Będzie skrótowo bo człek czas na urlopie ceni

.
Weekend na mazurach ze znajomą. Relacje stricte platoniczne - po prostu znajoma znajoma.
Dziewczyna jest przesympatyczna, inteligentna i jest dobrą przyjaciółką, ale...
Przez te dwa dni dostałem taki pakiet marudzenia, że mam dość do sierpnia

. Dowiedziałem się, że najważniejsza na świecie jest opalenizna i ładne zdjęcia, które można pokazać koleżankom w pracy. Jakież było moje zdziwienie (wielokrotne) kiedy uświadomiano mi, że oto zmarnowałem świetną okazję na zrobienie JEJ zdjęcia, a te które zrobiłem są cienkie

.
Weekend tak czy siak był fantastyczny. Dziewczynę jak lubiłem tak lubię ale wiem jedno: nadmierne skupienie na sobie to fatalna sprawa.