F**k wiosenkę

23.03.11, 22:40
Nienawidzę wiosny.
Nie potrafię się za nic zabrać kiedy na dworze jest tak jasno i do tego tak długo.
Od dziecka nie odsłaniam zasłon. Ale ta wiosna dobija mnie wyjątkowo. Parę dni temu myślałam, że to nadmiar kawy a teraz wiem, że nic nie wiem.
Jestem rozdrażniona, w środku mnie telepie, ale zero skupienia. To taki stan kiedy spełnienie jest tylko w pozycji leżącej z równoczesnym kopaniem w kanapę.
Na dodatek przyplątały się te chore myśli.
Ludzie - zestarzejemy się tu. Tu znajdziecie znajomych, przyjaciół ale nic więcej. Zawsze będziemy sami, zawsze będziemy wzajemnie się pocieszać, że coś się zmieni, że czas, że czekamy ale w rzeczywistości nic się nie zmieni.
Witam w niedoli - wy chociaż cieszycie się ze słoneczka a ja go tak nienawidzę.
    • beja_81 Re: F**k wiosenkę 23.03.11, 22:50
      Nie zestarzejemy się tu...smile (miałam postanowienie, że dziś nic tu nie napiszę... tiaaa...)
      Bo ludzie przychodzą i odchodzą stąd...jest tu jakiś weteran?
      Spoko...po wiośnie będzie lato, potem jesień i znowu zima smile
      Mnie też to słoneczne światło drażni...tzn. gałki oczne, ale jakoś brnę.
    • bursztynula Re: F**k wiosenkę 23.03.11, 22:53
      aż mam straszną ochotę powiedzieć:
      - Baśka, weś chociaż Ty nie nie pier**l
      - tak właśnie będzie!! skoro tak mówisz, to tak będzie
      tylko i co z tego??
      - idę stąd zanim się naprawdę wq***ię, bo miałam całkiem dobry dzień, męczący, ale niezły

      ale nie wiem czy mi się chce gadać...

      dobranoc
      • slayerhood-ka Re: F**k wiosenkę 23.03.11, 23:23
        Lepiej uciekaj spac. Mam wrażenie, że rozsiewam zaraze, wszyscy z którymi się dziś spotkałam ulegli klimatowi. Tak "ot", sami z siebie. I wiecie co... nienawidzę mojego życia. Tak strasznie, że mam ochotę walić łbem w ścianę.
        • bursztynula Re: F**k wiosenkę 23.03.11, 23:32
          gówno prawda, Kochana, i bardzo dobrze o tym wiesz
          i nikt mi nie będzie mówił, kiedy mam iść spać!!tongue_out
        • aretah Re: F**k wiosenkę 24.03.11, 04:08
          slayerhood-ka napisała:

          I wiecie co... nienawi
          > dzę mojego życia. Tak strasznie, że mam ochotę walić łbem w ścianę.

          nie tylko TY, baska, nie tylko TY
    • s-t-x Re: F**k wiosenkę 23.03.11, 22:56
      slayerhood-ka napisała:

      > Nienawidzę wiosny.
      > Nie potrafię się za nic zabrać kiedy na dworze jest tak jasno i do tego tak dłu
      > go.
      > Od dziecka nie odsłaniam zasłon. Ale ta wiosna dobija mnie wyjątkowo. Parę dni
      > temu myślałam, że to nadmiar kawy a teraz wiem, że nic nie wiem.
      > Jestem rozdrażniona, w środku mnie telepie, ale zero skupienia. To taki stan ki
      > edy spełnienie jest tylko w pozycji leżącej z równoczesnym kopaniem w kanapę.
      > Na dodatek przyplątały się te chore myśli.
      > Ludzie - zestarzejemy się tu. Tu znajdziecie znajomych, przyjaciół ale nic więc
      > ej. Zawsze będziemy sami, zawsze będziemy wzajemnie się pocieszać, że coś się z
      > mieni, że czas, że czekamy ale w rzeczywistości nic się nie zmieni.
      > Witam w niedoli - wy chociaż cieszycie się ze słoneczka a ja go tak nienawidzę.
      >
      • s-t-x Re: F**k wiosenkę 23.03.11, 22:57
        tak jest
    • lesher Re: F**k wiosenkę 24.03.11, 00:28
      > w pozycji leżącej z równoczesnym kopaniem w kanapę

      Marzę o pozycji leżącej... Fajnie masz!!!
      Tak leżeć i nic nie robić!! Zazdroszczę!! Poważnie mówię (piszę)!!

      > Tu znajdziecie znajomych, przyjaciół ale nic więc
      > ej
      To już coś, nie wydaje Ci się?
      • slayerhood-ka Re: F**k wiosenkę 24.03.11, 00:34
        Les, połozyc może się każdy! Nie wyliczam ile zawalam pracy tym leżeniem. zatem jestesmy w takim samym położeniu, że się tak wyrażę big_grin
        • lesher Re: F**k wiosenkę 24.03.11, 00:41
          No to widzisz - mnie by coś takiego wcinaniem kory z drzew w pewnym momencie groziło sad
          • slayerhood-ka Re: F**k wiosenkę 24.03.11, 00:53
            lesher napisał:

            > No to widzisz - mnie by coś takiego wcinaniem kory z drzew w pewnym momencie gr
            > oziło sad

            taaaa , mam to samo. I własnie w tym problem
            • lesher Re: F**k wiosenkę 24.03.11, 01:28
              To lepiej może jednak wstań i nie zawalaj. Bo kora i korzonki to (z jakimiś tam wyjątkami...) chyba nic fajnego, no wink
              Ale nie teraz - dopiero rano..
              Ja już się zmywam - bo z krzesła już spadam...
              Słodkich snów!!
    • bursztynula Re: F**k wiosenkę 24.03.11, 00:36
      a tak jeszcze na dobranoc...
      www.youtube.com/watch?v=UDC9nvzprMQ&feature=related
      przynajmniej gdzieś tak do połowy...
    • hellish.monster Re: F**k wiosenkę 24.03.11, 07:38
      slayerhood-ka napisała:

      > Nienawidzę wiosny.

      ja mam troszkę inaczej. bo na wiosnę chce mi się chcieć.

      > Ludzie - zestarzejemy się tu. Tu znajdziecie znajomych, przyjaciół ale nic więcej

      Znajomi i przyjaciele - to bardzo dużo. Pomagają w czasie, gdy nie ma tego czegoś "więcej"...
      Jeśli chodzi o "coś więcej" TU - są pary, które się tu poznały. Mam na myśli, te pary, KTÓRYM SIĘ UDAŁO. Są ludzie, którzy próbowali, ale niestety - wszystko skończyło się KATASTROFĄ emocjonalną i nie tylko... wiesz... najważniejsze, to nie tracić nadziei... tak mówię - bo sama na razie w takiej fazie obojętnego zawieszenia tkwię - próbuję ogarnąć rzeczywistość, ale nie do końca chcę... heh... jednak jeszcze chwila i ja tu zdołowana przyjdę zaraz, bo zaczyna się okres wieczorów panieńskich, wesel i innych pierdół... a ja - wiadomo - żal.pl...

      > Zawsze będziemy sami, zawsze będziemy wzajemnie się pocieszać, że coś się zmieni,
      > że czas, że czekamy ale w rzeczywistości nic się nie zmieni.

      Ja od jakiś 15 lat czekam na to aż coś się zmieni. Nawet coś robiłam w tym kierunku - wszystko niestety kończyło się źle... Ale jestem wdzięczna tym, którzy są i potrafią mnie pocieszyć... albo może bardziej dać kopa w dupsko i zmobilizować się do ogarnięcia! wink

      Zawsze będę sama...?... no... chyba... przykre to, ale trzeba się pogodzić.
      A Ty, Baśka... nie jesteś przecież sama! Masz Blond Przystojniaka i dla niego nie możesz wpadać w takie doły...!

      > Witam w niedoli - wy chociaż cieszycie się ze słoneczka a ja go tak nienawidzę.

      każdy cieszy się z czego innego... najważniejsze to mieć powód - chociażby jakąś błahostkę... gorzej, gdy już nie mamy się z czego cieszyć... albo - już nie umiemy...
      • slayerhood-ka Re: F**k wiosenkę 24.03.11, 08:43
        Dzięki za wspierające słówka wszystkim.
        U mnie faktycznie coś się dzieje.
        Wczoraj w nocy pomyślałam, że mały doda mi sił ale kiedy obok się połozyłam - było jeszcze gorzej.
        natychmiast przylazły myśli, że nie potrafię sobie z niczym radzić a TO dziecko zasługuje na lepsza matkę.
        Tragedia emocjonalna.
        Do tegoi moja bezsenność zamieniła sie w totalne przeciwieństwo.
        I dziś od rana grzebię w necie i mam.
        I chyba się cieszę, że to jest najprawdopodobniej to a nie zwykłe lenistwo.

        www.studentnews.pl/s/16/680-Depresja-wiosenna.htm
        • hellish.monster Re: F**k wiosenkę 24.03.11, 08:48
          A myślałaś o wizycie u jakiegoś specjalisty...?
    • tygrysgreen Re: F**k wiosenkę 24.03.11, 08:48
      > Ludzie - zestarzejemy się tu.
      no to się zestarzejemy, gdzieś trzeba a miejsce dobre jak każde inne.

      > Jestem rozdrażniona, w środku mnie telepie, ale zero skupienia. To taki stan ki
      > edy spełnienie jest tylko w pozycji leżącej z równoczesnym kopaniem w kanapę.
      ty masz tak wiosną, ja jesienią. telepie od kawy i dół jak Kanion Kolorado. cóż, w przyrodzie równowaga musi być.
      nie wiem co ci może pomóc na doła, może kawałek Kata?

      www.youtube.com/watch?v=tih0FVpUUgc
      • slayerhood-ka Re: F**k wiosenkę 24.03.11, 08:57
        Strasznie to dziwne. jeszcze niedawno myślałam, że człowiek działa znacznie prościej.
        Do specjalisty chodziłam rok. Niby ok, niby lepiej ale nadal "niby".
        Mam nadzieję, że już będzie teraz lepiej.
        Jak sobie od rana dziś poczytałam o tych spadkach nastroju i bla bla to się mimo wszystko lekko wystraszyłam i może zadziała podświadomość ze strachem i bedzie lepiej.
        najbardziej powala mnie to spanie. zawsze po 4-6h maksymalnie a teraz ..... lepiej nie mówić. Szukam dziur dnia, żeby nawet na 10 min. odlecieć.
        Muzyka też zaczęła mnie denerwować. jak nigdy - moje mp3 wrzuciłam do szuflady, zero, cisza.
        No i jak to w moim życiu bywa akurat teraz dopadło mnie pare rzeczy, które nawet w przypadku braku przesilenia ciągną w dół.
        • tygrysgreen Re: F**k wiosenkę 24.03.11, 09:14
          trudno się pogodzić z dołami i jazdami.
          myślę że to cię właśnie dręczy.

          też tak miałam. było mi ciężko na początku, bo nie mogłam zaakceptować tego że zamiast pełnej życia i energii jestem jak rozbita galareta.
          ale w pewnym momencie stwierdziłam, że teraz tak po prostu jest i już. zaakceptowałam ten stan, stwierdziłam że pewnie tak już będzie zawsze.
          jak potrzebujesz więcej spać to śpij więcej i nie rób z tego problemu. porozpieszczaj się choćby w ten sposób. nie żałuj sobie niczego dobrego, nawet jeżeli kiedyś tego nie potrzebowałaś. teraz jest po prostu inaczej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja