poczynania wypycha

09.09.07, 22:42
czy to jest prawdą że w zakładach stolarki pracuję się 10godzin a płacone się
ma za 8godzin bo to wygląda mi na niewolnictwo pora się temu przyjrzeć
potrzebuje komentarzy......
    • bossxxx Re: poczynania wypycha 10.09.07, 20:28
      W wakacje tzn w lipcy pracowano po 12 h, z tym ze 1 zmiana od godziny 4 rano do
      16, a druga zmiana od 16 do 4 rano... TO JEST DOPIERO CHORE!!!!!!!!
      • zdobywcawieluoskarow Re: poczynania wypycha 10.09.07, 23:26
        Coz zrobic, jesli nie ma ludzi do pracy...
        • koma-ndos Re: poczynania wypycha 11.09.07, 23:28
          kos-a111 i bossxx chorzy to jesteście wy a przedewszystkim
          niedoinformowani a jeżeli mam nie pewne wiadomości to nie pisze
          durnowatych rzeczy na takim forum debile wszystko o czym piszecie
          mija sie z prawdą ,pracuje sie po 10 godzin a płacą za połowe idioci
          oczywiście żart po takim kryzysie w jakim był STOLBUD to teraz jest
          rewelacja .
          • bossxxx Re: poczynania wypycha 12.09.07, 20:59
            DEBIL to sobie mozesz synku do Tatusia powiedziec, jesli Ci oczywiście w Pape
            nie przyłoży. Pan Bossxxx
            • koma-ndos Re: poczynania wypycha 13.09.07, 15:07
              bossxxx napisał:

              > DEBIL to sobie mozesz synku do Tatusia powiedziec, jesli Ci
              oczywiście w Pape
              > nie przyłoży. Pan Bossxxx
              Panie Bossxxx niestety mój tatuś nie żyje kretynie ,a ja jestem
              troszke starszy niż ci sie wydaje .Pozdrawiam WIELMOŻNEGO PANA ...
              • kikos1 Re: poczynania wypycha 19.09.07, 17:55
                a powinien chociazby z za grobu ...
                moze i jestes od niego starszy ale strasznie pyskaty i agresywny :)
                i napewno nie az "tak" od pozostalych starszy jak starasz sie
                wmowic, nikt kto ma powyzej 30 lat w tak idiotyczny niezrozumialy i
                zagmatwany sposob jak Ty, by sie nie wyrazal chyba ze jest sie
                zdurnowacialym czlowiekiem a mam nadzieje ze tak nie jest :)
    • hetwloszczo777 Re: poczynania wypycha 16.10.07, 12:33
      jesli ktoś wie coś na ten temat niech napisze jak to tam naprawde jest
      • hipohondryk1 Re: poczynania wypycha 16.10.07, 12:50
        Naprawdę to tam jest tak, że pracownicy stolarki nie są przyzwyczajeni do
        roboty, a do odsypiania w miejscu pracy prac polowych/imprez. Firma zdycha i
        zamiast cieszyć się, że ktoś wyłożył gotówkę, i to niemałą, dał robotę i chce
        podnieść z kolan, to jeszcze napuszczają inspekcję pracy. Co z tego że robią po
        10h? Zysku z tego Wypych nie ma, bo póki co ciągle dokłada do interesu. W swoim
        interesie to robią, ale że robota śmierdzi to marudzą. Marudźcie dalej, z tego
        co ja wiem to dużo nie brakuje żeby pan W dał sobie siana i zlikwidował w
        cholerę, bo raz że dokłada, a 2 że zero wdzięczności. Zlikwiduje, sprzeda
        maszyny żeby odzyskać kasę, zostawi kotłownię bo ta jako jedyna na siebie
        zarabia i będzie się cieszył z posiadania rampy kolejowej i potężnych magazynów,
        być może przeniesie tam część produkcji z ZPUE. A marudzący zasilą grono
        bezrobotnych, bo tak im teraz źle.
        • aaaa85 Re: poczynania wypycha 16.10.07, 13:59
          hahahaahha Wypych zysku nie ma, a co on ojciec Miłosierdzia, co nie zarabia
          tylko dokłada, może jeszcze daje ubogim za nic kasiorę, dajcie spokój, w jakim
          wy świeci żyjeci.
          • hipohondryk1 Re: poczynania wypycha 16.10.07, 14:27
            Widzisz, przejmując stolarkę zakładał, że po restrukturyzacji i zastrzyku
            gotówki produkcja ruszy na tyle, że zacznie zakład zarabiać na siebie. Niestety,
            stosunek pracowników skutecznie to uniemożliwia i z miesiąca na miesiąc wizja
            wychodzenia stolarki na plus się oddala - co poskutkuje tym, że pewnego dnia
            powie dość i zlikwiduje w diabły. Nikt nie zakładał, że po kilku miesiącach
            zwróci się to 12 milionów które zostały tam wpompowane (albo i więcej), ale że
            to inwestycja na lata. Wiadomo, że zakład przynosi jakieś zyski, jednak ani nie
            równoważą ani nie przewyższają kosztów - stąd dokładanie. Ale widzę, że aaaa85
            to wybitny spec od ekonomii...
            • sven60 Re: poczynania wypycha 17.10.07, 07:11
              Czytając twoje posty trzeba stwierdzić że hipochondryk 1 to wybitny
              szpec we wszystkich dziedzinach zapewne zacny urzędnik naszego UG.
              • aaaa85 Re: poczynania wypycha 17.10.07, 08:10
                albo ten najbardziej wykształcony, po studiach , który siedzi w biurze spija
                kawkę, zarabia dobrze, a o zwykłych robotkikach to ma spore pojecie. Taki
                obrońca dobrych duszyczek.
                • hipohondryk1 Re: poczynania wypycha 17.10.07, 08:31
                  Zgadza się, jestem z wykształcenia ekonomistą - może nie wybitnym, ale zawsze.
                  Nie pracuję jednak w żadnym urzędzie, a wśród moich znajomych jest tylu
                  pracowników w/w firmy, że jako-takie pojęcie o tym co tam się dzieje mam - stąd
                  moja opinia. Ja osobiście zrobiłbym tak jak pisałem, i wydaje mi się że
                  odpowiednie działy odpowiedzialne za kondycję finansową ZPUE podpowiedzą właśnie
                  takie rozwiązanie, jeśli stolarka dalej nie będzie generowała zysku -
                  przynajmniej ja bym proponował. Właśnie - pan W to nie Caritas Polska i nie
                  będzie trzymał molocha tylko dlatego, żeby ludzie mieli robotę. To biznesmen,
                  jego celem jest zysk. Tak trudno to zrozumieć? Firma nie generuje zysku = trzeba
                  zlikwidować. To bardzo stara i prosta zasada ekonomii. Ale co ja Wam będę
                  tłumaczył, Wy na swój chłopski rozum i tak wiecie lepiej.
                  • sonia1211 Re: poczynania wypycha 21.10.07, 00:38
                    hipohondryk1-calkowicie sie z toba zgadzam ludzie sie jeszcze nie przestawili-za
                    dlugo-calkowity brak zaangazowania w zycie swojego zakladu pracy w to co robia
                    tylko kasa kasa kasa i nie wazne co umie co robi jakie efetky tej pracy odbebnic
                    8 godz moze jeszcze cos ukrasc i problem z glowy byleby dobrze zaplacili
                    Zaznaczam nie jestem zwiazana z tym zakladem i nie jestem pracodawczynia
                    obserwuje tylko wspolpracownikow,teraz nikt nic nie musi nie pasuje mozna nie
                    pracowac
                    • p19451 Re: poczynania wypycha 21.10.07, 15:54
                      Szanowna Soniu każdy medal ma dwie strony, zgadzam się z Tobą iż
                      pracownicy mało utożsamiają się ze swoim zakładem , a wiesz czemu?
                      ponieważ nie wszyscy są traktowani jednakowo, czy wiesz o co mi
                      chodzi? tzn że są równi i równiejsi, nie będę się rozpisywał.
                      Nawet mając parę psów każdy właściciel stara się je traktować na
                      równi a w niektórych zakładach są tzw "faworyci" traktowani jako
                      osoby fachowe aczkolwiek nieskłonne do wyrzeczeń i poświęceń oraz
                      mało znaczący ,obarczani najniewdzięczniejszymi zadaniami i
                      rozliczani z nich "czarnorjaboczy".Pozdrawiam Cię jeśli nie
                      zrozumiałaś o co mi chodzi trudno ale mam nadzieję że są tacy którzy
                      wiedzą co miałem na myśli.
                      • sonia1211 Re: poczynania wypycha 21.10.07, 21:49
                        Szanowny p19451 ależ i owszem zrozumiałam i tu sie z Toba zgadzam,nierówne
                        traktowanie ludzi juz przerabialiśmy i z tym nalezy walczyc ale praca jest praca
                        i przychodzac do niej nalezy ja wykonywac Pozdrawiam
                        • olekw32 Re: poczynania wypycha 27.10.07, 20:42
                          Bylem pracownikiem ZPUE na początku lat 90.Mam niemiłe wspomienia
                          • bruc3k Re: poczynania wypycha 04.12.07, 17:52
                            nom ja tez mam nieciekawe. Ojciec wracał do domu na noc i tyle go widzialem...
                            przez pare lat tak było. Nie marudzil ze ciezko nierowny start czy zle warunki,
                            teraz jest prezem jednego z najwiekszych zakladow w polsce
                            pozdrawiam.
                            • igor35p Re: poczynania wypycha 05.12.07, 17:53
                              bruc3k - o co ci chodzi
                              • bruc3k Re: poczynania wypycha 06.12.07, 11:29
                                o post "olewka" tez mam niemile wspomnienia z tym okresem
    • koslwik07170 Re: poczynania wypycha 06.12.07, 23:24
      A co powiecie na to iz w pieknie połozonym ZPUE niekturzy bez
      jakiego kolwiek wykształcenia(no moze srednie w prywatnej skonczone)
      awansuja na stanowiska jak "SPECIALISTA","BRYGADZISTA","MISTRZ"...
      to jest dopiero chore... a ile ludzi pracuje fizycznie w ZPUE z
      wykształceniem "WYZSZYM" i co nawet niemoga se pomarzyc o tym ze
      kiedys tam moze zostana awansowanii,... ale cóz tak juz jest jak sie
      niema znajomosci...i nic sie na to nieporadzi.. ciekawe czy zarzad w
      ZPUE wie o tym...
    • aaaa85 Re: poczynania wypycha 07.12.07, 09:01
      Inteligentni ludzie wiedzą że wykształcenie to nie wszystko, co z tego że co
      niektórzy "szkoły Wyższe" konczyli, jak brakuje im obrotności. A osobiście wiem,
      że nie wszyscy pracujący w ZPUE "po znajomości". dajcie juz spokój!
      • bruc3k Re: poczynania wypycha 07.12.07, 17:19
        niestety poziom duzej ilosci polskich uczelni jest marny i w wielu sytuacjach
        nie odzwierciedla wiedzy i znajomosci zawodu
    • igor35p Re: poczynania wypycha 07.12.07, 21:29
      wszyscy narzekacie ale sie trzymacie tego ZPUE bo myslicie ze tylko ta firma na
      swiecie a za granica tyle pracy za durze pieniadze i nikt nikim nie pomiata
    • aaaa85 Re: poczynania wypycha 10.12.07, 07:54
      No dobrze mówisz, ale myślę że nie tylko "zagranicka" wchodzi w grę, jak się w
      Polsce poszuka, to i się znajdzie, a ludzie maja tutaj taka mętalność, że
      uczepią się jednej pracy, no i jak tu odejśc, mimo że im źle....- jak sie
      pracuje.......;-)
      • kiler9999 Re: poczynania wypycha 22.12.07, 15:10
        uczepili sie wypycha, przeciez kazdemu tak samo wolno zaczac ... od
        garazu.
Pełna wersja