Dodaj do ulubionych

co ze mną jest nie tak :(

01.01.09, 17:28
jestem po kilku związkach w których dostałem po łapach....
......najpierw wojująca wegetarianka, potem kobieta która zdradzała,
potem kobieta nie posiadająca ciepła (ale nie zdradzała ale nie
lubiła seksu).....
Nie wiem czemu......mam 44 lata i marzy mi się ktoś kto będzie
spędzał ze mną weekendy na spacerach na wyprawach do Białowierzy i
do Krakowa, ktoś kto wypije ze mną wino, ugotuje razem ze mną
kolacje, przytuyli sie wieczorem i przytuli się budząc się ze mną...

Wydaje mi się, że jestem w miare przystojny..... sercem znacznie
młodszy niż 44, uwielbiam grę wstępną i ...........
ale za jasną cholere nie mogę znaleść tej, która pachnie s,akuje i
daje ukojenie....
Obserwuj wątek
    • gapuchna Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 17:44
      Widzisz - przedstawiłeś bardzo krótki opis swoich partnerek. Teraz powinieneś
      zastanowić się nad sobą. To zawsze jakoś tak układa się po połowie.

      Dziś usłyszałam mądre słowa, słowa prowadzące do osiągnięcia pokoju w sobie. Nie
      pamiętam już wszystkiego, ale mniej więcej tak:

      - lepiej zrezygnuj ze swojej woli, a dostosuj się do woli drugiej osoby
      - nie dąż do wywyższenia się ponad,
      - nie pragnij więcej, a raczej mniej, poczujesz mniejsze rozgoryczenie.

      Nie wiem, czy to są właściwe myśli dla ciebie, po prostu dotarło to do mnie dziś.

      Napisałeś:" ale za jasną cholere nie mogę znaleść tej, która pachnie s,akuje i
      > daje ukojenie...." - powiem ci, ze to jest jak dla mnie dość mocne zdanie,
      choć niekoniecznie korzystne dla ciebie smile

      • poitr Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 17:54
        Ni
        > e
        > pamiętam już wszystkiego, ale mniej więcej tak:
        >
        > - lepiej zrezygnuj ze swojej woli, a dostosuj się do woli drugiej
        osoby

        nie prawda..... to prowadzi do nikąd......chyba ze ta druga osobama
        patent na nieomylność




        > - nie dąż do wywyższenia się ponad,


        jestem daleki od tego


        > - nie pragnij więcej, a raczej mniej, poczujesz mniejsze
        rozgoryczenie.




        z tym mogę sie poniekąd zgodzić
        >
        >

        > Napisałeś:" ale za jasną cholere nie mogę znaleść tej, która
        pachnie s,akuje i
        > > daje ukojenie...." - powiem ci, ze to jest jak dla mnie dość
        mocne zdanie
        > ,
        > choć niekoniecznie korzystne dla ciebie smile


        ależ skąd...ja tylko chce być choć trochę szczęśliwy....
        >
        • gapuchna Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:44
          Widzisz - ja bym jednak polemizowała, co do tej woli... smile Ustępując można
          zyskać. Myślę, ze w każdym związku jest osoba, która się dostosowuje i ta, która
          dominuje. Zależy, kto kim chce, czy też umie być..... Tez mam swoje
          doświadczenia z mężczyznami i myślę sobie, ze dobrze jest czasem ustąpić. Moze
          nie aż tak, by niszczyć siebie, no ale też ostatecznie nie wybieramy sobie za
          partnera osoby, która drażni, której nie cenimy, czy która budzi nasza niechęć -
          prawda?!

          Od jakiegoś czasu mam swoją mantrę, która wydaje mi się słuszna. To ja mam się
          zmienić, a nie ktoś dla mnie. No ale nie wiem, nie chcę sie zbytnio wymądrzać,
          bo nie jestem psychologiem smile))
          • poitr Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:48
            ustępowac tak...ale nie wbrew zobie , nie wbrew zasadom ...wszystko
            w ramach rozsądku
            • mag.81 Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:49
              zgadzam sie z tym, mozna ustepowac ale w taki sposób by nie stracic
              siebie, przeciez chcec bycia razem musi wypływac z obu stron,
            • gapuchna Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:50
              Nie napisałam: wbrew sobie.
              • mag.81 Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:54
                czasem jednak ta granica jest bardzo cienka, czasem człowiek chce
                byc tak szczesliwy ze zapomina o własnych potrzebach , chce tylko by
                druga osoba była szczesliwa,fakt ze to tez wazne ale pod warunkiem
                ze druga połowa da cos od siebie
                • gapuchna Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 19:02
                  Mag, to o czym piszesz, to brak rozsądku. Nikt nie każe nikomu cierpieć za
                  miliony smile
                  Wydaje mi się, ze w życiu tzreba szukać mądrości.
                  Ja też przez swoje przeszłam. Dziś żal mogę mieć do siebie - to ja partaczę
                  sobie życie, nie ktoś inny. Źle wybrałam studia, mam średnio pasująca mi pracę.
                  Niby jest ok, ale nie daje tej satysfakcji, której pragnę. Więc co mogę zrobić?
                  TYLKO zmienić to!

                  Związałam się na długie lata z kimś, z kim nie powinnam była. Czy on mnie
                  więził? Nie - to JA chciałam! Mogę mieć żal do siebie, za brak rozwagi. Jedyne
                  usprawiedliwienie - miałam 20 lat. Takiego podejścia do siebie nauczyłam się
                  dość niedawno, nie sama do tego doszłam, ale otwarto mi oczy. Nie wiem, czy to
                  dobre, czy złe. Pewnie za jakiś czas moje losy to zweryfikują.

                  Ale będę upierała się przy jednym: muszę wszystko, czego mi brak i z czym się
                  nie zgadzam i czego chcę, najpierw dostrzec w sobie i w sobie jakoś opracować.
    • zabelina Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:06
      ...właściwie o tym, co Ty marzy pewnie większość z nas (mniej lub bardziej
      dokładniewink...cóż kiedy życie nie składa się tylko z tych miłych, pozytywnych
      rzeczy - wycieczek, spacerów, romantycznych wieczorówsmile Ważny jest sposób bycia,
      zachowanie w trudnych sytuacjach, sposób reagowania, umiejętność rozmawiania ze
      sobą...no i ten zapach również - podobno właśnie on działa na nas najsilniejsmile
      • hesse.1 Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:30
        "- lepiej zrezygnuj ze swojej woli, a dostosuj się do woli drugiej osoby
        - nie dąż do wywyższenia się ponad,
        - nie pragnij więcej, a raczej mniej, poczujesz mniejsze rozgoryczenie."

        widzę tu sporo błędów,oj sporo
        • poitr Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:33
          podzielam pogląd..... są błedy logicznego i ludzkiego myslenia....
          nie można rezygnować z siebie..... ale wszystko w ramach zdrowego
          rozsądku.
          • mag.81 Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:41
            powiem ci ze mam ten sam problem co ty, szukam mężczyzny który
            bedzie wierny, szczery , bardzo lubie gotowc chodzić na spacery i
            przytulac sie co wieczór niestety nie pamietam już prawie jak to
            jest, mam 27 lat i 2 dzieci. przez ostatnie 6 lat tkwiłam w związku
            desperacko wierząc ze to jest to wczoraj jednak kolejny raz
            dowiedziałam sie ze jestem jedną z wielu i ON miał ochote wyjechać
            na narty a ze ja mam dzieci i nie mogłam wziął inną, (a trzy godziny
            wcześniej zapewniał ze mnie kocha i ze spędzimy tego sylwestra
            razem) widzisz myśle ze bardzo sie angażujesz w związki tak jak ja i
            cierpisz bo trafiasz na nie odpowiednie osoby bo starac sie musza
            zawsze dwie strony nie jedna, pozdrawiamsmile
          • gapuchna Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:49
            Tak? A nie pomyślałeś, ze może warto się zmienić, by przyciągnąć wreszcie do
            siebie kobietę wartą wszystkiego. popatrz na swój własny wpis: co nam podajesz?
            Otóż: młody, dobrze wyglądający mimo 4 lat mężczyzna, pragnący miłości i dobra w
            życiu - a ciągle trafiający na złe kobiety. Więc skąd u ciebie takie wybory?
            Dlaczego przyciągasz takie, które nie dają ci żadnej satysfakcji?

            Myślę, ze jednak dobrze jest dostrzegając problem także w sobie - a na swój
            temat, prócz podkreślenia pozytywów, nic nie napisałeś. Skoro jest tak cudnie,
            to czemu odnotowujesz nietrafienia?
            • gapuchna Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:52
              Sorry - 44 lat!
        • gapuchna Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:45
          Dlaczego? Stoicyzm ma tysiące lat i naprawdę często zdaje egzamin!
          Ciekawa jest również nauka Buddy, zakłada mniej więcej podobnie. Czasem lepiej
          jest spasować, niż stawać okoniem smile Hesse smile))
          • ann.0 Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:56
            ... stoicyzm nie zakładał rezygnacji ze swojej woli...
            W życiu ważne jest, aby spotkać Kogoś-być z Nim i być sobą....
            Buziaki Gapuchna i nie rezygnuj z siebie, nie zmieniaj się....-bo to
            TY....
            • gapuchna Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 19:09
              smile))

              Wiem, ze ja hihihihi.

              Lubię takie dyskusje. To jest dobre - móc wymieniać poglądy, nawet radykalnie
              odmienne smile
    • samotnakrakow Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:37
      Czytam i tak, jakbym czytała o sobie.Tak niewiele a tym trudniej...
      Jak odnaleźć zwykłą prozę życia? Jak trafić na normalnego mężczyznę?
    • ann.0 czyli...przed Tobą... 01.01.09, 18:49
      ...czas poszukiwań, ale musisz się zastanowić-kogo/czego tak
      naprawdę szukasz? Czy tylko zapełnienia pustki? Czy
      musisz ....jeszcze czekać...
      • poitr Re: czyli...przed Tobą... 01.01.09, 18:53
        marzy mi się ktoś przykim był zasypiał budził się, kłócił przy
        sniadaniu, ktos kto będzie mnie chcial;, ktoś kto będzie mnie
        pożądał, ktoś , kto będzie szalony, odpowiedzialny i cudownie
        uśmiechniety.
        • mag.81 Re: czyli...przed Tobą... 01.01.09, 18:54
          powiem ci ze mam takie same marzenia
        • ann.0 Re: czyli...przed Tobą... 01.01.09, 18:58
          ...już wybrałeś: bądź cierpliwy....
          Odrzuciłes pustkę...
        • mariaeva Re: czyli...przed Tobą... 02.01.09, 10:34
          kiedys uslyszalam bardzo podobne slowa
          tylko okazalo sie ze facet mial zone
          traktowala go jak psa
          ale zostal z nia
          bo ...bal sie .....jej.....
          ....
    • mandalek Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 18:57
      Może trzeba poczekać, aż sama się znajdzie. Czasami dobrze jest zrobić sobie
      chwilę przerwy, by odnaleźć... siebie.
      Zgadzam się, że ustępowanie to nie jest najlepsza droga. Ważne jest partnerstwo
      a nie "przeciąganie liny - - kto więcej zyska dla siebie".
      • poitr Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 19:05
        partnerstwo tak...... zapasy nie mają sensu...rozmowa dogadanie sie
        tak ale...nie wolna amerykanka....liczą się intencje i doświadczenie
        • mandalek Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 19:12
          Dokładnie, partnerstwo, współistnienie, wzajemny szacunek i umiejętność
          rozśmieszania się, posiedzenia w ciszy, która nie przeszkadza smile
        • ewwa35 Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 19:52
          Też nie wiem co ze mną nie tak , że jestem sama.Też marzę o partnerze który mnie zrozumie , zaakceptuje mnie taką jestem po prostu pokocha .
    • eljot245 Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 20:39
      Pierwszy raz weszłam na to forum, ten post był pierwszym który przeczytałam. I, gdybym miała pisać, napisałabym bardzo podobnie. Rozumiem Cię doskonale, myślenie co jest ze mną nie w porządku pojawia się u mnie czasami, zwłaszcza w okresach takich jak Boże Narodzenie, Sylwester, gdy pragnienia ostro zderzają się z rzeczywistością....
    • kawamija Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 21:19

      Witam w Nowym Roku smile))....Przeczytałam Wasze posty i mam taką
      refleksje dla siebie a może i Wy pomożecie mi odpowiedzieć....
      Jesteśmy(jestem ) ok, latka płyną ale nadal ładni ludzie,
      pracujemy - nie zawsze jest to praca i płaca marzeń, ale mamy gdzie
      pojść na 8 rano....co poza tym - był kiedyś KTOS, ale....zdradzał,
      nie miał(a) ochoty na sex, nie jadła mięsa albo (tu szansa na wpisy
      własne) ......dzisiaj sami ? samotni ?...
      w ramach analizy przyczyn najcześciej trzeba(jak widać) znależć
      jednozdaniową "obiektywną " charakterystykę wady głownej exa....z
      reguły przychodzi to dosyć łatwo......
      Oczywiście pisze też o sobie, bo i ja jestem w Waszych postach
      powyżej,........bo (tu moje wielorakie zalety ) a on ( tu jego
      wielorakie wady )........a obecnie jestem exzona ....no i ....
      tak szybciutko przeanalizowałam moje " kontakty " z facetami w
      mijającym roku - mieli wady - nie ma co........pewnie najwiekszą
      było to , ze nie porwali mnie w Bieszczady , nie gotowali mi potraw
      marzeń i tak dalej....widocznie spotykałam męskie klony kobiet
      poitra smile))
      W Nowym Roku jednak postanowiłam spojrzeć na siebie
      krytycznie........nie przede wszystkim na innych, a na
      siebie......oczywiście w ramach rozsądku - wymysliłam kilka ważnych
      tematów w sobie do poprawy i na tym sie skupie w najbliższym
      czasie smile........może tedy droga do znalezienia siebie......a i
      innych wokól siebie ?
      • gapuchna Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 21:23
        Ufff, Kawusiu, uratowałaś moje myśli. Bo już źle sądziłam o sobie smile))
        • mag.81 Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 21:44
          no i ja tez przyznam racje moze to jest sposób na zycie, zaczynam
          prace nad soba by móc byc szczesliwą a moze pojawi sie ktoś komu
          spodobam sie taka jaka jestem
    • l91 Re: co ze mną jest nie tak :( 01.01.09, 23:47
      Kiedyś byłam "przy kości" wszyscy się ze mnie śmiali że jestem
      gruba. Byłam bardzo zakompleksiona i nie miałam wsparcia z żadnej
      strony. Postanowiłam być silna. Kompleksy nie zginęły, ale schudłam,
      mam niezłą sylwetkę jak na swoje lata (38)i dziewczęcy wyglad. Czy
      coś sie zmieniło w moim życiu- nic. Zawsze pragnełam tylko
      normalności. Moim najwiekszym marzeniem było miec na własność ramina
      mężczyzny. Chciałam by były tylko moje by mnie obejmowały i
      przytulały. Czy to tak wiele? A jednak! Czy coś ze mną jest nie tak?
      Każdy pragnie normalności! ale to nie prawda każdy ma jakieś
      wymagania i wzorce do których stara się dopasować i wkleić innych.
      Wycieczki, wspólne sniadanie, radość, spacery, dyskusje - to nasze
      marzenia i nasze wzorce. Niech się spełnią nasze poszukiwania tych
      zwykłych i niezwykłych na których czekamy.
      Ja nadal marzę o zwykłych ramonach, które tylko mnie obejmą i
      ustach, które powtórzą "nie martw się jestem, wszystko bedzie
      dobrze".
      Niech się spełni!
      • t.drk Re: co ze mną 02.01.09, 09:47
        I91 życzę Tobie..niechaj się spełni!! marzysz o czymś, co jest niby
        zwykłe.. a prawie wszysko.POWODZENIA !!!



        (k.karol)
    • iwona.ana1 Re: co ze mną jest nie tak :( 02.01.09, 10:18
      wszystko z Tobą jest "tak"

      np. taka smutna Iwona dzięki Tobie się dziś usmiechnęła smile
    • mariaeva Re: co ze mną jest nie tak :( 02.01.09, 10:31
      czytajac Twoj tekst to jakbym czytala o sobie
      tylko odwrotnosc plci
      byly maz zdradzal - sam nie wiedzial czemu
      potem byl super bajerant - jakas kopia slynnego Tulipana wink
      a na koniec zonaty ktory "zapomnial" ze jest zonaty

      czuje sie jak idiotka dajac szczerosc
      cieplo i normalnoscale chyba jestem przy tym
      strasznie naiwna
      bo mysle ze ludiz emowia prawde o tym jacy sa
      co mysla i czuja
      tow bajerant powiedizal mi ze jestem swietna babka
      atrakcyjna i nieglupia
      ale niestety za malo egoistyczna
      ... chyba mial duzo racji...

      chcialabym byc z kims bez strachu ze za chwile wyjdzie na jaw jakies
      klamstwo jego w jakiejs sferze
      bez strachu ze
      pojawi sie zona
      zadzowni kochanka
      albo inna druzgocaca informacja

      chcialabym czuc sie bezpiecznie
      byc kochana i szczesliwa

      czy naprawde za wiele chce?

      obysmy znalezli to czego szukamy
      w tym nowym roku
      w koncu szukamy czyli cos robimy
      dobre i to
    • lowcia Re: co ze mną jest nie tak :( 02.01.09, 19:20
      NO PIOTRZE,ALE ZARZUCIŁEŚ TEMAT!!!A JA WŁĄŚNIE CHCĘ APELOWAĆ!!!NIE
      WĄTP W SIEBIE NIGDY!NIE JEST Z TOBĄ COŚ NIE TAK.WSZYSTKO JEST W
      PORZĄDKU,TY WIERZ W SIEBIE,KOCHAJ SIEBIE,BĄDŹ ŚWIADOM SWEJ WARTOŚCI
      A BĘDZIESZ PRZYCIĄGAŁ LUDZI I TO WARTOŚCIOOWYCH!!!
    • jchlebowska Re: co ze mną jest nie tak :( 02.01.09, 19:26
      Może się mylę, więc jakby co przepraszam za ocenę. Tak patrząc na opsi tych osób to ty wybierasz silne psychiczne kobiety. A one nie są do głaskania tulenia. Spacery przy zachodzie słońca. Z tak krótkiego opisu odebrałam Ciebie jako typ romantyczny, więc może tego typu znajdz kobietę.

      > jestem po kilku związkach w których dostałem po łapach....
      > ......najpierw wojująca wegetarianka, potem kobieta która zdradzała,
      > potem kobieta nie posiadająca ciepła (ale nie zdradzała ale nie
      > lubiła seksu).....
      > Nie wiem czemu......mam 44 lata i marzy mi się ktoś kto będzie
      > spędzał ze mną weekendy na spacerach na wyprawach do Białowierzy i
      > do Krakowa, ktoś kto wypije ze mną wino, ugotuje razem ze mną
      > kolacje, przytuyli sie wieczorem i przytuli się budząc się ze mną...
      >
      > Wydaje mi się, że jestem w miare przystojny..... sercem znacznie
      > młodszy niż 44, uwielbiam grę wstępną i ...........
      > ale za jasną cholere nie mogę znaleść tej, która pachnie s,akuje i
      > daje ukojenie....
    • poitr Re: co ze mną jest nie tak :( 02.01.09, 22:03
      KOchani
      dzięki za posty....część z nich przyjąłem do akceptującej wiadomości
      z częścią z nich nie zgodziłem się i nie zgodzę.
      Wiem , że chce być sobą. Czasami żartuje , że więcej złego w moim
      życiu zrobiły amerykańskie filmt familijne jak autostrada do nieba
      niż piła mechaniczna część 1, 2, 3, 4 i 5..... zawsze liczyłem i
      liczę, że kiedyś ta pieprzona kawaleria zjawi sie w ostatnim może
      momencie i ocali mi........ d....... smile
      Jakie kobiety wybierałem....zawsze wydawało mi się, że wybieram
      kobiety dobre ciepłe , dbające o siebie mnie dom i psa...ale potem
      wychodziło coś innego. czy wy wybierałyscie kogos kto źle
      rokował ???? Owszem zapalały mi się czerwone światełka , niestety
      głupek zawsze miałem nadzieje że przetrzymam, że przekonami jakąś
      inną bzdurę....
      Wiem, że sie nie zmienie.... wiem że chcer razem jadać kolacje, rano
      sie budzić, razem planować i razem się kłócić....

      Piotr
      • gapuchna Re: co ze mną jest nie tak :( 02.01.09, 22:15
        Wiem, że sie nie zmienie.... wiem że chcer razem jadać kolacje, rano
        sie budzić, razem planować i razem się kłócić....


        Piotrusiu....

        Każdy z nas tak chce!

        Ja zaczęłam w ostrym tonie, pewnie za mocno - nie chciałam tak. Trochę mi głupio.

        Myślę, ze wszyscy, nawet najwięksi twardziele, pragną tego co ty: czułości,
        dobra, delikatności. Każde z nas chce patrząc na coś, móc odwrócić się i
        szarpnąć za rękaw: patrz! Zobacz, jakie ładne.... - każde z nas smile. Bo pewnie
        większość z nas wie już, jakie to jest miłe, kiedy zachodzi WSPÓLNIE: ciekawość
        świata, nastroje, burmuszenie się a potem przepraszanie, kłótnie - ale potem
        godzenie się.

        Subtelność porozumienia się dwojga osób jest jednak bardzo, bardzo rzadka. Nie
        wiem, dlaczego tak się dzieje, ale patrząc dookoła, patrząc w głąb swoich
        doświadczeń, taki wniosek mi się rodzi w myśli. MOze z tego powodu patrzę się
        teraz mocno w siebie smile

        Głupio mi ciut, bo pociągnęłam dyskusję w innym chyba, niż zamierzałeś kierunku.
      • jeszcze.ja.live Re: co ze mną jest nie tak :( 02.01.09, 22:46
        ja juz kiedys to wszystko slyszalam, to prawie przezylam.
        Tylko praktyka byla odrobine inna, ciagle pretesje o drobiazgi, nie
        tak w tych ramionach zasypialam, nie w pore sie budzilam (za
        wczesnie), nie takie to sniadanie, bo kawa nie taka, bo maslo nie
        takie, bo chleb krzywy, bo w telewizji dziennikarz strzelil gafe, bo
        gazeta z bledami. Nie mialam prawa do swoich ulubionych potraw, bo
        jego sa lepsze, do swich ksiazek, bo tylko co on czyta jest
        wartosciowe.....to co lubilam to bylo nic niewarte, eh szkoda gadac.
        Im bardziej sie staralam spelnic oczekiwania tym bardziej one
        wzrastaly.
        Przestalam opowiadac o tym co lubie, bo gdy wspomnialam to wtedy
        napewno nigdy tego nie dostawalam....

        > Wiem, że sie nie zmienie.... wiem że chcer razem jadać kolacje,
        > rano sie budzić, razem planować i razem się kłócić....

        Kobiety nieczesto jadaja kolacje i co wtedy?
        • poitr Re: co ze mną jest nie tak :( 02.01.09, 23:06

          > ja juz kiedys to wszystko slyszalam, to prawie przezylam.
          > Tylko praktyka byla odrobine inna, ciagle pretesje o drobiazgi,
          nie
          > tak w tych ramionach zasypialam, nie w pore sie budzilam (za
          > wczesnie),

          CHCIAŁEM ZASYPIAĆ I CHCE SIĘ BUDZIĆ Z KIMMŚ KTO UCIESZY SIĘ NA MÓJ
          WIDOK...




          nie takie to sniadanie, bo kawa nie taka, bo maslo nie
          > takie, bo chleb krzywy,

          KURCZE JA ROBIŁEM ŚNIADANIA I ZAWSZE PYTAŁEM SIE JAKA MA BYĆ....





          bo w telewizji dziennikarz strzelil gafe,

          CO TO JEST TELEWIZJA.... A ZWŁASZCZA GAFA DZIENNIKARZA...JA MAM TO
          GDZIEŚ....TO NIE MOJE ZYCIE...

          bo
          > gazeta z bledami.



          Nie mialam prawa do swoich ulubionych potraw,

          PODZIEL SIĘ TYM CO LUBISZ...JA Z CHĘCIĄ SPRÓBUJE....


          bo
          > jego sa lepsze,

          do swich ksiazek, bo tylko co on czyta jest
          > wartosciowe.....to co lubilam to bylo nic niewarte, eh szkoda
          gadac.
          UWIELBIAM CZYTAĆ KRYMINAŁY...KSIĄŻKI PRZY KTÓRYCH MOGE PORECHOTAC....
          NIE WSTYDZIC SIĘ ŻE JEST TO MAŁO EKSCYTUJĄCA KSIĄŻKA....


          > Im bardziej sie staralam spelnic oczekiwania tym bardziej one
          > wzrastaly.
          PRZESTAŁEM SPEŁNIAĆ CZYJEŚ FANTAZJE CHCE BYĆ SOBĄ....


          > Przestalam opowiadac o tym co lubie, bo gdy wspomnialam to wtedy
          > napewno nigdy tego nie dostawalam....

          BĘDE OPOWIADAŁ CO CHCE I CO LUBUIE JAK KOMUŚ NIE PASUJE TO DO
          WIDZENIA BY BY... DO WSIDANIA ... GOOD LUCK....

          PIOTR
          >
          > > Wiem, że sie nie zmienie.... wiem że chcer razem jadać kolacje,
          > > rano sie budzić, razem planować i razem się kłócić....
          >
          > Kobiety nieczesto jadaja kolacje i co wtedy?
          • jeszcze.ja.live Re: co ze mną jest nie tak :( 02.01.09, 23:33
            > BĘDE OPOWIADAŁ CO CHCE I CO LUBUIE JAK KOMUŚ NIE PASUJE TO DO
            > WIDZENIA BY BY... DO WSIDANIA ... GOOD LUCK....

            Dokladnie tak zrobilam po wielu latach.
            I jakos nie mam narazie zaufania do zdnych podobnych deklaracji.
            Wiem, Cygan zawinil, kowala powiesili smile
            • mariaeva Re: co ze mną jest nie tak :( 03.01.09, 11:59
              no wlasnie....
              • wers-alik Re: co ze mną jest nie tak :( 03.01.09, 12:11
                Mariaewo, czy wiesz kto to sadysta? Przypomnę: to taki, co robi dobrze masochiście.

                Wniosek? Wystarczy właściwy dobór, a zapanuje pełna szczęśliwość!!!
                • mariaeva Re: co ze mną jest nie tak :( 03.01.09, 12:39
                  Wersaliku
                  tyle to wiem
                  widac mam strasznego pecha skor trafiam jak kula w plot
                  albo na wybitnych aktorow?
                • jeszcze.ja.live Re: co ze mną jest nie tak :( 03.01.09, 13:07
                  > Mariaewo, czy wiesz kto to sadysta? Przypomnę: to taki, co robi
                  > dobrze masochiście.

                  > Wniosek? Wystarczy właściwy dobór, a zapanuje pełna szczęśliwość!!!

                  Widzisz Wers tak to juz jest, odezwalam sie po raz pierwszy do
                  czlowieka, napisalam swoje zdanie (na zadane pytanie) to nakrzyczal
                  na mnie wielkimi literami (tak mowi regulamin, ze wielkie litery to
                  wrzask?).
                  Z poprzenich postow wynikalo, ze jest to szalenie wrazliwy czlowiek.
                  Mozna dokonac niewlasciwego wyboru jak tylko na chwile straci sie
                  czujnosc.
          • mariaeva Re: co ze mną jest nie tak :( 03.01.09, 11:58
            napisale style rzeczy ktore marzylam aby mial moj facet
            i mial ten jeden najwazniejszy
            wiesz do kiedy?
            jak juz wieduzal ze go kocham
            potem powiedizla mi: no doc tego szalesntwa
            wracamy do szarej rzecyzwistosci
            a oan ....byla taka:
            jego praca
            jego kasa
            jego tv
            jego auto
            jego zmaki
            jego spokoj swiety
            a ja - mialm sie...dostosowac
            nie umialam
            niestety byc meblem...
      • mariaeva Re: co ze mną jest nie tak :( 03.01.09, 11:56
        widzs przeczytalam jeszcze raz to co w tym poscie sie znalazlo
        chyba po to by sobie znow powiedziec ze coraz mi smutniej i coraz
        mniej chce mi sie wierzyc ze cokolwiek dam komus to wroci nie tylko
        jako marzenie al ejako cos realnego namacalnego
        prawdziwego

        czerwona lampka....
        tak - tez ja widzialam i wydawalo mi sie ze mimo to sie uda
        nadzieja matka glupich?
        wiesz ma powodzenie i co z tego
        zonaci udajacy nieoznatych
        mezowie kolezankei i inni pewnei siebie na tyle ze lubia miec w
        kolecji kolejna niebrzydka pania
        oferuja to co maja- czyli chwile
        wieczor
        kawe
        kino
        i seks
        tylko tyle wg mnie a wg nich az tyle
        tym sie roznimy
        jeden z nich mi powiedizal : dziewczyno - nie ma takich facetow jak
        szujasz- kazdy pojdzie na bok
        kazdy kocha chwilke
        kazdy zdobedzie i powiesi na kolku bo po co sie starac

        czy naprawde tak jest i ja swoje marzenia mam schowac do kuferka
        kuferek zakluczyc a klucz wyrzucic do morza?

        ile mozna szukac zeby przekonac sie ze znow trafilo sie na kamien
        ten rok moglby cos zmienic
        boje sie w to wierzyc
        boje

        M.E.
        • koszka_szara Re: co ze mną jest nie tak :( 03.01.09, 12:03
          Moim zdaniem najsmutniejsza jest ciągła powtarzalność tych samych schematów. Dla
          każdego z nas to wielki dramat, że związek się rozpadł czy wisi na włosku.
          Natomiast jak świat długi i szeroki takich dramatów domowych są miliony i
          wszystkie łączą się w jednym punkcie - dwoje ludzi się rozminęło na
          płaszczyźnie porozumienia, miało inne oczekiwania, wyobrażenia. A co gorsze -
          nie da się wyciągnąć wniosków i przydatnej nauki z czyichś błędów. Każdy musi
          dostać po łbie raz, drugi, trzeci....
          • wers-alik Re: co ze mną jest nie tak :( 03.01.09, 12:18
            "Raz, drugi, trzeci...?" Jeśli ktoś uznał za sluszną wskazówkę głoszoną 20 wieków temu: "jeśli ktoś uderzy twoj jeden policzek, nadstaw mu drugi".

            Tak sobie myślę - a gdzie ten trzeci?
            • mariaeva Re: co ze mną jest nie tak :( 03.01.09, 12:41
              zamiast trzeciego jest ....tylek sad
          • mappi Re: co ze mną jest nie tak :( 03.01.09, 12:39
            koszko...wiesz zapewne że niestety jest dużo takich kobiet (meżczyzn też ale głównie kobiet)które pomimo otrzymanych nauk (raz po łbie a nawet drugi i trzeci) mają taką maniakalną zdolność niewyciągania wniosków...a potem jest chlipienie jaki ten świat zły i niedobry...i znów od początku ta sama historia tylko z innym bohaterem...
            poprzez doświadczenie mechanizmy obronne powinny zostać uruchomione przez oragnizm i w przypadku kontaktu z owym jegomościem/jejmością muszą zadziałać...a nie działają...
            i tu nie trzeba zmieniać wcale świata tylko zacząc od siebie...

            chyba minęłam się z pierwotną swoją myślą ale co tam...
            smile
          • mariaeva Re: co ze mną jest nie tak :( 03.01.09, 12:40
            boli mnie juz ten leb
            niestety
    • zakrecon15 Re: co ze mną jest nie tak :( 11.01.09, 17:52
      Może po prostu za wiele wymagasz?Może na siłę próbujesz kogos poznać
      i wyobrażenia o tejosobie przerastają rzeczywistość?Pozdrawiam i
      powodzenia
    • szczeraonly Re: co ze mną jest nie tak :( 11.01.09, 18:17
      jestem tu po raz pierwszy czytam i nie wierze ze istnieja jeszcze
      tacy faceci jak TY.wierz mi ze to z nimi bylo cos nie tak ,wiecej
      wiary w siebie,mam 43 lata i wiem jak trudno w tym wieku znalezc
      kogos normalnego do zwiazku na dluzej .jestem juz pare lat sama i
      nie wiem czy to CIE pocieszy ale maz byl pijak a potem trafialam na
      takich ktorym trzeba bylo jeszcze pomagac i cale zycie moglam liczyc
      tylko na siebie.moze jestem naiwna ale caly czas mam nadzieje ze
      gdzies czeka na mnie ta druga polowka i ja znajde,czego i tobie
      zycze z calego serca.tylko sie nie zmieniaj.pozdrawiam serdecznie.
    • constelacja Re: co ze mną jest nie tak :( 11.01.09, 19:08
      Wszyscy marzymy o tym samym... o kimś, kto będzie nas kochał, o kimś komu my
      ofiarujemy swoją miłość... I mimo, że ubieramy to w różne słowa..przecież chodzi
      nam tylko o to, żeby wieść normalne życie... Niby to mało a jednak dla
      niektórych nieosiągalne... zastanawiam się czy czasem nie jest tak, ze im dłużej
      jesteśmy sami tym trudniej nam zrezygnować ze swoich przyzwyczajeń... A może
      marzenia, które snujemy w samotne wieczory są zbyt idealne?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka