tomi_22
29.09.05, 13:40
Ano, dzieje sie tak. Jadac na Kirchberg, od strony czerwoniego mostu - zaraz
jak sie jedzie w dol, kolo Court of Justice, stoje sobie "chlopcy radarowcy".
Stoja tak, ze zupelnie ich nie widac, zlewaja sie z autami na parkingu oraz z
ludzmi. Widac ich, ale jak sie ich mija, lub machaja zeby STAC! :)
I o co sie rozchodzi? Chodzi o to, ze jadac z mostu, czesto ma sie ladna
pradkosc niekiedy powyzej 80-100km/h - tak ladnie, czesto pusto i w dol :)))
Panowie sa wyposazeni w bardzo ladny radar z kamera cyfrowa, na ktorej ladnie
widac zblizenie na "klienta", jego rejestracje, predkosc, date, czas, oraz
niekiedy glupi, szyderczy usmiech - ze tak ladnie autko "leci".
Ile to kosztuje - wiadomo, ograniczenie do 50ciu, duzo pieszych = nie ma
przebacz.
Radze uwazac.
Ps
Nie, ja mandatu nie zlapalem, ale mialem szczescie. Raz ktos ich pytal o
droge i byli "zajeci" a raz pokazywalem, ze tam stoja, i jachalem wolno. Lecz
mimo tego zauwazylem ich dopiero jak minalem.