jak kawusia

13.09.19, 18:21
    • samysliciel Re: jak kawusia 13.09.19, 18:26
      Przyznaję się bez bicia, nauczyłem się pić wink prawilną, czarną kawę bez dodatków. Nie często, tak ze dwa, trzy razy w tygodniu. Najbardziej smakuje mi ta włoska, w złotym opakowaniu, może sobie kiedyś ekspres kupię nawet. Oczywiście w łakociach posmak ziarenek niezmiennie smakuje mi wink
    • abc_meee Re: jak kawusia 13.09.19, 18:27
      widzę, że ci odwala ..
      • samysliciel Re: jak kawusia 13.09.19, 18:36
        widzę, że już nic nie widzę, blok
        • abc_meee Re: jak kawusia 13.09.19, 21:15
          newermajnd.
          Ogólnie espresso. Albo kawa czarna. Albo z mlekiem. Albo zero kawy.
          Ogólnie 15bar, mielona, arabica 100 %. Lepiej z upraw mocno wysokościowych bez syfów chemicznych. Ale to nie takie proste. Zatem jakiś środek, jak zawsze..
    • szarlotka_ja Re: jak kawusia 13.09.19, 19:05
      Zagłosowałam na rozpuszczalną, bo brakuje mi odpowiedzi, że tylko z mlekiem wink.
      Generalnie nie jestem fanką tego napoju. Piję sporadycznie i tylko taką żeby mi tam w niej nic nie pływało - więc albo rozpuszczalną albo z ekspresu. Do tego mleko. Kawy bez mleka nie tknę i ani odrobinki cukru w niej nie może być wink.
      • samysliciel Re: jak kawusia 13.09.19, 19:14
        Nie brałem pod uwagę półśrodków z dodatkami, sorry wink
        Może dlatego, że pije sporadycznie, teraz sił nie ma wink
        • marcepanka313 Re: jak kawusia 13.09.19, 21:09
          Podpinam się, bo kawa z mlekiem, ostatnio z roślinnym ale to nie jest ten sam smak.... ale daję radę. Kawa być musi na dzień dobry, prawie po omacku, oczywiście tylko fusiasta i tylko wybrany rodzaj.... to w domu, bo poza domem czasami jakieś wynalazki....
          Ale miło by było dostać rano kawę.... tak sobie przy trzynastym pomarzę.... wink
    • anirat Re: jak kawusia 13.09.19, 21:19
      Zawsze czarna, zawsze gorzka, najczęściej rozpuszczalna, ale lubię z ekspresu, po turecku też pijam, ale tą rzadko. Mam ulubione smaki, ale nie wybrzydzam.
Pełna wersja