Dodaj do ulubionych

Mój kot i choinka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 23:28
Mój kot ściąga bąbki z choinki i w pyszczku roznosi je po całym domu. Trzeba
uważać by żadnej nie rozdeptać. Leżą pod stołem, w przejściu, na kanapach.
Boję się nocą chodzić do łazienki by bosą nogą nie wejsć na bąbkę. Dorosły
kicia, a takie się go żarty trzmają.
Obserwuj wątek
    • Gość: kluba1 Re: Mój kot i choinka IP: *.we.client2.attbi.com 09.01.04, 23:48
      od lat, czyli od czasu gdy mam koty , nie mam szklanych zabawek. sa bardzo
      ladne nietluczace sie zrobione z innych materialow i koniec.
    • Gość: mel Re: Mój kot i choinka IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 10.01.04, 12:26
      Moge cie pocieszyc - moja kocica zwalila mi raz w nocy na glowe cala choinke!
    • mysikluliczek Re: Mój kot i choinka 10.01.04, 21:16
      Ja rozebralam choinke juz tydzien temu: byla w fatalnym stanie:)) Kilka bombek
      stluczonych, a dolne galazki "wymamlane". W przyszlym roku kupie plastikowe
      ozdoby, to moze dluzej postoi
      • Gość: hania Re: Mój kot i choinka IP: *.arcor-ip.net 11.01.04, 16:57
        To znaczy,ze nie tylko moje koty tak rozrabiaja.U mnie tez bombki leza
        porozwalane wszedzie,potloczonych nie zlicze,a choinka sluzy jako drzewo do
        skakania,chowania,wspinania i spania.Jonasz cierpliwie sciaga bombki jedna po
        drugiej a pozniej bawi sie tymi dzyndzlami do wieszania bombek.Dwie ulubione
        zabawki to te dzyndzle i waciki do uszu.
    • Gość: malina Re: Mój kot i choinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 17:04
      Mam sztuczną choinkę, ale kitek uznał, że to nie szkodzi i szarpie pazurami
      pieniek. Dziś zobaczyłam, że na dole, przy podstawce już fruwa jakiś plastik.
    • Gość: Lenka Re: Mój kot i choinka IP: *.chello.pl 11.01.04, 19:15
      ha ha ha,skąd ja to znam?
      Mój kot wskakiwał na choinkę i ją przwracał.Zdarzało się też że łapką któraś z
      kotek tłukła bombkę.Ale tak było na początku,teraz je taka zabawa już nie bawi
      (na szczęście).
    • magda010 Re: Mój kot i choinka 11.01.04, 22:17
      Moj to samo. Ma caly tor obmyslany do wskakiwania na choinke. Najpierw
      wskakuje na telewizor, potem na najwyzsza szafe i jazda na choinke. Choinke
      przyczepilismy tez od sufitu - na taki haczyk, wiec sie nie przewraca, ale
      wszystko sie trzesie i bombek kilka tez juz poszlo. Na dodatek zjada lamete, a
      potem wymiotuje.
    • Gość: at bombki nie, ale... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.04, 10:52
      bombki wiszą nietknięte, ale słomkowe gwiazdki... poezja. Ciekawe, że słomkowe
      aniołki nie cieszą się takim wzięciem. Natomiast wszystko to odeszło w cień
      zapomnienia, gdy na choince pojawiły się (już po świętach) małe, kolorowe
      drewniane zabaweczki: szaleństwo!! Dzwoneczki się świetnie toczą, narciarzom
      bajecznie urywa się narty a mikołajom czapeczki :))Aż miło posłuchać, gdy nocą
      koteczki robią sobie przerwy w gonitwach, by posiedzieć pod choinką ;))
    • Gość: Tina Re: Mój kot i choinka IP: 5.2.* / *.chello.pl 12.01.04, 15:52
      A to ja dodam jeszcze, że moje kocie szczęście jako kocie dziecię miało na sumieniu oświetlenie choinkowe już w Wigilię, jak niedługo potem rozbieraliśmy choinkę, zdejmowaliśmy je w ok. 15 cm. kawałkach. Rok później było już tylko w trzech, a w tym roku (odpukać) na razie działa. Zdejmowanie bombek to norma, to jej nie przeszło - tylko kupiliśmy plastikowe. Uwielbia jeszcze ciągnąć za wszelakie ozdobne łańcuchy, najlepiej z całą choinką. Dlatego nasza choinka obwieszona jest łańcuchami tylko w górnej części:D
    • Gość: frrancuzka Re: Mój kot i choinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 12:40
      Skad my to znamy :)) Od kilku lat mam ozdoby ze słomy, super lekkie i nie da
      sie ich tak łatwo stracic ( można przewrócic choinke, co sie zdarza )
      Co do wacików do czyszczenia uszu to moja kociczka nie zna lepszej zabawki i
      mogą sie schowac w kat nakręcane myszy, piłęczki i kulki z papieru
      pzdr spod choinki
      frran
    • Gość: Marta Re: Mój kot i choinka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.04, 13:28
      Czesc, od momentu kiedy w moim domu pojawiły sie koty, po pierwsze musiałam
      kupić sztuczną choinkę, po drugie wymienić wszystkie ozdoby na
      sztuczne.Niestety pierwsza choinka była za słaba i sie złamała pod ciężarem
      jednego z kotów.Obecna choinka jest już w domu 3 lata i jak narazie dobrze się
      trzyma :) Została przywiązana, więc się nie przewraca.Koty uwielbiają się
      wspinać na nią szczególnie nocą, ozdoby są porozrzucane po całym mieszkaniu.
      Dlatego zwykle choinka ubierana jest po pare razy :)Mam też psy,które
      wspólpracuja z kotami,koty zrzucają, psy niszczą ;)Zabawa na całego :-)Ale
      życie bez zwierząt było by bardzo nudne!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka