czarny.onyks 09.03.17, 15:15 ile zmian Gratulacje dziewczyny....dobry wybór Lesiu i fotka ładna... a reszta chyba bez zmian? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fripooo Re: No no... 09.03.17, 16:10 po tylu latach przyznano mi rację, że jednak uroda i kasa się liczy ale jak widać trzeba było oczyszczenia forum z dawnych bywalców. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: No no... 09.03.17, 17:30 ja mam chyba jednak inne informacje....ani stara ani bieda... Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 09.03.17, 17:50 co pogaduchy do poduchy się skończyły i przyszła koza do woza Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: No no... 09.03.17, 18:03 od-pozdrawiam Cię, Onyksie a co u Szanownej Pani słychać? Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 09.03.17, 18:56 zajrzałem w twoją wizytówkę,masz już 49 lat forum się starzeje na naszych oczach, "młodzież" już do 30 dobija... Odpowiedz Link
pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: No no... 09.03.17, 20:03 zawsze tu byłam najstarszą starowinką, albo cuś koło tego ha, co więcej - za 3 miesiące skończę równo 50! a ty masz jakiś problem z tym? bo ja jakoś nie mam ile mam, wyglądam jak wyglądam, jest mi z tym dobrze i tyle w temacie. kropka. Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 09.03.17, 20:41 z twoim wiekiem nie mam żadnego problemu, taka refleksja mnie naszła, jak czas zapieprza Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: No no... 09.03.17, 19:21 a dziekuję ...leci powolutku...i tak jakoś inaczej.. ale czasy forumowe wspominam z nostalgią....i ludzi Odpowiedz Link
maruda2 Re: No no... 09.03.17, 21:17 Również pozdrawiam Zaglądaj, gdy będziesz miała ochotę Odpowiedz Link
maniek2000 Re: No no... 09.03.17, 21:23 mhm... całuski czarna.,,, ze tez mialem nosa i zajrzalem dzis zeby cie uczałowac... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 09.03.17, 23:14 Hmmmm Czasem sobie o Tobie pomyslalam. Na pewno od kiedy ucichlas. Pomyslalam ze ... mimo wszystko milo by bylo jakbys sie odezwala. Co Cie wyciszylo? Polaczylas sie na dluzej? Fripo ciahle o Tobie wspominal Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 11:04 ze ja brzuch pokazuje? no to prosze dla Ciebie Fripo to moj wczorajszy pierwszy raz. Dwa slady a jaden zastrzyk za pierwszym razem jak tylko doszlam do brzucha... to sie powstrzymalam (stad delikatne drasniecie) za drugim poszlo vladko i powstal siniak dodam ze... po zastrzyku od pielegniarki tez mam siniaka, w dodatku 3 razy wiekszego dodam tez ze sa malutkie. No i pokazalam brzuch A co do lubienia czy nielubienia... do niekotrych mam obojetny stosjnek. To jest wirtual.... wiec nie biore niczego do siebie. Nie mam nikomu niczego za zle ani nie daze jakas specjakna sympatia. Jest wirtual.... nie ma wirtualu. Co innego jak z jakimis osobami utrzymywalabym kontakt na privie badz w realu. Stosunek wtedy sie zmienia tutaj... to troche takie suche litery. Stad nieraz woke odpuscic niz przykladac sie do wirtualu kiedys... bylam przykladna ale to nie jest dobre. Kiedys wirtual byl mi najblizszy i Ci ludzie (mowa o forum nawet). na dobre mi to wyszlo. Na moje otwarcie sie na real. Ale .... trzeba miec umiar i trzeba umiec przystopowac i przejsc na druga strone dzisiaj zastrzyk zostawi tylko jeden slad :p juz na pewno nie bede sie tak wahala jak za pjerwszym razwm. Nie lubie nowosci bardzo bardzo. Potem idzie zawsze z gorki jak juz cos poznalam. Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 10.03.17, 11:17 co to jest jakaś kropka myślałem, ze wstawisz swój kaloryferek na brzuchu Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 12:20 No siniak po wczorajszym zastrzyku. Jak pielegnrka zrobila to mam jeszcze wiekszy (ze 3 badz4 razy wiekszy od tego co na zdj. Wielkosxi paznokcia malego palca). Czesto ponoc po tych zastrzykach robia sie siniaki. Nie wiem od czego to zalezy. Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 10.03.17, 12:29 a czemu to ja miałem ten "zaszczyt" zobaczenia tej kropki na brzuchu? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 12:32 Bo nieraz mowiles ze pokazuje brzuch to i pokazalam Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 13:00 na brzuch nigdy nie narzekalam oki... w ostanich miesiacach, na zime mala kolarkowa ( ) oponka sie pojawila. Jak wroce do pewnej sprawnosci to i popracuje na brzuchem. Brzuszki beda regularniejsze. W tym roku tylko 130 zrobilam Odpowiedz Link
tdf-888 Re: No no... 10.03.17, 11:25 uuuuu... mawi... cienko z tobą jak ty juz musisz sobie w brzuch zastrzyki dawać to ja już się nie śmieje z inwalidy. to już na zawsze takie iniekcje czy czasowa terapia? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 12:30 Nooo cienko. Sxhudne tak czuje. W koncu schudne ile chce zero kawy (mojego uzaleznienia) zbozowa czasem wypije i zero slodyczy, i zero alko. W koncu mamy post Chwilowk chwilowe. Nie nabede wprawy w dawaniu sobie zastrzykow. Moze mi powstac maksymalnie tyle siniakow ile mam palcow u jednej reki Inwalida mysle ze bede tak z tydz. Potem ruch nie bedzie mi juz sprawial takiego problemu jak teraz. Teraz najbardziej meczy... no wlasnie kichanie odkasniecie (wiadomo ze i zdrowemu sie zdarza )no i troche chodzenie. Inwalida ze mnie przez tydz. Tyle sobie daje ze bede czula bol. Potem na pewno bedzie mniejszy a za mies nie bede nawet pamietac ze bylam inwalida upsss to nie watek o uzaleznieniu.... koniec rozpisywa.ek Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 12:57 Bo jak pisze krotko... to tesknisz i dopytujesz sie co mi jest, czy jestem chora ze sie nie rozpisuje. Teraz nic kompletnie mnie nie boli jak leze. Czuje sie nawet lepiej niz kiedykolwiek (nalali we mnie kroplowek. Naliczylam 8. A gdy spytali ostaniego wieczoru to powiedzialam ze nic mi niepotrzeba a i tak dali Ruch (cholercia, czemu ruch.. ) sprawia mi bol ale przejdzie jeszcze bede biegac i w tenisa grac na wizycie kontrolnej dopytam sie kiedy moge zaczac "intensywniej" sie ruszac Odpowiedz Link
tdf-888 Re: No no... 10.03.17, 13:03 ale jak ta firma daje sobie bez ciebie radę skoro nawet gdy ty byłaś to nie miałaś w co rąk włożyć i spoznialas się na ostatniego busa? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 13:08 Musza sobie radzic Ej. Ty lepiej bys sie z Onyksia przywital i ja pozdrowil a nie o mnie wypytywal Odpowiedz Link
tdf-888 Re: No no... 10.03.17, 13:12 z kim? gwiazdka blysnela spadła i juz jej nie ma. ty się przywitalas i zostalas kulturalnie zignorowana jak taki mały serdeczny piesek merdajacy ogonkiem z radości 😊 Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 13:23 Haha na pewno nie zamierzam zabiegac o czyjes wzgledu i mowilam ze mi to obojetne. Jaki kto ma do mnie stosunek. Nie przywiazuje wiekszej wagi do wirtualu. Ale pamietam tez dawne czasy na forum. Pamietam ze troche ten wirtual odczuwalam i czulam duza sympatie do wiekszosxi piszacych tutaj osob. W tym gronie byla tez Onyksia. Przywitalam po prostu marnotrawna corke kazdy moze w zyciu pomylic drogi ja tam nie mam do nikogo zalu, ani nie mam uprzedzenia i nie przeszkadza mi niczyje pisanie. Na pewno nikomu bym tego nie zabronila. No chyba zeby lamal pewne zasady i byl wobec innych nie fair. A tak.... niech kazdy pisze kto chce. Przywitalam tylko marnotrwana corke tqk sobie o niej pomyslalam.... moze jej sie smutno zrobilo i wrocila na dawne smieci Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 10.03.17, 13:32 onyksia i tak ci nie odpisze, możesz jej nie prowokować ona nie zniża się do poziomu piaskownicy Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 14:33 Haha myslisz ze mi na tym zalezy? Odpisze ok. Nie odpze to tez ok mowilam ze mam dosc obojetne podejscie do forum. A na pewno do niektorych osob ;p Oczywiscie ze sa takie osobych ktorych daze nieco wieksza sympatia. Ale z Nimi wchodzilam na privy. A jesli ktos bywal np dla mnie nieprzyjemny to zamiast kogos nie lubic, miec do niego uraze wole miec neutralny stosunek Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 15:53 Teraz przypadkiem nie szydzisz ? Czy ja wiem... rozsadkowo postepuje. Tak lepiej i latwiej. Nie trzymac w sobie zlych emocji. Nie rozpamoetywac. Nie zyc przeszloscia przede wszystkim. Moglabym miec roznym ludziom cos za zle ale nie mam. A ze zlych doswiadczen whciagam pozytywne wnioski bo sie da i zawsze sie znajda. Chocby ma sie doswiadczenie jak nie nalezy/ nalezy postepowac. A moze ja taka dobra jestem tylko na pokaz? pytqnie.... po co by mi to bylo... wirtual.... tak na orawde nic nie daje (wiele nie daje). To takie jedzenie bez smaku, bez zapachu. Nie czuc... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: No no... 10.03.17, 13:33 wpadła tylko na chwilę pochwalić się ze u niej zajebiście. zauważyłaś jak szybko witaminę sprostowala ze u niej nie bieda. nawet tak pomyśleć nie można co by ludzie gadali trzeba szybko zdementowac nawet pół żart 😅 Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 10.03.17, 13:18 mavi ja nie wierzę, ze ty do 30 dobijasz, przyznaj się masz 12 lat Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 14:29 Jak trzeba to wstaje teraz sobie siedze po turecku. Tak tez wygodnie Odpowiedz Link
maruda2 Re: No no... 09.03.17, 23:35 W papugę Onyksy się zabawiasz ? Może niech Ona sama zdecyduje Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 07:36 Hehe no tak. Zapomnialam. Mam krotka pamiec Jesli o meczeniu mowa... jaka ja jestem szczesliwa ze w koncj sie wyspalam !! Jedna pobhdka w nocy kolo 5 ale szybko zasnelam. I nie musialam wstac o 5 jak dobrze spac wiecej nic 2-4 godz oj czlowiek to wiele potrafi docenic jak znajdzie sie w roznych sytuaxjach. Wyspalam sie !! Haha poprzedniej nocy to mi dali tabletke na spanie (mimo ze powoedzialam ze nic mi niepotrzeba pomylyli sie?) mimo tabletki.... krociutki sen z prebudkami. Mocny sen z 2 godz. Nic na mnie nie dziala. Zbyt czujna jestem. Nikt by mnie tez nie okradl jakbym zasnela w autobusie o ile kiedykolwiek bym zasnela. Jaki to czlowiek glupi... cieszy sie ze w ciemnosci w ciszy i na wygodnej poduszce spal no wlasnie... spal. A co odbiegajac od spania, co do ludzi, to bywaja omylni i popelniaja bledy Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 19:42 Teraz mi sie skojarzylo z... onix taki twardy pokemon Odpowiedz Link
tdf-888 Re: No no... 10.03.17, 20:17 oj to prawda... z kogo jak z kogo ale z onyksa żartować nie można Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 10.03.17, 21:55 Nooo ogromna przesada. Tylko mi jeszcze palcem trzeba pogrozic " no no" Kiedys.... kazde z nas "bylo" jakims pokemonem (zabawa Samiego) ja pamietam jakims zamknietym w sobie,. W muszli czy w czyms. Tylko oczy mu bylo widac. Ty lepiej okreslasz inne osoby. Jako psychopaci. Spac mi sie juz powoli chce.... znowu sie wahalam z iniekcja alemniej niz wczoraj Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 10.03.17, 22:10 haha a niby masz słabą pamięć mavi ty poprawna politycznie próbujesz być, nie lubię tego w tobie, a spać jeszcze nie pójdziesz, musisz trochę na forum popisać, bo byś sobą nie była Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 11.03.17, 04:19 Nke probuje byc kims a jestem, jestem soba. Mowilam ze nje mam zamiaru kogos udawac i zabiegac o czyjes wzgkedg czy sympatie, a to dlatego ze wiem iz z tymi ludzmi nic mnie nie bedzie wiazac, ze znajomosc nie wyjdzie poza wirtualna. Kiedys bylo inaczej. Chialam sie spotkac, przyjsc na spotkanje forumowe i wiedziaalam ze kiedys tobnastai ale to byly dawne czasy. Wtedy czulam sie lubiana. Czulam ze kobiety daza mnie sympatia. Teraz kompletnie tego nie czuje. Moze jedynie z Maruda potrafilabym sie spotkaf bo vzulabym w tym prawdziwosc. Brak krzywego patrzenia. Z innymi byloby mi ciezko. Z facetami jest troche jnaczej. Mysle ze nadal jest jakas sympatia. Tak wiec.... skoro i tak wiem zenie jestem tutakj soecjalnie kims mile widzianym w szczegolnosci dla kobiet i nie bede to i nie mam zamiaru byc przesadnie mila. Jestem tym kim jestem w danych warunjach. A warunki sa takie jak widac. Nie czuje sie specjalnie lubiana ale..... w niczym mi to nie przeszkadza skoro nadal pisze. Ale pisze inaczej niz kiedys. Na pewno duzo bardziej wirtualnie i nie mam potrzeby sie dzielenia swoim zyciem tak jak kiedys. Juz duzo sie podzielilam. Minela pierwsza doba bez przecibolowhch. Samej mi sie nie chce brac czegks czego nie musze ^^ A spalo mi sie cudownie. I fakt, nie poszlam od razu jak juz bylam spiaca. Za jakkesdwie godzdopiero. Ale do 3 slokojnie sie wyspalam. No juz duzo rego snu. Ostatnimi dniami nawet tyle nie bylo. Ale za chwile i tak mi sie zasnie znowu. W szpitalu nawet gdy mi prochy na spanie dawali to kiepski mialam sen. Zbyt czujna bylam. Musieliby mi chyba ciagle dawac narkoze bym mocno zasnela ale zza jeden raz.... takiego mocnego snu to ja juz serdecznoe podziekuje. Tuz po ... tuz po takim obudzenie(po narkozie) zajebista faza. Nic nie boli, spac mi sie nie chciala, wypoczeta, pelna sil, szczesliwa. A po kilku godz dopiero do czlowieka dociera.... bol..(z pocczatku myslalam ze w ogole nie bede jechala na przeciwbolowych) a co najgorsze..... nudnosci.... Nigdy sie chyba tak bardzo nie meczylam.najgorsze 3 godz. Potem pielegniarki same (widzac jak sie czuje) daly mi w w zyle cos antynnudnosciowego. Odpuscilo. Teraz.... tylko jeszcze jednego bym cbciala ale zbyt prosto to zabrzmi. Mam nadzieje ze w najblizszych dniach to nastapi. Cos codziennego. Fos co "kazdy" czlowiek miewa. Mam nadzieje ze sie doczekam. Jak nie... to trzeba bedzie poinformowac lekarza... mam jednak nadzieje ze w koncu przyjdzie na mnie czas. Najblizsze dni beda najwazniejsze. Moze juz sie powinnam sama zgloscic do lekarza bo nie jest to do konca normalne ale poczekam i wierze ze organizm sam da rade i wejdzie w tryb prawidlowosci. A jak nie wwejdzie.... tovbedzie nieciekawie... ale nie biore takiej opcji pod uwage. Musi byc dobrze. I tak sie trzeba zglosic na sciagniecie nitek to do tego czasu organizm ma zareagowac prawidlowo (tak ja sobie czas ustalilam.). Jesli to nie nastapi.... sie powie... a doktorki na pewno zareaguja. Zainteresuja sie ta nieprawidlowoscia. Glupio by to zabrzmialo jakbym napisala czego ja teraz chce. Na pewwno w najblizszych dniach. Wyspana ale e pora znowu zasnac. Chyba sie za bardzo rozpisalam. Podzielilam swoim zyciem. Dzisiaj mialam pewen tel. Ktos mnie podziwial ze jestem taka odwazana i mialam takie zdrowe podejscie. Po prostu staralam sie myslec jak najmniej i nie stresowac nowoscia. Spac dalej. Teraz mam tylko nadzieje ze najgorsze juz za mna. Ze jesli chodzi o ten temat to gorzej nie bedzie. Dni, max tydz wszystko pokaza. Pora sie jeszcze przespac. Choc mam wrazenie ze juz wyspana. Po napisaniu tego postu... poczulam sie troche naga. . Tak jak kiedgs... Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 11.03.17, 09:21 kobiety nie lubią młodszych kobiet, takie prawo natury Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 11.03.17, 10:37 przecież nie trzeba być szczególnie bystrym żeby takie rzeczy zauważyć. Odpowiedz Link
tdf-888 Re: No no... 11.03.17, 10:41 dziewczyny co innego tez denerwowalo. naiwność mawiki w pewnych aspektach one stare przebiegle wygi a mawi z sercem i bebechami na dłoni Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 11.03.17, 10:21 Eeeee. Watpje by to byla zazdrosc, bo od kiedy to zazdrosci sie mlodszego wieku i przeklada sie to na lubienie/ nie lubienie drugiej osoby. Nie mierz innych swoja miara. To ze Ty najwieksza uwage zwracasz na wiek i wyglad nie znaczy ze inni tez tak maja. Liczy sie to co dana osoba ma w glowie i jakim jest czlowiekiem. To jest najwazniejsze a n. Gdyby bylo tak ze przez moj wiek jestem nielubiana to byloby tak od samwgo poczatku. A przez jakis rok... jednak czulam sympatie do swojej osoby. Pozniej sie pozmienialo. Czemu? Duza wine widze w swojej osobie. Za duzo egocnetrzymu (mi to bylo potrzebne do poznania samej siebie , do nabycia pewnosci) i meczacego pisania Odpowiedz Link
tdf-888 Re: No no... 11.03.17, 10:38 mawi jak przyjedziesz do warszawy to ja się z tobą spotkam. pamiętam ze kiedyś chciałaś ale wtedy mi się nie chciało miałem depreche nie miałem samochodu i nie chciało mi się do ciebie tułac autobusem. poza tym na żadne oprowadzanie nie licz ale jakieś symboliczne piwko nad Wisłą na podzamczu czemu nie? Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 11.03.17, 11:06 Dzieki. Bede pamietac jak zawierusze sie w tamte rejony. Tak, niewiele brakowalo bym wawe nawiedzila. Bardzo niewiele. Chcialam bys mnie oprowadzil bo wtedy jesz cze sama nigdy nie krecilam sie po obcych miastach i wiadomo lepiej miec osobe ktora wie cok pokazac gdzie warto sie wybrac. Teraz nie mam problemu w samotny rejs w obce miasto. Niedlugo sobie na drugi koniec PL wyjade (jak tylko przestane byc inwalida) a co zaproszenie juz chwile mam. A nie chciales sie ze mna spotkac (brac odpowiedzialnosci? ) bo myslales ze jestem pasztetem dzieki... bo przynajmniej widac ze te slowa sa prawdziwe... prawdziwa chec. Albo chcec sprawdzenia czyodbiegam od wirtualu czy w rzeczywistosci jestem choc odrobine madrzejsza nie jestem. Jestem taka jak tutaj wiec jesli chcialbys cos sprawdzac to nic sie nie zmieni. Choc... moze troche wiecej powagi we mnie i na pewno nie jestem gadula Moze jeszcze tak sie zdarzy.... ze piwo z Tedeefem wypije nad wisla na podzamczu. Dam znac Odpowiedz Link
tdf-888 Re: No no... 11.03.17, 13:10 nie chodzi już o tobie pasztet ale jak miałbym się męczyć w autobusie by potem wracać po jakimś jałowym spotkaniu a tym bardziej oprowadzaniu kogoś obcego po mieście to bym nie miał instynktu samozachowawczego. a tak to się przejade samochodem albo rowerem i zawsze jakieś plusy z tego by były ☺ Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 11.03.17, 13:48 Watpie by bylo jalowo Instynkt samozachowawczy w jakim sensie? W mowieniu tego co sie mysli? Nawet gdybys sie ze mna spotkal i uznal juz na wstepie ze to spktkanie nie ma najmniejszego sensu i sobie poszedl to nie wzielabym tego do siebie mozna byloby mnie pozostawic sama. nie zgubilabym sie w wawie chyba Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 11.03.17, 13:50 A i jeszcze jedno. Jakbys byl kiedys na poludniu. Gdybys np chcial zwiedzic Bieszczady (bardzo polecam!! Do nich zawsze sie wraca ) to daj znac. Wyjde do drogi Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 11.03.17, 10:39 no w końcu przyznałaś się do egoizmu a twoje pisanie to ględzenie, które ciągle trwa Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 11.03.17, 10:54 Egocentryzm wirtualny by sie pozbyc niewiary w siebie w realu. Mysle ze do egoistki troche mi brakuje a juz na pewno w zyciu realnym. A Ty ciagle bys chcial by trwalo. Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 11.03.17, 11:17 mavi po co do mnie pisałaś to ja już dawno ci napisałem, i nie tęsknię za tobą co chcesz mi usilnie wmówić Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 11.03.17, 15:05 Bo dotarlo do Ciebie ze powinies sie zmieic zeby bylo lepiej alea tego nie chciales... i nadal nie chcesz. Fripem pozostaniesz. Kiedy idziesz na te operacje do Clarka? Botoks kiedy robiles? To ja opadalam z sil. Kiedys myslalam ze jest dla Ciebie szansa..Zalezalo mi na Tobie bo kiedys w jakis sposob bylam podobna. Mialam ciemne okulary. Nie wierzylam ws siebie. Nie widzialam zalet. Daleko od ludzi... ale wyszlam z tej niemocy . Myslalam ze i Ty wyjdziesz ale Ty nie chcesz. Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 11.03.17, 15:38 ale ty wyglądasz normalnie bez operacji, taka jest między nami różnica czego ty nie umiesz albo nie chceesz zrozumieć..... Odpowiedz Link
mavika_88 Re: No no... 11.03.17, 15:48 Ale kiedys myslalam w druga strone. Nie uwazalam siebie za ladna ani nawet normalna. Nie widzialam w sobie kobiety. Uwazalam ze mam meskie rysy tqarzy i nie mam cyckow. Nie widzialam swoich atutow. Dopjero gdzies od 5 lat wiem ze tak nie jest. Dopiero od tego czasu zobaczylam ze jednak moge podobac sie facetom. Mysle Fripo ze masz podobnie. Jestes wymagajajcy co do wygladu. Cholernie wymagajajch.... rzadko kto Ci sie podoba Wmawianie sobie t ze nie ma sie wygladu to tylko wymowka przed niedzialaniem. Odpowiedz Link
fripooo Re: No no... 11.03.17, 16:10 mi związek z kobietą do szczęścia nie jest potrzebny tylko wieczna młodość Odpowiedz Link