Dodaj do ulubionych

Obiadki o 11

04.10.08, 10:41
Chodzicie na obiady stravenkove? Ja na poczatku sie migałam, bo obiad o 11 był
jakims absurdem, ale szybko sie zorientowałam, że na tych obiadkach się można
dowiedzieć wszystkich plotek firmowych i zasymilowac z otoczeniem. I teraz
chodze, choc czasem mam wrazenie, ze koniecznosc jedzenia np zupki
zabijackovej to zbyt duze poswiecenie...(Dla tych, co nie mieli okazji tego
jesc- smakuje jak zupa z kiszki, wg kolegi to zupa z martwej świnismile))
W sumie mamy 3 knajpy w zasiegu i codziennie o godz 11 jest czytanie
wszystkich menu i narada, dokad dzis pojdziemy.
I musze powiedziec, ze strasznie lubie te klimaty, nawet jesli obiadki sa
takie sobie.
Obserwuj wątek
    • agnes090 Re: Obiadki o 11 04.10.08, 23:20
      obiadki nie obiadki.. ja im wszystko wybaczam i lubie ich klimaty
    • daghda.irish.pub Re: Obiadki o 11 05.10.08, 01:41
      Asymilacja z otoczeniem... chodzić chodzę, ale moi koledzy patrzą na mnie z
      potępieniem, gdy mówię że o 9 jadłem śniadanie i nie jestem specjalnie głodny...

      Rohliki, oběd v 11h, burčák... Czechy rządzą!
      • bohemia1 Re: Obiadki o 11 05.10.08, 11:13
        Jak się dzień zaczyna o 5-6, to obiad się je o 11 ;-D
        • pampeliszka Re: Obiadki o 11 05.10.08, 14:08
          Ja zamiast sniadania pije kawe i jem pol rohlika, wiec o tej 11 faktycznie
          jestem juz glodna...Jak przy okazji spotkan mamy obiad dopiero o 13, to umieram
          z głodu, hehe. Grunt, to psychiczne nastawieniesmile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka