lorelei74
18.02.09, 15:29
Rzadko zabieram głos (choć dzisiaj chyba pobiłam rekord pisania postów w ciągu
jednego dnia ...), a jeszcze rzadziej zakładam wątki (bo i tak przechodzą one
bez większego echa). Niestety nie mogę przejść obojętnie do tego co tutaj
dzisiaj obserwuję ...
Wydawałoby się, że jest to forum, gdzie znaleźć swoje miejsce ludzie po
przejściach, zranieni, którzy trochę więcej wiedzą o życiu. Mający więcej
zrozumienia i tolerancji. Jakże się myliłam. Od pewnego czasu mam wrażenie, że
przebywam w przedszkolu. Widzę (wiem - powtarzam się) na tym forum złość,
frustrację, agresję, pouczanie, wymądrzanie, wyzłośliwanie się, nawoływanie do
linczów, nietolerancję dla innych niż nasze własne poglądy, niesłuchanie, brak
szacunku dla starszych i dla młodszych, wytykanie, przekleństwa, ataki
personalne, obrzucanie wyzwiskami, przypisywanie do obozów, kradzież tekstów,
niezrozumienie, zawiść (i nie chodzi mi tu tylko o osoby, które Wam przychodzą
do głowy automatycznie, ja widzę ich więcej) ... To takie jest nasze odbicie?
Bo taki obraz się wyłania ... straszne ... Huuura idziemy na wojnę, z
szabelkami, karabinami, bazookami, albo bombą termojądrową ... Zlinczujmy
wszystkich, którzy są przeciw nam ... Spalmy wszystko do cna ... Wtedy może
nad wonią pogorzelisk i ruin zapadnie głucha cisza ...