…najtańszych…
Otóż przy wejściu do mej fabryki jest ławka, na której, niezależnie od pogody, przesiaduje starsza pani. Zawsze mówiłam jej dzień dobry, a dzisiaj z racji, że czekałam na koleżankę przysiadłam i pogadałam.
Pani jest samotna, całe życie była sama. Nigdy nie założyła rodziny bo nikt jej nie chciał

. Pracowała, miała znajomych, a dzisiaj nikt o niej nie pamięta. Mieszka w pobliskim DPSie, bo sama już nie może. Całą emeryturę zabiera jej DPS. Ma dach nad głową, ma co jeść i ogólnie nie narzeka. Tylko, że nie starcza już jej na papierosy, a przez 50 lat paliła. I siedzi na tej ławce z nadzieją, że ktoś ją papieroskiem poczęstuje…
I tak mi się jej żal zrobiło, że kupiłam jej papierosy. Ja, która jestem okrutnym przeciwnikiem palenia. No ale cóż starszej pani z życia zostało...
Jutro ją poczęstuję. Jak myślicie, ucieszy się?