dzisiejszy dzień był dniem moich porażek i niepowodzeń
po pierwsze: mimo, iż zaczął się o tej samej porze co zawsze, to jednak tych cholernych 5 godzin za wcześnie
po drugie: idąc rano wyrżnęłam dupskiem o pokryty lodem chodnik
a potem było już tylko gorzej
dlatego z tej okazji stawiam wam wszystkim, którzy wysłuchaliście mojego pierdo lamento, piwo, albo nawet i dwa, jak tam sobie chcecie
mam zimnego lecha - mam nadzieję, że nie obraża to waszych uczuć narodowych