wink
              • listopad02 Re: Łikend 28.03.10, 22:00
                Hehe, w nocnych imprezach?
                • aretah Re: Łikend 28.03.10, 22:03
                  w jazdach TLK
                  co do nocnych imprez
                  nie nadaję się
                  odpływam zbyt wczesnie

                  jakby co
                  to poranki sa moje smile
                  • listopad02 Re: Łikend 29.03.10, 19:29
                    Ja jęcze o poranku, a wieczór lubiesmile
    • mortis74 Re: Łikend 28.03.10, 21:13
      ale wyszedł i na początek jakoś jest
      ale w kraksie jest parę dziewczyn
      onyks waganiemama agla
      wszystko na temat
    • mi-l-ja Re: Łikend 28.03.10, 21:54
      trzeba nie na miasto, tylko na Błonia! na początek wystarczy jedno
      okrążenie żwawym krokiem big_grin mówię poważnie, mi zawsze pomagało
      • listopad02 Re: Łikend 28.03.10, 22:01
        Ooo z Krk jesteś?
        Wiesz w okolicach Błoni często jestem, ale to późnym wieczorem zazwyczaj.
        • aretah Re: Łikend 28.03.10, 22:04
          napadasz?
          • listopad02 Re: Łikend 28.03.10, 22:06
            Niesmile
        • mi-l-ja Re: Łikend 28.03.10, 22:09
          listopad02 napisał:

          > Ooo z Krk jesteś?
          > Wiesz w okolicach Błoni często jestem, ale to późnym wieczorem
          zazwyczaj.
          >
          nie, ja to ze wsi jestem tongue_out, ale w Krakowie mieszkałam przez pewien
          czas i jak każdego wieśniaka, który kiedyś mieszkał w mieście,
          ciągnęło mnie do zielonego...

          a tak zupełnie poważnie zamglone Błonia wieczorową porą za moich
          czasów nie były zbyt przyjemne brrr taki klimacik rodem z
          Hitchcocka smileco innego wczesnym rankiem... ech...
          • listopad02 Re: Łikend 29.03.10, 19:30
            Zamglone Błonia wieczorem, czy nocą gdzieś się urywają i nie wiadomo co się za nimi kryjesmile
            • mi-l-ja Re: Łikend 29.03.10, 20:01
              brrr... nie straszcie mnie, bo sam się boję jak powiedział pewien
              polityk na spotkaniu przedwyborczym wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka