czytam forum choc nie zawsze i nie w kazdym poscie wyrazam swoje
zdanie
ale to nic dziwnego przeciez byloby to co najmniej niemadre madrowac
sie na kazdy temat

ok - do rzeczy
nie jest to jakei poemat moralizatorski
ani protest
ani manifest
tylko dywagacja malutka....
nie jestem tu dlugo i nie znam ludzi
czytam i analizuje co poniektore posty
i o kilku osobach zaledwi emam zdanie
tylko czasem czuje wysokie napiecie miedzy ludzmi i zastanawiam sie
skad ono ?
a tym bardziej kiedy zdawkowo o kim sktos cos napomknie
hm
pewnie ze to forum i pisac mozna tylko chyba mi sie przedwiateczny
nastroj wybaczania udzielil
bo tyle zlosci wokol wszedzie ze tutaj milo byloby po prostu nie
wojne ale pokoj miec
pozdroweinia
z indianskim znakiem pokoju
ps . czemu indianskim?
Tak mi sie skojarzylo z dziecinstwem