hrabalek
13.05.05, 20:43
Co za książka!
Autor to dramaturg czeski, jedna z czołowych postaci "praskiej wiosny",
działacz opozycyjny, współtwórca "Karty 77".
Cieszyłam się na dobrą zabawę- dowiedziawszy się wcześniej ,że czeka mnie
dawka sporego "czarnego humoru" przypuszczałam , że to pewnie będzie
kolejny "trup w każdej szafie", zmylił mnie już sam tytuł, gdyż uważałam ,że
Kacica - to pewnie imię dziewczyny, a okazało się , że to żeńska forma zawodu
kat.
Zaczęło się wesoło , bo rzeczywiście na groteskę zakrawało utworzenie szkoły
katów. Jednym z uczniów miała być -po raz pierwszy dziewczyna Lizinka
Tacheci. Dziewczę to do dwóch zliczyć nie umiało, ale miało w sobie to coś ,
co przyprawiało o zawrót głowy samego profesora , założyciela Vlka(nazwisko
pasuje jak ulał do tej bestii).
Mój radosny nastrój prysł jednak w momenci , kiedy Kohout zaczyna opisywać
historię katów w dziejach naszej ludzkości. Wydaje mi się,że sobie ze mnie
żartuje i wymyśla niestworzone, okropne rzeczy. Poczułam się jakbym dostała
w gębę w momencie opisu tortur stosowanych przez hitlerowców, teraz już
zaczynam w pełni rozumieć ,że ta książka nie jest do śmiechu.Kohout opisuje
świat stworzonej szkoły katowskiej , jak by miał to być opis pierwszej
lepszej szkoły , daje do zrozumienia, że wszystko w wykonaniu człowieka jest
możliwe. Opisy tortur graniczą z sado -masochizmem, jednak Kohout nie czyni
tych opisów tylko po to ,żeby czytelnik tak pomyślał, cały czas
uświadamia ,że system czyni "człowieka człowiekowi wilkiem"- i nie przebiera
wcale- ten system- w środkach.
Być może trafnym jest zwrócenie uwagi na entymologiczną bliskość
słów "egzekucja" i "egzekutywa".
Nie będę pisać ,że to mądra wspaniała nietuzinkowa książka, bo jeśli ją
gdzieś znajdziecie w zakątkach bibliotek, to ona obroni się sama.
Poszukajcie!
Wydana w 1995 roku w serii"Vademecum interesującej prozy" Muza SA.
Pozdrawiam.