zielonooka38 06.08.12, 21:04 tak mnie natchnęły te futra i brylanty w połączeniu z nawykami, że się pytam z czego bylibyście skłonni zrezygnować dla partnera i związku? a z czego nigdy w życiu dla nikogo? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zwrotny48 Re: rezygnacja 06.08.12, 21:19 to_ja_pisze napisała: > z kota no wiesz... rezygnacja z kota aż takim poświęceniem nie jest Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 06.08.12, 21:24 zwrotny48 napisał: > to_ja_pisze napisała: > > > z kota > > no wiesz... rezygnacja z kota aż takim poświęceniem nie jest masz rację. Większym poświęceniem jest rezygnacja z futra i brylantów DDD Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 06.08.12, 21:28 torado napisała: > masz rację. Większym poświęceniem jest rezygnacja z futra i brylantów DDD Ty mi nawet nie przypominaj rezygnując... de facto z niczego nie zrezygnowałaś... Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 06.08.12, 21:51 zwrotny48 napisał: > > Ty mi nawet nie przypominaj rezygnując... de facto z niczego nie zrezygnował > aś... mmuuuuaaa Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 06.08.12, 22:07 zwrotny48 napisał: > już dobrze futro na zimą, biżuteria na szyję Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 06.08.12, 22:10 torado napisała: > zwrotny48 napisał: > > > już dobrze futro na zimą, biżuteria na szyję > > ja Ciebie też... i wybacz, że tak długo zwlekałem z prezentem Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 06.08.12, 22:14 zwrotny48 napisał: > torado napisała: > > > zwrotny48 napisał: > > > > > już dobrze futro na zimą, biżuteria na szyję > > > > > ja Ciebie też... i wybacz, że tak długo zwlekałem z prezentem miłość uczy cierpliwości Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: rezygnacja 06.08.12, 21:08 Związek nie pozwala na rezygnacje z czegokolwiek..jeśli ktoś kocha nigdy nie będzie kazał wybierać... Odpowiedz Link
stefcia41 Re: rezygnacja 06.08.12, 21:10 Zrezygnować? To nie wiem Ale mogę się poświęcić i spróbować nauczyć piec ciasta Odpowiedz Link
butellishka Re: rezygnacja 06.08.12, 21:13 już nigdy z niczego nie zrezygnuję. nie warto. Odpowiedz Link
green.amber Re: rezygnacja 06.08.12, 21:13 może z niczego nie trzeba rezygnować, bo wszystko da się pogodzić... a jeśli nie, to może to nie jest to... Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: rezygnacja 06.08.12, 21:18 Kochanie,wolisz być na górze czy na dole?? Od tyłu będzie najlepiej... To jest kompromis... Odpowiedz Link
green.amber Re: rezygnacja 06.08.12, 21:25 hymm właściwie to nie jest kompromis a pogodzenie... bo kompromis jest wtedy właśnie, kiedy jedna ze stron z czegoś rezygnuje... a pogodzenie to znalezienie rozwiązania satysfakcjonującego obie strony... i to może być właśnie taka sytuacja Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: rezygnacja 06.08.12, 21:30 Kompromis to zgodność obustronna,oboje czerpią przyjemność i nikt z niczego nie rezygnuje.. Odpowiedz Link
green.amber Re: rezygnacja 06.08.12, 21:34 Kompromis (z łaciny compromissum – coś wzajemnie obiecanego), proces osiągania porozumień pomiędzy stronami dążącymi do rozbieżnych celów. Kompromis osiągany jest dzięki obopólnym ustępstwom lub poprzez tylko częściową realizację stojących w konflikcie interesów i wartości. Istotny element procesu decyzyjnego w demokratycznym systemie politycznym, nieodzowny w życiu społecznym i prawodawstwie. Przy rozwiązywaniu konfliktu za pomocą kompromisu przeważnie nie dochodzi do najefektywniejszego zrealizowania zamierzonego celu. W wielu wypadkach żadna ze stron nie jest zadowolona z treści i warunków zawartej umowy. Pozytywnie wpływa na kształtowanie się dialogu społecznego, prowokuje partnerów społecznych (grupy, organizacje, instytucje) do poszukiwania wciąż nowych rozwiązań zaistniałych problemów. Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 06.08.12, 21:35 green.amber napisała: > kompromis jest wtedy wł > aśnie, kiedy jedna ze stron z czegoś rezygnuje... a pogodzenie to znalezienie r > ozwiązania kompromis, to jedno piwo bez rezygnacji z picia w ogóle pogodzenie się z zakazem picia - to nie jest znalezienie rozwiązania Odpowiedz Link
green.amber Re: rezygnacja 06.08.12, 21:50 hymmm to zależy jakie piwo... albo jaki Ty... Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 06.08.12, 21:54 green.amber napisała: > hymmm > to zależy > jakie piwo... > albo jaki Ty... > jak jasne, to ja wybieram Ciebie zwrotny DD Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 06.08.12, 22:00 małe nieporozumienie zaszło to nie Wy tylko ja mam pić piwo Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 06.08.12, 22:02 zwrotny48 napisał: > małe nieporozumienie zaszło > to nie Wy tylko ja mam pić piwo oj tam od razu jakieś wielkie słowa, nieporozumienie, nieporozumienie . Ja też się lubię napić Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 06.08.12, 22:06 i proszę bardzo - wracając do tytułu wątku - jest i zgoda... i kompromis - a niczego nie trzeba rezygnować. A to za sprawą czego ??? Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 06.08.12, 22:10 zwrotny48 napisał: > i proszę bardzo - wracając do tytułu wątku - jest i zgoda... i kompromis - a ni > czego nie trzeba rezygnować. A to za sprawą czego ??? bo green ma rację. Jak z czegoś trzeba rezygnować, to to nie jest to, nie jest to miłość..... Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 07.08.12, 18:07 torado napisała: > bo green ma rację. Jak z czegoś trzeba rezygnować, to to nie jest to, nie jest > to miłość..... autorce wątku należy się pierwsze ostrzeżenie dlaczego takie pytanie kieruje do singli ? może lepiej zapytać tych szczęśliwie żyjących w związkach - z czego zrezygnowali a trochę poważniej, to dlaczego miłość i partnerstwo ma się kojarzyc z rezygnacją ? może raczej z przyjęciem nowych wartości, poglądów, nawyków, wad i innej maści dobrodziejstw inwentarza Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rezygnacja 07.08.12, 18:16 ostrzeżenie??? dlaczego? czasem warto się zastanowić wcześniej...czy potrafimy...zanim gdzieś zabrniemy za daleko... Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 07.08.12, 18:25 bo z premedytacją wkręciła nas w temat o którym mamy blade pojęcie nie chcemy z niczego zrezygnować... co najwyżej z drugiej połówki Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rezygnacja 07.08.12, 18:28 se mów za siebie ja np. mogę oddać połowę łóżka i jeden z kubków do kawy ... zawsze to lepiej wyglądają dwie zaparzone kawy niż jedna Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 07.08.12, 18:39 czarny.onyks napisała: > se mów za siebie > > ja np. mogę oddać połowę łóżka > i jeden z kubków do kawy ... > zawsze to lepiej wyglądają dwie zaparzone kawy niż jedna i już poprzeczka podniesiona kawa do łózka Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 07.08.12, 18:45 czarny.onyks napisała: > to nie są chyba duże wymagania ? wymagania zawsze będą wymaganiami nie lepiej wyglądałoby: podzielę się łóżkiem, napijemy się z jednego kubka Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rezygnacja 07.08.12, 18:53 ja lubię z cukrem i mleczkiem może spijać z mojego kubeczka Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 07.08.12, 19:01 czarny.onyks napisała: > może spijać z mojego kubeczka brawo nauka nie poszła w las tak mu właśnie mów do uszka, szeptem do Niego mów Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 07.08.12, 19:50 zwrotny48 napisał: > czarny.onyks napisała: > > > może spijać z mojego kubeczka > > brawo nauka nie poszła w las > tak mu właśnie mów do uszka, szeptem do Niego mów ale potem kubeczek myjesz Ty DDD Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 07.08.12, 19:56 torado napisała: > ale potem kubeczek myjesz Ty DDD Oni piją a ja mam myć ??? Nigdy w życiu !!! Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 07.08.12, 20:05 zwrotny48 napisał: > torado napisała: > > > ale potem kubeczek myjesz Ty DDD > > Oni piją a ja mam myć ??? Nigdy w życiu !!! zwrotny uwielbiam Cię. Chyba się powtarzam, ale co mi tam muuuuaaaa Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rezygnacja 07.08.12, 20:08 zwrotny48 napisał: > Oni piją a ja mam myć ??? Nigdy w życiu !!! hihihi...trójkącik Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 07.08.12, 20:14 czarny.onyks napisała: > hihihi...trójkącik ciasno będzie, masz tylko 2 połówki łóżka Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rezygnacja 07.08.12, 20:03 ech....żeby bycie w związku było tak łatwe......... Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 07.08.12, 20:28 czarny.onyks napisała: > ech....żeby bycie w związku było tak łatwe......... jest łatwe a nawet przyjemnie... wystarczy tylko z paru rzeczy... nie rezygnować (to tak a propos tytułu wątku) Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 07.08.12, 19:48 zwrotny48 napisał: > bo z premedytacją wkręciła nas w temat o którym mamy blade pojęcie nie chcem > y z niczego zrezygnować... co najwyżej z drugiej połówki ja z żadnej połówki rezygnować nie chcę......to zdrufffko Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 07.08.12, 19:55 torado napisała: > ja z żadnej połówki rezygnować nie chcę......to zdrufffko ten zdrowy tryb życia mnie wykończy już nie mogę bezalkoholowego pić lepsze będzie - takie prawdziwe Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 07.08.12, 20:03 zwrotny48 napisał: > torado napisała: > > > ja z żadnej połówki rezygnować nie chcę......to zdrufffko > > ten zdrowy tryb życia mnie wykończy już nie mogę bezalkoholowego pić > lepsze będzie - takie prawdziwe pij i nie marudź.....najważniejsze dobre towarzystwo, a nie to, co się pije Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 07.08.12, 20:30 torado napisała: > pij i nie marudź.....najważniejsze dobre towarzystwo, a nie to, co się pije .... i ile - Dawid Cię rozszyfrował Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 07.08.12, 20:32 zwrotny48 napisał: > torado napisała: > > > pij i nie marudź.....najważniejsze dobre towarzystwo, a nie to, co się pi > je > > .... i ile - Dawid Cię rozszyfrował jasnowidz jakiś czy cuś . No to na druga nóżkę Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 07.08.12, 20:36 zwrotny48 napisał: > pod chipsa oj tam...zrób kolacyjkę...proszę Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 07.08.12, 20:57 zwrotny48 napisał: > pomidor (sałatka) z cebulą ma być ? tak.....no pytasz jakbyś nie wiedział oj Ti Ti Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 07.08.12, 21:00 torado napisała: > tak.....no pytasz jakbyś nie wiedział oj Ti Ti dobrze wiesz dlaczego pytam - nie ma cebuli, do sklepu trza iść Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 08.08.12, 15:49 zwrotny48 napisał: > torado napisała: > > > tak.....no pytasz jakbyś nie wiedział oj Ti Ti > > dobrze wiesz dlaczego pytam - nie ma cebuli, do sklepu trza iść widzisz...i obyło się bez cebuli. A kolację przepyszną zrobiłeś Odpowiedz Link
green.amber Re: rezygnacja 06.08.12, 21:54 to ja mam zaraz na pierwszym miejscu... nicku się wiedziałam się jak się ustawić Odpowiedz Link
green.amber Re: rezygnacja 06.08.12, 22:09 hymmm przekonuj dalej, bo jakoś nie jestem przekonana... Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: rezygnacja 06.08.12, 22:13 Udajesz że nie jesteś przekonana,by dalej Cie przekonywać???sprytnie Odpowiedz Link
green.amber Re: rezygnacja 06.08.12, 22:20 skąd pomysł, że udaję?? sam często coś udajesz?? Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: rezygnacja 06.08.12, 22:24 czasem wydaje mi się, że jestem własnym złudzeniem siebie... to iluzja czy rzeczywistość?? Odpowiedz Link
green.amber Re: rezygnacja 06.08.12, 22:29 a kto wie co jest bardziej prawdziwe... iluzja, w którą się wierzy czy rzeczywistość, której się nie dostrzega... Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: rezygnacja 06.08.12, 22:33 iluzja która bywa rzeczywistością...i rzeczywistość która jest iluzją... Odpowiedz Link
torado Re: rezygnacja 06.08.12, 21:59 wyszeptany-o-zmroku napisał(a): > hehe tylko dlaczego od przodu???? taka anatomia DDDD Odpowiedz Link
zwrotny48 Re: rezygnacja 06.08.12, 21:18 można zrezygnować z rzeczy materialnych, zachować tradycje rodzinne - reszta jest kwestią kompromisu Odpowiedz Link
tdf-888 Re: rezygnacja 06.08.12, 21:22 a ty? ja to nie wiem, ciężko jest teoretyzować, na pewno nie zrezygnuję z jarania gandzi. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rezygnacja 06.08.12, 21:31 chyba nie mogłabym stać się kurą domową...bez prawa do własnego zdania, bez możliwości wykonywania pracy zawodowej..... nie zmieniłabym tez religii, by stać się posłuszną mężowi... a tak poza tym...wolałabym pewne rzeczy jakoś pogodzić...dostosować.... a nie rezygnować.... cholera......wiem z czego chyba nie mogłabym zrezygnować... Odpowiedz Link
stefcia41 Re: rezygnacja 06.08.12, 21:36 Się nakręciliście tym kompromisem a nikt !!! nie docenił moich chęci poświecenia phi... Maniuś! choć , Ty jeden to docenisz Odpowiedz Link
to_ja_pisze Re: rezygnacja 06.08.12, 21:39 Stefcia widac nie ta optyka teraz w społeczeństwie, nikt nie chce się poświecac, trzeba się kompromisowac Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: rezygnacja 06.08.12, 21:41 Życie,miłośc to sztuka kompromisów...Jeśli nie dostaniesz tyle ile dajesz to nic nie masz... Odpowiedz Link
green.amber Re: rezygnacja 06.08.12, 21:39 jeśli obiecasz, że piec na ciepło będziesz dopiero zimą, a teraz ewentualnie sernik na zimno to ja chętnie docenię ale na razie to za mną zaczynają chodzić śledzie z cebulką Odpowiedz Link
stefcia41 Re: rezygnacja 06.08.12, 21:44 A na zimno to tez trzeba piec? Śledzie to zrobię bez poświęcania się Zamawiasz? Na kiedy mają być? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rezygnacja 06.08.12, 21:49 o matko...śledzie z cebulką w śmietanie z jajkiem i ogórem kiszonym..... ależ mam ochotę...... Odpowiedz Link
maniek2000 Re: rezygnacja 06.08.12, 21:56 ehhee no tak do tego to ci wutki nie poleje onyksie! Odpowiedz Link
green.amber Re: rezygnacja 06.08.12, 22:04 byś poczekała kwilkę, aż sobie odrobinkę odłożę... niooooo Odpowiedz Link
maniek2000 Re: rezygnacja 06.08.12, 22:06 pamietaj ze jak dla faceta bedzie cos przyrzadzac, to one lubiom proste żarcie!!! .... no wiesz gololnka, flaki i inne przysmaki... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rezygnacja 06.08.12, 22:16 zapamięta.... a jakby dla mnie przyrządzał to lubię pikantnie Odpowiedz Link
maniek2000 Re: rezygnacja 06.08.12, 21:47 a rypka lubi plywac... zatem szestujem mile panie i panow tesz! polejmy! Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rezygnacja 06.08.12, 21:44 dobra...doceniam...i też coś dorzucę... mogłabym się ,,poświęcić'' i codziennie to czynić... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: rezygnacja 06.08.12, 22:15 no baa..... pewnie dlatego jestem wielbłądem.. Odpowiedz Link
jejek11 Re: rezygnacja 06.08.12, 21:58 Hmmmm.... pewnie niektóre rezygnacje przyszłyby same z siebie... ale jak sobie pomyślę o np zostawieniu swojego dotychczasowego życia i zaplątaniu się w jakieś inne... ciężko by było. Odpowiedz Link
maniek2000 Re: rezygnacja 06.08.12, 22:04 przeciez wiesz, ze jak sie kocha to praktycznie, ze wszystkiego idzie zrezygnowac! ale spoko z czasem to przechodzi i tak jakos samo sie nastawia na swoje tory, no chyba ze sie wykolei... to wtedy pomoc jest potrzebna i na tor cza wskoczyc... jesli co zepsute na bocznicy poczekac lub do lokomotywowni zawinac, zeby wrocic odnowionom! Odpowiedz Link
maniek2000 Re: rezygnacja 06.08.12, 22:41 hehe... pani ania z polskiego by sie ucieszyla... Odpowiedz Link
zielonooka38 Re: ja pied...ole 06.08.12, 22:19 pierwszy raz wrzuciłam poważny temat a jak zwykle na dupie się skończyło zahaczając o jedzenie i brylanty - kocham Was potwory Odpowiedz Link
to_ja_pisze Re: ja pied...ole 06.08.12, 22:23 no ale dupa to poważna sprawa przecież no Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: ja pied...ole 06.08.12, 22:24 no wiesz.... byłam nad wyraz poważna.... Odpowiedz Link
green.amber Re: ja pied...ole 06.08.12, 22:24 nooo ja myślę, że było wyjątkowo na temat Odpowiedz Link
maniek2000 Re: ja ...ole 06.08.12, 22:34 ech zlona zielona, to my sie tu spinamy zeby cos napisa sensownego, ja od pol godziny sikanie wstrzumuje zeby cos wymyslisc sensownego.... a ty tu nam takie oleole a masz takie ole ole la o li... Odpowiedz Link
wyszeptany-o-zmroku Re: rezygnacja 06.08.12, 22:46 Jedynym czasem, gdy cierpimy jest czas gdy wierzymy w myśl, która argumentuje z tym, co jest. Gdy umysł jest perfekcyjnie czysty, to, co jest jest tym, co chcemy. Jeśli chcesz, żeby rzeczywistość była inna niż jest, możesz równie dobrze próbować nauczyć kota szczekania. Możesz próbować i próbować i w końcu kot spojrzy na ciebie i odezwie się, "Miiiaaał". Pragnienie, aby rzeczywistość była inna niż jest - jest beznadziejne. Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: rezygnacja 07.08.12, 18:16 ze wszystkiego, co jest może i miłe ale życiowo niekonieczne. nigdy z tego, co jest konieczne dla mnie, jak najbardziej subiektywnie oczywiście. Odpowiedz Link
tapatik Re: rezygnacja 07.08.12, 20:24 zielonooka38 napisała: > tak mnie natchnęły te futra i brylanty w połączeniu z nawykami, że się pytam > > z czego bylibyście skłonni zrezygnować dla partnera i związku? Z celibatu. > a z czego nigdy w życiu dla nikogo? Z całej reszty. Odpowiedz Link
zielonooka38 Re: rezygnacja 07.08.12, 21:31 liczyłam na szczerość ale widzę Robaczki że nic z tego ostatnio dużo o tym myślę, bo od paru osób płci podobno męskie usłyszałam, że jeśli che mieć portki w domu to powinnam zrezygnować z paru rzeczy - znaczy w większości dotyczyły mojego hobby, zwierząt, pasji i o dziwo pracy też - tej dodatkowej że jestem fascynująca ale ... jakbym była potulniejsza, milsza, posłuszna itp to byłoby fajnie i czasem poudawała że wiem mniej niż wiem Babcia mawiali że jak trzy osoby mówiąc Ci że jesteś pijana to się połóż bo pewnie jesteś tylko nie zauważyłeś więc i ja po paru takich tekstach się zaczęłam nad sobą zastanawiać i kurna doszłam na razie tylko do jednego wniosku że gdzie Ci mężczyzny..... Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: rezygnacja 08.08.12, 11:12 Zielona, ja napisałam bardzo szczerze, nie wgryzając się w szczegóły ale podam przykład lubię chodzić po górach, ale nie że pasjami. dla pierwszego męża zrezygnowałam z gór. pasjami lubię czytać i nie zrezygnuję dla nikogo, natomiast tv traktuje jako zapełniacz czasu i zrezygnowałabym bez problemu. i tak dalej czyli-jak coś jest dla mnie subiektywnie ważne to nie rezygnuję, jak takie sobie to no problem, może tego nie być. a jak ktoś chce być mi bliski i jednocześnie oczekuje że zrezygnuję z czegoś, na czym mi zależy to zapala mi się czerwona lampka. Odpowiedz Link
zielonooka38 Re: rezygnacja 08.08.12, 11:22 wiesz Tygrysie że Cię uwielbiam dla miłości mogę iść na kompromis ale dziś już wiem, że nie zrezygnuję z bycia sobą Odpowiedz Link
green.amber Re: rezygnacja 08.08.12, 14:18 tygrysgreen napisała: > a jak ktoś chce być mi bliski i jednocześnie oczekuje że zrezygnuję z czegoś, n > a czym mi zależy to zapala mi się czerwona lampka. o to to , co innego móc i chcieć z czegoś zrezygnować albo odwrotnie zdecydować się na coś dodatkowego, aczkolwiek też bym się zastanowiła, a inna sprawa to uleganie naciskom... bo i zasadnicze pytanie czy się chce zwiększyć pole manewru czy znaleźć jedną, ale odpowiednią dla siebie, i wzajemnie, osobę Zieloniutka pod włos bierzesz jak nie wiem co Odpowiedz Link
zielonooka38 Re: rezygnacja 08.08.12, 17:48 Amberku gdzież bym śmiała choć prawdę mówiąc nie wiem czy wytrzymałabym z kimś takim jak ja bez chęci małej korekty Odpowiedz Link
tapatik Re: rezygnacja 08.08.12, 14:07 Mogę zrozumieć rezygnację ze zwierzęcia, jeśli ktoś jest uczulony na sierść. Albo jeśli tym zwierzęciem jest kobra, a druga osoba boi się węży. Natomiast zmuszanie partnera/partnerki do rezygnacji z pasji to jak zmuszanie do rezygnacji z samego siebie. Natomiast gdybym spotkał dziewczynę, której pasją jest hodowla kobr, to sam bym zakończył ten związek. Każdy związek jest pewnym kompromisem, w którym obie strony z czegoś rezygnują. Nie bardzo rozumiem rezygnacji z pracy. Chodziło o to, że faceci oczekiwali od Ciebie, że w ogóle zrezygnujesz z pracy, czy że zrezygnujesz z tej konkretnej pracy? Taka myśl mi przyszła do głowy, nie wiem czy prawdziwa - załóżmy, że rezygnujesz z roboty, przeprowadzasz się do faceta i jesteś na Jego utrzymaniu (bo pracy przecież nie masz). Może właśnie o to chodzi, żebyś była na utrzymaniu faceta, to wtedy będziesz pokorniejsza, bo nie będziesz mieć własnej kasy??? Czyli jest taki łańcuszek: - nie pracujesz --> nie masz własnych pieniędzy --> jesteś na łasce swojego Pana i Władcy --> jesteś pokorną kurą domową, która boi się mieć inne zdanie Oczywiście mogę się mylić. Odpowiedz Link
zielonooka38 Re: rezygnacja 08.08.12, 17:55 coś w tym jest Tapatik mój eks mąż po ślubie zabronił mi pracować - znaczy dla mojego dobra, bo praca bywa stresująca i bardzo czasochłonna a ja przecież tak lubię robić inne rzeczy w myśl nie pracujesz jesteś zależna - nie bardzo wyszło bo pracowałam i tak tu chodzi o konkretną działalność moją poza zawodową - jedną robię za free a za drugą mi płacą ( choć się przy tym narobię troszkę - ale sprawia mi to w sumie przyjemność ) choć wcześniej też robiłam za free Odpowiedz Link