Dodaj do ulubionych

kot i kwiatki

IP: 213.77.87.* 30.01.04, 09:21
bardzo proszę o rady jak oduczyć kotka jedzenia kwiatków doniczkowych. Jak na
razie moje zabiegi okazują się bezskuteczne. Czy ktos ma na to sprawdzony
sposób?
Obserwuj wątek
    • Gość: m Re: kot i kwiatki IP: *.bm.cm-uj.krakow.pl 30.01.04, 12:46
      mam ten sam problem. dzis zamierzam kupic i rozpylic płyn przeciw obgryzaniu
      paznokci u dzieci, podobno gorzki i nieszkodliwy. napisze za kilka dni co z
      tego wyszlo
    • neeki Re: kot i kwiatki 30.01.04, 13:12
      ja moich oduczyc nie zdolalam. raz znalazlam kota spiacego w moim pieknym
      anturium, owinal sie wokol kwiatka i umilal sobie relaks obgryzaniem lodyzek.
      przegonilam go. jak rano sie obudzialam to juz nie mialam kwiatka, w zemscie
      wrocil i obgryzl wszystki dokladnie lodyzki. ostatecznie kwiaty przegraly z
      kotami i tylko sie pilnuje zeby zadnych trujacych nie bylo.
    • Gość: sara Re: kot i kwiatki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.04, 13:47
      Witajcie
      Powiem szczerze że ja nie mam takiego problemu ,choć w domu mam dużo kwiatów.W
      lecie wychodzę z miom pupilem na spacery podczas których podjada trawkę
      natomiast w zimie kupuję mu kocią trawkę i choduję na oknie.I to mu wystarcza.
      Ale mój kocur nie jest ideałem. Ja natomiast nie mogę sobie poradzić z jego
      regularnym sikaniem do kwiatków ktore stoją w dużych donicach na ziemi.
      Pozdrowienia
    • Gość: Marta Re: kot i kwiatki IP: *.chello.pl 31.01.04, 11:27
      Ja się poddałam! Mam tylko dwa kwiatki... obgryzione! Jak przyniosłam do domu
      piękną dracenę, to została zjedzona w przeciągu trzech dni, to podobno koci
      przysmak! Nawet jak wychodowałam kotom "kocią trawkę" to i tak siedziały na
      kwiatach.
      • Gość: Lenka Re: kot i kwiatki IP: *.chello.pl 31.01.04, 11:33
        Dlatego u mnie nie ma żadnych kwiatków doniczkowych,a jak jakieś się dostanie
        na imieniny czy urodziny to się je chroni stawiając wazon w kuchni i nie
        wpuszczając tam kociarni.Niestety nie jest to łatwe,bo kot jest cwany i
        potrafi "zaplątać się" miedzy nogami i wejść z nami do kuchni.
        • hania261 Re: kot i kwiatki 31.01.04, 12:06
          Ja wysialam trawe dla kotow,jedna mam w kuchni druga w pokoju,korzystaja z
          niej i z biednego papierusa,regularnie kopia doly w doniczkach(mam duze kwiaty)
          na juce wspinaja sie i ostrza pazury,spia w jej doniczce.Zawsze ziemia jest
          porozwalana a wieksze grudki rozrzucane po calym mieszkaniu.Oczywiscie wiedza,
          ze tak nie mozna dlatego robia to w nocy.Dzisiaj tez spadla doniczka na
          podloge winnego nie bylo na miejscu przestepstwa:-)))
    • neeki Re: kot i kwiatki 31.01.04, 12:48
      u mnie to wazony lecialy na podloge bo koty lubily sie bawic wymyslnymi
      kompozycjami ;)
      no coz jedni maja kwiaty a inni koty ;) co kto lubi.
      • Gość: Bea Re: kot i kwiatki IP: 213.17.152.* 31.01.04, 15:06
        Wysiać "kocia trawke". Czytałam o pewnym sposobie na koty, które niszczą
        rosliny ogrodowe: trzeba wysiać kozłka lekarskiego (waleriana) w miejscu
        bezpiecznym. Poniewaz koty uwielbiaja kozłka zaczynaja przebywac w t6ym
        miejscu. Moze warto wypróbowac ten sposób w domu?
    • Gość: m.pw Re: kot i kwiatki IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 31.01.04, 16:44
      ...oduczyłam tak: gdy kotek zbliżał sie do kwiatka (różny powód- ogryzanie,
      ostrzenie pazurów)sikałam na niego woda z pojemnika do zrasznia kwiatów. zanim
      kot obejrzał się kto to zrobił chowałam psikawke i udawałam głupa. W ten sposób
      kot myslał że to kwiatki sa wredne a nie ja. Pozwalam bezkarnie jeść papirusa,
      albo w lecie przynoszę ze dworu taką ostra trawe.
      Sposób na sikanie był podobny - tez psikawka. Żadne polewanie antykotem czy
      pryskanie pefumami nie dawało rezultatu, a co gorsze pzryczyniło sie do zagłady
      kilku kwiatków
      • Gość: m Re: kot i kwiatki IP: *.bm.cm-uj.krakow.pl 02.02.04, 09:01
        a skąd się bierze kocią trawkę?
        • Gość: mysikluliczek Re: kot i kwiatki IP: 212.244.32.* 02.02.04, 09:55
          do kupienia w sklepie zoologicznym
      • Gość: goskat Re: kot i kwiatki IP: 213.77.87.* 02.02.04, 12:12
        moze i z tym spryskiwaczem to jest myśl... jeszcze poczekam na efekty płynu do
        obgryzania paznokci...
        a trawkę i tak im wysieję:-)
    • goc.jola Re: kot i kwiatki 02.02.04, 14:03
      Ta ostra trawa to perz. Zdaje się, że najlepszym sposobem jest wykopanie kępki
      perzu - pełno go wszędzie - i zasadzenie w doniczce. Chyba wszystkie koty
      niezawodnie go jedzą, czego, sądząc z postów na tym forum, nie można powiedzieć
      o kociej trawce. Ja zrobię tak w tym roku, choć moje obecne koty jakoś nie
      interesują się kwiatami doniczkowymi (kiedyś miałam ten problem, załatwiły mi
      całkiem już dorodną palmę). Może nie odpowiadają im gatunki, które teraz mam?
      Natomiast moja nieżyjąca już kotka Duszka, gdy wypuszczałam ja na dwór
      (wychodziła tylko okazjonalnie i pod moją kontrolą), rzucała się na trawę i
      jadła ją po prostu garściami, jak - nie przymierzając - krowa :)
      Ale rzygała po tym już zupełnie jak kot.
      Kwiatki,które chcemy uchronić, najlepiej posadzić w doniczkach podwieszanych
      pod sufitem, oczywiście jeśli wymiary roślin na to pozwalają.
      W innych przypadkach pozostaje chyba tylko sposób lansowany przez m.pw. -
      no i perz w doniczce.
      --
      Jola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka