green.amber 22.09.12, 10:48 Czy zgodziłbyś się, gdyby zaproponowano ci trzydziestokrotne spowolnienie procesu twojego starzenia się, co mogłoby przedłużyć twoje życie do około dwóch tysięcy lat? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stefcia41 Re: ??? 22.09.12, 11:04 To ile ja bym teraz miała lat? I dlaczego akurat do dwóch tysięcy? Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 11:15 w tym wątku to ja jestem od zadawania pytań! wczuj się i odpowiadaj! no dobra... powiedzmy, że miałabyś tyle ile masz, w końcu nie ma mowy o cofaniu licznika, tylko prawie się nie starzejesz i dociągasz do tych dwóch tysięcy(no tak sę ktoś wyliczył, co ja na to poradzę???), kiedy to potencjalnie przeliczeniowo masz... no ile byś chciała?? 90?? Odpowiedz Link
stefcia41 Re: ??? 22.09.12, 11:22 tak bez pytań to ja się nie dam ;-0 No bo : 1) W jakim wieku na emeryturę? 2) Jak długo będę miała możliwość się rozmnażać? 3)Czy to znaczy, że będę musiała znosić Młodego do jego ...no własnie? Których urodzin??? i wiele innych mam Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 11:40 chleb mi odbierasz... ale ładne pytania... to teraz na nie odpowiedz... albo zadaj następne (choć podobno nie jest ładnie odpowiadać pytaniem na pytanie) Odpowiedz Link
stefcia41 Re: ??? 22.09.12, 12:18 Wiem że nie jest ładnie ale mam to gdzieś Myslę nad następnymi więc Odpowiedz Link
stefcia41 Re: ??? 22.09.12, 12:30 <<> w tym wątku to ja jestem od zadawania pytań! wczuj się i odpowiadaj! >> tak jeszcze pomyślałam.. co jest łatwiejsze? zadawanie tych pytań? czy odpowiedzi na nie? Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 12:33 stefcia41 napisała: > <<> w tym wątku to ja jestem od zadawania pytań! wczuj się i odpowi > adaj! >> > tak jeszcze pomyślałam.. > co jest łatwiejsze? zadawanie tych pytań? czy odpowiedzi na nie? > nie masz pytania... nie masz odpowiedzi... może jak z jajkiem i kurą... a jeszcze możesz mieć pytanie a nie umieć/mieć możliwości/odwagi/i-co-tam-jeszcze go zadać... a co dopiero otrzymać odpowiedź... a jeszcze prawdziwą... Odpowiedz Link
puch_atek Re: ??? 22.09.12, 12:21 stefcia41 napisała: > To ile ja bym teraz miała lat? roczek z haczykiem, haha Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 12:26 puch_atek napisał: > stefcia41 napisała: > > > To ile ja bym teraz miała lat? > > roczek z haczykiem, haha > nie mąć Stefci w głowie, myśląc, że uda Ci się wymigać od odpowiedzi... lub choćby pytania Odpowiedz Link
tapatik Wiesz co to oznacza??? 22.09.12, 11:14 Było by 30 razy więcej forumowych bib. Jestem za. Odpowiedz Link
green.amber Re: Wiesz co to oznacza??? 22.09.12, 11:18 hehe no dobre dobre a bez tego nie może ich być więcej?? albo czy potrzeba ich więcej?? Odpowiedz Link
kamawi13 Re: ??? 22.09.12, 12:04 W zasadzie nic by się nie zmieniło, jedynie czas by się spowolnił, ale wszystko co robimy byłoby również 30 razy dłuższe...czyli pełnoletność nie 18 lat a 540, nie w wieku 67 a w 2010 przejście na emeryturę... itd. green.amber napisała: > Czy zgodziłbyś się, gdyby zaproponowano ci trzydziestokrotne spowolnienie proce > su twojego starzenia się, co mogłoby przedłużyć twoje życie do około dwóch tysi > ęcy lat? > Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 12:24 mmm tak myślisz?? w pytaniu nie ma mowy o życiu od nowa, ani o tym, że propozycja dotyczy wszystkich, że zmieniają się zasady rządzące światem... kamawi13 napisał(a): > W zasadzie nic by się nie zmieniło, jedynie czas by się spowolnił, ale wszystko > co robimy byłoby również 30 razy dłuższe...czyli pełnoletność nie 18 lat a 540 > , nie w wieku 67 a w 2010 przejście na emeryturę... itd. > > green.amber napisała: > > > Czy zgodziłbyś się, gdyby zaproponowano ci trzydziestokrotne spowolnienie > proce > > su twojego starzenia się, co mogłoby przedłużyć twoje życie do około dwóc > h tysi > > ęcy lat? > > Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: ??? 22.09.12, 12:06 no to zależy, czy ja sama się tak zwalniam, czy cała reszta towarzystwa też... ale chyba nie, ja się mentalnie zaprogramowałam do jakiejś 90-tki +/- użerać się sama ze sobą przez 2000 to chyba za dużo na moje nerwy Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 12:22 Ty dostajesz taką propozycję, może ktoś jeszcze, a może nie... hymmm tyle rzeczy zmieniło się w ciągu ostatnich 10ciu lat, nie mówiąc o 20tu czy więcej... nie chciałabyś zobaczyć jak sprawy potoczą się dalej?? jak świat/ludzie zmienią się w ciągu kolejnych 20, 50, 200, 500... 1000 lat??? Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: ??? 22.09.12, 12:40 no właśnie, jest duże ryzyko, że ci, do których człowiek już się przyzwyczaił, w końcu jakoś ich zrozumiał, polubił, pokochał - wszyscy kiedyś znikną w swojej przyspieszonej rzeczywistości - przyspieszonej względem wybranych bycie wybranym to żadna frajda, to raczej jeszcze większa samotność w tej istniejącej jakoś się poukładałam, oswoiłam, znalazłam sposoby - ale te sposoby nie są wieczne, kiedyś się znudzą a te wszystkie pozaczynane sprawy do ewentualnej obserwacji... jest ich tak dużo, a w 30-krotnie szybciej dziejącej się rzeczywistości, tej na zewnątrz mnie i mojej własnej enklawy, będzie ich 30 razy więcej - przecież tego umysł nie ogarnie ba, ja już teraz nie ogarniam wszystkiego wokół dzieją się rzeczy, przechodzą obok, różne sprawy mijają, niektóre migną w oku, o większości nie mam nawet pojęcia, a za niektórymi żal, że się nie uczestniczyło, bo i tak za dużo tego o nie, nie chcę wiedzieć, że jeszcze więcej by mnie omijało Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 13:28 ooo się tu napisałam a ono poszło w kosmos... heh czy ja sobie przypomnę... Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 13:40 Tygiś i żadnych plusów dodatnich, korzyści, zysków?? z Twoimi zdolnościami do opowiadania bycie "żywą książką do historii" dla dzieciarni choćby?? Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: ??? 22.09.12, 13:51 eeeee..... nie! znaj proporcją, mocium Panie! Odpowiedz Link
butellishka Re: ??? 22.09.12, 12:48 ja mam dosyć swojego życia a miałabym jeszcze dłużej żyć, ze 2 tysiące lat?! no fuckin' way!!!!!!! Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 13:07 7stefan7 napisał: > nio Stef dostajesz propozycję, że jeszcze 1900 z kawałkiem przed Tobą, co z tym robisz?? propozycją albo 1900?? Odpowiedz Link
7stefan7 Re: ??? 22.09.12, 13:20 przecież podpisałem się obiema rękami pod Heliszką to jest bardzo głębokie co naskrobała Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 13:25 heh widziałam tylko rozdziawioną buźkę a nie ręce... a nie masz wrażenia, że jak tak za bardzo zaufasz w to, co czasem pisze, to wyjdzie Ci, że po śniegu będziesz popylał w sandałach?? skoro macie dosyć swojego życia... to po co żyjecie... Odpowiedz Link
7stefan7 Re: ??? 22.09.12, 13:32 żeby inni nie zużyli sami całego tlenu na planecie a w sandałkach też może być fajnie Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 13:37 7stefan7 napisał: > żeby inni nie zużyli sami całego tlenu na planecie hymmm czyli tak trochę na złość tym innym?? to wystarczająca motywacja, żeby co rano wstać z łóżka?? > a w sandałkach też może być fajnie nie sprawdzałam... sprawdzisz i powiesz czy było fajnie?? Odpowiedz Link
butellishka Re: ??? 22.09.12, 14:25 green.amber napisała: > hymmm czyli tak trochę na złość tym innym?? to wystarczająca motywacja, żeby co > rano wstać z łóżka?? dla mnie jak najbardziej Odpowiedz Link
kamawi13 Re: ??? 22.09.12, 20:43 A ja sprawdzałam, fajnie było, a znajoma to nawet na bosaka chodziła green.amber napisała: > > a w sandałkach też może być fajnie > nie sprawdzałam... sprawdzisz i powiesz czy było fajnie?? Odpowiedz Link
butellishka Re: ??? 22.09.12, 14:24 green.amber napisała: > skoro macie dosyć swojego życia... to po co żyjecie... ja dlatego, że szkoda mi jeszcze moto [na gwarancji jest ] i po to, by na Dominikanę w przyszłym roku lecieć Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: ??? 22.09.12, 19:21 ech zmęczeni przeczytałam "żeby Dominikę w przyszłym roku przelecieć" Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 13:04 butellishka napisała: > ja mam dosyć swojego życia a miałabym jeszcze dłużej żyć, ze 2 tysiące lat?! > no fuckin' way!!!!!!! no dobra pierwsza odpowiedź taka trochę pochopna, czasem też tak mam, teraz jeszcze chwilkę pokombinuj i powiedz jaka jest ewentualna następna opcja Odpowiedz Link
beja_81 Re: ??? 22.09.12, 13:37 no cóż ja już jestem lekko spowolniona , tyle mi wystarczy... poza tym, gdyby takie cudo dotyczyło tylko mnie, to by mnie zaraz wzięli na warsztat, a bycie mieszkańcem laboratorium nie dla mnie Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 13:51 czyli zakładasz, że Twoje życie przestałoby zależeć od Ciebie... Odpowiedz Link
puch_atek Re: ??? 22.09.12, 14:16 beja_81 napisała: > poza tym, gdyby takie cudo dotyczyło tylko mnie, to by mnie zaraz wzięli na war > sztat, a bycie mieszkańcem laboratorium nie dla mnie dokladnie Amberek, oferta za malo sprezyzowana. Osobnik zyjacy 2000 lat zwraca uwage, hihi, musi byc jakis pakiet zapewniajacy bezpieczny nie budzacy podejrzen byt fajnie by bylo wiedziec jak zycie na ziemi sie potoczy, a nie mozna zwyklego ebooka 'Historia 2012-4012" zamowic? (z dolaczonym DVD huehue) ja bym np rowniez chcial moc sie przenosic w czasie , w przeslosc, i tak w formie duszka sobie pewne wydarzenia poobserwowac, tyle jest zagadek niewyjasnionych, sprzecznych informacji, badz zwyczajnie zatartych przez czas Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 22.09.12, 19:50 jest wstępna propozycja, nie zgadzasz się - nie ma o czym mówić, coś Cię w ofercie interesuje - to negocjujesz warunki - chyba proste... po co zanudzać szczegółami, które mogą nikogo nie obchodzić... zamawiaj tylko u kogo... Odpowiedz Link
puch_atek Re: ??? 23.09.12, 05:36 green.amber napisała: > jest wstępna propozycja, nie zgadzasz się - nie ma o czym mówić, coś Cię w ofer > cie interesuje - to negocjujesz warunki - chyba proste... po co zanudzać s > zczegółami, które mogą nikogo nie obchodzić... > no to negocjuje przeciez diabel tkwi w szczegolach mowisz o czyms w rodzaju niesmiertelnosci, a potem wprowadzasz uzupelnienie ktore w sumie sprowadza dyskusje na zupelnie inne tory (ta czesc o intensywnosci). To jest zagadnienie dobre na oddzielny watek, niekoniecznie zwiazany z dlugowiecznoscia, nie? taki dar uczynilby cie odmiencem, i to jedynym w swoim rodzaju, czyniac niemozliwe funckjonowanie w normalny sposob w spoleczenstwie bez zwracania uwagi, zmuszajac do wyrzeczenia sie zycia do jakiego jestesmy przyzwyczajeni, bliskich, rodziny itd, no czepiam sie, bo to jest zaawansowane s-f nie brakuje mi wyobrazni, ale te uzupelniajace pytania bez konkretnego konceptu takiego daru nie maja dla mnie zbytniego sensu, mozna sobie je stawiac oddzielnie bo wychodzi mi tu na to ze one sa istotne, a nie pytanie wstepne Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? 23.09.12, 09:42 heh nie wiem czy mnie nie przygniotła ilość zarzutów... ale może się jakoś wykaraskam... ważne, żeby nie zapomnieć o oddychaniu ale już ktoś Ci zaproponował?? heh mnie nie... a nie masz wrażenia, że i bez możliwości przedłużenia życia każdy z nas jest odmieńcem (albo jak kto woli indywidualistą...), jedni zwracają na siebie uwagę bardziej, inni mniej, jednym to przeszkadza, innym wprost przeciwnie, chcą z tego czerpać korzyści i bardzo podkreślają swoją inność, może nie chcą funkcjonować normalnie, a lepiej... nie musisz brać udziału w niczym, co wydaje Ci się nie mieć sensu... nigdy nie wiadomo, co dla kogo okaże się bardziej istotne... niestety nie widzę bezpośredniego kontaktu do pana, który wymyślił pytania i koncepcję ich rozdzielenia czy uzupełnienia tego pierwszego kolejnymi, jeśli znajdę, dam znać Odpowiedz Link
tygrysgreen Re: ??? 22.09.12, 19:22 muszę się chwilę zastanowić odpowiem ci za jakieś 100 lat Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: ??? 22.09.12, 20:16 zgodziłabym się, ale.... tylko wtedy, gdy miałabym u boku świetnego towarzysza spowolnieniai jeszcze parę bliskich osób.... i wtedy hulaj dusza realizuję marzenia.....robię te rzeczy, na które ciągle brakuje czasu.... a pewne przyjemności można przedłużać...i przedłużać Odpowiedz Link
stefcia41 Re: ??? 22.09.12, 20:47 << i wtedy hulaj dusza realizuję marzenia.....robię te rzeczy, na które ciągle bra > kuje czasu.... > a pewne przyjemności można przedłużać...i przedłużać >> a myślisz że wtedy miałabyś czas? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: ??? 23.09.12, 09:51 myślisz, ze nie?? może lato trwałoby dłużej wtedy....i urlop.... Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? cz.2 22.09.12, 21:34 pytanie miało następujące uzupełnienie: W jakim stopniu byłoby ci ciężko przeżywać po kolei, a potem tracić, wszystkie osoby, do których jesteś przywiązany? Gdyby przyszło ci żyć bardzo długo, czy byłbyś tak dalece doświadczony, że uważałbyś, iż otaczają cię same dzieci? Czy potrafiłbyś przystosować się do gwałtownych zmian społecznych? A może stałbyś się zgryźliwym starcem, przekonanym, że nic ciekawego już się nie zdarzy? Czy poczucie, że życie jest zbyt krótkie, wzmaga w pożądany sposób jego intensywność? Odpowiedz Link
stefcia41 Re: ??? cz.2 22.09.12, 21:49 Zielonego pojęcia nie mam Ale za to wiem,że oliwa jest boska I kupiłam cukinię Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? cz.2 22.09.12, 22:00 a w innym kolorze?? no w końcu prawie od bogów jeszcze czosneczek i pieprz ziołowy, uwielbiam proste rzeczy chociaż Młodemu ogórek nie smakował heh... a o mleku nie zapomniałaś?? Odpowiedz Link
stefcia41 Re: ??? cz.2 23.09.12, 08:05 W innym kolorze też nie wiem Jakiś czas temu oduczyłam się "gdybać". Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? cz.2 23.09.12, 09:46 no taaak, ale to nie takie gdybanie, kiedy na jakiej fikcji budujesz sobie koncepcję przyszłości i żyjesz czekając na spadnięcie gwiazdki z nieba... zastanawiasz się chwilkę, odpowiadasz sobie i idziesz dalej, a kiedy dostajesz propozycję masz już gotową odpowiedź... albo i nie, bo życie Cię/się zmieniło i zabawa zaczyna się od nowa Odpowiedz Link
stefcia41 Re: ??? cz.2 23.09.12, 09:53 No własnie ja przestałam budować cokolwiek na fikcji. Kiedy dostaję prezent to wtedy zastanawiam się co z nim zrobić. Jak to nazwać? Definicji mi brakuje Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? cz.2 23.09.12, 10:02 stefcia41 napisała: > No własnie ja przestałam budować cokolwiek na fikcji. hymmm a może jeśli sami tworzymy sobie fikcję to ona się potem realizuje w życiu... i że może warto uważać na to, żeby te fantazje ni9osły dla nas jakąś rezlizującą się dobroć?? > Kiedy dostaję prezent to wtedy zastanawiam się co z nim zrobić. aaaaa tu Cię mam, ale czasem można jakoś zasugerować, że się prezent chce, a jeszcze lepiej skonkretyzować jaki... że 50% prawdopodobieństwa?? to o 50 więcej od 0... > Jak to nazwać? Definicji mi brakuje a myślisz, że już jest czy że trzeba stworzyć?? Odpowiedz Link
stefcia41 Re: ??? cz.2 23.09.12, 10:39 green.amber napisała: > stefcia41 napisała: > > > No własnie ja przestałam budować cokolwiek na fikcji. > hymmm a może jeśli sami tworzymy sobie fikcję to ona się potem realizuje w życi > u... i że może warto uważać na to, żeby te fantazje ni9osły dla nas jakąś rezli > zującą się dobroć?? > > > Kiedy dostaję prezent to wtedy zastanawiam się co z nim zrobić. > aaaaa tu Cię mam, ale czasem można jakoś zasugerować, że się prezent chce, a je > szcze lepiej skonkretyzować jaki... że 50% prawdopodobieństwa?? to o 50 więcej > od 0... > > > Jak to nazwać? Definicji mi brakuje > a myślisz, że już jest czy że trzeba stworzyć?? > > nie przegadam Ciebie Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? cz.2 23.09.12, 10:49 hihi po pierwsze wydaje Ci się po drugie może wcale nie o przegadywanie chodzi a po trzecie mam cytacik Bezskutecznie próbując ukryć uśmiech, Willikins polizał ołówek i zaczął pracowicie notować. Vimes o wiele ciszej zanotował w myślach coś takiego: „Waleczność spływa z faceta w oczach. Zaczyna się zastanawiać, czy może rzeczywiście zginąć. Nie wyprowadziłem jeszcze ciosu, nawet go nie tknąłem, a on już szykuje się na najgorsze. Tymczasem oczywiście właściwym podejściem jest szykować się na najlepsze”. T. Pratchett, Niuch Odpowiedz Link
stefcia41 Re: ??? cz.2 23.09.12, 12:24 Ja też mam cytata Życie jest komedią dla tych, którzy myślą, i tragedią dla tych, którzy czują " Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? cz.2 23.09.12, 12:52 Życie jest komedią dla tych, którzy czują, i tragedią dla tych, którzy myślą a odwrotnie?? wydaje mi się, że zależy jaką sytuację uogólnia cytata (a z kogo??) a być może najwłaściwszym, jak twierdzi Taki Jeden, stwierdzeniem jest właśnie "być może"... być może tak albo odwrotnie, albo jeszcze jakoś zupełnie inaczej... Odpowiedz Link
stefcia41 Re: ??? cz.2 23.09.12, 13:06 Cytata z książki zapożyczyłam ( autorem cytata jest Horace Walpole) . A mnie tak się marzy taka równowaga między rozumem a uczuciami Utopia? Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? cz.2 23.09.12, 13:20 marzy Ci się równowaga między tragedią a komedią?? nie jest utopią, tak myślę Odpowiedz Link
stefcia41 Re: ??? cz.2 23.09.12, 13:29 I co się śmieje? To są poważne sprawy Miałaś pojecie jak ważne jest ciało migdałowate?? boszsz.. .idę czytać dalej... Odpowiedz Link
green.amber Re: ??? cz.2 23.09.12, 13:39 hihihi taka wada genetyczna - albo się śmieję albo płaczę... no to wolę to pierwsze, bo przy nadmiarze płakania oczy się wysuszają a i tak mam suche... poważne, poważne, nie przeczę coś mi się w liceum obiło o uszy i w sumie to chyba nie ma za dużo nieważnych... mnie przyszła do głowy opcja drzemki... muszszsz o tym pomyśleć Odpowiedz Link
butellishka Re: ??? cz.2 22.09.12, 22:16 o właśnie, oliwa! jutro chyba sobie zapodam sałatkę grecką stęskniłam się Odpowiedz Link
wiem_i_powiem Re: ??? cz.2 22.09.12, 22:21 Co do pierwszego pytania, ze spowolnieniem - nie interesują mnie wszelkie sztuczności, co miało być, jest i będzie, niech się dzieje normalnie, w swoim czasie... Do drugiej części Twojego pytania można się ustosunkować bez przyjmowania jakiś sztucznych założeń. Każdy z nas straci z czasem większość swoich bliskich bo tak ten świat jest skonstruowany, są to bardzo przykre doświadczenia ale trzeba z nimi żyć. Z wiekiem, co raz częściej będziemy widzieć w koło "dzieci" bo coraz mniej będzie rówieśników i starszych. Świat bardzo teraz pędzi, w czasie krótkiego życia wiele już było rewolucji w różnych dziedzinach życia, wiele jeszcze przed nami. Jedni tym expresem pędzą bo chcą, drudzy bo muszą, inni świadomie lub nieświadomie z niego wysiadają i żyją we własnym tempie. Czy poczucie, że życie jest zbyt krótkie, wzmaga w pożądany sposób jego intensywność? Ja uważam, że właśnie ze względu na krótkość życia, należy się nim delektować, iść przez nie, nie biec, bo można za wiele w nim pominąć lub nie docenić... Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: ??? cz.2 23.09.12, 09:54 wiem_i_powiem napisał: > Ja uważam, że właśnie ze względu na krótkość życia, należy się nim delektować, > iść przez nie, nie biec, bo można za wiele w nim pominąć lub nie docenić... o właśnie...delektować się życiem....chwilami.... tak często o tym zapominamy.... Odpowiedz Link