Dodaj do ulubionych

POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU.

IP: 66.147.136.* 06.02.04, 19:57
Koniec letnich wakacji (ok.1983roku).Mialem wtedy okolo 19 lat.Jechalem
pociagiem relacji Lublin-Kolobrzeg.Wsiadlas w nocy pomiedzy Warszawa a
Gdanskiem (nie pamientam stacji).Na peronie pozegnal cie maz i ..?.Przez
przypadek usiadlas na przeciwko mnie (bylo jeszcze ciemno w wagonie
z "kowbojkami").Wczesnym rankiem gdy otworzylas oczy,nasz spojrzenie spotkalo
sie nachwile,bylas odemnie starsza ale jakze interesujaca.Po chwili
spojrzelismy na siebie jeszcze razm i jeszcze raz i jeszcze raz i......az
wkoncu zaczelismy patrzec na siebie z podnieceniem.Niestety siedzieli obok
nas ini pasarzerowie,dopiero po godzinie miejsca sie zwolnily i usiedlismy
obok siebie.Nie rozmawialismy ze soba, ale nasze rece spotkaly sie razem i
dotykaly z pasja a potem....... TA HISTORIA WYDARZYLA SIE NAPRAWDE !DZIS
JESTESMY O WIELE ,WIELE LAT STARSI ALE MYSLAC OTYM WCIAZ OGARNIA MNIE
PODNIECENIE.BARDZO PROSZE BYSCIE OPOWIEDZIALY JA SWOIM STARSZYM KOLEZANKOM
KTORE MOZE MAJA DZIS OKOLO 50 LAT.WIEM ZE JEST ZNIKOME PRAWDOPODOBIENSTWO ZE
WLASNIE ONA TO PRZECZYTA ALE PROSZE ZROBCIE MI TA PRZYSLUGE.JEZELI COS OTYM
WIECI NAPISZCIE POD TYTULEM "POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU".DZIEKUJE!
Obserwuj wątek
    • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.02.04, 22:25
      Ciekawe co było potem.....
      Ja tez pamietam taką znajomość z pociągu....także koniec lata, wyjeżdżałam na
      wakacje i spotkałam jadących do domu żołnierzy z WAM-u. Z przykrością
      stwierdzam, że nie wzbudziłam w nich podniecenia ani zachwytu, ale
      chyba....nadzieję. Poczęstowałam ich kanapką, bardzo apetyczną, z zielonym
      listkiem sałaty i konkretną zawartością. Poczęstowany umówił się ze mną (w
      rewanżu) po powrocie z wakacji. I wyobraźcie sobie, że był....Zadumałam się
      nad siłą przyciągania kanapek :) Może on też się odezwie...powinien mnie
      pamiętać, tego jestem pewna.
      • Gość: o_yma Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 62.233.135.* 09.02.04, 14:14
        Ech, ale romantycznie się zrobiło, więc i ja się dorzucę: lato 1994, 2 lipca,
        pociąg nie pamiętam skąd - chyba z Krakowa, na pewno do Lublina, wsiadłam w
        Tarnowie, ON wysiadł w Rzeszowie... środek upalnej nocy i to coś: chemia,
        iskra, totalny odlot... wszystkiego kilkadziesiąt minut na korytarzu:-)
        spotkaliśmy się potem jeszcze kilka razy, ale nic z tego nie wyszło...
        • mandaryn_ka Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 09.02.04, 14:44
          To ja też dodam coś od siebie.
          To nie był pociąg, a autobus PKS. Jechałam do Lublina na egzamin. To był czas
          sesji zimowej ( styczeń , chyba 1996 r) Obok mnie siedział pewien chłopak,
          który cały czas zerkał mi przez ramię, patrząc w moje notaki. Po pewnym czasie
          wyjął cukierki czekoladowe i prosił, abym się poczęstowała. Zrobiłam to,
          podziękowałam , po czym ponownie zajęłam się powtarzaniem. On nie dał za
          wygraną. Rozpoczął dyskusję, która potoczyła się do samego Lublina. Potem
          jechaliśmy tym samym autobusem MPK, ja na uczelnie, on do jakieś szkoły na
          egzamin - Olimpiadę z fizyki. Gdy się rozchodzilismy poprosił o mój nr tel.
          dałam mu...Zadzonił...byl bardzo fajny, bardzo przystojny, ale niestety o 4
          lata młodszy ode mnie. Jemu to nie przeszkadzało, a mnie owszem...
          • hetacus ach, te pociągi.... 09.02.04, 15:33
            Kiedyś byłem świadkiem takiej scenki w pociągu:
            naprzeciwko mnie siedziała pani w wieku ok. 40 lat,
            po chwili na siedzeniu obok mnie przysiadł mężczyzna
            też w tym samym wieku. Przez kilka minut przyglądał się owej
            pani po czym znienacka powiedział: "kocham cię".
            Ona zrobiła wielkie oczy, ale ze świetnym refleksem rzekła:
            "wiesz, ale juz mam męża i dzieci". Na co facet:
            "a to, przepraszam !". I poszedł dalej ;-)
            • Gość: DO hetacus Re: ach, te pociągi.... IP: 66.147.136.* 09.02.04, 16:53
              BRAWO.SWIETNA HISTORIA.
              W.
          • Gość: DO mandaryn ka Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 09.02.04, 16:50
            CZASAMI MLODSI SA O WIELE LEPSI... TO TEZ NIE JA.
            W.
            PS.
            ...A TEN DRESZCZ GDY PATRZYL NA CIEBIE...
            • mandaryn_ka Do W. 18.02.04, 16:54
              Podaję odpowiedź na pytanie, jakie zadałeś mi na sąsiednim wątku.

              Róznica wieku ( wówczas) przeszkadzała mi na tyle, że nie potrafiłabym związać
              się z mężczyzną młodszym od siebie aż o 4 lata. Każdy ma jakieś upodobania.
              Moim jest takie, że partner powinien być starszy od kobiety. Lubię czuć
              w związku dominację mojego partnera, zarówno fizyczną, intelektualną, jak
              i wiekową. To mi daje duże poczucie bezpieczeństwa.
              Nie wiem, czy satysfakcjonuje Cię moja odpowiedź, czy jeszcze coś chcesz
              wiedzieć ?
              • Gość: Do mandarynki. Re: Do W. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 17:31
                ...odpowiedz byla taka,jakbys chciala mnie zdzielic kijem...uspokuj sie tylko
                chialem wiedziec...podobaja mi sie inne Twoje wypowiedzi na innych stronach...
                W.
                ps.dziekuje za zwrot"Panie W."
                • mandaryn_ka Re: Do W. 19.02.04, 18:45
                  Mamma mia zielona pietruszka do usług ...;-)

                  P.s. Właściwie, to nawet przez myśl mi nie przyszło, żeby Cię poczęstować
                  kijem, ale skoro bardzo chcesz, to mogę sobie jakiegoś na Ciebie
                  ustrugać...Panie W. :-)
                  • Gość: Do mandarynki. Re: Do W. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 19:17
                    ...czy naprawde zasluzylem na ten kij...podobno kto pyta ten nie...
                    W.
                    • mandaryn_ka Re: Do W. 19.02.04, 20:09
                      dokończenie Pana cytatu...kto pyta - wielbłądzi ;-)
                      • Gość: Do mandarynki. Re: Do W. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 20:17
                        ...fajnie,ze jestes...powiedz dlaczego ludzie na innych stronach sa tacy
                        agresywni,speczaja sie oslowa...o odpowiedzi...przekonuja innch ze ich jest
                        lepsze...
                        W.
                        ps.zostan tu na chwile.
                        • mandaryn_ka Re: Do W. 20.02.04, 19:26
                          Hmmmm...drapię się z zastanowieniem za uchem i próbuję znaleźć jakąś sensowną
                          odpowiedź. Przyznam szczerze , że nie wiem. Po cześci może dlatego, że tu na
                          necie można całkiem łatwo i bezboleśnie dać upust swoim frustracjom, złym
                          nastrojom, chwilowym i ciągłym niepowodzeniom. Gdy sobie człowiek tak
                          >agresywnie< "tupnie" na klawiaturze, to od razu mu się lepiej robi i czuje się
                          tak, jakby udało mu się w pewnym sensie odreagować " w potrzebie chwili". No
                          i naważniejsze jest to, że nie będzie musiał zbierać plonów swej "brzydkiej
                          reakcji" w postaci złowieszczych spojrzeń otoczenia, będącego świadkiem całego
                          zajścia. Tu ludzie są spontaniczni, bo czują się anonimowi...

                          p.s. dla zadowolenia Twojego i mojego nigdzie się stąd nie ruszam ;-)
                          Pozdrawim
                          • Gość: Do mandarynki. Re: Do W. IP: 66.147.136.* 20.02.04, 20:52
                            ...czesc...wiesz,chyba masz racje"ludzie sa spontaniczni...",a z drugiej stony
                            popatrz ile maja "stresu" by go wyladowac na innych..."tupanie na
                            klawiaturze"kapitalne okreslenie!...musze powiedziec,ze jestes bardzo
                            spostrzegawcza...to fajnie.
                            W.
                            ps.dobrze,ze nigdzie sie stad nie ruszasz...
                            • mandaryn_ka Re: Do W. 20.02.04, 21:01
                              Język polski w przeciwieństwie do łaciny jest językiem "żywym", dzięki temu,
                              takie dziwolągi słowne, można sobie tworzyć na zawołanie :-)

                              Jakbyś miał siedem par oczu, to też byłbyś spostrzegawczy ;-)
                              Żartowałam :-)
                              • Gość: Do mandarynki Re: Do W. IP: 66.147.136.* 20.02.04, 22:17
                                ...wcale sie nie smialem z twojego zwrotu...byl swietny...a co do siedmiu par
                                oczu...narazie slyszalem tylko o czterech...a moze Ci ktos w tym
                                pomaga?...pisalas,ze studiowalas w Lublinie...kocham to miasto...male,wschodnie
                                ale ale to nic...nie zamienilbym je za zadne inne...a troche ich widzialem...
                                W.
                                ps....wybacz,wroce w poniedzialek...czesc.
          • wysoki_adam Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 16.02.04, 18:12
            Mandaryn_ko, a teraz też przeszkadzała by Ci taka różnica wieku?
            • mandaryn_ka Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 16.02.04, 18:51
              :-) Teraz pewnie nie...
        • Gość: DO o yma. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 09.02.04, 16:40
          SZKODA,ALE TO TEZ NIE JA.
          W.
      • Gość: DO gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 09.02.04, 16:35
        PSZEPRASZAM TO NIE JA.

        W.
        PS.POWODZENIA.
        • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.02.04, 08:38
          I całe szczęście...nie wiedziałabym co mam z Tobą zrobić :)
          • Gość: do gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 10.02.04, 21:34
            ...przeciez mialas nadzieje,ze "Moze on tez sie odezwie..." nie wpadaj w panike,
            jezeli napisze do ciebie odpisz do niego (nie musisz podawac swojego adresu),a
            maz przeciez sie niedowie...."nie wiedzialabym co z Toba zrobic" ja jestem
            troche ciezki na polke nie dalabys rade mnie odlozyc. W.
            • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 11.02.04, 10:04
              Ale jak ładnie byś wyglądał na półce :) i z jaką nostalgią bym na Ciebie
              spoglądała. Od czasu do czasu mrugnęłabym okiem porozumiewawczo.
              • Gość: Do gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 12.02.04, 18:07
                Wyglada na to,ze jestes "silnal" kobieta.Mialbym tez nadzieje (z tej polki)ze
                poparu tygodniach zdjelabys mnie i starla kurz(prawda?)a wtedy...
                W
                ps.zapomnialem, mruganie tez jest przyjemne..
                • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / 217.113.224.* 12.02.04, 19:18
                  Jak mogłeś nawet o czymś takim pomyśleć? Nigdy nie dopuściłabym do tego, żeby
                  osiadł na Tobie pyłek kurzu....zamknęłabym Cię szczelnie w butelce jak Dżinna.
                  Jesteś przecież podobnie jak on nieuchwytny...czyż nie?
                  • Gość: DO gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 12.02.04, 21:34
                    W b u t e l c e?!A powietrze! Ratunku! ...a mialem juz nadzieje ze zdejmiesz
                    mnie i...->Co i?< no...->Co no?< no bylbym troche blizej....
                    ...zaraz,zaraz jak to nieuchwytny przecierz mnie cagle lapiesz na.......forum.
                    W.
                    • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.02.04, 21:42
                      wiedziałam, że wpadniesz w panikę....a na forum sam wpadasz...ja Cię przecież
                      tu nie przyciagam :)
                      • Gość: Do gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 12.02.04, 21:57
                        ...czekalas na mnie.To fajnie.A na temat tej butelki ...no jezeli chcesz mnie w
                        niej trzymac to.........pamietaj o korku. No to jakie masz zyczenie.....
                        W.
                        • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 08:49
                          Nie martw się...dbam o tych, którzy są pod moją opieką :-)
                          A teraz życzenie....chciałabym dzisiaj znaleźć zapach perfum który by mnie
                          zachwycił. Mam z tym problem.....po powąchaniu dwóch zapachów, trzeci staje się
                          kompozycją poprzednich :)))...poważnie.
                          • Gość: Do gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 14:01
                            ...o dzieki Ci pani za uslyszenie twych zyczen...jako Twoj "Dzinn" pozwole
                            sobie na jego spelnienie :1)musisz miec kartki brystolu (bialego!)pociete na
                            wielkosc karty kredytowej.2)cos do pisania.3)zabrac do sklepu tyle kartek ile
                            perfum masz zamiar sprawdzic(nie mniej niz 3,poniewaz twoj problem zaczyna byc
                            od trzech).4)gdy zdecydujesz sie ktore chcesz zobaczyc napisz nazwe na kartce a
                            nastepnie skrop ja perfumami(nie wachaj).5)gdy bedziesz miala juz wszystkie na
                            brystolu podziekuj pani za lada i wyjdz ze sklepu dopiero po paru minutach
                            nazewnatrz zacznij je sprawdzac(bardzo wazne musisz miec kazda z kartek w
                            oddzielnej kieszeni,nie probuj wiecej niz 4 -bo kieszeni nie wystarczy).5)przez
                            caly dzien mozesz znimi chodzic i sprawdzac(najlepszy zapach jest dopiero po
                            godzinie)niespiesz sie.6)gdy sie zdecydujesz na jedna z kartek odwroc ja na
                            druga strone i zobacz napisana nazwe. A POTEM...........
                            W.
                            • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 19:20
                              dzięki...dzięki...bardzo wielkie dzięki!!! Nie myślałam, że otrzymam tak
                              szczegółowe instrukcje. Może by zadziałały ale przeczytałam je...niestety...za
                              późno. Zastosuję następnym razem i jestem pewna, że od teraz będę umiała sobie
                              poradzić z wyborem zapachu. Dzięki Tobie!!! Wyobraź sobie...weszlam do sklepu,
                              poprosiłam o zaprezentowanie zapachów (nie musiałam mieć karteczek) pani je
                              miała i skropiła 3 zapachami...tyle podałam. Niestety wąchałam je na przemian i
                              już po chwili nie rozróżniałam oprócz....jednego. Miał niesamowitą nutę
                              wyczuwaną dopiero po chwili, tak jakby powstała we wewnątrzu wąchającego. To
                              mnie oczarowało...natychmiast kupiłam. Jestem bardzo zadowolona. A pełnię
                              szczęścia daje mi fakt, że brałeś w tym udział :)
                              • Gość: Do gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 20:49
                                ...zawczesnie wyszlas do pracy,i zapuzno do mnie mrugnelas...ale najwazniejsze
                                ze je znalazlas.Wyjmij mnie z butelki i pozwol mi je powachac na tob....
                                W.
                                • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 21:02
                                  nie podrywaj mnie :)))
                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 22:05
                                    ...co masz namysli?Ciasno troche w tej butelce,no i ten obiecujacy zapach.
                                    W.
                                    • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 22:19
                                      Nic specjalnego na mysli nie mam...a co bys chciał żebym miała?
                                      Czy nie jestes przypadkiem zachłanny? Nie wystarczy Ci, że jesteś prawdziwym
                                      Dżinnem, takim, który spełnia życzenia? Przykro mi.....musisz teraz spokojnie
                                      pomieszkać w butelce do czasu aż znów czegoś zapragnę :)
                                      • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 22:28
                                        ...widzisz jeszcze tak blisko ciebie nigdy nie bylem,dziela nas w tej chili
                                        tylko minuty...."zachlanny"? Dlatego ze chcialbym troche sie wyprostowac....
                                        W.
                                        • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 22:32
                                          dzielą nas w tej chwili tylko minuty??? Przelatywałeś nade mną samolotem?
                                          Wyprostujesz się przy innej okazji, ćwicz cierpliwość....tak w międzyczasie
                                          • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 22:35
                                            ...myslalem o jakims zadaniu na sobote i niedziele...
                                            W.
                                            • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 22:40
                                              ja mam wymyśleć zadanie?
                                              Mam znów Cie wykorzystać?
                                              Nie mogę ....to byłoby okrutne, musisz troche odpocząć.
                                              • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 22:46
                                                ....dobranoc,ide spac.Spie dosc twardo,wiedz obudze sie dopiero w poniedzialek.
                                                Niezapomnij domnie mrugnac...
                                                W.
                                                • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 22:48
                                                  "dobranoc, dobrze spij, usmiechnij sie przez sen......"
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 22:56
                                                    ...ty tez sie usmichnij...baw sie dobrz jutro w dzien Walentego nie zapomnij o
                                                    butelce na polce i o.......................
                                                    W.
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 13:34
                                                    ...puk,puk...juz poniedzialek...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 16:02
                                                    puk..puk...odpukuje Ci grzecznie i równie uprzejmie pytam...i co z tego?
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 17:07
                                                    ...wczesnie dzisiaj wrocilas...ale pewnie niebyl to najlepszy twoj dzien...
                                                    W.
                                                    ps.Chcialem tylko zapytac....
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 17:12
                                                    przepraszam, to nie było grzeczne...jestem rozdrażniona. I wiem, że to nie
                                                    powód, aby sie na kimś wyżywać.
                                                    :-)
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 17:14
                                                    ...chcesz mi o tym powiedziec?
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 17:17
                                                    chyba tak ale...obawiam się ze do niczego dobrego to nie doprowadzi
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 17:20
                                                    ...slucham...przeciez od tego jestem.
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 17:23
                                                    nie moge Ci sie wyplakiwać...to niegodne
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 17:31
                                                    ...lzy to nic strasznego,dzialaja jak wentyl bezpieczenstwa...a o zadnej
                                                    godnosci niewspominaj...przeciez jestem twoim dzinem(?)
                                                    W.
                                                    ps....musze wyyjsc na chwile....ale dalej czekam na ciebie.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 17:37
                                                    dobrze...poplacze sobie w ukryciu ale tu wyznam Ci coś, żebys wiedział z kim
                                                    masz do czynienia.....jestem awanturnicą.
                                                    I własnie dlatego, że jesteś moim Dżinnem nic więcej nie mogę Ci powiedzieć.
                                                    Nie jesteś moim przyjacielem...jesteś ode mnie zależny.
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 17:53
                                                    ...."nie jestem twoim przyjacielem"....moze nie,ale chyba zasluguje choc troche
                                                    na....opowiesc.
                                                    ...moze ci pomoge...zaczelo sie od tych perfum...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 18:04
                                                    nie, jestes w błędzie...zaczęło sie dawno temu
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 18:11
                                                    ...pamietaj najwazniesze,ze Tobie podobal sie ten zapach...ja wiem ze zawsze
                                                    jest milo uslyszec komplement od najblizszer osoby ale czasami sa rozne
                                                    sytuacje...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 18:26
                                                    :))) jesteś rozbrajajacy...to naprawde nie ma nic wspólnego z perfumami
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 18:31
                                                    ...no ale przeciez chodzi oniego(?)....dawno,dawno temu...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 18:39
                                                    doprawdy :))) jesteś niesamowity....no dobrze chodzi o papierosy z którymi
                                                    ciagle walcze i stad rozdraznienie....rozczarowany?
                                                  • Gość: Do bg. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 18:48
                                                    ...2/18/2004 ludzie mowia onim XXI wiek,a ty dalej niewiesz, ze sa juz srodki
                                                    przeciw paleniu,czasami doustne czasami do przyklejenia na posladek...jezeli
                                                    jestes sama to nic strasznego ale jezeli masz dzieci lub jestes w ciazy to
                                                    musisz uderzyc sie dobrze w glowe....
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 18:58
                                                    Wiem dużo o paleniu ale za mało aby sie z nim rozstać na stałe.....
                                                    Jesteś erotomanem? Wszedzie musisz przemycić jakąś aluzję....taki mały,
                                                    mimochodem rzucony szczegół...ale jednak
                                                    Chcesz prowadzić rozmowę według reguł jakie Tobie odpowiadają....wybacz
                                                    bezpośredniość
                                                  • Gość: Do gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 19:13
                                                    ...przepraszam...masz racje... sam nie pale...ale przebywam w towarzystwie
                                                    palczy,ktorch czesciowo rozumie..."jestes erotomanem?"...to zalerzy od
                                                    ciebie...nigdy nie myslalem o sobie w ten sposob...a to ,ze wspomnialem o
                                                    dzieciach i ciazy to nie znaczy,ze jest to "mimochodem rzucony szczegol..."...
                                                    W.
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 22:06
                                                    ...mam nadzieje ze sie odezeiesz...dobranoc...moje kwiaty internetowe postawilem
                                                    obok monitora...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.02.04, 08:09
                                                    Dzien dobry Dżinnie :-)
                                                    Wczoraj troche narozrabiałam, wstyd mi ale nie za bardzo :)
                                                    Jesteś bardzo uparty.
                                                    Kwiaty powąchałam...dlaczego nie pachną?
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 17.02.04, 13:20
                                                    ...nie pachna?To dziwne,czuje ich zamach po wszystkich stronach internetowych...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.02.04, 15:32
                                                    to ja w rewanżu stawiam koło monitora cały talerz faworków :) poczęstuj sie,
                                                    proszę. Wolałabym, jak rasowa kobieta, wąchać kwiaty i żywić się powietrzem ale
                                                    cóż....wszystkiego miec nie mozna :(
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 17.02.04, 15:56
                                                    ...niam,niam,niam pyszne!Sama zrobilas?...cos dzisiaj wcesniej niz normalnie?...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.02.04, 16:35
                                                    tak...sama zrobiłam i bardzo sie ciesze, że Ci smakują...są takie kruche że
                                                    musisz je bardzo delikatnie trzymac koniuszkami palcow i tak fantastycznie
                                                    rozplywaja się w ustach. A ta cieniutka warstwa cukru pudru.....Trzeba posypac
                                                    je natychmiast, wtedy doskonale przywiera i tworzy wspaniałą w smaku
                                                    powłoczkę....faworki smakują tak, jakby były lukrowane. Uwielbiam takie poematy
                                                    dla podniebienia i bardzo mi miło, że starasz się to docenic. :-)
                                                    Ty wiesz kiedy u mnie jest normalnie?
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 17.02.04, 17:55
                                                    ...widze, ze sprawia Ci przyjemnosc "pieczenie" to swietnie(NIE dlatego,ze
                                                    chcialbym postawic cie przy kuchni,ale ze poprostu umiesz to zrobic).Powiedz co
                                                    jeszcze lubisz...(to nie jest podtekst jezeli tak myslisz)..."ty wiesz kiedy u
                                                    mnie jest normalnie?"...zobacz na "rozklad jazdy"pisalas do tej pory pomiedzy
                                                    20:-22: i oczywiscie (szybko)rano...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.02.04, 18:41
                                                    Na razie wiesz tylko, że umiem o tym pisać :-) Lubię wiele rzeczy, właściwie
                                                    lubie wszystko to, co robię...jeżeli czegoś nie lubię, to tego nie robię. Tak
                                                    więc lubie rozmawiać z Tobą.
                                                    Nie zwrociłam na uwagi na to kiedy rozmawiamy, bo mogę tez rozmawiać w innych
                                                    godzinach. Nie zdawałam sobie sprawy, że w moim życiu jest jakiś porządek...Ty
                                                    go odkryłeś, ale............. zaraz to sprawdze.
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 17.02.04, 20:49
                                                    ...troche sie spuznilem....fajne, ze lubisz zemna rozmawiac,ja tez...czy jadlas
                                                    juz kolacje?Jezeli nie to moze zaprosil byb cie...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.02.04, 21:45
                                                    Chyba jesteś juz po kolacji :-) mam nadzieję, że Ci smakowała. Miłych snów.
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 17.02.04, 22:06
                                                    ...czekalem, ale jezeli nie masz ochoty to moze innym razem."po fantazjowac"to
                                                    chyba nic zlego,prawda?Spij dobrze.... do jutra?!
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.02.04, 22:38
                                                    To jutro umawiamy sie na kolację? Napisz w międzyczasie co lubisz, to pomyślę
                                                    nad menu. Tylko bardzo proszę bez padliny :)
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 18.02.04, 13:44
                                                    ...myslalem,ze to ja zrobie..."padlina?"...to znaczy zadnego miesa?
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.02.04, 15:10
                                                    Dobrze....czuję się zaproszona....mogą być ryby
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.02.04, 08:39
                                                    Zmieniłam zdanie. Mogę Cię zaprosić na ucztę dla ducha. Zaczęłam wczoraj czytać
                                                    książkę i pomyślałam, że może chciałbyś ją czytać razem ze mną?
                                                    Ale tak do końca to sama nie wiem.......bo jeżeli siedzę dużo czasu w necie i
                                                    jeszcze wymyślam jak rzeczywistość z nim połączyć, to może faktycznie jest ze
                                                    mną źle, może powinnam spojrzeć w oczy kolejnemu uzależnieniu? Tak
                                                    wyczytałam,..... co o tym sądzisz? Ja nigdy nie potrafię się zdecydować.
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 18.02.04, 14:41
                                                    ....niestety niebedzie to mozliwe,tej ksiazki nieuda mi sie zdobyc(fizycznie)
                                                    niechodzi o pieniadze ale poprostu jest dlamnie nie osiagalna...ale mozesz mi
                                                    oniej opowiedziec,lubie gdy domnie piszesz...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.02.04, 15:06
                                                    Nie zrozumiałeś i wcale się nie dziwię bo już pisząc do Ciebie,wierciłam się
                                                    niecierpliwie zeby zacząc Ci opowiadać to, co teraz czytam. chcę o tym z kimś
                                                    rozmawiać i poznawać treść etapami bo autor pisze bardzo oryginalnie. Czytając
                                                    wydaje się że już...już chwytasz rozwiązanie....a na końcu okazuje się że to
                                                    jest całkiem inaczej, że to co wyczytałeś to tylko otoczka a prawdziwym
                                                    wyzwaniem jest uchwycenie problemu. Tak to odebralam poprzednio i chcę wiedziec
                                                    czy tak będzie teraz. Byłoby miło gdybyś też zechciał coś od siebie dorzucic w
                                                    trakcie. Nie powiem Ci co czytam....nie chce zebyś to wiedział, chce żebyś
                                                    słuchał mnie bez żadnych skojarzeń...to tyle o książce.
                                                    Natomiast o uzależnieniu od netu przeczytałam na forum i zaczęłam natychmiast
                                                    zastanawiać się nad powiązaniem tego z moimi działaniami. Zdaję sobie sprawę że
                                                    ostatnio za duzo tu siedzę. Tak więc....pisałam o dwóch różnych sprawach.
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 18.02.04, 16:43
                                                    ....pszepraszam za ta ksiazke...naprawde to jest fizycznie niemozliwe,natomiast
                                                    z milal checial poslucham,co chcesz mi oniej powiedziec,nie denerwuj
                                                    sie...pamietaj,ze jestesmy umowieni na kolacje(przeczytalas poprzednia
                                                    wiadomosc?)...natomiast uzaleznienie nastepuje wtedy gdy zaczynasz zaniedbywac
                                                    swoje podstawowe obowiazki...internet pochlania wiele czasu,ale jest nowa forma
                                                    komunikacji i przekazywania informacji....jedyny problem jaki wtej chwili mam
                                                    to zdaje mi sie,ze jestes caly czas "wsciekla" na cos....cos cie
                                                    gryzie...pamietaj nie wszyscy ludzie sa zli...zycie staje sie o wiele lepsze
                                                    gdy wszystko zaczyna sie przyjmowac normalnie bez wiekszych emocji,bez zlosci
                                                    ze ktos znowu cie oszuka...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.02.04, 17:31
                                                    Alez nie jestem wsciekła, jestem raczej troche nieobecna, siedze już w środku
                                                    tego, co czytam i żyję tym. A o mój stosunek do ludzi się nie martw, radze
                                                    sobie :), lubie ludzi.
                                                    Jakiej książki fizycznie nie możesz zdobyć....nie rozumiem o czym piszesz???
                                                    Na temat kolacji odpowiedziałam wyżej, przeczytaj.
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 18.02.04, 17:52
                                                    ...na temat tej kolacji...bez miesa,czy tak?...ale czy z winem?
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.02.04, 18:02
                                                    :))))))))))))))))))
                                                    poddaje się, idę czytac, chyba nigdy nie opowiem Ci tej książki, nie jesteś nią
                                                    zainteresowany.
                                                    Czy na kolację mozemy umówić sie na jutro? Wino na razie odpada. Ale gdybyś
                                                    zmienił termin na przyszły tydzień....moze być z winem
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 18.02.04, 20:56
                                                    ...nigdy nie mowilem,ze nie interesuje mnie ta ksiazka,powiedzialem,ze
                                                    niemoglbym jej dostac by czytac ja razem z Toba.Z kolacja to jak chcesz...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.02.04, 21:49
                                                    Nie wiesz jaka to ksiązka i wiesz, ze nie mógłbys jej dostać? Wiesz to, nie
                                                    wiedząc...dziwne. Ale to nawet dobrze, ze nie zaczełam Ci jej opowiadać....ciąg
                                                    dlaszy przyniósł zupełny zwrot akcji. Po prostu nie jestem w stanie domyśleć
                                                    się tego, co będzie dalej a jednocześnie nie mogę czytać zbyt szybko, bo nie
                                                    chcę uronić żadnego ważnego słowa. Mam znak zapytania przed oczyma.
                                                    Z kolacją....chcę :-)
                                                    Do jutra....bedę wieczorem.
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 18.02.04, 21:56
                                                    ...to pa...pa.....a dlaczeo nie moge jej dostac(nie pytajac nawet o jej nazwe)
                                                    to, moze sprubujesz to odgadnac?....
                                                    W.
                                                    ps.Do jutra.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 18:10
                                                    Ciężko jest odgadnąć, kto nie może mieć książki (fizycznie) mając jednocześnie
                                                    dostęp do internetu i mogąc zamówić praktycznie każdą książkę. Chyba jesteś
                                                    duchem a klikasz siłą woli. Nie wiem czy duch takową posiada ale nikt też nie
                                                    może udowodnić, że nie posiada.
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 18:15
                                                    ...o juz jestes...cos "kryminaly" Ci niewychodza...zgaduj dalej...Ale te twoje
                                                    faworki byly swietne...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 18:30
                                                    Moje faworki sa świetne...stwierdze nieskromnie :-) Chetnie bym je powtórzyła
                                                    ale nie zrobię tego z obawy że w niedalekiej przyszłości mogę się w drzwi nie
                                                    zmieścić.
                                                    Jesteś kosmitą?
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 18:41
                                                    ...no swietnie...jestes coraz blizej(?)...niewiedzialem,ze dbasz o linie...
                                                    grasz dalej?
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 19:03
                                                    Nie wiem, poddaje sie....powiedz jak to jest z ta książką.
                                                    Muszę uważać czy nie przybywa mi kilogramów...rzuciłam palenie :)
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 19:24
                                                    ...niestety nic nie wygralas...a to,ze palenie ma wplyw na tycie...to kompletna
                                                    bajd...graj zemna dalej...robi sie interesujaco....
                                                    W.
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 19:28
                                                    ...niestety nic nie wygralas...a zwiazek palenia i tycia to bzdura...kto
                                                    naopowiadal Ci takich histori...graj dalej...robi sie interesujaco...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 19:41
                                                    Niestety nie znasz się...rzucenie palenia wzmaga apatyt i wagi trzeba pilnować.
                                                    Ja się nie odchudzam ale też nie chciałabym przytyć....to wszystko :-)
                                                    No to jestes eskimosem, chociaż nie jestem pewna czy ich nie obrażam :)
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 19:50
                                                    ...pwtarzam...mylisz sie...to ile jesz nie ma zadnego znaczenia do
                                                    tycia...natomiast to co jesz,TAK!a z twoja gra...idzie Ci coraz gorzej...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 19:58
                                                    Jesteś na księżycu...teraz lepiej?
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 20:02
                                                    ...zimno,zimno...wroc do tych Eskimosow...bedzie Ci cieplej...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 20:17
                                                    jakas stacja badawcza na biegunie
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 20:21
                                                    ....niby biegun,a jakos tak cieplo...cieplo...co tam z Twoja ksiazka...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 20:30
                                                    właśnie miałam sie zabierac do czytania ale powstrzymała mnie nadzieja, że mi
                                                    jakies rewelacje podrzucisz na temat odżywiania się
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 20:22
                                                    A co Ty byś zaproponował do jedzenia nietuczącego temu, kto odzwyczaja się od
                                                    palenia?
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 20:33
                                                    ...poniewaz nie lubisz miesa,na obiad powinnas zrobic sobie salate z zoltym
                                                    serem i z jajkiem na twardo...by bylo to bardziej atrakcyjne zetrzyj ser na
                                                    tartce i pokroj jajko(sol i pieprz do smaku)...pozatym orzechy by staly caly
                                                    czas przy lozku,ziarnka slonecznika lub dyni...jogurt rozne smaki...a na koncu
                                                    spacer na swiezym powietrzu...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 20:47
                                                    Dziękuję za propozycję obiadu. Na pewno to ładnie wygląda ale...ja nie jadam
                                                    jak ptaszek. Poza tym nie cierpię ziaren słonecznika....zresztą nie mam nawyku
                                                    pogryzania między posiłkami. Wszystko mi smakuje...to, co teraz jem i musze
                                                    pilnowac aby nie zjeśc za dużo. Spacery owszem....suczka jest przewietrzona ze
                                                    wszystkich stron. Poproszę o pochwałę :) I juz znikam czytać.
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 20:58
                                                    ...widze ze jestes bardzo.......pochwale?...pochwala moze byc
                                                    tylko...za.....suczke,ze nie zapomnialas o niej...a teraz.... do jutra.Pomysl o
                                                    tym biegunie ...gra jeszcze nie skonczona...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 21:10
                                                    :) rozrzutny to Ty nie jesteś ale....zadowolę sie tym, co byłes uprzejmy mi
                                                    dać...tą wycedzoną z niechęcią pochwałą.
                                                    Na razie
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 20.02.04, 14:09
                                                    ...rozrzutny??...pochwala jest zawsze w tedy gdy zrobi sie cos dobrze...wyjscie
                                                    z suczka(jezeli jest twoja)to raczej obowiazek...niedasaj sie graj
                                                    dalej..."wybiera pani temat z geografi,czy zroznych zawodow"...
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.02.04, 15:53
                                                    Nie dąsam się, raczej rozbawiła mnie Twoja metoda udzielania pochwał. A jeżeli
                                                    podążylibyśmy dalej tym tokiem rozumowania...to po co mi w ogóle
                                                    pochwały...jeżeli coś robię, to nie dlatego by być chwaloną(ym) ale z potrzeby
                                                    lub przekonania. Ale miejsce pochwały jest istotne....sprawia przyjemność, daje
                                                    poczucie, że jest się lubianym i inne takie....wpływające na poprawę nastroju.
                                                    A jeżeli już decyduję się poprosić o pochwałe, to znaczy, że jest mi ona po
                                                    prostu potrzebna i ktś wrażliwy, miły, subtelny, może ją wygłosić bez
                                                    konieczności spelniania dodatkowych warunków. Rozmawiasz ze mną kilka dni i nie
                                                    jesteś w stanie dostrzec niczego, za co mógłbyś mnie pochwalić???? :)

                                                    Wybieram temat....różne zawody. Z geografii nie jestem geniuszem :)
                                                    Pierwsze podejście....jesteś turystą (z wyboru)
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 20.02.04, 17:03
                                                    ...przypomne...gdy zrobilas faworki powiedzialem ,ze sa swietne....i to nie
                                                    dlatego,ze moglem je sprubowac,ale dlatego,ze sama je zrobilas(nie masz lewch
                                                    rak)a to jest umnie bardzo wazne...jezeli czekasz na nastepne pochwaly to musze
                                                    Cie pochwalic za to,ze twoj styl odpowiadania bardzo sie zmienil,nastepna
                                                    pochwala za to,ze probujesz rzucic palenie...lubie turystyke,ale to nie jest
                                                    moj zawod....graj dalej...a moze ja tez zagram?
                                                    W.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.02.04, 17:43
                                                    Bardzo się cieszę, że możesz mnie pochwalić :) To chyba dobrze świadczy o
                                                    człowieku (oczywiście chwalącym). Pamietam taki fakt ze swojego zycia....moja
                                                    córeczka kończyła przedszkole i trzeba było zrobić takie podsumowanie,
                                                    ocenę.... informację do szkoły podstawowej. Padło tam pytanie w stylu...co mi
                                                    się podoba, za co mogę pochwalić moje dziecko. Bardzo mi wstyd ale musiałam
                                                    jakiś czas pomyśleć żeby przestawić się na to pytanie i odpowiedzieć sensownie.
                                                    Pozostałe były w innym stylu, bezpłciowe. Ale wahanie i brak natychmiastowej
                                                    odpowiedzi, nie świadczy o mnie dobrze. Nawet teraz nie mogę o tym powiedzieć
                                                    bez małej osłony :)
                                                    No dobrze, gramy: historyk, geograf, archeolog, informatyk, reporter. Tyle na
                                                    razie.
                                                    Możesz też grać, jeśli chcesz :-)
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 20.02.04, 18:00
                                                    ...jestes widze dosc zajetal osoba...poprzednie wiadomosci wygladaly na twoj
                                                    mlody wiek,moze szkola srednia,moze poczatek szkoly wyzszej...ale to nic,nawet
                                                    mi sie to podoba...niestety,Eskimosi byli blizej...
                                                    W.
                                                    ps.wracam za 3 godziny.
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.02.04, 17:58
                                                    Cie pochwalic za to,ze twoj styl odpowiadania bardzo sie zmienil

                                                    To nie jest pochwała....to ocena. Nie mogłam tego ominąć, dalsza rozmowa,
                                                    jeżeli by w ogóle byla, dla mnie nie stanowiłaby juz przyjemności.
                                                  • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 20.02.04, 22:24
                                                    ...jak z nasza gra....nie wyminilas nic w ostatniej wiadomosci...poddajesz sie?
                                                    ...to oczywiscie to zart...
                                                    W.
                                                    ps....do zobaczenia w poniedzialek...
                                                  • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 21.02.04, 08:14
                                                    Dzięki za rozmowę.
                                                    Powodzenia.
                                                  • Gość: arndt Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.acn.pl 14.03.04, 19:52
                                                    Dzięki za "Powodzenia"
    • Gość: arndt Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.acn.pl 13.02.04, 22:11
      A nie widziałeś gdzieś Joasi z Łodzi (taka śliczna, drobna blondyneczka), która
      w tym samym mniej więcej czasie, no, może dwa-trzy lata później, jechała z
      Cieszyna do domu? Przepadła mi gdzieś pół roku później. Czasem mi się śni
      ostatnie spotkanie na warszawskiej Starówce. A może Ty, Joasiu, też surfujesz
      po bezdrożach Netu? Pomachaj mi łapką.
      • Gość: Do arndt. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 22:18
        Nie ,nie widzialem.Powodzenia.
        W.
    • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 20:55
      Gdybyś przy okazji znalazł Marka , który 13.maja jechał z Warszawy do Gliwic -
      daj mi znać. Czy to on posyła mi piosenki przez telefon ?
      • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 13:19
        ...jezeli nawet nie Marek,to moze ktos,komu zalezy na Tobie...Powodzenia.
        W.
    • Gość: Rycho100 Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 80.48.162.* 16.02.04, 06:53
      Pięknie, też mam taką historię sprzed lat. Lata osiemdziesiąte, bardzo wczesne,
      pociąg relacji Olsztyn-Ełk w niedzielę o 23,30. Tam poznałem Ewę z Lidzbarga
      Warm. Znajomość niesamowita, trwała rok, może nieco dłużej, kilka spotkań
      reszta przez telefon... I się urwało, wiem że ma męża i przeniosła się na
      północ... Ewa, jeżeli jesteś gdzieś tam, odezwij się, Rysiek z Ełku nadal
      pamięta o Tobie. Moje namiary zdanowicz@gazeta.pl
      • Gość: Do Rycha. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 13:28
        ...miales szczescie,moja znajomosc trwala tylko kilka godzin.Niepoddawaj sie
        Rysiu, szukaj...powodzenia.
        W.
    • jmx Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 19.02.04, 01:03

      To było dwadzieścia lat temu...
      Może lepiej, żeby ta historia pozostała pięknym wspomnieniem? Po co szukać...
      • Gość: Do jmx. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 13:39
        ...bez-zobowiazan...tak tylko pogadac.Dzieki za odpowiedz...
        W.
        • jmx Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 23.02.04, 00:16

          Zobowiązania nie mają znaczenia. Raczej uczucia jakie w was wzbudzi spotkanie
          po latach, zwłaszcza w niej...

          A może ją spotkałeś - gdzieś, kiedyś i nie poznałeś...?
          • Gość: Do jmx. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 17:50
            ...moze masz i racje...moze otarla sie omnie i nawet niezauwazylem...myslel
            jednak,ze gdyby mi odpisala rozmowa mogla by byc
            interesujaca...bez..zobowiazan...a moze...?
            W.
            • jmx Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 25.02.04, 02:08

              Hmmm... pewnie tak.
              Ale gdyby to mnie dotyczyło to nie odpisałabym... Chyba ;-)
              • Gość: Do jmx Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 27.02.04, 17:08
                ...nowlasnie...to "chyba"...jezeli by odpisala...zawirowalby caly swiat...
                W.
    • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 10:01
      I już po... W.spędza weekend z rodziną, gb odeszła urażona przedmiotowym i
      protekcjonalnym potraktowaniem... A Marka jak nie było tak nie ma . Pewnie żona
      nie pozwala mu błąkać się po internecie. I ma rację. Pozdrawiam .
      • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 23.02.04, 14:11
        ...Olu jestes swietna...dawno juz sie tak nie smialem...widze,ze "opserwowalas"
        korespondencje przez caly czas...to fajnie...a ten koniec tygodnia...no moze
        nie z rodzina ale z bialymi misiami...a co z Markiem?...zona nie pozwala...ma
        racje?...Olu on nie wie,ze go szukasz,zostan tu zemnal,to ten "temat" zostanie
        na pierwszym miejscu "na stronie"...i moze wtedy go znajdziesz...
        W.
        • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 23.02.04, 15:25
          > widze,ze "opserwowalas"
          > korespondencje przez caly czas...to fajnie...

          nie tylko ona jedna :)
          • Gość: Do dziewczynki Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 23.02.04, 16:26
            ...czuje sie "podglondany"...ale to nawet fajne uczucie...powidz na co czekalas
            najbardziej...ze akcja rozwinie sie...czy moze na cos innego?...mialas chec
            wejsc do gry?...czy to Ty jestes ta kobietal z pociagu?...czekam...
            W.
            • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 23.02.04, 16:45
              > powidz na co czekalas
              >
              > najbardziej...ze akcja rozwinie sie...czy moze na cos innego?

              nie wiedzialam wlasnie co przyniesie ta rozmowa i dlatego ja czytalam, taka juz
              ludzka natura, ze lubimy innych podgladac

              > mialas chec
              > wejsc do gry?

              nie lubie wchodzic innym w zdanie , wolalam pozostac w "ukryciu"

              > czy to Ty jestes ta kobietal z pociagu?...

              niestety nie z tego pociagu o ktorym pisales

              pozdrawiam :)
              • Gość: Do dziewczynki. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 23.02.04, 16:53
                ...a moze z innego?...
                W.
                • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 23.02.04, 16:56
                  kto wie . . . moze z innego . . .
                  • Gość: Do dziewczynki. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 23.02.04, 17:12
                    ...no widzel,ze jestes na lini...
                    ...te pociagi maja jednak cos...a w ktorym to bylo...z Warszawy do Lublina?...
                    W.
                    • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 23.02.04, 21:08
                      nie to raczej nie moje rejony ani lata nie te :)
                      • Gość: Do dziewczynki Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 13:25
                        ...szkoda,myslalem....ze pojezdzimy...a lata...niewazne...
                        W.
                        • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 24.02.04, 16:38
                          co do pociagow to lubie nimi podrozowac, ale wole stac przy oknie niz siedziec
                          w przedziale ;)
                          • Gość: Do dziewczynki. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 17:39
                            ...przy oknie,mozesz sie przeziebic...i niebedziesz zauwazona przez innych
                            pasazerow...podroz minie Ci dosc smutno...zapraszam do srodka...
                            W.
                            ps.jestes poza Polska,prawda?
                            • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 24.02.04, 17:45
                              > ...przy oknie,mozesz sie przeziebic...

                              jestem odporna na przeziebienia i rozne infekcje . . . odpukac

                              > i niebedziesz zauwazona przez innych
                              > pasazerow...

                              wrecz przeciwnie, bede miala szanse poznac ludzi z innych przedzialow a nie
                              tylko ze swojego, moze jesli spotkam kogos interesujacego to wtedy dam sie
                              namowic na siedzenie w przedziale

                              > ps.jestes poza Polska,prawda?

                              nie

                              • Gość: Do dziewczynki Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 17:56
                                ...kogos interesujacego...czym mozna Cie zainteresowac?...wyglad odpada...czym
                                jeszcze?...
                                W.
                                ps....nie...a piszesz w takim samym stylu co ja...
                                • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 24.02.04, 18:04
                                  mozna mnie zainteresowac ciekawa rozmowa, wtedy najdluzsza podroz wydaje sie
                                  tylko krotka chwila

                                  > ps....nie...a piszesz w takim samym stylu co ja...

                                  a na czym polega ten styl?
                                  • Gość: Do dziewczynki Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 19:25
                                    ... no to jaki temat?...
                                    W.
                                    ps.styl?...wczym sa podobne nasze notatki?....
                                    • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 24.02.04, 20:00
                                      temat . . . hmm . . . jakos ta pora roku nie wplywa na mnie dobrze i mam
                                      trudnosci ze skupianiem sie a tym bardziej wymyslaniem tematow do rozmow, wole
                                      jak nasuwaja sie one same

                                      ps. dzisiaj ostatki a ty w domu?
                                      • Gość: Do dziewczynki. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 20:13
                                        ...masz racje,rzeczywiscie dzisiaj ostatki...niestety moge tylko pomarzyc
                                        o "prywatce",a dlaczego siedzel w domu...no jezeli to mozna tak nazwac"praca
                                        jako twoj drugi dom"... a Ty jakie masz plany na dzis...na co miala bys ochote
                                        dzis...na zabawe,czy moze na cisze wieczoru z....
                                        W.
                                        • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 24.02.04, 21:20
                                          szklaneczka piwka juz wypita, za chwile prysznic, a potem zobaczymy . . . .
                                          • Gość: Do diewczynki Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 21:26
                                            ...a moze jakis film...
                                            W.
                                            • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 24.02.04, 21:27
                                              na filmie to zasne, wole cos ciekawszego np. rozmowe . . .
                                              • Gość: Do dziewczynki Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 21:32
                                                ...to moze o filmie....co ja ostatnio ogladalem......."Zgubione w
                                                tlumaczeniu"...ogladalas?....
                                                W.




                                                • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 24.02.04, 21:35
                                                  nie ogladalam, ostatnio mam spore zaleglosci, ciezko bedzie nadrobic, ale zebym
                                                  miala na to jakas wielka ochote to nie powiem
                                                  • Gość: Do dziewczynki Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 21:40
                                                    ....a co lubisz najbardziej?...aktywny dzien...czy ciszel i spokoj...
                                                    W.
                                                  • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 24.02.04, 21:46
                                                    zalezy od nastroju, nieraz mam ochote sie wyciszyc, a nieraz pobawic ze
                                                    znajomymi
                                                    teraz mam ochote na wyciszenie
                                                    a ty?
                                                  • Gość: Do dziewczynki. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 21:49
                                                    ...pod koniec dnia chyba to jest najlepszy pomysl...moge zrobic herbate...na
                                                    kawe jest juz za puzno?.....
                                                    W.
                                                  • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 24.02.04, 21:51
                                                    dwie kawy dziennie wystarcza, a herbatke chetnie, najlepiej z sokiem malinowym
                                                    (dlatego wlasnie sie nie przeziebiam)
                                                  • Gość: Do dziewczynki Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 21:55
                                                    ....sok malinowy,pycha...kanapki czy jestes juz po kolacji...jestem dobry w tym
                                                    W.
                                                  • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 24.02.04, 21:57
                                                    kanapki . . . hmm, chyba juz za pozno, chyba ze cos na chrupkim pieczywku, no
                                                    moze na jedna sie skusze skoro tak zachwalasz, dzisiaj w koncu ostatki, a jutro
                                                    post
                                                  • Gość: Do dziewczynki. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 22:03
                                                    ...jedna dla Ciebie a druga dla mnie...wiesz caly czas mysle o mojej
                                                    opowiesci...o pociagu...no wiesz...przez tyle lat stala sie moja fantazja...
                                                    W.
                                                  • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 24.02.04, 22:12
                                                    wiem, zdazylam to zauwazyc, czasem dobrze miec takie wspomnienia, kiedys nawet
                                                    wymyslono w tym celu pamietniki
                                                    kanapka byla pyszna
                                                  • Gość: Do dziewczynki Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 22:19
                                                    ...dziekuje za komplement(kanapka)...pamietnik...oczywiscie pisalem ale z
                                                    innego powodu...powiedz dlaczego masz taki pseldonim "dziewczynka"...to troche
                                                    brzmi niebezpiecznie...
                                                    W.
                                                  • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 24.02.04, 22:23
                                                    niebezpiecznie? ciekawe dlaczego
                                                    dziewczynka juz chyba nie jestem, gdybys dobrze poszperal to bys poznal moj
                                                    wiek, ale najpierw sie dobrze zastanow czy na pewno tego chcesz
                                                  • Gość: Do dziewczynki Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 22:25
                                                    ....wybacz mi...fajnie mi sie z toba rozmawia...ale musze dzis juz
                                                    konczyc...bendel jutro troche dluzej...wybacz jeszcze raz......
                                                    W.
                                                  • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 24.02.04, 22:45
                                                    dobranoc . . .
                                                    . . . i dzien dobry bo pewnie bedziesz to jutro czytal :)
                                                  • Gość: Do dziewczynki. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 25.02.04, 21:02
                                                    ...dzieki za wyrozumialosc....czasami i ja musze troche popracowac...mam
                                                    nadzieje,ze dzis dokonczymy wczorajszal rozmowe...
                                                    W.
                                                  • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 25.02.04, 21:46
                                                    nie ma sprawy, ja tez mam troche obowiazkow, szczegolnie teraz czeka mnie
                                                    pracowity okres, dopiero w lipcu bede mogla tak naprawde odpoczac
                                                  • Gość: Do dziewczynki Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 25.02.04, 21:53
                                                    ...jeszcze raz przepraszam za wczorajsze...w lipcu jedziesz na wakace,czy
                                                    poprost troche mniej pracy...
                                                    W.
                                                  • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 25.02.04, 22:01
                                                    w lipcu bede miala wakacje , najprawdopodobniej 3 miesiace, ale wczesniej
                                                    bardzo wazny okres w moim zyciu, wiec odpoczynek bedzie zasluzony
                                                  • Gość: Do dziewczynki Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 25.02.04, 22:06
                                                    ...dasz sobie radel...musisz miec tylko motywacje...czy masz takie?
                                                    W.
                                                  • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 25.02.04, 22:28
                                                    mam motywacje i wiare w siebie, moge wiece wiele zdzialac
                                                  • Gość: Do dziewczynki Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 25.02.04, 22:36
                                                    ...to swietnie...lubie ludzi pewnych swoich mozliwosci...wiesz ja tez mysle o
                                                    wakacjach...jeszcze niewiem gdzie,ale musi byc napewno cieplo...
                                                    W.
                                                  • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 25.02.04, 22:39
                                                    ja uwielbiam morze, a jeszcze bardziej zachody slonca, chyba nie ma nic rownie
                                                    pieknego
                                                  • Gość: Do dziewczynki. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 25.02.04, 22:52
                                                    ...masz racje,zawsze wyglada to bardzo romantycznie...pamietam jedno z
                                                    nich...lato,bardzo bardzo cieplo, slonce bylo juz blisko horyzontu,nie bilo
                                                    juz tak mocno,mozna bylo patrzec na nie,a ono "zatrzymalo"sie i nie chcialo
                                                    zajsc,stalo w miejscu,olbrzymia,czerwono-pomaranczowa pilka,po paru minitach
                                                    mozna bylo jednak zobaczyc jak tonie w oceanie....ale to jeszcze nic...w
                                                    ostatnim momecie gdy widac bylo juz tylko punkt...zgaslo...tak jakby ktos
                                                    zgasil swiatlo....zrobilo sie zupelnie ciemno...
                                                    W.
                                                  • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 25.02.04, 23:02
                                                    jedyne co pozostaje to czekac na cieple letnie wieczory przy zachodzie slonca,
                                                    juz nie moge sie doczekac . . .
                                                  • Gość: Do dziewczynki. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 25.02.04, 23:12
                                                    ...pamietam tez w poprzednich latach,ze po skonczonych wakacjach zaczynalem
                                                    mazyc o nastepnych i to mi pomagalo w pracy i skruceniu czasu oczekiwania...
                                                    W.
                                                  • dziewczynkaa Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 25.02.04, 23:16
                                                    pomarzyc zawsze mozna, wazne tylko zeby calkowicie nie zatracic sie w
                                                    marzeniach bo potem rzeczywistosc moze przyniesc duze rozczarowanie

                                                    dobranoc
                                                  • Gość: Do dziewczynki. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 25.02.04, 23:22
                                                    ...tak juz puzno...do jutra?...dobranoc.........
                                                    W.
        • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 19:37
          Prawda jakie te kobiety zabawne ? Co do Marka to zapomniałam dopisać ;) .
          PS.Jesteś traperem ?
          • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 23.02.04, 20:57
            ...troche to prawda...ale w innym znaczeniu...robi sie sensacyjnie,dla
            ulatwienia dodam,ze raczej jest tu za zimno na polowanie...a moze nie?...
            W.
            ps....co do Marka(?)to moze gdzies jednak jest...
            • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 22:21
              A więc jednak polujesz ! Jaka jest główna nagroda w tej grze ? Pozdrawiam i
              tymczasem - dobranoc .
            • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 06:47
              Dzień dobry. Ale śniegu napadalo !
              PS Marek (!)..... Marek nie mnie kochal lecz nieskonczonosc swojego
              marzenia ....
              • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 13:30
                ...czesc Olu.Widze,ze bardzo tesknisz za nim...czy naprawdel byla to milosc od
                pierwszego...momentu?
                W.
                • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 16:38
                  Cóżżż.... Momenty były, ale to nie to forum....
                  Jak Ci mija dzień ? Pzdr
                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 21:18
                    ...tak jak sama widzisz,jestem troche zajety...przegapilem twoja
                    wiadomosc...przepraszam...jeszcze 5 minut i wychodze....a z Markiem to troche
                    mu zazdroszcze...nie zniechecaj sie do moich opuznien...pisz...ale odpowiedz
                    bedzie dopiero jutro...
                    W.
                    • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 16:06
                      Ja tez zazdroszcze Markowi.
                      Ps. Film, ktory widziales ma w Polsce tytul " Miedzy slowami ".Chyba bardziej
                      pasuje do filmu.
                      • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 25.02.04, 20:57
                        ...czesc Olu..."Miedzy slowami" ten tytul jest w wolnym tlumaczenu...powiedz co
                        ten tytul znaczy dla Ciebie...jak go rozumiesz?
                        W.
                        • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 00:16
                          Co poeta mial na mysli ? To co sie dzieje miedzy bohaterami -a dla
                          romantycznej duszy widza to najwazniejsze - dzieje sie wlasnie miedzy
                          slowami... i dlatego nikt nie wie " co on jej powiedzial na koncu "...
                          W zyciu tez tak bywa... W Twoich wspomnieniach o pociagu ...tam tez chyba nie
                          bylo wiele slow... Mysle tak ...i mysle, ze film Ci sie podobal.... bo sam
                          stwarzasz duzo przestrzeni miedzy slowami... Ale w necie wypelnia ja tylko
                          wyobraznia ... a w zyciu ...gesty, spojrzenia, zapachy, muzyka... Dobranoc,
                          milych snow w objeciach bialych miskow....
                          • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 26.02.04, 16:10
                            ...czesc Olu...00:16 to raczej wczesne dziennnnndooooobrrrrry...tak,podobal mi
                            sie ten film...podobajal mi sie filmy gdy sa inne od poprzednich...zjednej
                            strony masz racje...rozmowa miedzy nimi ma pewien podtekst...a zdrugiej strony
                            tlumacenie z Japonskiego na Angielski...w tej scenie podczas nagrywania
                            reklamy...
                            W.
                            • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 19:22
                              O.16 było dobranoc (jak się maja biale misie ?). Dzien dobry !!! Tak..
                              "miedzy slowami "to podobno komedia ale nikt sie nie smial ze sceny, gdy maz -
                              fotograf spotyka " gwiazde" a ta wita go z typowo amerykanskim entuzjazmem.
                              To rozbawilo mnie nie mniej niz tlumaczenie pomijajace 99% tekstu. Latwo sie
                              smiac z ludzi obcej kultury - trudnej sie w niej odnalezc.
                              • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 26.02.04, 20:49
                                ...wiesz co,to dziwne ale ja smialem sie z tego...bawilo mnie to,ze amerykanin
                                ktory znalazl sie w innym kraju przezywa szok kulturowy...przewaznie amerykanie
                                nie zdaja sobie sprawy,ze istnieje inny swiat,inna kultura niz ich...ogladalem
                                ten film w orginale,bez polskich tlumaczen...i moze dlatego mysle troche
                                inaczej o tym filmie...misie narazie sa w...porzadku...przychodzal,od czasu do
                                czasu...
                                w.
                                • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 21:35
                                  ...ja wole romantyczna strone filmu... wiele osob przezywa takie niewinne
                                  zauroczenia ale malo kto umie o tym tak pieknie opowiedziec jak pani
                                  Coppola.... dobranoc ...dzis musze wczesniej isc spac... zycze milych snow o
                                  znajomej z pociagu... i innych paniach
                                  Ps. czemu juz nie ma podpowiedzi co do miejsca Twojego pobytu /pracy ?
                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 26.02.04, 22:04
                                    ...dziekujel za zyczenia..."o innych paniach"...powodzenia jutro...spij
                                    dobrze...
                                    W.
                                    ps....moze jutro inny film?...a misie jeszcze pobawial sie troche i....
                                    • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 07:28
                                      Dziendobry w ten rzeski zimowy poranek !!!!
                                      Podobno na tym forum pisze pisarz z Australii, bogaty gosc. Ja lubie Petera
                                      Weira, a specjalnie film "Swiadek ".W ogole lubie kino. Czy ogladales
                                      juz "Pasje" ?
                                      Ps. Czy obslugujesz komore kriogeniczna ?
                                      • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 27.02.04, 14:03
                                        ...czesc Olu...wczesnie dzisiaj wstalas..."Witness" byl fajnym filmem...ale
                                        moim ulubionym filmem Weira jest "Dead Poets Society" z Robin Williams w roli
                                        glownej...a jak podobal Ci sie "Truman Show"...
                                        W.
                                        • Gość: ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 15:32
                                          Jeszcze raz dzien dobry :-) Nie znam tego filmu ..chociaz cos mi sie kojarzy-
                                          czy to nie bylo o podgladaniu zycia znanej osoby ?
                                          • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 27.02.04, 16:42
                                            ...bylo to o pewnym nauczecielu ktory ropoczal prace w exkluzywnej prywatnej
                                            szkole(meskiej)...uczyl w niekonwencjonalny sposob...poezji...swoja "innoscia"
                                            i podejciem do tematu rospalil zainteresowanie(poezjal)wsrod mlodych
                                            studentow...
                                            W.
                                            ps."Pasji" jeszcze nie ogladalem...zapowiada sie dosc interesujaco...
                                            • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 17:27
                                              Pytalam o "Truman show"... Nie zauroczysz uwaznoscia swojej znajomej ,gdy w
                                              koncu ja odnajdziesz...
                                              • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 27.02.04, 20:51
                                                ...wiesz co,musze sie uderzyc w gowe...oczwisce"Truman Show"...tak on byl
                                                podgladany ale sam niezdawal sopie sprawy ztego ze jest slawny,do momentu
                                                gdy......
                                                jeszcze raz przepraszam...piszac caly czas myslalem o "Dead Poets Society"...
                                                W.
                                                ps. ..."Master and Commander" musze to dopiero zobaczyc,a Ty widzialas to?...
                                                • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 21:39
                                                  Nie wiem jak ten film nazywa sie po polsku ale raczej nie . Dobranoc.
                                                  Milego weekendu.
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 27.02.04, 22:11
                                                    ...dobranoc...
                                                    W.
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 01.03.04, 14:31
                                                    ...czesc Olu...jak minely "Oscary"...
                                                    W.
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 15:44
                                                    Witaj,
                                                    jestem rozczarowana, ze " miedzy slowami" ma tylko nagrode za scenariusz. O
                                                    zdobywcy wszystkiego nie mam zdania ,bo nie przepadam za fantasy.
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 01.03.04, 17:01
                                                    ...to byly chyba najbiedniejsze Oscary jakie do tej pory ogladalem...nie czulo
                                                    sie zadnych emocji..."The Lord of Rings" moim zdaniem zasluzenie dostal
                                                    za "wielkosc pracy" wlozonej w zrobienie tego filmu...natomiast "Lost in
                                                    Translation" powinien dostac jako film "inny" w porownaniu do filmow z
                                                    Hollywood..jeszcze raz bardzo slaba oprawa calego programu...jedyny moj film
                                                    ktory wygral to "Finding Nemo"...najlepsz animowany...bardzo fajny film...
                                                    W.
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 20:11
                                                    Widze, ze jestes prawdziwym kinomanem , ja nigdy nie ogladalam transmisji z
                                                    Oscarow,najwyzej jakies fragmenty... Finding Nemo = Gdzie jest Nemo = uroczy,
                                                    wzruszajacy film. Teraz hitem w Polsce jest "Nigdy w zyciu" - przez recenzentow
                                                    G.W. niewysoko ceniony, ale bilety trzeba kupowac z wyprzedzeniem.Ludzie sa
                                                    spragnieni pogodnych filmow o milosci, z happyendem,chocby i nienadmiernie
                                                    ambitnych...
                                                    Jade jeszcze na gimnastyke- to z powodu tej wyczekiwanej przez wszystkich
                                                    wiosny...
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 01.03.04, 21:11
                                                    ...wiesz przedchwila przeczytalem skrut z filmu "Nigdy w zyciu" zapowiada sie
                                                    dosc interesujaco...niestety dopuki nie bedzie na DVD moge tylko pomarzyc o
                                                    jego obejrzeniu...niedawno przeslano mi "pirata" "Starej Basni"...niestety
                                                    bylem bardzo rozczarowany...moja opinia onim to "Ogniem i Mieczem Cz.II"...
                                                    a wiosna...juz nie dlugo...u Ciebie...umnie to jeszcz kawal czasu...widze,ze
                                                    dbasz o zdrowie...a co dokladnie na tej gimnastyce...
                                                    W.
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 22:14
                                                    Jestem. Gimnastyka jak gimnastyka, sluzy do dopasowania sie do starych i
                                                    nowych sukienek... Niedlugo pierwszy dzien wiosny - u Ciebie chyba tez,bo
                                                    jestes na polnocnej polkuli- ??? ...ale chyba nie za kolem polarnym -???

                                                    To kiedy ta wiosna ?... Dobranoc, niech chociaz przyjdzie we snie...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 07:00
                                                    Czesc,W., przez chwile Twoj watek znajdzie sie na pierwszym miejscu - moze
                                                    wlasnie dzis przeczyta go znajoma z pociagu albo inna interesujaca pani...
                                                    Wychodze z internetu na 24 godziny.... Zycze niebanalnego dnia :-)
                                                    ps.lubie te wielokropki...
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 02.03.04, 15:42
                                                    ...czesc Olu...to fajnie,ze dbasz o siebie...gimnastyka to dobra
                                                    zabawa...osobiscie marzy mi sie potanczyc...lubiel to...szczegulnie kubanskie
                                                    rytmy...
                                                    W.
                                                    ps....na temat "Kola",jezeli mialbym proce nie bylo by problemu
                                                    z...dorzuceniem...
                                                    ...do jutra...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 14:25
                                                    Czesc W., skoro kolo tak blisko to nie dziwie sie twoim marzeniom...ale do
                                                    tanca trzeba muzyki i partnerki... czy mieszkasz na odludziu ?!?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 03.03.04, 16:15
                                                    ...czesc Olu...na odludzu?...nie...jest nas kilku...w zeszlym roku byla nawet
                                                    znami dziewczyna...ale po pewnym czasie zdecydowano ja przeniesc...muzyka
                                                    jest...parkietu niestety nie ma...
                                                    W.
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 16:31
                                                    ...przypomina mi sie stara kabaretowa ( Elita-?) piosenka " a noc polarna
                                                    duszna jest i parna.." A Eskimoski ?
                                                    Ps. widzialam wczoraj kawalek "nocy oscarow" - nuuudy... warta uwagi tylko
                                                    suknia Renee Z...., czy nie :)?
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 16:35
                                                    przypomina mi sie stara kabaretowa piosenka - ( Elita - ? ) " a noc polarna
                                                    duszna jest i parna ... A Eskimoski sa ?
                                                    Ps. Wczoraj widzialam kawalek " nocy oscarow " - nuuudy... godna uwagi jedynie
                                                    suknia Renee Z. - czy nie ?:)
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 03.03.04, 18:03
                                                    ...Olu "duszna i parna" to napewno z innego kontestu...do tej pory nie pamietam
                                                    zebym mial takie odczucia...Eskimoski?...niestety nie mogal do nas
                                                    podejsc...natomiast,na temat sukien "oskarowych" Renee Zellweger ...piekny
                                                    material...gora dosc ladna...ale ta kokarda,to niestety nie moj
                                                    styl...natomiast Jennifer Gamer uwazam ze byla jedna z lepiej ubranych kobiet
                                                    tego wieczoru(suknia pomaranczowo-zlota)...jeszcze Patricia Clarkson-suknia
                                                    ktora pasowala do jej wygladu...niestety Scarlett Johansson to byl niewypal...
                                                    W.
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 20:08
                                                    Tajemnice mnoza sie... tubylcy nie moga podejsc do Bialych... nie bede Cie
                                                    juz zameczac moim wscibstwem i dopytywac jak to mozliwe :) [ czy moze moga
                                                    podplynac ? ]
                                                    U Scarlett J. zauwazylam nieslychanie sztuczna fryzure. Nie zwrocilam uwagi na
                                                    pochwalone przez Ciebie panie ale mysle , ze gdzies w internecie je znajde.
                                                    Szkoda ,ze panowie nosza stroje tak monotonne , czy nie ?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 03.03.04, 20:57
                                                    ...odpowiedz... mogal....Niestety wsrod panow moda jest dosc klasyczna...ale i
                                                    tu mozna zobaczyc pewne zmiany...marynarka i spodnie nie zmienila sie od lat
                                                    (chodzi oczywiscie o zestaw)...natomoast kroj TAK...od poprzedniego roku mozna
                                                    zauwazyc marynarke dluzsza,sodnie proste bez zwezen,buty z paskimi nosami...no
                                                    i oczywiscie "muszki"...osobisci lubie "muszki" z
                                                    malymi "skrzydelkami"(?)..."smoking" to jest to co lubiel
                                                    najbardziej...osobiscie uzywam je tylko na wazne bale...no i oczywiscie piekny
                                                    zegarek...
                                                    W.
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 21:08
                                                    Czyzbys wlasnie przeczytal przesmiewczy felieton o lwach salonowych ???
                                                    Ps.Scarlett J . - KATASTROFA, panie J.G. i P.K. - OK.
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 03.03.04, 22:14
                                                    ...dziekuje za zgodel z moimi spostrzezeniami...takie male hobby...a naprawde
                                                    to dzieki moim starszym i mlodszym siostrom...cagle te pogawedki o modzie...no
                                                    i czlowiek sie nauczyl...felietonu nie czytalem...lwem salonowym nie
                                                    jestem...lubie zato sie bawic w dobrych...okolicach...dobranoc Olu...
                                                    W.
                                                    ps...do jutra..
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 22:28
                                                    Dobranoc, spij dobrze...
                                                  • Gość: Do OLi Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 04.03.04, 22:34
                                                    ...czesc Olu...i dobranoc...mialem dzisiaj urwanie glowy...z Eskimosami...
                                                    do jutra...
                                                    W.
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 15:51
                                                    Dzien dobry ,W. ! Jak sie maja Eskimosi ? Czy dadza Ci dzis chwile
                                                    wytchnienia :)?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 05.03.04, 20:02
                                                    ...czesc Olu...wcoraj naprawdel mialem urwanie glowy...dzisiaj
                                                    nielepiej...jutro niewiadomo...ale to nic...narazie z Eskimosami
                                                    ucichlo...opowiedz mi trochel o tej gimnastyce...jakal muzyke macie w czasie
                                                    cwiczen...a jezeli miala bys ochote na film...moze moglbym Ci cos polecic na
                                                    DVD lub VIDEO...jeszcze jedno pytanie,co sie dzieje z "KRZYZAKAMI"(nowymi)...
                                                    W.
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 21:45
                                                    a wiec... cwicze w zasadzie indywidualnie, ale rownoczesnie zawsze sa jakies
                                                    zajecia grupowe a instruktor { super facet } bardzo dba o oprawe muzyczna i o
                                                    jej roznorodnosc...najlepszy jest rap ( do cwiczen ) i wszystko, w czym
                                                    dominuje rytm, czasem jest to jakies disco a czasem piosenki
                                                    przedszkolakow ,pod koniec zajec puszcza cos wyciszajacego , co tez mi sie
                                                    podoba, bo ja koncze moje cwiczenia paroma asanami jogi...
                                                    ...ciekawa jestem do bys mi polecil z filmow - co najbardziej lubisz ?
                                                    ...o "Krzyzakach" nie mam bladego pojecia i szczerze mowiac nie interesuje
                                                    mnie to , bo nie lubie adaptacji lektur...
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 05.03.04, 22:40
                                                    ...widzel,ze dobrze masz zorganizowana gimnastyke...nie widac w niej zadnych
                                                    zbednych przerw...co jest bardzo wazne w utrzymaniu dobrej formy...troche
                                                    jestem zaskoczony muzyka "RAP",ale przy dobrym jej doborze moze byc nawet dosc
                                                    ciekawie...muzyka "RAP" jestdosc trudna...dla ludzi w roznym wieku jezeli sa w
                                                    tej samej grupie...ale to tylko moja opinia...z filmow na zakonczenie
                                                    tygodnia..."znajac" Twoj styl...jezeli lubisz cos z muzyka to
                                                    przedewszyskim "Mambo King"...bardzo fajny...z powazniejszych troche "Boys dont
                                                    cry"...niemyl z filmem polskim...strzelaniny nie polecam Ci ,bo nie lubisz...z
                                                    komedji "Bird Cage"...to co w tej chwili przychodzi mi do glowy...dobranoc
                                                    Olu...wylanczam sie az do poniedzialku...
                                                    W.
                                                    ps...pytalem o "Krzyzakow"...dlatego,za dobrze obejrzec film by pozniej mozna
                                                    bylo go ocenic...nie wazne jaki gatunek reprezetuje...spij dobrze.........
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 16:06
                                                    Witaj, W. ! Koniec tygodnia minal jak mgnienie oka... Ogladnelam "Truman show"
                                                    -dziekuje ,ze zwrociles mi uwage na ten film. Bardzo pozytywnie zaskoczyl mnie
                                                    Jim Carrey ( musze przyznac, ze bylam do niego uprzedzona). Fajny film o
                                                    naszych ograniczeniach i o tym, ze zawsze mozna walczyc o prawo do wyboru
                                                    wlasnej drogi.Widze tez, ze za malo interesuje sie polskimi filmami - moze
                                                    dlatego ,ze zyje Polska na codzien... a tu wlasnie przyznawano "polskie
                                                    oscary " ! Co u Ciebie i Eskimosow ?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 09.03.04, 16:15
                                                    ...czesc Olu...kto by pomyslal,XXI wiek a komputery wysiadaja jak w
                                                    poprzednim...przedewszystkim wszystiego dobrego z okazji "Dnia Kobiet"...kwiaty
                                                    niestety tylko w formie znaczkow...*********...wiesz Olu bardzo lubie polski
                                                    film,ale tak jak sama zauwazylas,gdy czlowiek zyl we wlasnym kraju niedocenial
                                                    tego,teraz sa inne okolicznosci ktore powoduja,ze nawet gdybym chcial obejrzec
                                                    to muszel czekac na "pirata",albo w orginalne na DVD lub casete, pozatym
                                                    uzaleznione jest to od moich przyjaciul...Jim Carrey...bardzo specyficzny
                                                    aktor,mozna go cenic za orginalnos grania...prawie cala jego kariera to filmy
                                                    komediowe...przesto zostal zaszuflatkowany jako aktor ktory pasuje tylko do
                                                    jednego rodzaju filmu...najlepsze filmy z jego udzialem(tylko w mojej opini)to,
                                                    "Mask","Lier,lier","Truman show"...opowiedz mi o "polskich Oscarach"...
                                                    W.
                                                    ps.Eskimosi,zaczynaja powoli zdejmowac.....pewnie to znaczy,ze jest troche
                                                    cieplejsza zima,a do wiosny to jeszcze daleko,daleko...niemyl z kaledzrzowa...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 18:13
                                                    Witaj W., dziekuje za zyczenia i kwiaty ( bardzo piekne !) :). Polskie
                                                    oscary lub cezary rozdano w sobote ale transmisji nie bylo, moze jeszcze
                                                    pokaza relacje w tym tygodniu ? Najbardziej utytulowany film "Zmruz oczy ",
                                                    znowu nie widzialam ! - ale to co znajdziesz w necie - interesujace... cieply
                                                    p. Zamachowski, niezmiennie piekna p. Foremniak ... ( czasem mam wrazenie, ze w
                                                    Polsce jest zbyt malo aktorow, ciagle graja ci sami ..)Powtarzany cytat z
                                                    filmu : nic nie mija , tylko sie oddala.
                                                    To tak jak z Twoja znajoma z pociagu... Markiem... i ...

                                                    Ps. Co zdejmuja Eskimosi ? Czy podgladasz ich przez lornetke ?
                                                    Pps.U nas tez zima trzyma.
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 09.03.04, 19:01
                                                    ...nic nie mija,tylko sie oddala...bardzo ciekawe powiedzenie...wiesz,to chyba
                                                    dobre spostrzezenie...przez chwile sie nad tym zamyslilem a potem zrobilo mi
                                                    sie jakos dziwnie...moze czlowiek za szbko biegnie...z Markiem to jeszcze nic
                                                    straconego to bylo dosc niedawno a z i...otym nic nie mowilas....
                                                    W.
                                                    ps....gdy Eskimosi zdejmuja jeden ze swoich 6-ciu kozuchow...to musialo dobrze
                                                    przygrzac slonce...moja lornetka jest troche za slaba...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 19:55
                                                    ... powiem Ci jeszcze , ze w piosence filmowej spiewa p. Waglewski (?):
                                                    jest czas by widziec miedzy chwilami (!) to czego nie ma a jest...
                                                    Na razie biegne na gimnastyke , dzis bedzie dluzej . Dobranoc , spij
                                                    dobrze,milych snow.
                                                    Ps.Czy przez lornetke nie mozesz dojrzec slonca czy Eskimosow ? ...juz sie w
                                                    tym gubie, zycie Polnocy jest mi calkiem obce...
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 09.03.04, 21:03
                                                    ...nie masz czego zalowac,gdyby nie praca napewno opalal bym sie na plazach w
                                                    Acapulko...przez lornetke...na Eskimosow to troche za daleko od brzegu...na
                                                    slonce?...troche dziwna sytuacja z jego okresleniem...za kilkanascie dni...
                                                    ma"podobno" sie pokazac...prawda twoja gimnastyka...baw sie dobrze...i
                                                    dobranoc...
                                                    W.
                                                    ps....opowiesz mi jutro co nowego "Pan" puszczal na gimnastyce...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 15:55
                                                    Czesc,W.:) trudne zadania stawiasz przede mna - opowiadanie o muzyce w ogole,
                                                    a na gimnastyce w szczegolnosci... na gimnastyce slysze przede wszystkim: raz,
                                                    dwa, trzy ,cztery... jeszcze osiem, siedem, szesc... i dosc, lezymy..i teraz
                                                    brzuszki - osiem , siedem...nie obijamy sie!, jeszcze cztery, trzy... nie
                                                    rozmyslasz wtedy o muzyce tyklo ile jeszcze tych brzuszkow mozesz
                                                    zrobic...zanim definitywnie padniesz... muzyka w tym wypadku narzuca rytm i
                                                    jeszcze raz rytm... choc potem jestem mocno zmachana ale zwykle zadowolona.
                                                    A Ty w swoim praco-domu uprawiasz jakis sport ?
                                                    Ps. Zeby leniuchowac w Acapulco zwykle trzeba wczesniej na to zapracowac,
                                                    nawet jesli sie jest emerytowanym milionerem...niestety :)
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 10.03.04, 17:03
                                                    ...czesc Olu...co do mojej gimnastyki to ograniczona jest do porannej
                                                    rozgrzewki:pare przysiadow,skretow tlowia,kilku pompek....ale to tylko by
                                                    rozgrzac cialo...reszta gimnastyki to kilkanascie razy kilka pienter do gory
                                                    kilka pienter do dolu...musze przepisac sobie Twoja notatke...-raz,dwa,trzy,
                                                    cztery...jeszcze osiem...jeszcze......zrobi mi sie odrazu cieplej gdy ja
                                                    przeczytam...a gdy jest sie juz emerytowanym milionerem to...wiecej czasu
                                                    spedza sie u lekarza niz na plazy...a co do Acapulko...nie wyglada to az tak
                                                    zle...pierwszy raz bylem tam,jak jeszcze chodzilem do szkoly...niepotrzebowalem
                                                    nic oprocz namiotu i meksykanskiego jedzenia...nastepne"razy"roznily sie od
                                                    siebie tym,ze mieszkalem w coraz lepszym hotelu i jadlem w lepszych
                                                    resteuracjach...mysle,ze Acapulko jest dla wszystkich...kto ma troche wolnego
                                                    czasu...
                                                    W.
                                                    ps....praco-dom,jest 100%-wym okresleniem...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 19:06
                                                    ..a wiec Twoj sport to chodzenie po schodach ? dziewczyny i panie placa za
                                                    to , zeby powchodzic sobie na stopien pod kierunkiem instruktora lub podeptac
                                                    na specjalnym urzadzeniu, ktore nasladuje niekonczace sie schody (brrrrr...)
                                                    Jasne, ze swiat jest dla wszystkich, nawet lenistwo jest dla wszystkich,
                                                    chocby i w Acapulco... swego czasu tez sypialam na plazy ,pod golym niebem - co
                                                    prawda na starym kontynencie - bylo to cudowne przezycie...
                                                    Ps. Jezdzisz wylacznie do Acapulco ?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 10.03.04, 20:04
                                                    ...bardzo dobrze zauwazylas"pod kierunkiem instruktora"...a moze "pod okiem"?...
                                                    Olu wiele rzeczy mozna o mnie powiedziec...ale lenistwo nie znajduje sie na tej
                                                    liscie,ani palenie,ani picie...co do mojej jazdy...wakacyjnej...nie tylko
                                                    Acapulko...ale czy naprawde chcialabys zobaczyc liste?...czy nie wygladaloby to
                                                    na przechwalki?...powiem Ci tylko gdzie chcialbym w przyszlosci
                                                    pojechac...NEPAL...to moje obecne mazenie...dlaczego?...bym mogl
                                                    powiedziec...bylem,zobaczylem,u....przewaznie jednak moje podroze zwiazane sa z
                                                    pracal...a Ty?...jakie sa twoje mazenia?...o dwoch juz wiem...o moich dwoch Ty
                                                    rowniez...
                                                    W.
                                                    ps....sport po schodach...narazie tak...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 20:34
                                                    Alez W., wierze Ci na slowo,ze znasz swiat , egzotyczne kraje, smak
                                                    przygody,pieprzu i wanilii... Co do Nepalu -co tam chcesz robic na "u"- czy
                                                    tylko przypadkiem napisala Ci sie ta literka ? Moim marzeniem odleglym jest
                                                    nabranie dystansu do siebie samej a krotkoterminowym wlasnie poleniuchowanie
                                                    w cieplym, cywilizowanym kraju, nad morzem a jeszcze lepiej nad oceanem, bo
                                                    musze Ci wyznac, ze nawet krotka europejska zima moze obrzydnac ... niestety,
                                                    choc niby to nic trudnego wyjechac do cieplych krajow - na razie odkladam to na
                                                    pozniej...
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 10.03.04, 21:10
                                                    ...to "u" to uwierzyc...nie wiem czy kiedys mialas takie
                                                    uczucie...podniecenia?...gdy dojezdzalas do jakiejs znanej Ci miejscowosci
                                                    (poraz pierwszy)...nagle...okazuje sie,ze wszystko co do tej pory wiedzialas o
                                                    tym miejscu ze zdjec,lektur czy tv...jest...moze nie tak jak sobie myslalas ze
                                                    bedzie,ale ze to co przed tobal stoi...jest namacalne...kiedys mialem takal
                                                    przygode w jednym z muzeow...ogladajac obrazy w pewnym momecie znalazlem sie w
                                                    sali(nie zdajac sobie sprawy)gdzie byly wystawione obrazy
                                                    Rembrandta "NAWIEDZENIE"...zaszklily mi sie oczy...byl to moj ulubiony obraz z
                                                    lekcji"plastyki" w szkole...moim mazeniem zobaczenia go w
                                                    orginale...niesamowite uczucie......
                                                    W.
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 21:34
                                                    Tak... to wzruszenie zwiazane z realizacja marzen...rzeczywiscie,nie raz bylam
                                                    wzruszona...choc niekiedy tylko rozczarowna bo w moich wyobrazeniach miejsce,
                                                    miasto, rzecz, osoba byly wspanialsze niz w rzeczywistosci... na szcescie bywa
                                                    tez i tak, ze nieoczekiwanie odkrywasz nigdzie nie opisany obraz,rzezbe,plaze,
                                                    plac,osobe,ktore uwioda Cie swa niezwykloscia...
                                                    Ps czy piszesz pamietnik lub inaczej utrwalasz swoje wrazenia ?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 11.03.04, 17:32
                                                    ...czesc Olu...przez kilka lat pisalem pamietnik...moze to troche nie
                                                    meskie...ale potrzebowalem go do utrwalenia faktow ktore wydazyly sie w danym
                                                    dniu...zawsze czytalem go odpoczatku w "Sylwestra"przed wyjciem na bal...teraz
                                                    jakos zapominam otym...a Ty?....
                                                    W.
                                                    ps....lubie tez zdjecia...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 18:48
                                                    Witaj,W.! Mam nadzieje, ze nie wyrzuciles swojego pamietnika i kiedys bedzie
                                                    on baza fascynujacej powiesci ... Moze teraz jest czas na uporzadkowanie
                                                    materialow i obmyslenie watkow ...? Ja ...coz... spisuje tylko mysli w
                                                    wyjatkowo kryzysowych sytuacjach, aby uporzadkowac fakty i spojrzec na nie
                                                    obiektywnie, oddzielajac emocje,tak jak popatrzylby ktos z zewnatrz...
                                                    Robienie zdjec jest niezbedne w podrozy, choc filmy, szczegolnie z dobra
                                                    muzyka ,lepiej oddaja atmosfere. Sztuki filmowania jednak nie posiadlam, nad
                                                    czym ubolewam...
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 11.03.04, 20:07
                                                    ...pamietniki...lezal gdzies na stychu...a kamera... pokaze wszystko do
                                                    okola,to prawda,ale potrzeba poswiecic wiecej czasu...zdjecia przezucisz w dwie
                                                    minuty i...zatrzymasz sie na tym ktory pokazuje...........nie martw sie sztuki
                                                    filmowej nie musisz posiadac,by ogladac swoj film z przyjacielem...lub
                                                    sama................przeczytalem w "Gazecie W.",ze do Polski przyleciay
                                                    pierwsze BOCIANY....czyz nie jest to dobry znak wiosny?....zazdroszczel
                                                    Ci...nie wiesz jak bardzo.....
                                                    W.
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 20:35
                                                    Tego bociana, ktory przylecial, biedaczyna, troche przed czasem, widzialam w
                                                    tv... chyba beda musieli go dokarmiac, bo jeszcze lezy sporo sniegu...ale sa
                                                    juz takie oznaki wiosny : snieg z wielkim hukiem zsuwa sie z dachow,sople
                                                    zagrazaja zyciu przechodniow,ludzie choruja na katary itp.....
                                                    a takze:slonce swieci dluzej i mocno, kosy pogwizduja zalotnie,koty wrzeszcza
                                                    i wlocza sie...
                                                    oraz: w sklepach sa juz cudowne jasne wiosenne prochowce, lada dzien zaczniemy
                                                    sie rozbierac z grubych plaszczy i kozuchow...
                                                    Gdybym tylko mogla przeslalabym Ci troche wiosny poczta elektroniczna ...
                                                    ...ale kiedys chyba opuscisz swoje ciemnosci ???
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 11.03.04, 21:17
                                                    ...dziekuje Ci Olu...twoje opowiadanie o wiosnie...zrobilas mi wielka
                                                    przyjemnosc...biedny ten bocian...musze Ci powiedziec,ze "bocki" sa moimi
                                                    ulubionymi ptakami........a co z modal...co myslisz,ze bedzie w tym roku modne
                                                    w Polsce...masz cos juz upatrzone...dla siebie...
                                                    W.
                                                    ps...moj kontrakt jest narazie na pol roku...a ciemnosci juz powoli sie
                                                    zmieniaja...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 21:36
                                                    ...moda, nie znam sie na niej zbyt dobrze, ale,ale...mam upatrzony sliczny
                                                    kremowy plaszczyk ! niedlugo bedzie moj - wtedy Ci go opisze ( jesli bedziesz
                                                    chcial ),poza tym jeszcze troche "brzuszkow " i hulaj dusza :-)
                                                    najlepsza czesc wiosny jeszcze przed nami - niedlugo, gdy snieg stopnieje ....
                                                    ziemia zacznie pachniec !
                                                    Opowiedz jak zmieniaja sie ciemnosci - czy szarzeja ?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 11.03.04, 22:11
                                                    ...jezeli jest ladna pogoda i widac horyzont...to Slonce przesuwa sie jakby
                                                    bylo zanurzone w morzu...i tylko na krotkm odcinku....wyglada to pieknie...ale
                                                    czy romantycznie?...przy temperaturze-30C*...co myslsz?...."ziemia zacznie
                                                    pachniec"...wsanialy zapach!....juz pozno...dobranoc Olu........
                                                    W.
                                                    ps...dziekuje,ze spedzilas kolejny czas zemnal...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 22:29
                                                    Brzmi interesujaco, na pewno romantycznie dla Eskimosow ...jak dlugo to trwa ?
                                                    godzine ? dwie ?
                                                    Dobranoc, wiosennych snow ...
                                                    Ps. milo sie z Toba rozmawia.
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 12.03.04, 18:10
                                                    ...czesc Olu...cos znowu dzialo sie z moim komputerem...wyslalem dzis juz
                                                    jednal wiadomosc...ale widzel,ze nie weszla na liste...wiec piszel jeszcze
                                                    raz...otym samym........wspomnialem juz,ze gdybym mial proce to latwo dorzucil
                                                    bym cos do "kola"...a z dniem i nocal to raczej jest "normalnie"...to
                                                    znaczy...napoczatku stycznia,gdy sie zagapilem i zapomnialem odslonic zaluzje
                                                    to nawet go nie zobaczylem(slonca)...natomiast ostatniego lata bylo podobnie
                                                    tak jak z lodowkal domowal...obojetnie kiedy otworzysz drzwi...swiatlo sie
                                                    pali...dziwne uczucie...
                                                    W.
                                                    ps...sny o wiosnie...sa najpiekniejsze...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 19:08
                                                    Czesc W., mniej wiecej wiem o co chodzi z tym dniem i noca, swiatlem i
                                                    ciemnoscia, moze mniej niz wiecej...pomyslalam sobie , ze jednak takie
                                                    przetaczajace sie po morzu slonce moze byc romantyczne, bo przeciez
                                                    najdziwniejsze rzeczy wydaja sie romantyczne, gdy przezywamy je z wazna dla nas
                                                    osoba, slepo w nia wpatrzeni ... co prawda minus 30... nigdy nie bylam w takiej
                                                    temperaturze...
                                                    ... u nas dzis +5!, podobno nad ranem slychac juz super ptasie koncerty, jakos
                                                    tak okolo trzeciej :-)
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 12.03.04, 19:59
                                                    ...moze by sie troche ogrzac...porozmawiajmy o....podniebieniu...powiedz mi co
                                                    lubisz najbardziej...albo co chciala bys sprobowac...niestety ja jestem
                                                    miesozerny...Polska kuchnia na pierwszym miejscu,ale coraz mniej mam okazje ja
                                                    probowac...ale na drugim kuchnia azjatycka...przedewszyskim Chinska...i wlasnie
                                                    ta coraz czesciej gosci na moim stole...
                                                    W.
                                                    ps....mam dobrego kucharza chinskiego...moze wlasnie dlatego...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 21:31
                                                    Ach ,jedzenie ! Nie masz pojecia jakie ono ma znaczenie dla kobiet!
                                                    Tez jestem miesozerna, ale niekoniecznie. Z polskiej kuchni najbardziej lubie
                                                    pierogi... a szczegolnie latem pierogi z jagodami , cukrem i smietana, zima
                                                    wszystkie inne... kuchnia chinska jest ok, choc podobno nigdzie ,poza Chinami ,
                                                    nie jest ona prawdziwie chinska , bo z braku odpowiednich skladnikow lub
                                                    odpowiedniego kucharza ( co oczywiscie Ciebie nie dotyczy) uzyskuje sie jedynie
                                                    dania chinskopodobne... nie mam marzen kulinarnych... co bys mi polecil ?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 12.03.04, 22:29
                                                    ...Olu milo mnie zaskoczylas!!!!!!!!twojal odpowiedzial...przez 1.5 roku
                                                    mieszkalem w Chinach i nigdy pozniej nie spotkalem w innym kraju jedzenia
                                                    podobnego do orginalu...nawet jezeli gotowal go chinski kucharz...a pierogi z
                                                    jagodami...niemoglas lepiej trafic...przeeeeeepyyyyyszneeee...jezeli moglbym Ci
                                                    cos polecic to to co mi osobiscie najbardziej smakowalo...jest to rodzaj
                                                    pierogow jednak troche mniejszych niz nasze polskie z miesem...nie sa jednak
                                                    gotowane a smazone...i moze niebylo by nic specjalnego w tym gdyby nie
                                                    umijetnosci w ich robieniu...nawet nie wszystkim "chinczykom" udaje sie je
                                                    poprawnie zrobic...a mianowicie gotowe zawieraja w sobie sok ktory powstal z
                                                    miesa i ktory nie wyciekl w czasie smazenia...w czasie pierwszego ugryzienia
                                                    trzeba natrawde uwazac by nie wyciekl na ubranie...co osobiscie mi sie nie
                                                    udalo...nazywaja sie KUTIEE...
                                                    W.
                                                    ps....jak zwykle w piatek musze juz konczyc...opowiem Ci reszte przysmakow
                                                    chinskich w poniedzialek...spij dobrze...i odpoczywaj w sobote i niedziele...
                                                    niech wiosna przysunie sie do Ciebie blizej........
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 22:32
                                                    Hej, hej !!! Widze, ze sie rozmarzyles, pewnie o tych pierogach...
                                                    taaa...pachna i smakuja bosko ...
                                                    Dobranoc, spij dobrze i milego weekendu !!!
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 15.03.04, 14:45
                                                    ...czesc Olu...slinka mi pociekla,gdy napisalas mi o tych pierogach z
                                                    jagodami...przez te pierogi zapachnialo juz, nie wiosnal a latem...moja sobota
                                                    i niedziela minely dosc spokojnie...bez wiekszych wiatrow...prawdopodobnie
                                                    dostanel "Nigdy w zyciu",moze nawet w nastepnym tygodniu......
                                                    W.
                                                    ps....jakie nowe wiosenne sny goscily u Ciebie...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 16:29
                                                    Witaj, W. ,wracajac do pierogow ... ze spytam Cie tak nieromantycznie - czy
                                                    wiesz jak sie to robi, zeby w chinskim pierogu zrobil sie taki fajny rosolek ?
                                                    a moze moglbys sie dowiedzec od kucharza ? bylabym Ci bardzo wdzieczna za te
                                                    wiadomosc...
                                                    w sobotoniedziele kupilam nowa ,wydana w Polsce plyte Cesarii Evory i
                                                    zaskoczylo mnie , ze tak beznamietnie mozna spiewac "Besame mucho"...
                                                    ..plaszczyk znalazl inna wlascicielke... trzeba szukac innego...
                                                    wiosenne sny... coz, sa urocze...
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 15.03.04, 18:50
                                                    ...najwazniejsze w tych pierozkach chinskich to mieso...najlepsze jest to
                                                    ktore,"puszcza" najwiecej "kleju"(golonka,uszy)mieso nalelezy zrobic podobnie
                                                    jak na "galarete"(uwaga bez pieprzu)mieso musi byc obrane z kosci i
                                                    chrzastki,pokrajane bardzo drobno(ale NIE puszczone przez maszynke)mieso chude
                                                    i "tluste" wymieszane dobrze razem,dodac troche rosolu z miesa by bylo wilgotne
                                                    (nie rzadkie)ciasto tak samo jak na nasze pierogi ale musi byc cienko
                                                    rozwalkowane,KAZDY PIEROG MUSI BYC DOBRZE ZLEPIONY BY NIE
                                                    WYPUSCIL "SOKU",smazyc na glebokim oleju...i gotowe...co do Cesarii
                                                    Evory...napewno "obila" mi sie o uszyt,ale nic wiecej nie pamietam,natomiast
                                                    moimi przebojami sa:Tito Puente,Gloria Estephan(w jezyku hiszpanskim",Celia
                                                    Cruz...od tej muzyki topnieje nawet "Biegun Polnocny"...polecam...
                                                    W.
                                                    ps....o plaszczyk sie niemartw...jeszcze znajdziesz...i to o wiele
                                                    ladniejszy..........zazdroszczel Ci wiosennch snow...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 19:46
                                                    Slicznie dziekuje za objasnienia, zapisalam sobie i wyprobuje.
                                                    Cesaria to starsza pani, o pieknym glosie, pierwszy raz slyszlam ja
                                                    spiewajaca na plycie Bregovica,spiewajaca melancholijnie... teraz niezaleznie
                                                    od melancholii wydaje sie bardzo zmeczona...
                                                    "twoich " poslucham przy najblizszej okazji...
                                                    co do "Nigdy w zyciu "- ostrzegam , podobno jest to wyjatkowo babski film...
                                                    znajomy nazywa go " Nigdy wiecej"...
                                                    A sny ? Kazdemu wolno snic...Tobie tez...
                                                    Ps. na jaka litere jest Twoje morze ?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 15.03.04, 20:59
                                                    ...jezeli chcesz sie bawic w zgadywanki...W-168,N-66...a morze C......
                                                    ...z mojej listy polecam na pierwszy raz Glorie...ale sprobuj poszukac po
                                                    hiszpansku...mogel sie zalozyc,ze wydepczesz dziurel w podlodze...jezeli lubisz
                                                    tanczyc(?)...moze i sa "babskie" i "meskie" filmy,ale przedewszyskim dobre i
                                                    zle...film nigdy mnie nie nudzil...
                                                    W.
                                                    ps....Olu tylko uwazaj na ten goracy olej...
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 15.03.04, 22:02
                                                    ...pewnie jutro przecztytasz poprzednial wiadomosc...dobranoc Olu......
                                                    W.
                                                    ps....a wiosna...pewno juz przemyka w Twoich snach...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 06:51
                                                    Czesc, W. Ty chodzisz "do gory nogami "! Dobranoc moge Ci mowic tylko dlatego,
                                                    ze masz noc polarna ~! Chiny blizej niz Polska! Wielkie nieba !!!
                                                    Ps.Obiecales opowiedziec o chinskich przysmakach ~~ Pliiiiz....
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 22:06
                                                    Uwielbiam zgadywanki ! Nad ta pomysle pozniej...lubie tanczyc,choc nie mam
                                                    wielu okazji... dzieki za troske...
                                                    Dobranoc, moze wreszcie spelnia sie moje niezmienne zyczenia dla Ciebie-
                                                    milych, wiosennych snow :-)
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.03.04, 15:56
                                                    ...czesc Olu...wczesnie dzisiaj wsalas...a raczej to chyba normalne dla
                                                    Ciebie...masz malo okazji do tanca...wiesz czasami i tak bywa...czlowiek ma
                                                    tyle zajec i obowiazkow,ze niewystarcza mu juz na male przyjemnosci...ale
                                                    widze,ze lubisz bawic sie w kuchni...moze naraze sie tu wielu kobietom,ale
                                                    mysle,ze ozdobal kazdego domu jest kobieta ktora daje sobie rade w
                                                    kuchni...prosze nie mylic ze "staniem przy garach"...dla mlodej dziewczyny
                                                    umiejetnosc ta,to pokazanie,ze nie ma dwoch lewych rak...dla kobiet w srednim
                                                    wieku to pokaz dbania o swoja rodzine,przedewszystkim o dzieci...kobiety
                                                    starsze pokazuja swoja klase i sztuke zdolnosci swojego zycia...taka jest
                                                    moja "filozofia zycia"...a mycie naczyn pozostawiam dla siebie...na temat
                                                    chinskiej kuchni......przedewszyskim u chinczykow je sie
                                                    wszystko...roznorodnosc potraw nie ma konca...od tradycyjnych ktore mozna
                                                    spotkac na polskich stolach(np:kapusniak co chinczycy nazywaja "ruska zupa")po
                                                    bardzo egzotyczne i extremalne(np:psie mieso)...mieszkajac w Chinach moim
                                                    codziennym habby bylo probowanie innych potraw w roznych miejcach...oczywiscie
                                                    unikalem ulicznego jedzenia i to nie dlatego ze nie wygladalo apetycznie ale ze
                                                    wzgledu bezpieczenstwa zdrowia...z moich opserwacji widzialem kilka
                                                    podstawowych technik:gotowanie na parze,grylowanie,uzywanie "wokow"czyli
                                                    patelni z pol okraglym dnem,cisnieniowe garnki...uzywajal wszystkich swiezych
                                                    produktow...dochodzi do takich sytuacji,ze w resteuracjach maja jednego "gonca"
                                                    ktory po zamowienu potraw przez klijenta biegnie na najblizszy targ(ktory
                                                    przewaznie znajduje sie za rogiem)by kupic to co potrzeba...pozatym resteuracje
                                                    maja swoje akwaria w korych trzymaja swieze ryby,zolwie,kraby...
                                                    W.
                                                    ps....mam nadzieje,ze Cie nie zanudzam...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 16:46
                                                    A co Ci najbardziej smakowalo ?
                                                    Co najbardziej niezwyklego jadles ? Moze rosol ze skorpionem ?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.03.04, 19:25
                                                    ...z najbardziej egzotycznych potraw ktore probowalem to waz panierowany w
                                                    masle z orzeszkow-ziemnych,zolw gotowany w zupie,mieso kozie,wegorze gotowane
                                                    na parze a przedewszystkim wolowina...jednal z wiekszych atrakcji byla
                                                    resteuracja ktora serwowala potrawy z warzyw ktore po przyrzadzeniu smakowaly
                                                    jak mieso(Buddyjska tajemnica kulinarna)w Tybecie mieso Yakow w Szasuan potrawy
                                                    tak pikantne,ze papryka wegierska to najmilsza "slodycz" w ustach...tak jak
                                                    wspominalem smazone pierogi na pierwszym miejscu a zaraz obok grube wegorze
                                                    parowane z dodatkiem korzeniem Gingeru,te ostatnie musialy byc przygotowane
                                                    przez zone mojego przyjaciela,wtedy najlepiej sie kleily z korzeniem Lotosu
                                                    smazonym z dodatkiem octu i cukru...wiesz co Olu mam nadziejel,ze nieposadzisz
                                                    mnie o samochwalstwo...
                                                    W.
                                                    ps....niestety rosolu ze skorpionem nie mialem okazji probowac...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 19:47
                                                    Dlaczego mialabym Cie posadzac o samochwalstwo ? zawsze ciekawil mnie swiat i
                                                    opowiesci o egzotycznych krajach...lubie bawic sie w kuchni, duzo rzeczy jest
                                                    juz u nas dostepnych - imbir...pewnie i marynowany korzen lotosu znalazlby
                                                    sie... w jakichs delikatesach.... najtrudniej jednak o ta niepowtarzalna
                                                    atmosfere przy jedzeniu...w Polsce znam pewna chinska restauracje , gdzie
                                                    przychodza tez Chinczycy... a Ty nic nie potrafisz ugotowac ?

                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.03.04, 20:20
                                                    ...w brew pozorom w kuchni dajel sobie rade...ale moze bardziej w polskiej
                                                    kuchni niz w swiatowej...jedyny problem jest z czasem...ktorego nigdy nie
                                                    mam...ale jezeli moglbym zaprosic Cie na obiad...to....zrobil bym
                                                    kotlety "devolay"...a niewiem czy wiesz,ze kotlet ten przy pierwszym cieciu
                                                    powinien wypuscic rostopione maslo z pietruszkal...wtedy jest
                                                    100%...udany...dotego kartofelki z "mixeru" z dodatkiem mleka i masla...czujesz
                                                    jak pachnie?...dotego dodalbym zielona fasolkel(koniecznie swiezal nie z puszki)
                                                    z migdalami...mam nadzieje,ze lubisz kure...na deser proste lody waniliowe z
                                                    odrobina slodkiego likieru...a juz na sam koniec to...............sp....
                                                    W.
                                                    ps...dokonczenie pozniej....
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 16.03.04, 21:00
                                                    ...dobranoc Olu...jutro opowiem Ci o.....
                                                    W.
                                                    ps...o...sp....
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 22:41
                                                    ... no wlasnie... wszystko pieknie pachnie i smakuje...
                                                    czekam w napieciu... dobranoc
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 15:15
                                                    ...czesc Olu....a na samym koncu.........sp....acer po parku...oczywiscie gdy
                                                    bedzie ladna pogoda...chociaz gdyby padal drobny deszcz tez bylo by przyjemnie
                                                    pod parasolem...co myslisz?
                                                    W.
                                                    ps....a moze.......
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 15:25
                                                    doskonaly pomysl, chociaz po takim dobrym jedzeniu jest jeszcze opcja
                                                    polezenia "pol godzinki dla sloninki" :-)
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 16:02
                                                    ...bardzo ciekawy koncept...pytanie tylko w jakiej odleglosci od siebie...pod
                                                    parasolem mysle,ze bylo by o wiele blizej i...cieplej...a moze poszlibysmy do
                                                    kawiarni na cos cieplego...
                                                    W.
                                                    ps...lubie zapach kawiarni...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 16:21
                                                    ... kwestia odleglosci...jest do uzgodnienia...
                                                    jak moze byc cieplo na deszczu ? moze myslisz o ulewie tropikalnej ?
                                                    Ps. dopiero co jedlismy ! "brzuszki" w nadmiernej ilosci sa nudne :)
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 16:45
                                                    ...uzgodnijmy najpierw ta odleglosc...proponuje od 0 do 2cm...ale jestem
                                                    otwarty na inne "numery"...pytasz jak moze byc cieplo na deszczu...myslalem,ze
                                                    wezmiesz mnie pod reke...a w tedy zrobilo by nam sie o wiele cieplej...pod
                                                    parasolem...
                                                    W.
                                                    ps....nie myslalem o jakis gwaltownych ruchach...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 19:27
                                                    ach ! ta fascynacja odlegloscia...
                                                    nie ma to jak wziasc sie pod reke pod parasolem, w plaszczu przeciwdeszczowym i
                                                    kaloszach...
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 19:49
                                                    ...dziekuje Ci Olu...za to,ze nie obrazilas sie na moje sugestie...dopiero po
                                                    napisaniu pomyslalem,ze moze to jest niestosowne co napisalem...czasami lubie
                                                    sie bawic w niedopowiadania, w slowka...rostacza sie w tedy pelny Swiat
                                                    fantazji...nawet erotycznej...wybacz...
                                                    W.
                                                    ps...a co z nasza kawiarnial...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 20:08
                                                    ... nie mam Ci czego wybaczac :) jest to jednak forum Romantica- czytelnicy
                                                    marza o wznioslych uczuciach, fascynacjach niekulinarnych ( szampan moze byc,
                                                    ale czy juz podanie kawioru nie byloby zbyt trywialne ? )... blyskotliwych
                                                    flirtach... serce na dloni... dusza na ramieniu...
                                                    Ps .Kawiarnia moze byc, byle podano w niej szampana !!!
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 20:23
                                                    ...szampan...przy tej okazji...wspaniale...poswiecel nawet moje zasady...a co
                                                    potem...jak bombelki pojdal nam do glowy...czy wtedy bedziemy mieli lepszal
                                                    zabawe?...chcesz sprobowac?
                                                    W.
                                                    ps....Olu tylko przysiegnij,ze masz 2. ...i wiecej...lat...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 20:53
                                                    spokojnie...jestem pelnoletnia...nic Ci nie grozi ze strony wymiaru
                                                    sprawiedliwosci...
                                                    chce jeszcze kilku cyganow, skrzypce, siedmiostrunna gitare...i "oczi
                                                    cziornyje"... wtedy ,omdlala z wrazenia,oddam sie fantazjom erotycznym...
                                                    miedzy slowami...
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 22:15
                                                    ...przenosimy sie wiec do...Budapesztu...jest ciepla,gwiazdzista noc...stolik
                                                    na tarasie w hotelowej kawiarni "Erzesbet" obok mostu Elizabeth...Budapesz ma
                                                    to cos,co w tej chwili jest nam potrzebne...pewnal tajemnice,polmrok
                                                    nocy,migajace swiatlo swiec,Twoja obecnosc......blask twoich oczu,chec
                                                    spedzenia czasu zemnal.....
                                                    W.
                                                    ps...jak Ci smakuje pierwszy lyk szampana...muzyka ze skrzypc wlasnie zaczyna
                                                    grac....
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 22:39
                                                    szampan chlodny,wytrawny...skrzypce graja czardasza...Twoje oczy tez
                                                    blyszcza,chyba cos obiecuja ...? cieply dotyk silnej, meskiej dloni...,leciutki
                                                    niepokoj mojego serca...delikatne mrowienie w podbrzuszu...
                                                    dobranoc...
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 22:45
                                                    ...a jednak czekalas...to naprawde milo...dobranoc Olu...spoznilem sie z naszal
                                                    randkal...ale moze jutro...o 20:00 Twojego czasu...
                                                    W.
                                                    ps....dobranoc...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 19:31
                                                    Czesc W., jaka dzis pogoda na morzu C ?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 19:53
                                                    ...czesc Olu...chyba nie spoznilem sie...pogoda...zchmurzenie calkowite,wieje z
                                                    predkoscia 26 mil/h...temperatura -10*F...i tak to niezle...czy wszystko jest
                                                    aktualne?...wczoraj nie weszly mi dwie wiadomosci...dlatego bylo tyle
                                                    opoznien...
                                                    W.
                                                    ps....czekam...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 80.50.92.* 18.03.04, 20:10
                                                    ... sa jakies trudnosci z otwieraniem sie tych stron...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 20:12
                                                    ...byles przed czasem ! chcialabym tylko wiedziec czy wczoraj bylismy na
                                                    randce czy nie ? ( przed pierwsza randka ma sie wieksza treme :))
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 20:25
                                                    ...wczoraj sie zaczelo...ale to wszystko nadal trwa...zostajemy w
                                                    Budapeszcie...czy masz ochote pojechac w inne miejsce...
                                                    W.
                                                    ps...dalej jest lato...i piekna pogoda...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 20:32
                                                    ok, wczoraj przyszedl mi na mysl nieoczekiwany zwrot akcji i usmialam sie, ale
                                                    pozostanmy w romantycznej konwencji... Budapeszt...gwiazdy migocza , swiatla
                                                    miasta odbijaja sie w Dunaju, lekki wiaterek od rzeki ( ale nie za chlodny ,
                                                    zeby nie trzeba bylo sie ubierac !), daleki szum samochodow... cyganie graja
                                                    czardasza...jestesmy juz po kolacji ? czy zamawiamy gulasz ?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 20:38
                                                    ...pozostanmy przy szampanie...i zamiast tradycyjne truskawki,zamowmy
                                                    brzoskwinie...mam nadzieje,ze lubisz?...
                                                    W.
                                                    ps....opowiedz mi o tej"nieoczekiwanej zmianie akcji"...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 20:44
                                                    to juz sierpien ?... nieoczekiwana zmiana akcji miala charakter komediowy ...
                                                    opowiem Ci innym razem... szampan , babelki, wytrawny ( juz pisalam )... a Ty
                                                    pijesz ?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 20:55
                                                    ...dzis zlamie swoje zasady i napije sie z Tobal...opowiedz mi jak przyszlas
                                                    ubrana na nasze spotkanie...jest polmrok...wiesz,a moze ja moglbym Ci
                                                    ubrac?...a Ty mnie...
                                                    W.
                                                    ps...czujel,ze dobrze juz sie "bawisz"...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 21:00
                                                    Czy sugerujesz, ze juz za duzo wypilam tego szampana ?!?
                                                    Mozesz mnie ubrac ... ale sam ubierz tez siebie i napisz mi jak pachniesz ...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 21:31
                                                    Hej,hej !Co tam sie dzieje w tym Budapeszcie ?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 21:32
                                                    ...jezeli mogel spelnic moje marzenia o Tobie to...widzel Cie w lekkiej,dlugiej
                                                    i zwiewnej sukience na cienkich ramiaczkach...Twoje buty sa na plaskiej
                                                    podeszfie w formie sandalow...w uszach masz kolczyki delikatne ale wielkoscia
                                                    pasujace do twojej twarzy...lekki makijaz...nie potrzebujesz nic wiecej...i bez
                                                    tego jestes bardzo interesujaca...co do siebi pozostawiam jednak to wszystko
                                                    Twojej fantazji...pamietaj lubie dobrze pachniec....
                                                    W.
                                                    ps...cos wolno mi to idzie...
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 21:59
                                                    coz, W.,fatalnie sie dzis rozmawia na tym forum , strony nie chca sie
                                                    otwierac... pisze ( po raz drugi - pierwszy nie dotarl ) - dobrze sie
                                                    sklada ,ze mnie tak ubrales , bo lubie dlugie , zwiewne sukienki ( z wyjatkiem
                                                    cienkich ramiaczek - odpadaja z przyczyn technicznych ), plaskie sandaly,
                                                    drobne kolczyki... zakladam , ze dobrze pachniesz, siedzisz przeciez dosc
                                                    blisko...i...
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 22:11
                                                    ....i...nasze rece zczynaja bawic sie ze soba...najpierw delikatnie...a potem z
                                                    coraz wiekszal pasjal...nie mozemy za duzo sobie pozwalac...bo obok nas siedza
                                                    jeszcze inne pary...ale tego co zaczynamy robic pod naszym stolikiem tego nikt
                                                    nie widzi....
                                                    W.
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 22:13
                                                    Do licha ! A nie pospadamy z krzesel ?!?
                                                  • Gość: Do Oli. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 22:22
                                                    ...to nie zapielas pasow-bespieczenstwa...muszel sie wiec zatrzymac...i...
                                                    dokonczyc jutro....dobranoc Olu...
                                                    W.
                                                    ps....niech Ci sie przysni moj zapach...wiosenno-letni w polaczeniu z meskal
                                                    woda kolonska o ktorej marzysz..........
                                                  • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 22:34
                                                    Dobranoc... jutro mnie nie bedzie... spokojnego weekendu...
      • Gość: gb Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 23.02.04, 19:58
        Urażona....nie, ale inne spostrzeżenia mniej więcej zgodne z prawdą.
        • Gość: Do gb. Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 23.02.04, 21:02
          ...niestety w sobote i w niedziele nie pracuje...na komputerze...
          W.
          ps...."no bo zona i dzieci placzal"...?????
    • Gość: J-lo Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 19.03.04, 13:54
      ?
      • Gość: Do J-lo Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 19.03.04, 13:58
        ...niewiem co myslec o "?"...
        W.
        ps...moze cos wiecej?...
    • jmx Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 07.04.04, 02:36

      Hallo, żyjesz? Jak poszukiwania? :-)
      • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 11:55
        Przerzucam ten watek na pierwsza strone! Pozdrawiam W. i wszystkich
        forumowiczow :)))
    • Gość: Ola Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 22:06
      Cześć W.! Czy już definitywnie zniknales z tego forum? Czy znalazles swoja
      znajoma ?Czy odebrano Ci dostep do komputera ? Czy ... ?
      Gdziekolwiek jestes ... zycze Ci milosci , blogosci, szesliwosci...w Swieta ..
      i nie tylko...
      • Gość: ES Do Oli, wielkanocnie :-))) IP: 213.180.232.* 10.04.04, 17:09
        Czesc Olenko,

        Przepraszam za podgladactwo, ale ostatecznie taki wlasnie jest Internet z tymi
        jego Forami. Sa wiec tu ludzie, ktorzy tylko czytaja rozmowy innych.
        Ale tak fajnie pisaliscie, ze az mnie to sprowokowalo do paru slow - przez
        sympatie dla Was. Czytalo sie jak przyjemna ksiazke, prawie. Nawet nie
        polecialem wczesniej na koniec z ciekawosci, cierpliwie chlonawszy Wasze teksty
        po kolei.

        W. wroci tutaj bankowo po skonsumowaniu wielkich jaj pod długą palmą. Jak znam
        zycie, to nie zdazyl nawet powiedziec bye,bye bo mial samolot na ten tychmiast.
        Okazja, polecial na relax wielkanocny do ludzi w normalnych warunkach.

        A wiec - chyba sie nasz Polarnik nie obrazi - w jego imieniu i moim wlasnym
        skladam Ci Olu zyczenia smacznych jajek i mokrych dyngusow, ale przede
        wszystkim spokoju, zdrowia i sukcesow w gubieniu "zmarszczek" na gimnastyce
        (tylko nie przesadzaj z tym, bo nie warto! ;-))))

        Takze pieknych marzen o wspanialym urlopie na cieplych, piaszczystych plazach
        pod palmami i ze szklaneczka SevenUp z lodem (ostatecznie moze byc Marguerita,
        choc alkohol w tropiku prawdziwi Indianie pijaja dopiero po zachodzie slonca
        ;-)))

        Niestety, nam szybko sie kurczy dostep do tych cieplych piaskow w przyjemnym
        wydaniu, a pozostaja przewaznie plaze kamieniste (bo u nas troche chlodno
        i woda taka jakas mokra). Za to bardzo ladny piasek (i PUSTY DALEKO) jest na
        zachod od Oranu - plaze Les Andalouses (ale nie kazdy lubi jezdzic do Polnocnej
        Afryki). Moze wiec wielokilometrowy spacer po wybrzezach Aruby - ale to jeszcze
        dalej i woda mocno slona...
        Poki co - jesli pogoda pozwoli - bedziemy sie jednak prazyc chyba po wyjsciu
        z pociagu Lublin-Kolobrzeg :))))))) (w Gdansku moge pomachac z peronu) ;-)))

        Dla W. takze zyczenia - niech Ci kompy nie wysiadaja w czas dlugiej nocy
        polarnej (i dnia rownie niekrotkiego). I zeby Ci tam zainstalowali szybszy
        i szerszy dostep do netu - nie musisz czekac na "piraty", sam bedziesz zasysal.
        I niech Ci tam za mocno nie dmucha po krzyzu, a Eskimoska niech Ci kiedys utrze
        noska ;-))) Chyba w noc polarna, to prawie tak, jak w ciemnym pociagu Lublin-
        Kolobrzeg ? (z ciekawosci pytanie - a co robisz, jak Ci sie na zewnatrz zachce
        siusiu, a jest jak raz minus 50 ?)

        I nie czujcie oboje obrazy za poufalosci - zdaje sie, ze spokojnie moglbym Wam
        ojcowac :))) A z "moimi" piaskami to nie lipa - stąpałem osobiscie.

        S

        PS. A gdybys Olu jeszcze chciala dokladniej wiedziec gdzie diabel mowi
        dobranoc, to zapusc sobie Google. Na mojego nosa to taka malutka wysepka na I.
        (moze W. nie chcialby, zebym okreslal dokladniej).
        Faktycznie - w calej tej "okolicy" psy tyłkami szczekają (jesli ich jeszcze
        chinski kucharz nie przerobil na strogonoffa). Troche sie naszukalem, ale co
        Google to Google, a u Ciebie Neostrada ;-)))

        3m sie, pozdrawiam cieplo, wielkanocnie :)))

        S.
        • Gość: Ola Re: Do Oli, wielkanocnie :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 22:41
          Drogi Czytelniku !
          Zrobiłeś mi ogromną i przemiłą niespodziankę swoim postem i życzeniami !
          Ciesze sie , ze moje ( i oczywiscie W.) pisanie dalo Ci ...coś
          Nie jestem przekonana, że ciąg dalszy nastąpi...raczej nie...
          Dziękuję za porady co do plaży - ale w tym roku bedzie to plaza europejska,
          pewnie portugalska... ocean..fado...porto...
          Zyczę Ci , Drogi Czytelniku, wszystkiego dobrego - po prostu czystego dobra
          i spelnienia marzeń ( których niestety nie znam ). :))))))
          • Gość: ES Re: Do Oli, wielkanocnie :-))) IP: 213.180.232.* 11.04.04, 00:35
            Hej Ola,

            Nawet nie sadzilem, ze Ty tez mi sprawisz jeszcze przedwielkanocna mila
            niespodziewajke i odpowiesz. Dziekuje pieknie.

            No, to jeszcze Ci dodam dwa slowka (w pracy ma sie sporo czasu, zwlaszcza
            wtedy, gdy te rozne nasze centrale nadrzedne siedza w domach, trzepia dywany,
            myja okna, pieka mazurki i maluja pisanki :)))

            W tej Portugalii mozesz raczej zobaczyc ostre skaliste wybrzeze, a nie piasek
            (malo go tam, przewaznie jest to urwisty klif). Moze nie bedziesz siedziala w
            jednym miejscu, pociagajac porto w Porto, wiec oprocz plazowisk jest tam bardzo
            duzo innych atrakcji, a Internet jest pelen ich opisow. Ja dam Ci tylko dwa
            namiary. Z Sagres jedz na Przyladek Cieplych Gaci (Cabo de Sao Vicente), tam
            bez lornetki zobaczysz jak zakrecaja na polnoc statki idace od Gibraltaru.
            Polska "nazwa" pochodzi stad, ze w tym miejscu marynarze zrzucali swoje cieple
            kalesony jadac na poludnie. Gdybys byla jeszcze wiosna, to wlasnie stamtad
            wiatr przynosi zapach kwitnacych drzew (nie wiem czego, zapach przypomina nasze
            topole, ale jest tak intensywny nawet daleko od brzegu, ze mam go dotad
            w nosie, choc wąchalem wieki temu (calkiem zreszta jak ten dym z ognisk
            Sumatry, gdy sie bierze kurs na Singapore kolo wyspy Pulau Weh).
            Ale koniecznie (warunek sine qua non Twej wycieczki!) - połaź sobie po starej
            Lizbonie. Mowia, ze jest to jedno z tych miast, do ktorego chce sie wracac.

            A jak bedziesz zwiedzac maly kosciolek, ktory ma posadzke sporo ponizej ulicy
            (tak sie zapadal po trzesieniach ziemi) i z ktorego po mszy sredniowieczni
            zeglarze wyruszali na swoje wyprawy - przypomnij sobie kto Ci o nim powiedzial
            (sorry, zapomnialem jak on sie nazywa, ale jest chyba niedaleko brzegow Tagu).

            Innych marzen juz wiele miec nie moge, bo przewaznie sa nieziszczalne. A jedno
            z nich moze byc calkiem nierealne - zeby mi niedalekiej emerytury starczylo do
            pierwszego bez zebraniny ;-))) No, nie - mam jeszcze jedno - zeby mnie ludzie
            mile wspominali, ale to tez chyba nie kazdy by chcial, bo czasem warcze sobie
            na nich ;-)))

            Serdecznie pozdrawiam i zycze pelnych wspomnien przepieknych wojazy

            S
            • Gość: Ola Re: Do Oli, wielkanocnie :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.04, 22:33
              Portugalia - postanowione ! W kosciółku pomyślę o Tobie, drogi Czytelniku...
              Ps. Życzę śmiałych marzeń i ich realizacji. Pozdrowienia i cmok ( w policzek ).
              • Gość: ES Re: Do Oli, dyngusowo :-))) IP: 213.180.232.* 12.04.04, 18:18
                Czesc,

                Chyba juz Olu wysuszylas sie po tych dzisiejszych prysznicach :)))

                Jeszcze raz sie tu pokazuje, a potem spadam i zaczekamy na powrot W. do pracy.
                Zobacz, co znalazlem... (tylko ciekawsze fragmenciki):

                Urywki tekstu dla turystow oraz linki do stron (uwaga - ceny prawdziwie
                arktyczne az do totalnego zamrozenia klienta). Jak przystalo na ten region -
                nawet w Internecie biednie i trzeba sie niezle naszperac, zeby znalezc
                zwlaszcza jakies ciekawsze zdjecia.
                W. pewnie wie na pamiec gdzie jest cos o tej okolicy, to trafilby predzej, moze
                nawet do swojej placowki na koncu swiata. Ja trafilem blisko "obok".
                Tam jest 11 godzin roznicy do nas - wiec czesto maja jeszcze "wczoraj"
                i faktycznie chodza do gory nogami, a teraz zaczyna im sie Dyngus.

                360graus.terra.com.br/extremoss/english/reportagem09.htm
                ...The pre-fab hotel costs $200 a night...
                (ciekawe czy to jednoosobowe igloo, czy moze jest troche placu dla Eskimoski -
                do pocierania sie nosami, jak w naszej reklamie telewizyjnej ;)))

                [nocleg w szkole troche tanszy]
                ...school generally run $35-50/night

                ...a hamburger costs $20. No, thanks!
                (widac, ze autorzy tego tekstu sa z Poludnia i dla nich tez nie tanio :)))

                ...Above the Arctic Circle (N66 30'), with 24-hours daylight, it's never too
                late to leave.
                (No, pewnie! Nie dziw, ze lepiej byc myslami w Acapulco, ale i na Helu ciut
                cieplej :)))

                [lot turystyczny]
                ...We refuel (US$3.55/gal) and set off at 1,000 feet over the tundra...
                (No, przynajmniej cena za litr paliwa prawie jak w Modlinie)

                ...There are no roads, no settlements, in short, nothing but tireless tundra
                between Prudhoe Bay and Inuvik, 330 miles away...
                (to jasne, ze tam chyba wszyscy po robocie siadaja do Internetu :)))

                [mapka]

                www.cf.adfg.state.ak.us/region3/finfish/salmon/maps/ayk_kotz.php
                [i fotki]

                www.bssd.org/eskimo_art/villages/diomede/diomede.html
                kotzpdweb.tripod.com/kotzpics.html
                Swoja droga - trzeba miec wiele samozaparcia, pomijajac inne bodzce, zeby tam
                jechac nawet na kontrakt. Choc te zorze polarne i niskie slonce tez maja swoje
                uroki. Ale ja wole tropiki (nawet z tym wszystkim co lazi po scianach i kiwa
                wasiskami).

                Pozdrawiam i ciesze sie z mojego "udzialu" w Twojej Portugalii

                S
                • Gość: Ola Re: Do Oli, dyngusowo :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 22:37
                  Czesc ES :)))
                  Dziekuje za informacje, Alaske znam tylko z filmu "Bezsennosc" ( swoją drogą
                  szkoda, ze zakonczyli go "morałem ").
                  ..." czekając na W."...
                  A w tzw. międzyczasie - jak pachnie Portugalia na przełomie lata i jesieni ?
                  :)))
                  • Gość: ES Re: Portugalia, czekając na W.:-))) IP: 213.180.232.* 14.04.04, 07:25
                    :-]

                    Tak krociutko (moj dzien nie zaczyna sie do gory nogami, a po Swietach cale
                    Biuro "budzi" sie do zycia wlasnie dzisiaj - chyba kac z przejedzenia ;-)))
                    i od rana "kocioł").

                    Moje "turystyczne" obserwacje nie pochodza z wakacji i urlopow. Nie tylko
                    dla W. praca jest domem, gdyby tak wziac kalkulator to mi wyjdzie, ze bardziej
                    jestem "pracus". Ale nie taki stacjonarny jak On.
                    A jesienia Portugalia pachnie chyba podobnie jak kraje nad Srodziemnym
                    (moze to orzechy u nas nazywane wloskimi, a w Rosji greckimi). Jesli nigdy
                    nie probowalas, to powachaj lisc orzecha. Zgnieciony w dloni wydziela brazowy
                    sok - zapach intensywny, ale palce robia sie brazowe jak u palaczy, ktorzy
                    ciagna do samego konca, zwlaszcza te bezfiltrowe (kiedys).

                    W ogole to jest ciekawe, ze czlowiek zapamietuje jakies charakterystyczne
                    zapachy odwiedzonych kiedys miejsc, choc nie wszystkich. I rownie ciekawe -
                    dlaczego wlasciwie cos ciagnie w te miejsca ponownie: czy ten zapach,
                    czy chec sprawdzenia "jak to tam jest teraz".

                    Workdejsowe :)))))))))))

                    S
                  • Gość: ES Re: Do Oli, filmy :-))) IP: 213.180.232.* 14.04.04, 07:41
                    "Bezsennosc" tez zaliczylem, ale mam klopoty z tym Niemcem.... No, wiesz ktorym.
                    Jak to sie on nazywal...? A...A...aaa!...Alzheimer?
                    A o tamtych okolicach puszczali w naszej tv tez cos innego i tez z rodzaju
                    sensacyjno-kryminalnych - ale landszafty podobne przeciez...
                    Moj RAM nie taki mlody jak Twoj - pamietam tylko, ze to sledztwo w polmroku
                    i Al Pacino. Hi, hi - ja lepiej zapamietuje numery telefoniczne...

                    :)))
                    • Gość: Ola Re: Do Oli, filmy :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 20:52
                      Cześć ES :)))
                      Miło, że piszesz.
                      Na jakimś forum spotkałam sie z problemem "podkradanie wątku ":)
                      Co prawda W.porzucił swój wątek ( trzeba spojrzeć prawdzie w oczy : internet
                      jest w każdym domu w pierwszym, a w każdej większej dziurze w drugim i trzecim
                      świecie) ale być może znajdzie się jeszcze wzmiankowana w tytule Pani i
                      zostanie odnaleziona przez W., gdy już za jedyną rozrywkę będzie miał net.
                      Dajmy im szansę odnależć się !!!!
                      Proponuję założenie własnego wątku, gdzieś za 2 tygodnie, w najbardziej
                      romantycznym miesiącu roku :))) Co Ty na to ? Pzdr i cmok!
                      • Gość: ES Re: Do Oli, czekajac na W. - wracaj misiu polarny IP: 213.180.232.* 14.04.04, 22:24
                        Witam O. :-D

                        Takze mi milo, ze mam tu z Kim pogadac. Chociaz to calkowity przypadek, ze
                        zahaczylem sie na forumie. Do tej pory czasem bywalem tylko na usenecie i to
                        scisle tematycznym zawodowo, raczej czytalem po cichu. Skorzystalem ze
                        swiatecznego rozluznienia w pracy i tak sobie chcialem zobaczyc jak te fora
                        wygladaja. Chyba wiekszosc mi sie jednak nie podoba, bo to jakies takie bicie
                        piany dla zabicia czasu. Normalnie mam troche inny rozklad zajec niz W. i moge
                        przelogowac sie tylko czasami na "prywatna" wizyte w necie; szkoda bo dobry
                        dostep - w domu jestem zwyczajny modemowiec na marnym gminnym laczu. E-maile to
                        jeszcze "jak cie moge", ale surfing makabryczny i licznik wali.

                        Wykrecam sie, co?... ;-) Widzisz, czasem zycie niesie nieoczekiwane
                        komplikacje, a wlasnie dzisiaj sie dowiedzialem, ze mam zaczac kompletowac
                        dokumenty, bo mi chca naliczyc emeryture (mialem nadzieje, ze pozwola jeszcze
                        troche...) No, wiec juz niedlugo to bede wylacznie modemowiec. I nikt mi tam w
                        chacie nie pozwoli tyle siedziec przed kompem, bo powiedza, ze calkiem odbilo
                        staremu...

                        Oczywiscie czasem moge sie odezwac z tzw nienacka, ale na ciagniecie takiej
                        smugi jak ta Wasza to juz chyba szans nie ma. Nie chce Cie oszukiwac, ani tym
                        bardziej podrywac - to by bylo smieszne, bo to wyzej to najczystsza prawda
                        (jedna noga emeryt, he, he :)))
                        Zreszta... ja chyba wcale az taki romantyczny nie jestem ;-)))
                        Ale dziekuje za propozycje :)))

                        Poki co - ja jeszcze nie zwatpilem w W. - on tu wroci... Choc - byc moze -
                        teraz juz jest i widzi, ze wskoczylem w jego koleiny, przyglada sie milczaco
                        i wyczekuje... A moze sie odezwie nie jako W.? I nic juz nie bedzie tak jak
                        dawniej (jak to teraz w modzie gadac)?
                        Obecne jego milczenie to nie musi byc brak dostepu do netu. Jak znam zycie,
                        on niekoniecznie pojechal do "domu", moze wiec do miejsca "schadzki" z rodzina -
                        np gdzies w cieplejszym kurorcie. Jesli tak, to teraz nie ma prawa w ogole
                        zagladac do kompa, po takim niebycie...
                        O ile wroci tutaj, to dopiero z pracy :)))

                        A znajoma z pociagu... to byl chyba taki wirtualny wyrzut spiningu...
                        Choc fajnie to napisal, a nawet niewykluczone, ze tylko troche ubarwil...
                        To nic zlego przeciez.

                        Pozdroofka
                        ES
                        • Gość: Ola Re: Do Oli, czekajac na W. - wracaj misiu polarny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 22:36
                          a więc spadaaaaaamyyyyy :)))))))))))
                          uklony dla publicznosci i cmok! cmok !
                          • Gość: ES Re: Do Oli - powrot misia :))))))))))))))))))))))) IP: 213.180.232.* 15.04.04, 00:05
                            No, widzisz Panna, a nie mowilem :)))))))))))))))))

                            Spadam - chyba nie zrobimy przeciez Trojkata Bermudzkiego ;-)))))))

                            Cmoki, z kontra, po partii

                            S
                        • Gość: Do ES. Re: Do Oli, czekajac na W. - wracaj misiu polarny IP: 66.147.136.* 14.04.04, 23:14
                          ...szanowny Panie "S"...przez cale swoje zycie spotkalem tylko kilka osob,
                          ktore zrobily namnie tak wielkie wrazenie...i Pan do tej grupy nalezy...Pana
                          miejsce pracy robi wielki blad wyslajac Pana na emeryture...dziekuje Panu,ze
                          zastapil Pan mnie w "temacie"...pana uwagi sa 95% trafne...mam nadzieje...ze
                          Ola to zrozumie...
                          W.
                          ps....prosze by niewahal sie pan podzielic sie swoimi uwagami...jest Pan
                          naprawdel autorytetem na tym forum......
                          • Gość: ES Re: Do W. - :)))))))))))))))))))))) IP: 213.180.232.* 14.04.04, 23:49
                            Hej, Mister WU

                            Raczysz se Waszec dworowac ze mnie ani chybi :))))))) jaki tam autorytet?
                            Co prawda, moze bym sie bardziej przydal w agencji Rutkowskiego, czy tez moze
                            NYPD, zamiast tu gdzie wlasnie siedze, ale ... tu mam mniej luzu przynajmniej.
                            Wlasnie tez (autentycznie, choc moze z innych powodow niz Pan mysli) w swojej
                            bezbrzeznej zarozumialosci myslalem, ze uda mi sie deczko przeciagnac ten
                            odjazd w niebyt emerytalny, ale...
                            Prosze zgadywac (gra Pan dalej? dlaczego ?
                            Chociaz - moze nie powinienem juz zaczepiac po Panskim comeback?
                            Na moment przerwe w tym miejscu, chcialem jeszcze dwie slowie, ale mi tu
                            wlasnie gada, ze weszlo cos extra pilnego na serwer, spadam na pare minut,
                            ale serdecznie i znacznie cieplej niz tam - pozdrawiam, WU :-]

                            S
                            • Gość: ES Re: Do W. - BTW... IP: 213.180.232.* 15.04.04, 00:40
                              ...moze jednak popsulem troche temat "glowny" i zrobi sie rozwiniecie, a tam
                              przeciez caly czas cyka ten zegar, ktory Pan wlaczyl na samym poczatku ;-)))
                              To cos, jak "SETI Home"...nawet interesujace, nieprawdaz?

                              :)))))))))

                              Powodzenia (albo raczej - "szczescia zyczy kominiarz") :-]
                              "Niech zywi nie traca nadziei"

                              S
                          • Gość: ES Do W. - dokonczenie mysli IP: 213.180.232.* 15.04.04, 00:29
                            Troche zamotalem: "mniej luzu" - to w kontekscie reszty jest dziwne. Musze wiec
                            dodac male wyjasnienie. Jesli juz siedze, gdzie siedze, to i tak jak Pan - nie
                            moge byc nigdzie indziej. A czesto jest tak, ze tylko piorka w de... brakuje.
                            Az dziw, ze jeszcze nie robie na biezaco notatek, co po kolei mam zrobic - taki
                            bywa kolowrotek.

                            > dziekuje Panu,ze zastapil Pan mnie w "temacie"..

                            Chlopie, nie ma za co! Cala przyjemnosc po mojej stronie, biorac pod uwage
                            takie urocze Dziewcze, no nie? :))))))))))))
                            Bede mial o czym wnukom opowiadac... hi, hi

                            A propos PS - troche dla mnie niejasny txt. O jakie uwagi tu chodzi?
                            Oczywiscie sluze, jeszcze prawie tydzien mojego pobytu na tych wysunietych
                            flankach. Jesli wiec tylko mi robota pozwoli i zaden komp nie wystawi kopyta,
                            to moge Wam urozmaicic pogaduszki :-D

                            A i sam ciekaw jestem, do czego by tez Pan doszedl w grze, ktora sam Pan
                            stosowal poprzednio. Sprobujemy? Wydaje mi sie, ze z Panskim doswiadczeniem,
                            ale przede wszystkim w tego rodzaju pracy, ma Pan sporo momentow, aby troche
                            poglowkowac (tak tylko sam do siebie). Chociaz... Moze nie powinienem
                            przykladac do Pana swojej miarki... Zreszta, ilosc Q&A zalezy tu wylacznie od
                            czynnikow zewnetrznych, wiec tylko przypadek moglby sprawic, ze trafilby Pan w
                            dziesiatke za pierwszym razem; a drugiego moze juz nie byc, choc nie z mojej
                            winy...
                            Nie za tajemniczo...? Bo jesli Pan nie lubi takich szarad...?

                            Pozdrawiam z sympatia, w pewnym sensie jestesmy zawodowo blisko :)))

                            S

                            PS Tylko - dlaczego u licha jestem az autorytetem ??????
                        • Gość: ES Re: Do Oli i W. :))) IP: 213.180.232.* 15.04.04, 08:06
                          Hi, everybody

                          Wiecie co, zapomnialem chyba wspomniec, ze to wszystko niesamowicie
                          przypomina "s@motnosc w sieci" JL Wisniewskiego. Czytaliscie?
                          Jesli nie, to polecam. Szkoda, ze tego nie ma OnLine...
                          Chociaz, moze... juz dawno nie zagladalem na
                          www.wisniewski.net
                          ...

                          Slonecznie Obojgu :-D

                          S
                          • Gość: Do ES. Re: Do Oli i W. :))) IP: 66.147.136.* 15.04.04, 17:14
                            ...proszel sie nie gniewac...niebylo nigdy moim zamiarem kogos obrazic czy
                            sprawic przykrosc...czytajac Pana rozmowe z Ola...Pana logika zrobila na mnie
                            duze wrazenie...dlatego uznalem Pana >autorytetem tego forum<...przegladajac
                            inne "tematy" to prawie kazdy (przewaznie) konczylyl sie konfliktem...czy
                            ludzie naprawde tak sie nienawidzal?...czy niemogal poprosto porozmawiac
                            bezkonfliktowo...nie patrzac na kogos bledy...podjolem moj TEMAT z 1%
                            nadzieja,ze Ona go przeczyta...nie mialem nigdy pretesji jezeli ktos chcial
                            zemnal porozmawiac...o wszystkim...jezeli tylko znalem temat...
                            W.
                            ps....Ola jest naprawde dobrym partnerem do rozmowy...
                            • Gość: ES Re: Do W. IP: 213.180.232.* 15.04.04, 18:48
                              Czolem WU,

                              > ...prosze sie nie gniewac...

                              Alez ja sie wcale nie gniewam!!! :)))) Tylko sie niepomiernie zdziwilem :-]
                              Temat - tak nawiasem - w ogole otworzylem, bo na liczniku bylo duzo wpisow,
                              a na ogol moze to byc cos ciekawego, no i bylo.

                              > ...konczylyl sie konfliktem...czy
                              > ludzie naprawde tak sie nienawidzal?...czy niemogal poprosto porozmawiac
                              > bezkonfliktowo...nie patrzac na kogos bledy...

                              No, wlasnie! Ja na ten przyklad zupelnie nie rozumiem dlaczego stad uciekla
                              ktoras poprzedniczka Oli. Ola cos tam zrozumiala, ale tez inaczej niz ja.
                              Widocznie kobieta kkobiete lepiej wyczuwa. Tam bylo cos chyba o zlym
                              potraktowaniu tej pani. Wtedy, przy czytaniu, wrocilem i ze dwa razy staralem
                              sie cos w tym wylapac, ale dla mnie nic tam zdroznego czy obrazliwego nie bylo.

                              Jesli chodzi o mnie, to nie ma mowy o zadnym tam obrazaniu sie! Ja zreszta sam
                              publicznie moge sie z siebie smiac, a i innym pozwalam i sie nie obrazam.
                              Najwyzej czasem troche mnie denerwuje, jesli ktos nie rozumie rzeczy prostych
                              jak parasolka. No, naturalnie nie znosze chamstwa. Tu przyklad - w niedziele
                              zerknalem na jakies inne forum, chyba z Warszawy, a tam jedni drugich obrzucaja
                              blotem (taka pretensja do garbatego, ze ma proste dzieci) - ksenofobia,
                              szowinizm, nie wiem co to i po co. Calkiem jak wsrod rozmaitych odlamow
                              Polonii - wolalem sie nawet nie przyznawac do kraju pochodzenia, choc nazwisko
                              od razu lokalizuje mnie prawie bezblednie na Wschod od Zachodu i na Zachod od
                              Wschodu.

                              Tak wiec, prosze sie nie obawiac, nie jestem wrogiem, wlazlem tu jako taka
                              stara ciekawska pierdola, ale wszystkie posty pisalem z usmiechem pelna geba z
                              biala broda :-)))))))

                              Pozdrawiam i spadam... ja moge czasem tak tylko z doskoku, sorry

                              S
                            • Gość: ES Re: jeszcze raz - Do Oli i W. :))) IP: 213.180.232.* 15.04.04, 19:16
                              Gdyby co, to przewaznie padam w okolicach polnocy, czyli za jakies 5hrs
                              i mozecie mnie trafiac, choc nigdy nie wiem ile minut moge tu posiedziec.
                              (pojawiajace sie nowe wpisy sygnalizuje mi mail-checker).

                              Milo pozdrawiam Was Oboje i zycze przyjemnego chatu :-)))))))))))

                              S
                              • Gość: Do ES. Re: jeszcze raz - Do Oli i W. :))) IP: 66.147.136.* 15.04.04, 19:37
                                ...dziekuje...
                                W.
                                • Gość: ES Re: jeszcze raz - Do W. :))) IP: 213.180.232.* 15.04.04, 20:27
                                  ... jestem albo taki gruboskorny, albo co...?
                                  Tak sobie pomyslalem, ze moze to moj ton pisania byl troche "przegiety", wiec
                                  to Ty sie moze czujesz urazony, W., co?
                                  Chcialem byc zartobliwy, ale moze za mocno to wyszlo? Jesli tak, to bardzo
                                  przepraszam. Jesli nie, to sie ciesze :)))

                                  No, tak... mimochodem wypilem bruderszafta, ale juz nie bede poprawial. Na
                                  necie wszyscy sa po imieniu (panowie zostali w Londynie - jak mawial jeden
                                  kapitan na Studium Wojskowym).

                                  3m sie tam w tej tundrze :-]

                                  S
                                  • Gość: Do ES. Re: jeszcze raz - Do W. :))) IP: 66.147.136.* 15.04.04, 22:22
                                    ...apsolutnie wszystko wporzadku...
                                    W.
                                    ps....bruderszaft...niesmialem proponowac...?...to chyba z "SEXMISJI"...
                                    • Gość: ES Re: jeszcze raz - Do W. :))) IP: 213.180.232.* 15.04.04, 23:50
                                      Nie szkodzi... Zasadniczo w necie od razu sie pisze bez tej kurtuazji, chociaz
                                      przyjemnie...
                                      Ale "Seksmisja" to nie zrodlo tego slowa - najstarsi Indianie nie wiedza...
                                      Ja to slyszalem jeszcze w krotkich majtkach. Musi stare jakies, moze z czasow
                                      zaboru pruskiego :)))

                                      Ale Ola sie nam cos wykruszyla :((( Wystraszyla sie bidulka - jeden sinobrody,
                                      drugi tez chyba oszroniony (dzis w K. bylo dopiero +1 - u nas nad brzegiem
                                      muerza 11; muerza - kaszubskie, jak przekreslone L)

                                      ....zaczekam jeszcze, moze z 10 minut i spadam, bo od 6-ej znow na nogi :)))

                                      S
                                    • Gość: ES Re: jeszcze raz - Do W. :))) IP: 213.180.232.* 15.04.04, 23:55
                                      No, popatrz...
                                      Wklepalem tamto, odwracam sie, a tam za plecami (TV) "Iceman" sie zaczyna...
                                      Hi, hi... To calkiem jakbym prawie na zywo z Toba gadal...

                                      Ale juz chyba nie wyrobie...

                                      S

                                      PS Ola bywala z reguly wieczorem, ale rano tez czasem... Moze jutro... :)))
                                    • Gość: ES Re: jeszcze raz - Do W. :))) IP: 213.180.232.* 16.04.04, 10:26
                                      Czesc,

                                      Sluchaj W. Tak sobie pomyslalem po wyspaniu...
                                      Moze by tak zmienic lokalizacje - gdybysmy mieli sobie dalej tokowac, bo tutaj
                                      to jakos tak "i smieszno i straszno"... - Forum Romantica, a tu dwoch facetow
                                      ucina sobie pogaduchy, he, he, he...
                                      Czyta to kupa ludzi i jeszcze wezma nas za tych co "inaczej" - :)))))))))

                                      Co Ty na to?

                                      A tu oczywiscie nadal czekamy na nasza "Znajoma z FR" (z pociagu, to juz chyba
                                      marne szanse... :)))

                                      S
                                      • Gość: Do Es. Re: jeszcze raz - Do W. :))) IP: 66.147.136.* 16.04.04, 14:06
                                        ...prawde mowiac...to otym samym pomyslalem...ale na Ole musze poczekac...ja
                                        wiem,ze Ona to czyta...pewnie inni tez?..."ucieklem" i nawet nie powiedzialem
                                        jej dowidzenia...mam wyrzuty sumienia.......
                                        W.
                                        ps....musze poczekac....
                                        • Gość: ES Do W. :))) IP: 213.180.232.* 16.04.04, 15:29
                                          Witam popoludniowo,
                                          (ale bezchmurnie, lekki tylko mist nad horyzontem - paruje cos chyba)

                                          Znalazlem w miare luzne Forum Lamiglowki i wpisalem tam watek - znajdziesz
                                          lepiej po linku (watpie, czy na "sluzbowym" kompie doinstalowales sobie
                                          polskie "ogonki" (L), ew. czy mozesz szybko zmieniac CP, ale juz masz praktyke
                                          w czytaniu BEZ i ze "wstawkami" z innych jezykow.

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=514&w=12019778
                                          Tam chyba nie ma zbyt wielu intruzow, co to wszedzie nos wetkna dla zaczepki.

                                          PS. I doczekales sie Oli, ale tez miales nosa - ze czyta... :)))
                                          Dziekuje za tego "dobrego ducha" - staralem sie jak moglem ;-)))
                                          A jak nie moglem, to tez sie staralem - dzisiaj np Portal GW wystawia kopyto od
                                          samego rana, lacznie z komunikatami o niemocy serwera (choc POP3 OK).

                                          PS2. Ola daje b.trafne pytanie (i bystre mimo grypki) - ten jump do "Insomnii".
                                          Fakt, cos ten wypad zaklocil Twoj zegar biologiczny, albo... musisz sleczec po
                                          nocy, bo na rano aparatura ma byc OK, albo... przesadzili Cie na "nocki"...:)))


                      • Gość: Do Oli Re: Do Oli, filmy :-))) IP: 66.147.136.* 14.04.04, 22:54
                        ...czesc Olu...zawiodlem na calej lini...nie mam zadnego wytlumaczenia,dlaczego
                        ucieklem bez pozegnania...ale dziekuje Ci i ES za utrzymaniem tematu na
                        pierwszej stronie...
                        W.
                        ps....pytaj......jezeli jeszcz masz chec zemnal rozmawiac....
                        • Gość: Ola Re: Do Oli, filmy :-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 13:48
                          Czesc W., myslalam ,ze zmyla Cie lodowata fala morza C.... a tu widac ,ze
                          spelnily sie moje wielkanocne zyczenia dla Ciebie :)
                          Co do pytan ...to...hmmm....jak to jest z bezsennoscia na dalekiej polnocy ?
                        • Gość: Ola Re: Do ES :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 13:58
                          Czesc ES :)))
                          Czytajac Twoje ostatnie wpisy doszlam do wniosku, ze sam nie zdajesz sobie
                          sprawy jak wielkim jestes ROMANTYKIEM !!!
                          Milo tu bylo zagladnac ale nie bede sie dzis udzielala towarzysko, bo jestem
                          mocno przeziebiona i jedyne o czym marze to cieplutkie lozeczko i drzemka.
                          Ps. O roznicach w mysleniu i odczuwaniu kobiet i mezczyzn napisano tysiace
                          ksiazek i artykulow ! Naprawde nic nie czytales o tym ???:)
                          • Gość: Do Oli. Re: Do ES :))) IP: 66.147.136.* 16.04.04, 14:50
                            ...czesc Olu...jezeli tylko moglbym...to wziolbym Cie(w tej chwili)w swoje
                            ramiona...na przywitanie...dziekuje,ze wrocilas!!!!!!..czy mam sie tlumaczyc?...
                            dlaczego?...jak i co...prawdel mowiac to ES dal odpowiedz na to co sie
                            stalo...rozkaz i tyle...pomylil sie tylko troche...tym razem nie bylo wakacji
                            >pod palmami<...co z Twoim przeziebieniem?...czy za bardzo zaufalas wiosnie?...
                            W.
                            ps....mysle,ze ES jest naszym "dobrym duchem"...
                            • Gość: Ola Re: Do W. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 20:36
                              Ejze, czy mnie oczy myla czy czytam tu dialogi telenoweli wenezuelskiej ;)???
                              Wole kino europejskie - polecam Ci "Historie kuchenne"( niestety nie znam
                              tytulu w obcych jezykach).Pzdr.
                          • Gość: ES Do Oli :))) IP: 213.180.232.* 16.04.04, 14:59
                            WITAJ WITAJ !!!
                            A przeciez jest sprawiedliwosc na tym swiecie i na naszym podworku znowu
                            zaswiecilo sloneczko :)))

                            >...ROMANTYKIEM...

                            Moze i tak, rumienie sie z zazenowania... ale dziekuje, to miłe od Ciebie :)))

                            Czekam(y) wiec cierpliwie, az sie biedactwo wykurujesz. Szkoda, ze w taka
                            pogode musialas cos zalapac (a moze Cie oblali dyngusowo?)
                            Polecam dryjakiew naszego szefa kuchni - smierdzi tak, ze komary w locie padaja
                            ale jest skuteczne jak cholera.
                            Trzeba sobie posiekac dwie glowki czosnku (jesli masz slabe przewody trawienne,
                            to tylko jedna, bo Cie przepali na amen), zagotowac litr wody, dodac 3 lyzki
                            miodu i ten czosnek, ostudzic, a potem pare razy dziennie pic miareczke tego
                            swinstwa. Miareczka moze miec wielkosc od lyzki stolowej do pol-sloiczka od
                            ketchupu (takiego mniejszego) - zaleznie od "mocy przerobowych" chorego.
                            Zdrowy lyk tej mikstury powoduje blyskawiczne spocenie.
                            Uwaga: pot takze pozniej wydziela czosnkowy aromat, wiec z wizyta mozna isc co
                            najwyzej do Ambasady Zjednoczonych Emiratow Arabskich (no, ew. Izraela tyż).
                            Bezpieczne na krakowskim Kazimierzu.

                            Zdrowiej nam szybko, Olu

                            S

                            PS. Damsko-meskie artykuly oczywiscie czytalem. Ale i tak kobiety sie do konca
                            nie zrozumie (a one mowia wrecz odwrotnie - ze faceci maja porąbaną logike;
                            link zapomnialem, ale to prawie cytat z damskiego posta na F.) Ale ja wcale
                            temu nie nadawalem pejoratywnego znaczenia - to takie przymruzenie oka tylko.
                            • Gość: Ola Re: Do Oli :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 20:44
                              Dziekuje za porady lecznicze ale chyba nie przezylabym po tak mocnym ekstrakcie
                              czosnkowym ;) Moje leczenie to klinoterapia ( tak uczenie nazywa sie lezenie w
                              lozku), herbata z sokiem malinowym , kawa z kardamonem i zupa ziemniaczana z
                              czosnkiem i cebula :))))) Mam nadzieje juz jutro stanac na nogi a w
                              poniedzialek byc jak nowonarodzona :))))))))
                              Pzrd i tradycyjnie , w policzek .
                              • Gość: Do Oli. Re: Do Oli :))) IP: 66.147.136.* 16.04.04, 21:09
                                ...telenowela?...jak to rozumiec?...
                                W.
                                ps....powinienem zlozyc Ci swiateczne zyczenia...ale czy nie za pozno?...
                                • Gość: Ola Re: Do Oli :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.04, 21:30
                                  Na zyczenia ,dobre, szczere i serdeczne nigdy nie jest za pozno :)))
                                  Dobranoc, wracam do lozka .
                                  • Gość: Do Oli. Re: Do Oli :))) IP: 66.147.136.* 19.04.04, 17:08
                                    ...czes Olu....wydawalo mi sie,ze taki zwrot bedzie troche smieszny...wbrew,
                                    zewnetrznym pozorom,swieta wielkanocne powinne byc swientami
                                    radosnymi...dlatego zycze Ci wiele radosci...odnowy...spelnienia wiosennych
                                    marzen...rozkwitu milosci...i.........powrotu do zdrowia....
                                    W.
                                    ps....ogladalem "PASJE"...a Ty?...
                                    • Gość: Ola Re: Do Oli :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 17:42
                                      Witaj,W.:)
                                      Dzieki za zyczenia , na szczescie juz wyzdrowialam :)
                                      Opowiedz o "Pasji " ,pliiz...
                                      • Gość: Do Oli. Re: Do Oli :))) IP: 66.147.136.* 19.04.04, 21:26
                                        ...no jestem...jak zwykle z oponieniem...film "PASJA" robi naprawde duze
                                        wrazenie...nie tylko z powodu lejacej sie krwi...ale z kilku scen poktorych
                                        czlowiek "peka" emocjonalnie...jedna z nich to moment gdy Maryja biegnie
                                        uliczkami Jeruzalem,by spotkac Jezusa niosacego krzyz...spotyka Go w momecie
                                        gdy Jezus wlasnie pada poraz kolejny...widzac to przypomina sobie Go,gdy byl
                                        jeszcze dzieckiem i wtedy.....biegnie do Niego by Go
                                        podniesc....................inna scena,to gdy zostaje juz przybity do krzyza
                                        i...zolnierze rzymscy przewracaja krzyz z przybitym Jezusem...w tym momecie
                                        moje rece altomatycznie same sie wyprostowaly by uchronic siebie przed
                                        upadkiem...a Jego?...przybite...lzy laly mi sie jak woda z kranu...a i po
                                        filmnie nie bylo lepiej.....nie zaglebiajac sie w szczegoly...budzi emocje......
                                        W.
                                        ps....dobrze,ze czujesz sie juz lepiej...
                                        • Gość: Ola Re: Do Oli :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 21:56
                                          ...wyobrazam to sobie...i mnie juz wystarczy...
                                          nie znosze przemocy...nie cierpie bezsilnosci
                                          pewnie bylabym chora do dzis...
                                          co dal Ci ten film ?
                                          • Gość: Do Oli. Re: Do Oli :))) IP: 66.147.136.* 20.04.04, 15:02
                                            ...czesc Olu...nasze zycie jest w pewnym sensie "poszuflatkowane"...zyjemy w
                                            krajach w miare bezpiecznych(?)...chociasz US/PL prowadzal wojne...nasze
                                            otoczenie jest sielanka...oprocz codziennej "walki" o "miec"(czytaj
                                            pieniadze"...dlatego szokiem jest zobaczenie przemocy i zbrodni...w dosc
                                            realistycznych ujeciach...a przeciez to jest do okola nas...w kazdej
                                            minucie...w kazdej godzinie...w kazdym dniu...jezeli tego nie widzimy to
                                            jestesmy tylko "szczesciaze"...co dal mi ten film.......moze to,ze obudzil mnie
                                            wlasnie z tej sielanki...a przeciez bylo mi tak dobrze(?).....moze powinienem
                                            byc lepszy,by pokazac innym,ze w tedy zycie jest o wiele latwiejsze...moze
                                            przestac narzekac,ze mam za malo...moze miec odwage powiedziec komus,ze robi
                                            zle...a moze.......gdzie jest sprawiedliwosc...gdzie ludzie co walczal o bycie
                                            lepszym...gdzie.....codzienna milosc.....gdzie?......
                                            W.
                                            ps....gadam chyba glupoty...
                                            • Gość: Ola Re: Do Oli :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 16:07
                                              Witaj W., mysle, ze zawsze trzeba sie starac byc lepszym ...i uwazniejszym dla
                                              ludzi... umiec szanowac innych.. i takich ludzi jest duzo...nie badz takim
                                              pesymista :)))
                                              sielskie zycie to raczej mam ja - kwiaty i pierwsze drzewa kwitna, ptaki
                                              spiewaja, jestem zdrowa , pije poobiednia kawe ...jest mi dobrze i nie rzuce
                                              tego aby ulepszac swiat - moja szuflada jest bardzo przytulna ;)
                                              ale zawsze staram sie byc lepsza dla innych ...
                                              Ps. nie zapomnij byc tez lepszym dla siebie...
                                              • Gość: Do Oli. Re: Do Oli :))) IP: 66.147.136.* 20.04.04, 20:50
                                                ...a co nowego u Ciebie...jak twoj "Pan na gimnastyce"?...co nowego na
                                                Twoim "celowniku" w sklepie?...
                                                W.
                                                ps....widzialas cos nowego w kinie?...
                                                • Gość: Ola Re: Do Oli :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 16:02
                                                  Witaj W., nic nowego i nadzwyczjnego sie nie dzieje ...oprocz tego, ze coraz
                                                  wiecej wiosny i na "celowniku " mam pelargonie, fuksje, werbrene itp., ktore
                                                  trzeba juz kupowac i sadzic do skrzynek i doniczek ...aby latem cieszyc sie
                                                  kwieciem, kolorami, zapachami...
                                                  w kinie bylam ostatnio na "Historiach kuchennych " - filmie skromnym i
                                                  wdziecznym jak skowronek... szczegolnie jak napatrzysz sie na papugi -
                                                  produkcje hollywoodzkie...polecam...
                                                  • Gość: Do Oli. Re: Do Oli :))) IP: 66.147.136.* 21.04.04, 19:21
                                                    ...czesc Olu...kwiaty to piekna zabawa...ale i odpoiedzialna...tak jak
                                                    zwierzaki domowe...wymagaja opieki...ostatnio w swoim ogrodzie sadzilem cebulki
                                                    krokusow...z krokusami jest fajne to,ze jezeli posadzisz podstawowe kolory
                                                    (zolty,bialy,fioletowy)to po 2-ch latach kolory te sie wymieszaja i nowe
                                                    krokusy bendal juz kolorowe...niestety w tym roku juz ich nie
                                                    zobacze...przeczytalem skrot z filmu...czy byl on robiony jako dokument?...
                                                    W.
                                                    ps....oooo...jak...pachnal....
                                                  • Gość: Ola Re: Do Oli :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 20:02
                                                    Film nie byl robiony jako dokument i nie wiem dlaczego tak pisza w
                                                    omowieniach,a w ogole to nie pisza tam prawdy...film opowiada glownie o
                                                    powstaniu wiezi pomiedzy 2 facetami (gdyby para byla mieszana 100%pisano by o
                                                    milosci) a wiez ta powstaje powoli, prawie bez gadania (tak jak marzy sie to
                                                    niektorym tutejszym forumowiczom)i jest na tyle silna, ze jeden z nich rzuca
                                                    swoje stare zycie i zaczyna nowe...a najfajniesze jest, ze opowiedziano to z
                                                    cieplym humorkiem i wielka zyczliwoscia dla bohaterow :)))
                                                    Ps. teraz pachna hiacynty :)
                                                  • Gość: Do Oli. Re: Do Oli :))) IP: 66.147.136.* 22.04.04, 17:11
                                                    ...czesc Olu...hiacynty...piekne kwiaty...ale lubie je bardziej na zewnatrz niz
                                                    w srodku...w srodku zapach ich zaczyna byc duszaco-mdlacy...a co myslisz o
                                                    azaliach?...tez pieknie pachnal...na temat filmu...to jestem zawsze po stronie
                                                    filmow ktore sa inne...filmy "holiwoodske" sa tylko na raz...zaliczyc by mozna
                                                    bylo wyrazic o nich swoja opinie...i tyle...
                                                    W.
                                                    ps....sadzisz je w skrzynkach,a pozniej?...
                                                  • Gość: Ola Re: Do Oli :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 20:41
                                                    Witaj W., azalie sa przepiekne ale wcale nie latwe w hodowli, trzeba sadzic
                                                    je w odpowiedniej glebie i regularnie nawozic...jednym slowem dbac !
                                                    drobne kwiaty sadze w skrzynkach, dbam o nie do poznej jesieni... a
                                                    pozniej ,niestety, musza odejsc... z nastaniem przymrozkow ...
                                                    Ps. a co - procz krokusow - masz w swoim ogrodzie ?
                                                  • Gość: Ola Re: Do Oli :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 19:30
                                                    Witaj, W, wskutek "nieoczekiwanego zwrotu akcji" nie bede mogla juz tu
                                                    zagladac...
                                                    Bardzo milo sie z Toba rozmawialo i lubilam te rozmowy...
                                                    Zycze Ci powodzenia we wszystkich sprawach i poszukiwaniach...kogokolwiek lub
                                                    czegokolwiek szukasz....
                                                    Ps. Jesli dzis sa Twoje imieniny - dodatkowo : cmok ! :)))
                                                  • Gość: Do Oli. Re: Do Oli :))) IP: 66.147.136.* 23.04.04, 20:53
                                                    ...dziekuje...a i ja zycze Ci wszystkiego dobrego...ja rowniez lubilem rozmowe
                                                    z Toba...
                                                    W.
                                                    ps...tensknota...to co mi tylko pozostanie...
                                                  • Gość: z boku Re: Do Oli :))) IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 24.04.04, 01:02
                                                    hej, ludki!czemu nie wymienicie sie mailami?
                                                    wszystkiego dobrego!!! :))))))
                                                  • observer2 Re: Do Oli :))) 24.04.04, 23:22
                                                    Hej, Ola

                                                    Pusto tu bedzie bez Ciebie

                                                    Serdecznie pozdrawiam

                                                    ES
    • Gość: Do wszystkich..pan Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. IP: 66.147.136.* 27.04.04, 17:10
      ...wyglada na to,ze przestalyscie Panie czytac ta strone?....
      W.
      ps....a moze.......
      • jmx Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 28.04.04, 02:17

        nie :-)
      • joolla Re: POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU. 30.07.04, 19:54
        Puk, puk...
        czy ktoś tu jeszcze zagląda?
        Ja dziś zajrzałam, poczytałam i zrobiło mi się tak cieplutko na serduszku.
        Drogi Panie W.... czy Pan jeszcze ma ochotę na forumowe pogaduszki.
        Mogę się zdeklarować ...?
        Sama nie miałam nigdy jakiejś romantycznej przygody w pociągu.
        Ale miał mój znajomy. Spotkałam go niedawno po kilkuletniej przerwie.
        Kiedyś razem pracowaliśmy. Oto jego historia:
        Dawno, dawno temu ...mój starszy kolega po fachu Marek sporo podróżował
        pociągami. Taki charakter pracy. W pociągu zazwyczaj spał, albo robił notatki.
        Kiedyś na trasie do miejscowości, której nazwy nie pamiętam, do jego przedziału
        weszła kobietka. Ich oczy się spotkały... i szybciutko od siebie uciekły....
        potem znów... i znów. Marek nie był nigdy jakoś szczególnie odważny.
        Pomyślał, że jak będą razem wychodzić.... może przełamie się i coś mądrego jej
        powie... Iskry między nimi krążyły... do czasu, kiedy to kobietka po prostu
        zaczęła się szykować do wyjścia. Bagażu nie miała, więc Marek nawet nie mógł
        zaproponować jej pomocy... Spojrzała na niego raz jeszcze i wyszła. Dlaczego
        nie jechała tam, gdzie Marek? Trudno... siedział jak sparaliżowany.
        Kiedy dojechał do celu podróży prawie o niej zapomniał ... dużo zajęć, stres..
        Kiedy wracał i przejeżdżał przez miejscowość, w której Ona wysiadła znów zaczął
        o niej myśleć. I oczywiście żałować... dlaczego nie zrobił czegoś, aby ją
        poznać, dlaczego... dlaczego.
        Wrócił do Warszawy i do codziennych zajęć, ale nie mógł o niej zapomnieć, jej
        twarz miał ciągle przed oczami.
        Stało się to jego obsesją.... i coś musiał z tym zrobić.
        Musiał ją odnaleźć. I tak zaczęły się jego podróże pociągiem, tą samą trasą,
        jeździł ciągle w ten sam dzień tygodnia, ten sam kiedy ją zobaczył.
        Brał urlop i jechał, wysiadał na jej stacji.. czekał, przyglądał się ludziom.
        Pierwsza rzecz, jaką robił po wejściu do pociągu to oczywiście przechodził
        przez wszystkie wagony i szukał... szukał... szukał. Bezskutecznie.
        Jednak podczas kolejnej z takich podróży jego uwagę zwróciła inna kobietka.
        Podobnie jak z poprzednią coś zaiskrzyło. I wiedział, teraz już wiedział, że
        tej nie może wypuścić... na szczęście wysiadali na tej samej stacji.
        Coś powiedział, ona odpowiedziała, zaproponował kawę, spotkali się.... i
        .... została jego żoną, jego cudowną Ewą przez 7 lat. (!) Przed dwoma laty
        podróżowali samochodem nad morze, uderzył w nich samochód, akurat od strony
        pasażera. Markowi nic się nie stało, Ewa zginęła na miejscu.
        Bardzo, bardzo ją kochał, była jego Słoneczkiem. Marek uważa, że to dzięki tej
        nieznajomej, której nie udało mu się odnależć, mógł poznać Ewę... i przeżyć
        najszczęśliwsze 7 lat swojego życia. Chociaż stracił ją na zawsze, nadal
        wierzy, że los jeszcze się do niego uśmiechnie.
        Czuje się bardzo samotny... ale nie traci nadziei.
        I tej nadziei życzę wszystkim, którzy trafili na ten topik,
        a szczególnie Panu W.
        Pozdrawiam.
        Jola

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka