Pro vsechny dve mile ukolebavky:
Dobru noc, ma mila, dobru noc,
niech Ti je sam Pan Buh na pomoc,
dobru noc, sladce spi,
niech sa Ti zdavaju sladke sny.
Den uz se seseril, uz jste si dost uzili,
Tak hajdy do perin, a ne abyste tam moc radili,
Zitra je taky den, slunko mi to dneska slibilo,
Prejme si hezky sen, a kezby se nam to splnilo.
Aby hur nebylo- to by nam stacilo.
Dajduli, dajduli, aby vicka sklapnuly,
Dajduli, dajdi, kazdy svou perinu najdi.
Zitra, nezli slunko zacne hrat- dobrou noc, a spat...
Pierwsza, morawska ludowa, nie wymaga chyba tłumaczenia. Druga jest Jarka
Nohavicy, w moim tłumaczeniu tak:
Dzień już w noc zmienił się, już pora na spoczynek,
Więc kołderka przykryje Cię, prześpij się, choć odrobinę.
Jutro jest nowy dzień, słonko mi to dziś obiecało,
Życzę, by to, co się śni, i po zbudzeniu nam przetrwało.
Gdy nie będzie gorzej- to nie będzie mało.
Dajduli, dajduli, oczka niech zrobią luli,
Dajduli, dajdi,niech sen Cię utuli.
Zanim słonko jutro zacznie grzać,
Dobranoc, chodźmy spać.
To dobranoc

))
I może ktoś wie, co się mogło stać z moją klawiaturą???? Nie działa mi czeska:
((((