rumunska_ksiezniczka
31.05.09, 18:17
czemu ulegamy stereotypowym ocenom?
dlaczego patrzymy na mężczyzn i kobiety przez pryzmat sądów ogólnych?
oczywiście własne doświadczenia ze związków wpływają znacznie na ocenę płci
przeciwnej, jednak czy nie posuwamy się tym za daleko?
wydaje mi się, że czasami zapominamy, że należy wyrabiac sobie opinię o
osobach na podstawie ich czynów, na podstawie jednostkowych faktów.
wydaje mi się, że stereotypy mają swoje źródło w jakichś wypaczonych sądach
ogółu, sa oparte na złych doświadczeniach.
dlaczego zła kobieta to ta, która zabrania swojemu mężczyźnie chodzenia na
piwo z kolegami?
dlaczego zły mężczyzna to ten, który zapomina o datach?
i dlaczego w ogóle pogląd, kobiety tego zabraniają a mężczyźni zapominają te
nieszczęsne daty?
czemu z tak wielka chęcią ulegamy sterreotypom?
łatwiej się wtedy myśli, ocenia?