Dodaj do ulubionych

zolw - problemy

09.02.02, 19:56
Hej. Od 10 lat mam zolwia greckiego (teoretycznie - tak powiedziala pani w
sklepie zoo, ale po przeczytaniu opisu rasy mam watpliwosci). W kazdym razie od
jakiegos czasu nie jest on taki jak kiedys. Dawniej byl aktywny, sam jadl
(nawet paprochy z dywanu), szybko chodzil. Po pewnej zimie przestal unosic
skorupke z dywanu. Po prostu podciagal sie na lapkach...ale ostatniego lata
przeszedl sam siebie, bo podciaga sie juz tylko na przednich. Czucie w tylnych
ma, bo reaguje na bodzce. Do weterynarzy nie mam zaufania, bo kiedy przeyjde z
nim do lecznicy to wzbudzam wsrod nich niemala sensacje. Raz trafilam na pana
doktora, ktory w jakims stopniu sie na gadach znal...no i wlasnie on wzbudzil
moje watpliwosci. Zaznaczyc musze, ze moj zolw przeszedl przynajmniej dwa
zapalenia gornych drog oddechowych, i musial przyjmowac zastrzyki. Wiekszosc
weterynarzy wstrzykiwala lek w poblize tylnych lapek..ale ten jeden powiedzial,
ze tego robic nie nalezy, bo moze dojsc do porazenia nerwow...zastanawiam sie
czy to nie dlatego przestal chodzic..Poza tym tej zimy w ogole nie otwiera
oczu. Budze go regularnie i wkladam do pyszczka jedzenie ktore on -chyba
odruchowo-polyka, ale ile to moze trwac? Czy ktos domysla sie co moze byc tego
przyczyna? Temperature ma odpowiednia. A moze jest jakis godny polecenia
specjalista od gadow w lubuskiem? Z gory dzieki
Obserwuj wątek
    • Gość: Virge Re: trochę OT IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.02.02, 11:38
      Witaj, ja również jestem z lubuskiego, a dokładnie z Żar i z tego, co się
      orientuję to chyba żaden z wetów w moim mieście nie zna się zbytnio na
      żółwiach. Mam kota i sytuacja jest troszkę podobna, tylko jeden zna się dobrze
      na kociakach i muszę do niego iść przez pół miasta, ale warto.
      • Gość: sollie Re: trochę OT IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.02.02, 17:28
        dzieki :)
    • Gość: tom Re: zolw - problemy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 25.02.02, 12:44
      Co do braku apetytu - moja Pani Weterynarz zaaplikowała mojemu gadowi kroplę jakiegoś specyfiku który podaje się dzieciom na apetyt - fantastyczna odmiana: myślałem że żółw - niejadek zakończy życie /nic nie jadł, nie pił, nie ruszał się/ - a teraz zjadłby konia z kopytami i biega po akwarium w poszukiwaniu żarcia.
      • Gość: sollie Re: zolw - problemy IP: *.miraco.pl 02.03.02, 23:11
        dzieki Tom...jeszcze tylko powiedz jaki dokladnie to byl specyfik i jak go
        dawkowac?
    • Gość: PATRYCJA Re: zolw - problemy IP: *.pszczyna.sdi.tpnet.pl 17.05.02, 11:22
      JA TEŻ MAM ŻÓŁWIA ALE NA SZCZĘŚCIE NIE MAM Z NIM TAKICH PROBLEMÓW.
    • penutka Re: zolw - problemy 12.09.02, 22:19
      Cześć! Co tam z Twoim żółwiem? Odpisuję na post dopiero teraz, bo przypadkowo znalazłam to forum. Mój żółw
      stepowy cierpiał na to samo, tzn. podciągał się na przednich łapach, prawie nic nie jadł, ale dodatkowo miał rzadkie
      odchody o brzydkim zapachu. W książce pt. �Żółwie, moje hobby� wyczytałam, że może to być oznaką salmonelozy i
      zasugerowałam to pani weterynarz. Pani dała żółwiowi zastrzyk z antybiotyku, niestety nazwy nie znam i od tej pory
      (minęło około trzech miesięcy) żólwiowi jest trochę lepiej, tzn. więcej je i trochę lepiej się porusza. Kał ma już też
      normalny. Jeszcze niezupełnie dobrze chodzi, ale już przynajmniej do chodzenia używa wszystkich nóg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka