sollie
09.02.02, 19:56
Hej. Od 10 lat mam zolwia greckiego (teoretycznie - tak powiedziala pani w
sklepie zoo, ale po przeczytaniu opisu rasy mam watpliwosci). W kazdym razie od
jakiegos czasu nie jest on taki jak kiedys. Dawniej byl aktywny, sam jadl
(nawet paprochy z dywanu), szybko chodzil. Po pewnej zimie przestal unosic
skorupke z dywanu. Po prostu podciagal sie na lapkach...ale ostatniego lata
przeszedl sam siebie, bo podciaga sie juz tylko na przednich. Czucie w tylnych
ma, bo reaguje na bodzce. Do weterynarzy nie mam zaufania, bo kiedy przeyjde z
nim do lecznicy to wzbudzam wsrod nich niemala sensacje. Raz trafilam na pana
doktora, ktory w jakims stopniu sie na gadach znal...no i wlasnie on wzbudzil
moje watpliwosci. Zaznaczyc musze, ze moj zolw przeszedl przynajmniej dwa
zapalenia gornych drog oddechowych, i musial przyjmowac zastrzyki. Wiekszosc
weterynarzy wstrzykiwala lek w poblize tylnych lapek..ale ten jeden powiedzial,
ze tego robic nie nalezy, bo moze dojsc do porazenia nerwow...zastanawiam sie
czy to nie dlatego przestal chodzic..Poza tym tej zimy w ogole nie otwiera
oczu. Budze go regularnie i wkladam do pyszczka jedzenie ktore on -chyba
odruchowo-polyka, ale ile to moze trwac? Czy ktos domysla sie co moze byc tego
przyczyna? Temperature ma odpowiednia. A moze jest jakis godny polecenia
specjalista od gadow w lubuskiem? Z gory dzieki