Dodaj do ulubionych

singiel z przymusu..od zawsze

21.07.08, 17:33
spisac sie na straty czy jeszcze nie, tyle razy zadaje sobie pytanie co ze mna
nie tak, od zawsze sama,kilka razy robilam sobie nadzieje ale nikt sie nie
zainteresował choć kazdy zawód coraz mniej boli-jakbym sie juz
przyzwyczajała...poznac kogoś jest juz nierealne...patrze na "parki" jak na
cos z innego swiata sad
dlaczego? singiel powinien byc z wyboru a nie z przymusu...
Obserwuj wątek
    • jepetto1973 Re: singiel z przymusu..od zawsze 21.07.08, 18:42
      Zupełnie jak bym siebie widział. Druga połowa chyba została
      stworzona nie dla mnie. Jak bym kogoś dla siebie poznał to bym chyba
      sam sobie przyznał oskara! To nie realne i juz nawet w to wierze.
      • sibeliuss Re: singiel z przymusu..od zawsze 22.07.08, 16:31
        Życzę Ci szczęscia i pomyślności w poszukiwaniach.
        • medy-2008 Re: singiel z przymusu..od zawsze 22.07.08, 19:38
          Ależ wszystko jest realne, tylko trzeba w to uwierzyć i chcieć, a
          przede wszystkim szukać realnie. Jak my to robimy? Przemkniemy autem
          do pracy i z pracy, na zabawy nie ma z kim chodzić, boimy się komuś
          spojrzeć w oczy i uśmiechnąć się zalotnie, albo myślimy "on/ona
          mieszka za daleko..."i nie kontynujemy znajomości, która może być
          fascynująca...A może by tak zmienić sposób bycia?
          • dor-ti Re: singiel z przymusu..od zawsze 22.07.08, 20:47
            medy ale jak iść na zabawę samej ? i po co? żeby popatrzeć jak inni się bawią
            smileByłam dwa razy na takich imprezach i powiem szczerze zerkałam na zegarek żeby
            móc wyjść, nie za wcześnie i nie za późno....
            Na parkiecie byłam raptem 2 razy smile))
            Ale fakt do pracy się przemyka lub przejeżdża.Do kina sama też nie pójdę bo
            zwyczajnie mi głupio...
            Z odległością też sprawdziłam i nie działa ale nie z mojej winy, on tak chciał,
            za daleko było. Nic mi nie zostaje tylko czasem zajrzeć na forum, poczytać i
            może coś napisać, oczywiście jak będę miała coś do powiedzenia w danym temacie
            smile))
            To tyle, już nie marudzę, bo racji mieć nie muszę, miłego wieczoru życzę.
            • medy-2008 Re: singiel z przymusu..od zawsze 23.07.08, 08:22
              z zabawami właśnie tak jest, sama się nie wybierzesz. Ale do kina
              owszem, do teatru, na spacer naprz.z psem, na plażę,na
              lody...Najważniejsze nie unikać kontaktu wzrokowego z płcią
              przeciwną!!!Niektóre koleżanki zabierają swoje dzieci do
              towarzystwa, a co tam.Siedzenie w domu latem, kiedy wszyscy
              wypełzają z domków, to nie rozsądne.Za tym zaraz dopijam kawę i lecę
              na miasto, a potem opalać się, wszak mam jeden normalnie wolny dzień
              dzisiaj smileTylko w małym miasteczku wszyscy znają się jak łyse konie,
              więc o podrywach nie marzę, ale fajno jest kogoś spotkać i pogadać smile
              • basiczek21 Re: singiel z przymusu..od zawsze 23.07.08, 11:28
                dzieki za odp. to nie jest tak ze siedze w domu i marudze.....chodze an fitnes
                by byc blizej ludzi, na dysko, jakis czas temu na taniec towarzyski, na spacery
                and wisełke....
                na studiach ludzie z roku bardziej mnie denerwuja bo niby mam 22 lata,ale
                studiuje pracuje,mam plany na zycie,mysle o mieszkaniu na kredyt a moi
                rówiesnicy w wiekszosci piją, baluja i zyja z dnia na dzien na garnuszku
                rodzicow...ja lubie samodzielnosc i to ze zarabiam na swoje ciuszki....wiec
                złapac wspólnego jezyka z nimi nie umiem...poza tym poznaje co jakis czas kogos
                ale dotad nie udało mi sie zainteresowac sobą, mam wrazenie ze jak ktos ze mna
                porozmawia to potem ucieka...
                skonczyłam szkołe muzyczna i grywam sobie dalej,studiuje medycyne, mam swój
                biznesik internetowy, wiec nie powinnam byc nudna.....a mimo wszystko cos jest
                nie tak.....
                • lobuz5 Re: singiel z przymusu..od zawsze 23.07.08, 11:46
                  basiczek, jestem pod wrażeniemsmile) przedsiębiorcza z Ciebie osóbka.
                  Ja myślę, ze w końcu trafisz na kogoś. Moja koleżanka mówiła tak
                  samo jak Ty, później spotkała Go i własnie urodzila córke.
                  Przeciętna z niej osoba i wyglądem i życiowymi osiągnięciami ale w
                  końcu przyznała, że na miłość warto czekaćsmile)
            • kaskapp Re: singiel z przymusu..od zawsze 23.07.08, 13:26
              Do kina samemu - jak najbardziej!! I to w szczególności polecam.
              Wypróbowałam, wiem jak jest... a co mi się najbardziej spodobało?
              To, że nie tylko ja jestem tam sama wink Naprawdę!
              • dor-ti Re: singiel z przymusu..od zawsze 23.07.08, 19:08
                Ale może młodszym jakoś łatwiej to przychodzi....może ja nie to pokolenie czy
                jak? Byłam z koleżanką kiedyś i jakoś nam dziwnie było...tu para, tam para, za
                nami para ... a my we dwie smile hi hi hi
      • idee_fixe33 Re: singiel z przymusu..od zawsze 26.07.08, 21:35
        więcej wiary jepettosmile
        -singielka, może nie od zawsze, ale aktualnie
      • idee_fixe33 Re: singiel z przymusu..od zawsze 26.07.08, 21:37
        jepetto1973 napisał:

        > Zupełnie jak bym siebie widział. Druga połowa chyba została
        > stworzona nie dla mnie. Jak bym kogoś dla siebie poznał to bym chyba
        > sam sobie przyznał oskara! To nie realne i juz nawet w to wierze.

        więcej wiary jepettosmile
        -singielka, może nie od zawsze, ale aktualnie
    • maximeg Re: singiel z przymusu..od zawsze 23.07.08, 20:09
      nie jesteś odosobniona, ja mam takie samo wrażenie, że wszędzie są "parki", a
      wiosną i latem co już cały wysyp uncertain
      gdzie się człowiek nie ruszy to ... love is in the air, ale ja chyba oddycham
      innym air uncertain
      • basiczek21 Re: singiel z przymusu..od zawsze 23.07.08, 20:15
        no własnie, i o co chodzi? jedna kolezanka mi mówi ze poznala na
        dyskotece-chadzam twardo na dyskoteki, inna w pracy-znalazłam prace,inna na
        kursie tanca-zaliczylam 7 stopni, dbam o siebie(fitnes,kosmetyczka,ciuchy)- i
        NIC!!!!! tylko frustracja
        • maximeg Re: singiel z przymusu..od zawsze 23.07.08, 20:34
          Skąd ja to znam niby się podobam, może nie tłumom, ale się podobam i nic.
          Podobno nie można chcieć, ale jak tu nie chcieć jak wszystko w duszy gra tylko
          to muzyka chyba dla koneserów o wrażliwych uszach smile
          • beja_81 Re: singiel z przymusu..od zawsze 23.07.08, 21:04
            Maximeg, zobaczysz, że w końcu spotkasz tego jedynego, ale to wiesz w najmniej spodziewanym momencie, zobaczysz; basik21 Ciebie też to nie ominie ... powodzenia Wam życzę
            • maximeg Re: singiel z przymusu..od zawsze 23.07.08, 21:09
              beja_81 nawet nie wiesz jak się fajnie poczułam po tym co napisałaś, bo ja w
              sumie już w nic nie wierze co się tyczy miłości, a przynajmniej tej, która
              miałaby ewentualnie dotyczyć mnie. Dzięki wielkie smile
              • beja_81 Re: singiel z przymusu..od zawsze 23.07.08, 21:23
                cieszę się, że przynajmniej dobrym słowem sprawiłam komuś radość, na zdrowie smile
            • dor-ti Re: singiel z przymusu..od zawsze 23.07.08, 21:52
              beja_81 napisała:

              > Maximeg, zobaczysz, że w końcu spotkasz tego jedynego, ale to wiesz w najmniej
              > spodziewanym momencie, zobaczysz; basik21 Ciebie też to nie ominie ... powodzen
              > ia Wam życzę

              a mnie kto pożyczy ? ja też chce smile to ze starsza to sie nie należy ? hi hi hi
              • beja_81 Re: singiel z przymusu..od zawsze 24.07.08, 15:30
                Dor-ti, Ciebie też odnajdzie szczęście, na pewno/napewno smile)
        • wito811 Re: singiel z przymusu..od zawsze 25.07.08, 15:19
          Hej
          Masz tak mało lat wiec jeszcze wszystko przed Toba.Ja mam taka samą
          sytuacje jat Ty, tez singiel od zawsze , no moze bardziej z wyboru,
          ale ciagle sam. Nie tylko ty masz takie problemy ja tez nie moge
          trafic na ta jedyna choc mam 27 lat i jakos jeszcze jej nie
          znalazłem, a szukam i mam nadzieje ze znajde wiec sie nie
          martw.Dalej próbuj wreszcie i Ciebie ktos znajdziesmile))))
    • slw28 Re: singiel z przymusu..od zawsze 24.07.08, 15:59
      Mam dla Ciebie jedną pocieszającą wiadomość, nie jesteś przecież
      stara, a inni mają gorzej. Może to zabrzmi dziwnie, ale nie życzę Ci
      nic złego. Pozdr.
      • dor-ti Re: singiel z przymusu..od zawsze 24.07.08, 22:02
        slw28 napisał:

        > Mam dla Ciebie jedną pocieszającą wiadomość, nie jesteś przecież
        > stara, a inni mają gorzej. Może to zabrzmi dziwnie, ale nie życzę Ci
        > nic złego. Pozdr.

        Dzięki dzięki smile) jak to miło, że tak piszecie.Ciesze się i jest to
        pocieszające choć jutro pewnie dostanę małe opr...od szefa smile) he he he no ale
        nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. I to na tyle. Dzięki i pozdrawiam Was
        życząc dobrej nocki.
      • dor-ti Re: singiel z przymusu..od zawsze 24.07.08, 22:03
        slw28 napisał:

        > Mam dla Ciebie jedną pocieszającą wiadomość, nie jesteś przecież
        > stara, a inni mają gorzej.
        hi hi hi a skąd wiesz?
        • wito811 Re: singiel z przymusu..od zawsze 25.07.08, 15:23
          Sluchajcie dziewczyny , trzeba wierzyc i nigdy sie nie poddawać,
          wiem ze to jest trudne bo sam przez to przechodze ale warto czekac i
          dalej cieszyc sie zyciemsmile Wszystkim samotnym zycze powodzenia.
          • dor-ti Re: singiel z przymusu..od zawsze 25.07.08, 18:01
            wito811 napisał:

            > Sluchajcie dziewczyny , trzeba wierzyc i nigdy sie nie poddawać,
            > wiem ze to jest trudne bo sam przez to przechodze ale warto czekac i
            > dalej cieszyc sie zyciemsmile Wszystkim samotnym zycze powodzenia.

            gdybym miała choć połowę tego co mam na karku to też bym się nie martwiła i
            spokojnie dalej czekała smile) na uczciwego znalazcę hi hi hi
            • medy-2008 Re: singiel z przymusu..od zawsze 27.07.08, 07:52
              podziwiam dziewczynę, która założyła ten wątek. Wygląda mi na
              idealną, ambitną, zdolną, odważną...Ale mężczyżni wolą te przeciętne
              szare myszki, żeby dbać z powodzeniem o własne ego i być mimo
              wszystko dominującym. Oni boją się idealnych i pięknych. Czyż nie
              prawda, panowie?
              • dor-ti Re: singiel z przymusu..od zawsze 27.07.08, 09:55
                medy-2008 napisała:

                > podziwiam dziewczynę, która założyła ten wątek. Wygląda mi na
                > idealną, ambitną, zdolną, odważną...Ale mężczyżni wolą te przeciętne
                > szare myszki, żeby dbać z powodzeniem o własne ego i być mimo
                > wszystko dominującym. Oni boją się idealnych i pięknych. Czyż nie
                > prawda, panowie?

                hmm....byłam szarą, przeciętną myszką...mnie to faktycznie w niczym nie
                pomogło... ale byłemu owszem smilerealizował się poza domem wspaniale big_grin ha ha ha
                a faceci dalej sie mnie boją chociaż wcale nie jestem ani idealna ani piękna hi
                hi hi.Może nie tyle boją co pewnie mają inny gust ha ha ha
                • vidmo76 Re: singiel z przymusu..od zawsze 27.07.08, 09:59
                  dorti ty kawę wypij połowa twego tekstu to brednie.
                  {druga połowa}
                  • dor-ti Re: singiel z przymusu..od zawsze 27.07.08, 10:04
                    vidmo76 napisał:

                    > dorti ty kawę wypij połowa twego tekstu to brednie.
                    > {druga połowa}

                    od słowa ..faceci ? brednie powiadasz he he he big_grin miły jesteś dziekuję

                    wypiję kawkę owszem ....ale zrobisz ? bo ja już dziś jedną zrobiłam i sama
                    wypiłam a jak pójdę teraz do kuchni to utknę w niej do popołudnia uncertain
                    • vidmo76 Re: singiel z przymusu..od zawsze 27.07.08, 10:40
                      Jak zrobię!Sam sobie ledwo zrobiłem,boże jak tu gorąco .
                      Ale niech ci będzie tobie wszystko.
                      Kawę zrobię mejlem wyślę.
              • uniqe Re: singiel z przymusu..od zawsze 27.07.08, 10:57
                > podziwiam dziewczynę, która założyła ten wątek. Wygląda mi na
                > idealną, ambitną, zdolną, odważną...Ale mężczyżni wolą te przeciętne
                > szare myszki, żeby dbać z powodzeniem o własne ego i być mimo
                > wszystko dominującym. Oni boją się idealnych i pięknych. Czyż nie
                > prawda, panowie?

                To najmądrzejszy tekst, jaki dziś przeczytałam na tym forum, gratuluję! Oby jeszcze bardziej nie zdołować się, bo trudno udawać kogoś, kim się nie jest, ech...
                • basiczek21 Re: singiel z przymusu..od zawsze 27.07.08, 11:26
                  dziękuje za mile słowa....tak na prawde lubie sie realizować i szukam własnej
                  drogi ktora chce isc... lubie wyzwania a jeszcze bardziej fakt ze cos mi sie
                  udaje bo to daje mi pewność ze jestem jednak cos warta... tylko ze przychodzi
                  czas kiedy praca, studia czy pieniadze nie dają juz takiej radosci jak kiedys,
                  zwłaszcza ze widze tyle mlodych kobiet w ciazy, dzieciaczków i coraz mocniej
                  instykt macierzyński daje o sobie znać sad najbardziej sie boje, ze nie załoze
                  swojej rodziny a to bedzie najwieksza zyciowa porażka...
                • ktoj-akto Nieprawda, uniqe 27.07.08, 12:22
                  Dla Ciebie to najmądrzejszy tekst na forum. A dla mnie wyłącznie solidarność jajników. Jego porażająca wymowa to: "Jeśli mężczyźni na mnie nie lecą, to są be! Przecież jestem taka zabójczo piękna, mądra,
                  samodzielna, operatywna, pociągająca..." Warto pomyśleć dlaczego to
                  nie wystarcza. Może ta mądrość podpowie, że jest też jakiś deficyt?
                  • gapuchna Re: Nieprawda, uniqe 27.07.08, 12:35
                    Warto pomyśleć dlaczego to
                    > nie wystarcza. Może ta mądrość podpowie, że jest też jakiś deficyt?
                    ----
                    całkowicie się z tym zgadzam. też uważam, ze samotność i jej przyczyny siedzą w
                    człowieku. Cos musi być nie tak, skoro jest tak,a nie inaczej. To naprawdę
                    rzadkie przypadki, aby na nasza sytuację wpływały czynniki kompletnie od nas
                    niezależne. Chociaż wiem, że i tak się zdarza.
                    I tak sobie myślę: czy większe są braki zewnętrzne, czy wewnętrzne? Czy złe
                    wybory? Czy strach pzred ryzykiem? Ale muszą być jakieś powody.
                    • ktoj-akto Re: Nieprawda, uniqe 27.07.08, 14:37
                      Gapusiuniu, moja ulubiona. Nigdy nie zwątpiłem, żeś niegłupia - mimo
                      "przejść doznanych" potrafisz zdobyć się na obiektywizm. Dzieki za wsparcie. Pozdro.
                      • gapuchna Re: Nieprawda, uniqe 27.07.08, 14:43
                        Bo masz rację. Nie ma sensu zrzucać na innych. Ja sporo zrozumiałam w swoim
                        życiu. popełniłam błędy - on się mszczą. Najgorsze jest to, ze nadal niektóre z
                        nich ciągnę. Chociaż wnioski wyciągnęłam, Miałeś rację - poczytałam ciebie gdzie
                        indziej. Życie powinno się wykorzystywać, brać, brać, brać.....i nie spoglądać
                        do tyłu. Z tym, ze do takiej postawy potrzebny jest również odpowiedni pancerz
                        emocjonalny. Nie każdemu jest on dany, naprawdę, nie każdemu.....
                        • ktoj-akto Re: Nieprawda, uniqe 27.07.08, 15:09
                          Gapuchno! Prawie nic nie jest DANE. Ani inteligencja, ani uroda (o którą trzeba dbać i korygować), ani umiejętność gry w brydża, ani tym
                          bardziej pancerz. Niezbędny w wielu dziedzinach życia. Trzeba go budować pamiętając jednak o tym, by nie zasłonił żadnego ze zmysłów.
                          Bo wtedy możemy przestać widzieć, słyszeć, czuć cokolwiek, a nawet oddychać. Co jest NIEDOPUSZCZALNE.
                    • dor-ti Re: Nieprawda, uniqe 27.07.08, 14:43
                      gapuchna napisała:

                      > Warto pomyśleć dlaczego to
                      > > nie wystarcza. Może ta mądrość podpowie, że jest też jakiś deficyt?
                      > ----
                      > całkowicie się z tym zgadzam. też uważam, ze samotność i jej przyczyny siedzą w
                      > człowieku. Cos musi być nie tak, skoro jest tak,a nie inaczej. To naprawdę
                      > rzadkie przypadki, aby na nasza sytuację wpływały czynniki kompletnie od nas
                      > niezależne. Chociaż wiem, że i tak się zdarza.
                      > I tak sobie myślę: czy większe są braki zewnętrzne, czy wewnętrzne? Czy złe
                      > wybory? Czy strach pzred ryzykiem? Ale muszą być jakieś powody.

                      zgoda Gapuchna też tak myślę - jeśli chodzi o mnie - i często się zastanawiam co
                      ze mną jest nie tak? czy zewnętrznie czy wewnętrznie jestem nie taka...a może
                      wszystko na raz wink he he he
                      Ale po zastanowieniu doszłam do wniosku, że złe wybory i strach....też odgrywają
                      rolę.
                • lobuz5 Re: singiel z przymusu..od zawsze 27.07.08, 13:15
                  Uniqe, to nie do końca prawdasmile) ja tam lubię ambitne i piękne dziewczynysmile) i
                  uważam, ze nie ma się ich co bać choć na pewno trudniej do takowej podejść i się
                  odezwać.
                  • ktoj-akto Re: singiel z przymusu..od zawsze 27.07.08, 14:34
                    Lobuz, dzięki temu nie należysz do kategorii "be". Tylko czy podołasz obskoczyć WSZYSTKIE takie dziewczyny? That's the question!!!
                    Bo dostrzegam u Ciebie trochę zbyt wiele caviare to the general...
                    • uniqe Re: singiel z przymusu..od zawsze 05.08.08, 14:30
                      ktoj-akto napisał:

                      > Lobuz, dzięki temu nie należysz do kategorii "be". Tylko czy podołasz
                      obskoczyć WSZYSTKIE takie dziewczyny?

                      A co to znaczy "obskoczyć"? i jeszcze jedno, czy "tu" istnieje coś w rodzaju
                      towarzystwa wzajemnej adoracji? bo zaczynam odnosić takie wrażenie. Nie sądzę
                      ktoj-akto, by tym "wartościowym" dziewczynom, czy kobitom na tym zależało.
                      I jeszcze jedno, w kwestii deficytów. Obawiam się, że tu jest przysłowiowy pies
                      pogrzebany. Jestem wręcz o tym przekonana po tym, jak coraz więcej moich
                      naprawdę atrakcyjnych znajomych psychologów zaczyna korzystać z pomocy
                      terapeutycznej, niestety...
                      • uniqe Re: singiel z przymusu..od zawsze 05.08.08, 17:25
                        *kobietom
          • graf1981 Re: singiel z przymusu..od zawsze 05.08.08, 18:23
            w pełni się z Tobą zgadzam, wito811, pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka