spisac sie na straty czy jeszcze nie, tyle razy zadaje sobie pytanie co ze mna
nie tak, od zawsze sama,kilka razy robilam sobie nadzieje ale nikt sie nie
zainteresował choć kazdy zawód coraz mniej boli-jakbym sie juz
przyzwyczajała...poznac kogoś jest juz nierealne...patrze na "parki" jak na
cos z innego swiata

dlaczego? singiel powinien byc z wyboru a nie z przymusu...