Dodaj do ulubionych

znajomości internetowe...

24.05.09, 13:03
Poza pisaniem na forum nawiązujecie znajomości internetowe? Takie, które nie
przekształcają się w realne poznanie człowieka? Które już z założenia mają być
tylko w sieci?

Czy może dążycie do jak najszybszego poznania w rzeczywistym świecie, do
odrzucenia ekranu monitora, który zawsze w jakimś stopniu przysłania człowieka?

Tak tylko pytamwink
Badania prowadzę, wieciewink
Obserwuj wątek
    • dwagrosze Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 13:14
      Czasem ktoś z netu ujrzy mnie naocznie, ale to zwykle trwa dużo czasu, trochę trzeba porozmawiać i jeśli jakaś nić sympatii się pojawi to tak.
      Ja tam łatwy nie jestemtongue_out
      • 17lipiec1976 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 13:16
        czasem tak, czasem nie.
        ja od 2004 roku poznalam w realu kilkanasie osob plci obojga z przewaga plci
        żeńskiej, z wieloma z nich utrzymuje kontakt do dzissmile fajna sprawa, mam od nich
        duzo wsparcia.
    • maddea Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 13:32
      Z poznawaniem przez forum to niedawno zaczęłam, więc trudno mi się
      wypowiedzieć wink Ale jeśli już wymienię kilka maili i jest ok, to
      chętnie spotkam się w realu. Jednak pisanie to nie to samo, co
      spotkać się face to face i pogadać. Widać gesty, mimikę ... Maile
      tego nie zapewnią; pod tym względem są takie "bezemocjonalne".

    • rumunska_ksiezniczka Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 13:33
      dla mnie obecność netowa jest środkiem do poznawania ludzi w realu, a nie celem
      jako takim.
      fajnie, że społeczność warszawska się spotyka. poznałam dzięki temu wiele osób,
      z niektórymi utrzymuję kontakt, z innymi nie. ogólnie mam pozytywne doświadczenia.
      acha i jeszcze uwaga. dopóki nie poznasz człowieka w świecie realnym, to piszesz
      z nickiem, z pewnym obrazem. ale po spotkaniu się z osobą, piszesz właśnie z
      nią, nie masz już wyobrażenia żadnego, poznałaś gestykulację, ton głosu. powiem
      ci, że jedno spotkanie w realu, pozwala na głębsze poznanie, niż 1000 wpisów.
      myślę, że dużo osób się ze mną zgodzi.
      i jeszcze jedno, mam odwrotnie, niż gapuchna, jestem tu po to, by poznawać
      ludzi. forum nie jest dla mnie żadnym schronieniem, zakątkiem do którego
      zaglądam by uciec itp.
      bardzo lubie sie spotykać na spotkaniach forumowych, to sa prawdziwe emocje, to
      jest prawdziwy kontakt, to, co naprawdę jest ważne.
      • 17lipiec1976 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 13:46
        potwierdzam ksiezniczko: lubie poznawac ludzi w realu, lubie byc na spotkaniach
        forumowych, tez jestem tu by poznawac ludzi, rozmawiac z nimi, nie chce sie
        zamykac w czterech scianach i tylko "klikac".
        fajnie jest gdzies razem wyjscsmile
        • rumunska_ksiezniczka Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 13:51
          dokładnie. czasem nie utrzymuje się tych znajomości, bo jednak jest duży
          'rozstrzał' wiekowy, różnica doświadczeń, oczekiwań. ale warto się spotykać, bo
          ludzie poznani na żywo są najwspanialsi wink
          • mala_stokrotka7 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 14:00
            I ja sie zgadzamsmile tak w swiecie wirtualnym jak i niewirtualnym
            mozna poznac wartosciowe osoby, trzeba byc otwartym, pozytywnie
            nastawionym do ludzi, choc i ostroznośc jest tu wskazanasmile
            ja mojego bylego poznalam w necie i bylismy razem 4 lata, kilka
            znajomosci przetrwalo, kilka nie.... ale mysle, ze zawsze warto
            probowacsmilei troszke zazdroszcze warszawie, ze sie spotykaja... ode
            mnie ciut za dalekosmile
      • gapuchna Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:06
        Oj, powołałaś się na mnie smile
        Czy ja wiem? To nie jest tak ortodoksyjnie, gdyż poznałam dwoje ludzi których
        napotkałam w sieci. A w zasadzie troje. O ile wyjdzie mi Kraków - umówiona
        jestem z koleżanką, z którą się co jakiś czas spotykamy na łączach, a jest
        właśnie z forum na Wyborczej.
        Wy, w Warszawie macie łatwiej. Mieszkacie w jednym mieście i jakieś takie
        spotkanie na kawie czy czymś innym, jest proste. Prawdę powiedziawszy, nie znam
        tu nikogo z Torunia. No i w sumie mam swoich znajomych, więc myślę, ze chyba
        teraz nie potrzebuję dużych spotkań. Ale bardzo chętnie w lipcu spotkam się z
        wami w Warszawie. Może ktoś będzie chciał połazić po mieście - popołudniami,
        wieczorami będę miała czas dla siebie.

        Ale wiem też, ze net, a więc i poznawane tu osoby, są dość zwodniczesmile Po prostu
        tylko taka znajomość nie jest obwarowana tym, co występuje w życiu prawdziwym.
        • 17lipiec1976 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:08
          gapa, ja mam ochote sie z toba zobaczycwink
          • gapuchna Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:37
            No to do lipca - nomen omen! big_grinDDDDD Posiedzę dobre 2 tygodnie smile
            • 17lipiec1976 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:40
              z Lpicem w lipcusmile to bedzie sympatyczne spotkanie, zorganizujemy sie
              oczywiscie, zeby bylo nas wiecejsmile
              • aglajaaa Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:43
                Nieee nooo.. zacznę smucić...
                A ja? A ze mną? Nikt się ze mną nie spotka... Nikt(!)
                wink
                • 17lipiec1976 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:45
                  no to przyjedz do wawy 6 czerwcawink
                  • aglajaaa Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:48
                    Taaaa...
                    A co to 6 czerwca święto forumowe?
                    I dlaczego tylko Warszawa???
                    U mnie jest zdecydowanie bardziej urokliwiewink
                    • 17lipiec1976 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:53
                      Bo jestescie marudy i nie potraficie sie skrzyknacsmile
                      • aglajaaa Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:58
                        Nieeee, to nie tak...
                        Was w Warszawie jest sporo, a jeśli ktoś mieszka na odludziu to nie jest to
                        takie łatwe znaleźć jakiegokolwiek sąsiada, a już spotkanie forumowe...
                        I wiesz, zawsze jest mocno prawdopodobne, że inni nie mają ochoty na poznanie
                        akurat tego "nicka"wink
              • gapuchna Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:44
                Hmmmm, zaczynam się lekko bać big_grin Na pewno z początku będę się stale śmiała bo
                tak maskuję onieśmieleniesmile
                • 17lipiec1976 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:45
                  nie martw sie, my fajni jestesmysmile zobaczyszsmile
                  • gapuchna Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:58
                    To że jesteście fajni to ja już wiem! smile
                    • 17lipiec1976 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 17:06
                      no to bedzie supersmile
                      zobaczysz
        • frip0 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:11
          ja tam wole pozostać aanonimowy -net to net i tutaj mozna wszystko a
          w realu mozna w czapę dostaćbig_grin
    • frip0 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 13:57
      Roznie to bywało-z niektórymi bez słów sie rozumiałem a niektórzy to
      po prostu nie ta bajka. co do spotkań to nigdy nie dochodziło bo nie
      było z mojej strony chęci spotkania się .Ja ludzi z gg traktuje w
      kategori ktos do poklikania i tyle.Raz miałem sie spotkać ale
      koleżanka robiła z tego wielkie halo zwodziła i chyba wcale nie
      chciała się spotkaćsad Od tego czasu spotykam sie tylko ze znajomymi
      o ile nasze docelowe miejsca się pokrywają,ale rzadko to sie zdarza
      więc przemierzam świat solosmile
    • dwagrosze Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 14:53
      Ilez to ciekawostek mozna sie dowiedziec z tego wątku...
    • ozg-a46 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 15:40
      dążę do jak najszybszego spotkania i poznania twarzą w twarzsmile
      • aglajaaa Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 16:07
        Ja poznałam kilka osób (w ramach moich badańwink). Macie rację pisząc, że takie spotkanie daje więcej niż tysiące wymienionych maili.
        Tylko nie lubię tego wstawiania człowieka w jakąś rolę, przypisywania mu na siłę cech, których on nie ma, a ktoś inny próbuje je w nim odnaleźć... Ale taki już urok netu...

        A zdarzyły się Wam takie spotkania, gdy ludzie zupełnie nie pasowali do obrazu, który gdzieś tam tkwił w waszych wyobrażeniach o nich?
        A może zupełnie inaczej – w otoczeniu kilkudziesięciu osób wiedzieliście, że ten właśnie człowiek jest tym konkretnym nickiem?

        Poznane przeze mnie osoby były dokładnie takie jak ich obraz kreowany w necie czy w mailach.
        I dwa razy usłyszałam od kogoś, że właśnie tak sobie mnie wyobrażał... Szkoda tylko, że nie udało mi się poznać żadnych kobiet w ten sposób, bo mogłoby być ciekawiejwink
        • beja_81 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 18:44
          Trochę już było tych spotkań ... niektóre znajomości jeszcze trwają, inne się
          pokończyły lub urwały, inne rozwijają ...

          Szkoda, że wrocławska ekipa się wypaliła.
          • gapuchna Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 18:58
            No właśnie - nie widać was. Chyba tylko Dona czasem wpada, ale teraz już nie
            wiem, czy ja nie mylę?
            • beja_81 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 19:01
              gapuchna napisała:

              > No właśnie - nie widać was. Chyba tylko Dona czasem wpada, ale teraz już nie
              > wiem, czy ja nie mylę?

              Mylisz mylisz ... została Aga.andro i Emcia05, ale do spotkań już nie dochodzi
              • gapuchna Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 19:06
                No to faktycznie, pomyliłam się smile Ale pamiętam - wy byliście mocno prężni smile
                • beja_81 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 19:08
                  gapuchna napisała:

                  > No to faktycznie, pomyliłam się smile Ale pamiętam - wy byliście mocno prężni smile

                  oj byliśmy ... ale przegraliśmy z Warszawą wink
    • salsa13 Re: znajomości internetowe... 24.05.09, 18:31
      Jak tan bujam się po tych forach, to wychodzi na to, że więcej osób znam w
      rzeczywistoścismile
      Choć nie ukrywam, że wpadka też była na szczęście tylko razsad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka