groha
30.01.05, 23:11
Wiem, że to niezbyt elegancko włazić nocą na salony, ale zwabił mnie miły
trzask szczap w kominku i ciepłe światło lampy. Jak ćmę. Aaaa... słyszę brzęk
filiżanek, czyli towarzystwo przy herbatce. Mam pomarańczowo-cynamonową!
Pozwolicie się przysiąść, pogwarzyć i podelektować salonową atmosferą?