28.05.20, 20:57
co z tą Dolorką ?
Obserwuj wątek
      • mavika_88 Re: No i.... 29.05.20, 11:09
        Jasnowidze? Eeee ja tylko korzystam z tymbarkow wink wczoraj sobie kupilam jednego, z automatu pracowniczego. Byl on z napisem.... Kocham Cie.... Dziwne sa te tymbarki. Zeby nie bylo. W ostatnim miesiacu kupilam.... Hmmm 5 tymbarkow. Zaczelo sie od "czas na nas", potem "zrob to" (mamwrazenie ze czegos jeszcze nie zrobilam big_grin), "ktos na Ciebie czeka". W miedzy czasie Jego "najlepsze juz czeka", "chcesz byc ze mna". No i teraz moj wczorajszy smile Tymbarki w wiekszosci popychaly gdy czlowiek niesmialo kroczyl, gdy sie bal. Byly impulsem. Hmmm ostatnitymbark byl spozniony smile emocje.... Bol.... Rozrywajace sie serce, pekajaca skorupa. Walka z sama soba, z uwieziona dusza w piwnicy, walka czy dopuscic do siebie pewne uvzucia, pewne slowa. Nigdy nie byly tak prawdziwe i tak emocjonalne. Spozniony.... A moze byl po to by nie zapomniec. Zeby nie byl to tylko jeden raz. Chcialabym byc... Ze soba.... Czuc siebie w pelni.
        "niejestes w stanie zblizyc sie do kogos, jesli Ty nie zdolales zblizyc sie do siebie". Wtedy zblizylam sie do siebie poczulam.... Nie chce by bylo to jednorazowe, nie chce na chwile. Nie chce uciekac. Nie jest to proste gdy cale zycie czlowiek uciekal od tego co czuje. Zamykal sie. Odsuwal od samej siebie. Nadal nie jestem pewna czemu. Moze moja niewrazliwosc jest... Nadwrazliwoscia.... Taka autoobrona. Zeby nie czuc bolu, nic nie czulam. Odlaczylam uczucia.
        Moje poznawanie siebie zaczelo sie 8 lat temu. Wtedy zaczelam sie do siebie zblizac. Jak widac.... Jeszcze duzo mam do poznania.
          • mavika_88 Re: a co na to ustawa anty-alkoholowa... ? 02.06.20, 22:11
            Dotarlam smile
            Nie wiedzialam ze piwo bylo tymbarkiem tongue_out tymabarki caly czas maja moc big_grin mimo ze % brak. nawet dzisiaj byl zabawny napis. U niego. Mial naladowac baterie. Snu malo. Pprzedniej nocy spalismy niecale 3 godz big_grin oddzielnie ale.... Jakby razem..... Dziwne to odczucie, nawet gdy go nie ma to jest. Tez tak ma.
            Tymbarki wiadomo. Maja moc.
            Ale w niedziele cos dziwnego mialo miejsce. Wypil kawe i pokazuje mi co mu sie ulozylo z fusow. Sobie mysle. O fajne big_grin nie wiedzialam ze zrobil zdj. Pozniej poszwendalismy sie. I fajny obrazek na murku zobaczylismy. Pierwszy raz go widzialam. Zdj powstalo. Pozniej przegladalam jego zdj. Widze malowidlo a za jakis czas fusy z kawy. I mnie tknelo. Tak podobny to obraz.... Ciekawie wyszlo smile
        • marcepanka313 Re: No i.... 29.05.20, 21:36
          mavika_88 napisała:

          > Jasnowidze? Eeee ja tylko korzystam z tymbarkow wink

          A widzisz.... wszystko jasne.... ja korzystam z Tarczyna.... wink


          > Moje poznawanie siebie zaczelo sie 8 lat temu. Wtedy zaczelam sie do siebie zbl
          > izac. Jak widac.... Jeszcze duzo mam do poznania.

          Poznawanie siebie to reakcja na doświadczenia....
          • mavika_88 Re: No i.... 02.06.20, 22:26
            Hehe mowisz ze Twoje karty to tarczyn wink
            Tak... Poznawanie siebie to reakcja na doswiadczenia. Jednak bywa tak ze poznawanie siebie wywoluje doswiadczenia gdy czlowiek sie otwiera, gdy sie uswiadamia i zaczyna wiwcej doswiadczac. Nakrecajace sie reakcje. Doswiadczenia powoduja wieksze poznanie siebie ale bez poznania siebie mogloby nie byc niektorych doswiadczen. Jesli czlowiek bylby ciagle zablokiwany.. Jesli bylby ze swoimi niemocami. Siedzac za kratami bedac przypietym lancuchami, nie mozemy doswiadczac.
            Wiem jedno. Kazda droga w naszym zyciu jest po cos. Ma jakis sens. Nawet jesli myslimy ze to bylo dla nas zle to pozniej sie okazuje ze byli najlepsze smile kazda droga zbliza nas do celu. Kazde doswiadczenie nas umacnia, wzbogaca.
            Jeslinie poznasz tego co zle nigdy tak nie docenisz tego co piekne i dobre.
            • obrotowy muvilem Ci jusz... 03.06.20, 18:21
              mavika_88 napisała:
              . Doswiadczenia powoduja wieksze poznanie siebie
              ale bez poznania siebie mogloby nie byc niektorych doswiadczen.


              muvilem Ci jusz, ze poznawanie siebie - to kompletna NUDA.

              poznaje sie innych - sa ciekawsi.

              siebie - to trzeba tylko nakarmic, napoic i polozyc spac, oraz rano umyc (czego k... nienawidze, niestety.)
              • mavika_88 Re: muvilem Ci jusz... 03.06.20, 22:20
                Taaaa

                Przytocze Ci pewne slowa z piosenki. W ciekawy sposob ja uslyszalam. Trafily do mnie.
                "Nie jesteś w stanie zbliżyć się do kogoś
                Jeżeli ty sam nie zdołałeś zbliżyć się do siebie"
                Jesli chcesz budowac z kims zdrowe i glebokie relacje to wpierw musisz zblizyc sie do siebie, musisz sie zrozumiec i polubic zanim zblizysz sie do kogos. To co na wierzchu moze byc piekne, lecz bywa nietrwale. Nie mowie tylko o wygladzie. Najpiekniejsze jest wnetrze. I nad nim trzeba pracowac. Trzeba byc blisko siebie.....
                • gwen75 Re: muvilem Ci jusz... 04.06.20, 00:21
                  Słusznie prawisz Mavi wink
                  Warto na przykład rozpoznać swoje prawdziwe motywacje, bo one bywają pokręcone wink
                  Głównym motorem ludzkich działań wydaje mi się lęk: przed oceną, przed opinią, przed wykluczeniem, przed samotnością, przed śmiercią itp. Szczęśliwy ten kto się pozbył wszystkich swoich lęków wink
                  • prawda_we_mgle Re: muvilem Ci jusz... 04.06.20, 09:15
                    Zgadzam się. Strach i pazerność to dwa motory ludzkich działań.
                    A ziemskie życie jest po to, aby nauczyć się żyć w miłości (do siebie i do innych stworzeń). Jeśli zmarnujemy życie i nie wejdziemy wyżej "w miłości" - znów musimy powtórzyć lekcję... i tak aż do skutku, niektórzy w nieskończonośćwink....
                    • obrotowy brrr... 04.06.20, 16:29
                      prawda_we_mgle napisała:
                      Jeśli zmarnujemy życie i nie wejdziemy wyżej "w miłości" - znów m
                      > usimy powtórzyć lekcję... i tak aż do skutku, niektórzy w nieskończonośćwink....


                      brrr...
                      - gdybym wierzyl w reinkarnacje (jak Ty) to w nastepnym zyciu psem bym sie chyba urodzil...

                      strach sie bac...
            • marcepanka313 Re: No i.... 04.06.20, 09:07
              mavika_88 napisała:


              > Tak... Poznawanie siebie to reakcja na doswiadczenia. Jednak bywa tak ze poznaw
              > anie siebie wywoluje doswiadczenia



              To prawda.... bywa, ale regułą nie jest.


              gdy czlowiek sie otwiera, gdy sie uswiadami
              > a i zaczyna wiwcej doswiadczac. Nakrecajace sie reakcje. Doswiadczenia powoduja
              > wieksze poznanie siebie ale bez poznania siebie mogloby nie byc niektorych dos
              > wiadczen. Jesli czlowiek bylby ciagle zablokiwany.. Jesli bylby ze swoimi niemo
              > cami.

              Poznawanie siebie nie gwarantuje niczego. Są rzeczy, których nie przeskoczysz,bo nie zależą tylko od Ciebie.


              > Wiem jedno. Kazda droga w naszym zyciu jest po cos.

              Każda droga jest, nie zawsze jest po coś.

              Ma jakis sens. Nawet jesli
              > myslimy ze to bylo dla nas zle to pozniej sie okazuje ze byli najlepsze smile kazd
              > a droga zbliza nas do celu.

              Droga jest jedna, celem jes śmierć wink
              Kwestia komfortu wędrówki.


              Kazde doswiadczenie nas umacnia, wzbogaca.
              > Jeslinie poznasz tego co zle nigdy tak nie docenisz tego co piekne i dobre.
              >

              Tak szczerze mówiąc to chciałbym w to wierzyć, że każde, ale tak też nie jest.
              Umacnia mocnych, umacnia słabych, ale też doświadczenia potrafią przygiąć na tyle mocno, że trudno jest się odnaleźć....
              Nie chcę wnikać, czy problemy Dolores są prawdziwe, ale jeśli tak... to mimo upływu czasu nie może się od nich odciąć.
              Samobójstwa, które są popełniane z powodu różnego rodzaju doświadczeń....(piszę o których wiem) zawód miłosny, kłopoty z dzieckiem, choroba, kłótnie z rodzicami....
              Twoje doświadczenia czy opinie niekoniecznie pokrywają się z doświadczeniami innych.
      • obrotowy No tak.... 04.06.20, 16:34
        samysliciel napisał:
        > nie znacie dnia ani godziny...


        ale wieki to znamy...

        malo kto z tego towarzystwa ten obecny XXI. wiek przezyje...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka