paczemu?

20.01.15, 14:13
No to czemu tak bywa ze czlowiekowi checi brak.
Czemu slepia w ciagu kilku dni tak patrzenie moga zmienic. Niedawno byly jeszcze takie lase, pobudzone a teraz... Uspione.
Gdyby przynajmniej slonce swiecilo. To moze chec bylaby zeby sie wytoczyc na zew. A tak? Nie chce sie...
Co w zyciu najbardziej meczy? Ja chyba wiem czym jestem zmeczona... "niczym". To nic to dla mnie jak praca w kamieniolomie. Obiecalam sobie ze nie bede czasu marnowala. W lasnie to robie....
Brzuch mnie boli ale to nie jest zadna wymowka. Pewnie jakbym zwlekla te swoje zwloki z wyrka i cos porobila to by mi checi wrocily.
Paczemu tego nie robie? Skoro mam swiadomosc ze to mi pomoze?
Nie odpowiem.

Slowo "paczyc" - nie znalam jego znaczenia. O wilgoci o wodziea ktora powoduje zakrzywienie danego przedmiotu. Lub chyba miec zly wpkyw na czyjs charakter.

Paczemu......
    • maruda2 Re: paczemu? 20.01.15, 14:22
      Ja to nazywam rozpapraniem suspicious Trzeba się po prostu wziąć do kupy, a nie szukać wymówek.
      • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 14:33
        Ja nie mam zadnych wymowek. Po prostu moge tylko "nic" tyle mi sie chce. ale to na dluzsza mete mnie przeciez meczy! I paczemu to robie? Nie pojmuje.
        Rozpapranie....
        Rozwalenie... Sie.
        Ja to nazywam... Zawieszeniem, odretwieniem.

        No wlasnie w danej chwili nawet do tej kupy mi sie nie chce brac. Lata mi wszystko dookola. Czas sie sypie w klepsydrze a ja sie zawiesilam. Zwolnilam.... Niepotrzebnie. Bo mialabyc zwyzka. Aktualnie jest linia prosta. Jak serducho bije, tak czasem sie zatrzymuje i tworzy linie prosta. Zawiesilam sie....
        • tdf-888 Re: paczemu? 20.01.15, 15:09
          bo nie wiesz, co robić. a to, co byś mogła robić, tak naprawdę jest bez sensu (to są takie ruchy pozorowane) i dobrze że tego nie robisz smile
          • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 15:30
            O to chodzi ze wiem... Wiem co chce. Wiem co powinnam? Mimo ze powinnam to wlasnie tego tez chce. W ostatnim.czasie dostalam takie jasne sygnaly czego chce. Tak jasne ze az mnie razily po slepiach. Mialam tyle pomyslow. Co zrobic.
            Moje zycie w ogole jest d....ne. Zbyt malo checi w nim.bylo; dzialania i poznawania siebie. A ostatnie lata wprowadziky mnie juz w ogole w jakis letarg. Momentami sie przebudzala jedynie.
            Nie wiem co bedzie teraz. Mam nadzieje ze sie to zmieni. Bo a pewno sie obudze ale wszystko zalezy jak bede sobie radzic.
            Wiem.co chce. Mam mysli jak moglabym w danej chwili dzialac. Mam sciagnac program. Pobawic sie smile ale.... Nie chce misie.. Mialam pojechac pogadac z pracodawca, przyszlym. Zaklepac go sobe. Dac wcej info o mnie. Raz sie z Nim.widzialam. Przypadkowo na ulicy zobaczylam.szyld i weszlam. Moglabym tel, mailem ale wole osobiscie. Dzisiaj pomyslalam ze pojade. Jutro to zrobie.
            • tdf-888 Re: paczemu? 20.01.15, 15:38
              a ja sądzę, że to, co chcesz, niesłusznie wydaje ci się, że sens posiada, podczas gdy tak naprawdę go nie ma a ty z braku konkretnego celu wkręcasz sobie, iż twój ten pomysł coś zmieni.
              • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 15:42
                Jeszcze nie wiem czy ma to sens. Zbyt malo wiem. Nie wiem jak ja sie tym odnajde. Jakie mam.mozliwosci. Wyglada ciekawie..nawet bardzo.
                • tdf-888 Re: paczemu? 20.01.15, 15:45
                  to nie ma być ciekawe tylko dochodowe...
                  inaczej łapaj chłopa i siedź przy dzieciach.
                  • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 17:20
                    Juz pisalam ze to jest dochodowa robota jesli tylko ma sie pewne predyspozycje. Jest sie dobrym w tej dziedzinie to w pewnym.miejscu srednia wynosi nawet 5 tysi tongue_out
                    Nie o kase sie rozchodzi.
                    Duzo w tej robocie zalezy od danej osoby. Ni yrzeba konczyc szkol. Trzeba po prostu byc w tym dobrym.
                    A chlopa? Chlopa to ja lapie ^^ tu i tam... I tu ^^
                    Dzieci nie chce. Bo nie. Bo i tak spelniona nie bede. To akurat wiem.

                    Hmmm skad moj lekki dolek? Bo w dniach wolnych mhslam.ze cos porobie. Pytanie czemu sie zastalalam? Przez mgle. Bladze w niej jak dziecko. Chcialabym wybrac dobrze a jest ciemno.... Sama wyboru dokonuje. Nikt mi nie podpowie. Nie doradzi. Bez znajomosci.. Dzisiaj mialam pracodawce zaklepac (tak sobie postanowilam) ale tym samym odetne sobie droge od innych. Wiec pewnie wolalam odciagnac to w czasie ^^ taki typ... Woly miec pewnosc (na ike sie da) gdy juz podejmuje jakis wybor.
                    Jak dziecko we mgle. Chcialabym wybrac dobrze a slepa jestem. Nawet siebie jeszcz nie znam. Nie wiem czy w ogole taka robota jest dla mnie. Wiec sie zawiesilam tongue_out

                    Ok..to teraz rutynka. Dumna jestem. Ja ni poplenilam.zadnego bledu ^^ a jak wczoraj kogos sprawdzilam to popelnil dwa tongue_out bezbledna jestem ^^ jak na razie suspicious W najblizszym czasi bede miala oazje by vledy popelnic. Kawa sobie zrobilam bo snieta jestem.
                    Lepetyna mnie boli (troche) i brzuch ale tabletki nie wezme. Bo? Bo nie. Bo za malo boli big_grin z reszta oszukiwalbym w ten sposob cialo. Hehe za malo boli? Czasem jak mnje bardzo boli tez tabletki nke wezme. Bo ? Bo i tak nie pomoze big_grin tak na prawde to tabletki przeciwbolowej nke mam w pokoju ^^ i tak bym nie wziela. Dyskomfort na ciele mi ni przeszkadza. Czasem nawet fajnie jest cos poczuc wink
                    Snieta jestem...
                    No to rutynka
                    • tdf-888 Re: paczemu? 20.01.15, 19:14
                      daj ci Panie Boże, niech będzie i te 5 tysi na początek, acz nie chcę być sceptyczny i gasić twojego entuzjazmu wink
                      • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 19:38
                        Cos Ty. O 5 tysiach nawet nie mysle. Musialabym byc swietna w tym co bym robila. A z tym.to trzeba si urodzic. (moze sie urodzilam? ^^ sie dowiem tongue_out)
                        Na poczatku bedzie mnie niz min. krajowa. A potem pytanie czy w ogole robote w tym znajde. Jakbym znalazla wystarcyloby mi min. Krajowa. Potem bede sie piac smile
                        Jakbym po pewnym czasie zarabiala nawet dwa kawalki bylabym przeszczeliwa. Wazne by w ogole miec robote.... Sie ma? Si mozna piac wyzej i wybrzydzac.
                        • tdf-888 Re: paczemu? 20.01.15, 19:43
                          ale powiedz: to jakaś sprzedaż? jakieś wciskanie ludziom kitu? no bo skoro takie wizje roztaczają przed tobą, to robię się podejrzliwy suspicious coś jakby o jakiejś historii sztuki ostatnio pisałaś, na handlu dziełami sztuki to i więcej pewnie można wyciągnąc wink
                          • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 19:49
                            Cos Ty. Never w sprzedazy.
                            Nie chce mowic gdzie. Anonimowosc strace. Praca wymagajaca zdolnosci, kreatywnosci. Tyle powiem. Artystyczna. Nie bede nic sprzedawac. Nic wciskac. Sama jak juz bede tworzyc smile jesli bede do tego zdolna....
                            • tdf-888 Re: paczemu? 20.01.15, 19:59
                              aaa.. ok; uważasz, że po innych twoich wpisach byś była nie do wytropienia? ludzie umieją kojarzyć sprawy, jedyna twoja szansa, że nikt tego nie czyta smile a jak do forum używałaś czyjegoś kompa, twój login pewnie jest w formularzach autouzupełniania.. musisz mieć nadzieję, że nikomu nie będzie się chciało węszyć. bo jak by się chciało to wpisze sobie mavika_88 i ma wszystko jak na dłoni. nie sądzisz chyba, że jak nie napiszesz, co to będzie za praca, pisząc, że masz jakieś szkolenia od poniedziałku do soboty od 8 do 16 czy jak tam masz wink to nie wystarczy?tongue_out
                              jak chcesz mieć jakieś poczucie anonimowości, to musiałabyś tylko pisać jak co poniektórzy pitu pitu pierdu pierdu i nic poza tym tongue_out
                              • kama265 Re: paczemu? 20.01.15, 20:04
                                boszesz, dzięki, że to napisałeś, bo już nie chciałam być taką upierdliwą ciotką ...
                                • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 20:11
                                  Eszzzzz uncertain
                              • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 20:10
                                Myslisz ze nie jestem tego swiadoma? wink
                                I tak pisze duzo. Pisze mniej wiecej gdzie jestem. Ze cos robie (nie podajac konkretu), czasem konkret. Napisalam o histori sztuki. Ktos kto ma ze mna stycznosc moglby mnie poznac. Mam tego swiadomosc ze i tak duzo pisze. Ale zyje z nadzieja ze nikt mnie nie uceluje ^^ jesli bedzie to znajomy to mam nadzieje ze mimo wszystko to nie dotrze do moich. Los mnie lubi. Moi nigfy mnie odnajda. Wierze w to.
                                Hehe myslisz ze komus chcialoby sie czytac moja historie forumowa? big_grin
                                A co do loginu.... Nikt mnie nie zapamietuje ^^ jade na stronach prywatnych. A jak przez przypadek wejde bez zabezpieczenia (ju sie to nie zdarza) to wyczyszczam historie.
                                Jedyna szansa ze ktos wejdzie przypadkiem. Przeczyta mnie i rozpozna. Ja na pewno nikomu tego nie ulatwie ^^
                                • tdf-888 Re: paczemu? 20.01.15, 20:15
                                  ciekawe czy dane autouzupełniania też pousuwałaś czyszcząc historię.. suspicious
                                  ktoś sobie kliknie chcąc się gdzieś zalogować a tam mavika_88 wyskoczy hmmm.. co to za mavika.. a sprawdze se suspicious
                                  ryzykujesz wiele wink
                                  • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 20:20
                                    Jasne ze usunelam tongue_out smile
                                    Raz weszlam zapomnialam wlaczyc incognito i pozniej login sie san uzupelnial. Wyczyszzenie histori nic nie dalo wiec doszlam.co trzeba zrobic.
                                    We mniejest tyle strachu przed tym by mnie moi nie odnalezli. Chocby w ten spob jak Ty wpomnies. Wpisujac nick ze sie swietnie zabezpieczam smile hehe porownywalny strach jak przed ciaza big_grin
                                    Sama na pewno sie nie wkopie. Nieraz siostra pytala sie gdzie to ja tak pisze, po jakich dziwnych stronach chodze..nigdy si nie dowie tongue_out chyba ze sama na mnke wpadnie... Oby nie...

                                    Cos jeszcze? wink
            • mayenna Re: paczemu? 20.01.15, 15:44
              Mavi, to rodzice mają do ciebie świętą cierpliwość. Ja bym budziła drastycznie. Jesteś dorosła, wykształcona i czas się ruszyć z domu.Jak masz marazm i brak chęci to może psychiatra i leki? Albo zmiana leków, które bierzesz?
              • tdf-888 Re: paczemu? 20.01.15, 15:46
                no a co takiej zrobią? no powiedz... obudzą rano i co dalej? 'a teraz idź i szukaj pracy?' big_grin
                z domu nie wypędzą..
                • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 16:19
                  Aaa i jesCze jedno. Rodzice nie naja ze mna jakos strasznie zle. Nie ma roznicy miedza mna a rodzenstwem. Tyle samo praktycznie dostajemy. (rodzenstwo pracuje). Dostajemy zarcie i podstawowe potrzeby mamy wszyscy zapewnione. A wlasne przyjemnosci? Juz radzce sobie sami. Przyjemnosci? Nie tylko. Rowniez dodatkowe potrzeby juz we wlasnym zakresie. Nie ma jakiegos kieszonkowego. Trzeba radzic sobie samemu. Ja nigdy nie prosilam o kase. Ok. Raz. Pozyczylam.
                  Tak wiec rodzice mysle ze tak zle ze mna nie maja. Jestem traktowana jak reszta. Nawet czasem maja ze mnie pozytek w domu cos ogarne.
                  Zly system w domu. Powinni wiecej wymagac. Powinna byc jakas spokecznosc. Wspolne dbanie o dobro. Np. Ci pracujacy moim zdaniem powinni si dokladac. A wychodzi ze zyja dojladnie na takich samych warunkach jak ja. A naweg mniej musza. Bo to ja w domu siedze. A dostaja dokladnie tyle samo co ja.
                  Tak wiec u mnie w domu nie ma znaczenia czy ktos jest pracujacym czy nie. Wychodzi ze nawet lepiej miec w domu takiego nieroba jak ja. Czasem moze byc z niego pozytek.
              • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 15:58
                Pisalam juz ze sie zmienilam. Tzn ze ruszylam. Ze mam zajecie a za niedlugo bede trzepac kase. Malutka ^^ ale w koncu cos poleci. Zaglada teraz we mnie tylko niepewnosc. Odnosnie miejsca..gdzie mam konkretnie isc. Mam jeden punkt. Ale czy dobry? Mam pracodawce.
                Ech. Wpieprzajac sie w cos chcialabym od razu wiedziec ze bedzie dobrze. Bo sie z nim uwiaze na 6 miechow.
                Czy biore leki? Hormonki hapam ^^ (jakie "h" big_grin ni mam fali n tel) wyrownana jestem.
                Jak mowilam.wczesniej.... To jest chwilowka. Zwiazana z tym ze czas (CHWILOWO) wolny, niezbyt dobrze wykorzystuje. Zagladnela.we mni niepwnosc. I czuje sie ciahle jak dziecko we mgle zanim sprawdze czy to czym bede si zajmowala bedzie mi pasowalo.
                I tak.juz w to weszlam. Teraz wszystko sie w trakcie okaze.
                Tede... To w czym.bede sie specjalizowala nie dosc ze jest ciewe to roez dochodowe. Czasem.nawet baaaaardzo. Jesli jest sie w tym.dobrym.
                • kama265 Re: paczemu? 20.01.15, 16:11

                  po pierwsze, dorośli ludzie nie robią wyłącznie rzeczy, które nas jarają, robimy to, co jest do zrobienia, bo to musi być zrobione
                  i to pracodawca uwiąże się z Tobą na 6 miesięcy (swoją drogą, optymistka z Ciebie, skąd pomysł, że od razu umowę na pół roku dostaniesz...) - Ty możesz zrezygnować w każdej chwili, porzucisz pracę i tyletongue_out
                  • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 16:22
                    Staz, Kama, wpierw bedzie staz. Dlatego chcialam wybrac dobrze.
                    Zeby byla jakas chocby min. Szansa na zatrudnienie. Pytalam o perspektywy pozniejszej pracy ale to i tak wyjdzie w trakcie. Wszystko bedie zalezec czy sie odnajde w temacie.
          • maruda2 Re: paczemu? 20.01.15, 16:27
            A dla Ciebie Tadek co ma sens ? Sorry, ale mam wrażenie, że Ty też zaczynasz gnuśnieć tongue_out
        • kama265 Re: paczemu? 20.01.15, 15:23
          nie chodzi o to że możesz tylko nic, a chodzi o to, że nie chce Ci się więcej niż nic robić/ Czaisz różnicę?
          chodzi o to, że nie musisz robić nic ponad to nic - leżysz i filozofujesz a jeść masz co i masz gdzie mieszkać. Nie masz ambicji ani celu, żeby mierzyć wyżej i mieć lepiej. Rozleniwiłaś się a energię marnotrawisz na czcze dyskusje z nami i obronę swojego status quo. Jest Ci z tym wygodnie. Żyjesz jak w dniu świstaka i codziennie obiecujesz sobie, że od poniedziałku no to już to zmienisz, a następnie w poniedziałek okazuje się, że się nie da no i następny tydzień zleci. Nie dorosłaś, ot co. Nie wyleciałaś z gniazda jak był na to czas. Użalasz się nad sobą zamiast działać. Analizujesz pierdoły zamiast wziąć się do kupy. Zmieniasz nicki żeby Cię nie poznali zamiast zacząć żyć. I Maruda ma rację - to jest rozpapranie, rozleniwienie, brak dyscypliny, brak motywacji. Samo z siebie nic się nie stanie. I proszę proszę proszę, tylko mi nie tłumacz, że jest inaczej. Mnie nie musisz przekonywać do niczego, bo ja jestem dla Ciebie nikim. Siebie przekonaj, że nie marnujesz życia.
          • tdf-888 Re: paczemu? 20.01.15, 15:43
            łatwo tak gadać. daj jej taką robotę, która w krótkim czasie odwróci jej życie o 180'. chyba nie wierzysz w to, że da się ot tak powiedzieć coś sobie, zacząć to robić i po miesiącu stajesz się królem życia.
            • kama265 Re: paczemu? 20.01.15, 16:02
              ja? a uważasz Tadeuszu, że mi ktoś "dał taką robotę, że w krótkim czasie mi się życie odwróciło o 180 st"??? nikt nic mi nie dał za darmo, kolego. Zapieprzałam całe życie na to, co mam i po latach zapieprzania nie jestem "królem życia", ale też nie żyję na czyjś rachunek.
              Nie mówię o zostaniu królem życia, ale chociaż aktywnym uczestnikiem życia.
        • mayenna Re: paczemu? 20.01.15, 15:27
          Mavi, a może leki? Bo dorosły człowiek już powinien jednak robić, nawet jak mu się nic nie chce.
          • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 15:40
            To chwilowe. Zaraz sie ogarne. Niepotrzebnie mam dni wolne tongue_out
            Postanowilam.sobie ze je wykorzystam. Niezbyt dobrze to wyszlo i przy okazji lekkiego dola zlapalam.
            Kama...
            Obiecywalam.sobie ze sie zmienie i wlasnie to robie. Cos wdrazylam.w zycie. Mam zajecie. Teraz dni wolne na chwile sie trafily. Potem rusze. Bede zapierniczac. Na kilka mies mam zajecie. Tego mi teraz cholernie potreba. Bardz. Bardzo. Rozruchu. Bo przez ostatnje dwa lata tylko 4 miechy ciagi.pracowalam sad potrzeba mi Realizacji. Zobaczymy jak to bedzie.
            To jest chwilowka. Mimowolnie za niedlugo sie rusze a potem checi nabiore.
            Tak Kama z jednym.sie zgodze. Mam zbyt dobrze, nic nie musze. Jakbym wyleciala z gniazda i sprobowala zycie na wlasny koszt byloby zupelnie inaczej..a teraz mam.zapewnione podstawowe potrzeby.
            Nie jest Kama jak jeszcze kikka mievhow temu. Jest u mnie ruch. Na przyszlosc tez mam zapewniony. Nawet moze si okazac ze tym ruchem bede podjarana jesli sie w tym wszystkim polapie.
    • witrood Re: paczemu? 20.01.15, 18:46
      Przez zgniłą pogodę, brak słońca itd. Taka pora roku chyba.
      • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 18:59
        Kuzwa. Witaminki D3 nie mam w sobie sad tzn. Mam spore braki. Nawet normy dla dzieciaka nie mam zaliczonej. Powinnam raczej wcinac. Lekarza to nie interesi. Juz kiedys podstawilam mu wynik ponizej normy. Teraz nawet nie pokazuje.
        No ale wiekszosc ludziskow ma braki wit D w naszej strefie klimatycznej o tej porze roku. A ona ma ogromny wplyw. Ogromny.
    • margott70 Re: paczemu? 20.01.15, 20:42
      mavika_88 napisała:

      > Paczemu......
      Czasu masz za dużo to rozkminiasz, analizujesz i dzielisz włos na czworo. Jak mi budzik dzwoni 6:15 to ja nie myślę czy zmęczona jestem(bo siedzę do nocy w robocie , a w weekend lecę do szpitala odwiedzić ciężko chorą samotną ciotkę) czy mi się chce, czy mnie to jara, czy ma to sens tylko wstaję i idę.
      • tdf-888 Re: paczemu? 20.01.15, 20:43
        otóż to i chwała ci za to!
      • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 20:57
        Tak. Kiedys mialam w cholere woknego czasu (nie moge miec go za wiele) i wtedy rozkminiam. A raczej wypalam sie totalnie. Zamiast sie wziac za siebie. W ostatnim czasie mam go malo. Nawet za malo w ostatnim.tyg ^^ fajnie zapierdzielalam big_grin po 8 godzin. Potem przylazilam i dalej zapierniczlam. Jeszcze kilka godz.
        Teraz jest inaczen niz wczesniej. A wczoraj i dzisiaj zlapalam malego dolka bo mialam wlasnie wolny czas (niedlugo miec go nie bede ^^ wroce na wlasciwy tor. Nakrece sie) i postanowilam sobie go wykorzystac. Wczoraj d...a, dzisiaj to samo... Jutro bedzie ok. Jutro juz "musze". Jutro to ja dupe rusze i dupy nie bedzie. Dzisiaj sie zawiesilam bo niepewnosc we mnie zaczela zagladac. I do konca nie wiedzialam co mam robic. Zaklepac pracodawce ktorego znalazlam czy szukac nowego.... Zaklepie jutro ale i tak cos jeszcze bede szukac smile nooo. Bedzie dobrze. Dupe rusz i bedzie git. Dzisiaj... Nie wiem. Tak jakos we wszystkim odpuscilam. Pod wieczor juz mi przeszlo to moje "nic" i cos robie smile oooo zajebista piosnka leci. Lubie ja. Zaraz moze puszcze co mi w duszy gra smile
        smile)))))))
        Mnie dzialanie pozytyie nakrece. Musze cos robic bo bo sie wypalam.
        Wczorak, dzisiaj do wieczoru nico robilam i oklaplam.
        • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 21:08
          Dobra. Juz tutaj dodam pioseneczke.

          m.youtube.com/?gl=PL&hl=pl#/watch?v=fB3kNJrcoGM

          smile)))))))

          Kiedys skocze ze spadochronem. Ale jak bede starsza wink
          a szybowcem chcialabym w tym.roku poleciec. Polece. W koncu czyms polece. Nigdy nie latalam... Niczym. Ok. Na hustawcebig_grin w trakcie mocnego wychylenia zeskakiwalam. Jak z torpedy wylatywalam big_grin
          nawet w zeszlym roku tak zrobilam ^^
          • mavika_88 Re: paczemu? 20.01.15, 21:23
            Ha. Mloda wlasnie dala mi jape (calusa) i powiedziala "pa, Dziubku" smile
            Czemu to zrobila. Pa.. Czemu? Bo literki jej wycielam za pomoca zyletki. Tzn. Flaki literek wink Normalnie tego nie robi. Nie okazuje mi w ten sposob "dziekuje", ani nie zegna sie tak blisko. Nie ma bliskosci. Teraz dala jape. Sama od siebie. Mile to bylo smile ale ja to jestem latwa ^^ jestem latwa "ofiara". Ona chyba o tym wie ze mozna w moja strone takimi strzalami strzelac. Faaaajne to bylo smile spontanicznie zrobila. Choc czje soe w tym jeszcze obco - Ona. Ja tez... Bo to moi... Ale i tak jestlepiej. Bo bliskosc to nie jest nic strasznego wink nawet moze byc przyjemna ^^
            Rutynka tongue_out
    • mavika_88 Re: paczemu? 21.01.15, 17:30
      Mowilam.ze dzisiaj zadek rusze? Ruszylam smile
      Nie musialam ale chcialam jeszze raz z przyszlym pracodawca cos uscislic.
      Ech... Czemu we mnie pojawilo soe to zawieszenie, czemu ten metlik. Bo nie mam pojecia jak to wszysto bedzie wygladalo. Chcialabym wybrac dobrze. Nawet ambitnie. Jesli z kims sie wiaze na pol roku to chcialabym czegos sie nauczyc.hmmm wychodzi ze nie bedzie problemu ze znalezieniem pracodawcy. Ta firma ktora znalazlam. Mozna powiedziec ze los mi zeslal - przypadkowo. Wydaje sie nie byc taka dobrze prosperujaca, drobna firemka. Dobra. Jedna pewna mam. Zajebiscie. Ale i tak jeszcze sie porozgladam. To byl pierwszy pracodaca do ktoego podeszlam. I od razu mialby byc strzal w 10.?
      Szkoda ze jestem jak dziecko we mgle. Nie mam nic pojecia o tej firemce.

      To tak. Dzisiaj ruszylam sama o siebie. Nastepne dni to juz harmonogram poleci.
      Ej. Dzisiaj samochod umylam na myjni bezdotykowej. Za 4 zl tongue_out
      zapaszek sobie kupilam ^^
      A teraz pasuje podzialac. Dwa dni zawiesenia mi wystarczy!!
      • mayenna Re: paczemu? 21.01.15, 18:01
        Mavi, a co po tym pół roku?Może szukaj takiego pracodawcy, który rokuje na bardziej stałe zatrudnienie niz drobna firemka? Ty na staż tam idziesz? Jak tak, to co ci to da zawodowo?
        • mavika_88 Re: paczemu? 21.01.15, 18:13
          Tak. Na staz. Wiem, dlatego z gory zapytalam o perspektywy zatrudnienia (tym samym.sie przyznalam ze nic nie umiem ^^, JESZCZE, tak bylo w starym roku. Gosciu ma tego swiadomosc. Wszystko wyjdzie w praniu, czy beda ze mnie zadowoleni..czy sie sprawdze. Przyjmowali stazystow. Nie jest to az taka mala firemka. Kurde.... Malo o niej wiem. Moge jeszcz w miedzy czasie szukac innych. Tak by miec pozniej doswiadczenie. Nie wiem.... Pojde to jakiejs wiekszej firmy, bardziej znanej, co projektow dobrych multum.zrobila..hmmm ta moja chyba ni jest taka zla uncertain luknelam.na porfolio..ale ja sie noe znam.... Pojde do wieksej ktora ma samych swietnych pracownikow i nie beda potrzebowac takiego pracownika jak ja. Chcialabym po prostu wybrac dobrze. Odbyc staz. Nauczyc sie duzo. Byc dobra w tym co robic. Jesli bym byla chcialabym.sie wyzej piac.
          • tdf-888 Re: paczemu? 21.01.15, 18:21
            to od kiedy ten staż zaczynasz?
            oj dziewczyno.. ty chyba nie wiesz, co się ze stażystkami robi... przecież on cię tam ma za darmo i będzie wykorzystywał do najabrdziej nudnych zajęć.
            • mavika_88 Re: paczemu? 21.01.15, 18:34
              Za niedlugo. Jeszvze moge wybrac innego pracodawce.
              Nie Tede. Akurat w tej pracy na stazu bede pracowac. Szkoda ze nie w tym w czym na szkoleniu najwiecej siedze. Ale to akurat jest dosc niszowe ^^ tzn..skomplikowane. Ale zajebiscie ze akurat ucza nas w tym sie "bawic". Podpytalam dzisiaj na czym oni sie "bawia". Tez przerabiam.
              Tak wiec bede pracowac na stazu. Chodzi o to... Ze moge wybrzydzac. Ze to ja sobie wybieram pracodawce. Tego co znalzlam to zbyt szybko byli na mnie chetni tongue_out koles mial ladny usmieszek ^^ chodzi o yo ze jest zbyt dobrze.... A jak jest dobrze to niedobre big_grin poszlam do pierwszego pracodawcy i od razu mnie chce. Przyznaje sie... Nie szukalam gdzie indziej. Nie pytalam. Tylko tam. Ok.. Od razu mnie chca bo dla nich to darmowa sila robocza i nie jest wymagane zatrudnienie to nie ma sie co dziwic. Jak szukalam.stazu po studiach bylo zupelnie inaczej. Nikt mnie nie chcial bo wymagane bylo zatrudnienie sad tutaj to ja jestem spritem wink a pracodawca pragnieniem..Chcialabym mimo.wszystko w dobrej firemce. Wymagjacej. Gdzie bym.sie wiele nauczyla. Ten staz ma byc po cos. W tej "mojej" mysle ze tez bedzie ok. Nawet na pierwszej rozmowoe koles mi mowil.ze raz mieli stazyste ktory niezbyt dobrze sobie radzil. Przecenil swoje mozliwosci i zlecali mi prostsze projekty. Ale tam.soe pracuje.
              • tdf-888 Re: paczemu? 21.01.15, 18:53
                muszę przyznać, że zaczyna mnie zżerać ciekawość co to za praca wink
                • mavika_88 Re: paczemu? 21.01.15, 19:01
                  big_grin tongue_out zwykla praca. Mysle ze przyjemnosc moze sprawic jesli ktos ma zdolnosci.

                  rytynka. Dzisiaj mysle ze skoncze. Znalazlam komus 3 blad. Mnie jak sie sprawdza to nie ma co po mnie poprawiac. Zajebiscie mnie ciekawi czy bede bezbledna..to co robilam wczoraj dzisiaj sprawdze i sie dowiem. Musze zrobic gdzies blad bo to nie mozliwe zebym byla bezbledna ;>
                  • tdf-888 Re: paczemu? 21.01.15, 19:09
                    sprawdzasz sama po sobie?
                    mi jak coś w robocie kazali sprawdzać (po kimś), to robiłem to świadomie po łebkach, zły, że mi takie gówno dają. sami niech se sprawdzają a najlepiej uważają jak robią.
                    • mavika_88 Re: paczemu? 21.01.15, 19:14
                      Na razie po kims sprawdzapam..3 bledy znalezione.
                      Ja tam lubie po kims.sprawdzac. Raz bylam.w robocie na kontroli..jaralo mnie jak cos znalzlam a ktos pominal tongue_out tzn. Cieszyl.mnie fakt ze nie dopuscilam tego dalej bo.... Kicha by byla uncertain
                      Po mnie tez ktos polowe sprawdzil. Bez bledu. Teraz bede sprawdzac po sobie smile
                      Ja po lebkach nie umiem.robic tongue_out
                      • tdf-888 Re: paczemu? 21.01.15, 19:16
                        może po tobie ktoś sprawdza tak jak ja sprawdzałem w pracy tongue_out i dlatego jesteś taka bezbłędna, hahaha
                        zrób gdzieś błąd, taki malutki i się albo ze 2 i się przekonaj jak ktoś sprawdza po tobie ;]
                        • mavika_88 Re: paczemu? 21.01.15, 19:24
                          Blad i tak wyjdzie tongue_out
                          Mala jest szans by ktos w tym samym.miejscu blad popelnil. Zadna pratycznie. Nie da sie bledu pominac. Cos Ci nie gra i widac blad. A komus wlasnie bardzo zalezy by po mnie dobrze sprawdzic. Po lebkach tego nie robi. Nie tak jak Ty tongue_out czy bede bezbledna to powiem.. Czuje ze wczoraj moglam byki porobic ^^
                          Ej..ja sobie zdalam sprawe ze swoetnym jestem pracownikiem. Bardo mi zalezy i duzo z siebie daje. Czasem nie mam duzych mozliwosci ale siebie w robocizne wkladam smile nieraz tak bylo. Teraz sie obijam ^^ skoro na forum pisze. Ech. Bardzo mi zalezalo na robocie pod koniec roku. Kilka dni. Ale dalam z siebie wiele. Fajnie mnie takie zlecenke umocnilo. Glupie to co teraz powiem. Alewtedy moglabym nawet pracowac za darmo. Bo i tak duzo dobrego w moje zycie wniosla. No ale kasa tez sie przydala smile
                          • tdf-888 Re: paczemu? 21.01.15, 19:29
                            idealistka z ciebie, ale to minie
                            • mavika_88 Re: paczemu? 21.01.15, 19:39
                              Nie Tede. Wtedy cholernie potrzebiwalam zajecia. Prawie rok bez pracy. Od swoich czasem kase zarobilam. Od obcego byla dluga przerwa... (w zyciu obcy ciagiem.placil.mi tylko 4 miechy sad zmieni sie to.... Musi!! Teraz bede miala.dluzszy ciag ^^ no i ciagutke chcialabym.zalapacbig_grin). Pod koniec roku najwazniejsze bylo dla mnie takie umocnienie..ze do czegos moge byc przydatna..ze moge soe w czyms sprawdzic..i swoim.pokazalam.ze ich nie pptrzebuje..ze jestem.samodzielna. Potrzbowalam.tego bardziej niz kasy. To byla chwilowka. Pare dni ale potrzebowalam tego.

                              Cos mi sie jeszcze przypomnialo. Ze gdy ciagiem pracowalam rok temu to ktos mnie docenil. Nawet pochwala poszla do szefa, maila wyslano. Hehe kontroler nas sprawdzal, podszedl pozniej do brygadzistki i spyta jak ten numerek (o mnie chodzilo) sie nazywa. Brygadzistka od razu chciala mnie bronic mowiac ze to nowka. Myslala ze cce dac mi nagane. Minusa a ten z plusem przyszedl. Dla niej to byl.szok i dla dziewczyn tez. Bo normalnie On same.minusy daje. Wtedy tez wyjadaczki niektore minusa dostaly. Diwnie sie na mnie patrzyly. Z lekka zazdroscia? big_grin chyba bardzoej z szokiem.
                              Tak mam. Raczej jestem nie dzialaczem.ale jak juz dzialam to sie przykladam smile
                  • mavika_88 Re: paczemu? 21.01.15, 19:11
                    Z reszta.... Mi do tej pracy daleko...wpierw musze sie nauczyc.
                    Ale ja jestem typem przykladnym, szczegolnie jesli widze ze cos mi wychodzi ze jestem w czyms dobra to potrafie cala siebie oddac smile Jesli tak bedzie..... Sie odnajde... Oj, bede sie doskonalic. Duze pole do manewru. Bardzo. I mozna sie piac. Nudy w tym mysle ze nie ma. Czarna magia... Ktora mam nadzieje ze dla mni bedzie kolorowa. Dluga droga smile
                    Jesli sie okaze ze to jednak nie bedzie dla mnie i nie odnajde sie w tej dzialce to i tak czasu nie strace. Taka kropa w moim zyciu dobrze mi zrobi. Cholerni jest mi to potrzebne. Musze cos w sobie odnalezc w czyms sie realizowac. Ja nawet nie pptrzebuje tak faceta ani dzieciaka, jak czuc sie spelniona. Zakladajac rodzine i tak nie bylabym szczesliwa. Wiem ze musze w zyciu cos wiecej robic. Nie macie pojecia jak chcialabym miec ukryty talent. Wlasnie w tej dziedzinie smile jak na razie wydaje sie to byc fajna sprawa. No i nie bez powodu pierwszego dnia mialam takie wrazliwe oczy. Ktore widzialy wiecej niz zwykle. To akurat jest przydatne. Trzeba widziec ale i tworzyc smile
                    niewazne czy sie bede zajmowac. Lepiej nie zgadywac. Bo jesli ktos zgadnie to nie chce zaprzeczac ani wymiguwac sie od odpowiedzi big_grin
Pełna wersja