Witam
Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, dlaczego czeskie miasta są takie wyludnione??
Jeżdżę do Czech od ok. 2 miesięcy, zaczęło się od wyjazdów po tani alkohol,
pistacje itd. Ale coraz bardziej podoba mi się kraj, ludzie i teraz właściwie
tydzień bez wyjazdu do Karviny czy Ostrawy jest stracony

I wszystko jest super, gdyby właśnie nie te pustki na ulicach. Gdzie są ci
wszyscy ludzie (sprawdzałam w knajpach - też nie ma)?? Nie mogę być w
Czechach wieczorem ani w nocy, więc może wtedy wychodzą z domów wzorem
południowców?? Strasznie mnie nurtuje to pytanie, zresztą znajomi, których
wzięliśmy ostatnio na wycieczkę, też byli w szoku. Wielkie dzięki za
odpowiedź.
pozdrawiam